| Wyspa Slonca na Jeziorze Titicaca |
| Wtorek, 25 Grudzień 2007 15:22 | |
|
Drugi dzien nad Jeziorem Titicaca zaczelismy od pobudki okolo 7 rano i szybciutko, jeszcze bez sniadania, poszlismy do portu po bilety na Wyspe Slonca. Tak jak sie spodziewalismy, byly sporo tansze niz w centrum i u naganiaczy. Chwile potem jedlismy juz sniadanie na lodzi.
Na Isla del Sol plynelismy okolo 2 godzin, tzn do jej czesci polnocnej, bo do poludniowej doplywa sie juz po okolo 1h30. My jednak chcielismy przejsc cala z polnocy na poludnie grzbietem wyspy, z ktorego rozposcieraly sie przepiekne widoki na obie strony wyspy - wschodnia i zachodnia. Oczywiscie znow okazalo sie, ze trzeba placic jakas "wejsciowke" do polnocnej czesci, co ominelismy fortelem schodzac ze szlaku i wdrapujac sie na niego kilkaset metrow dalej. Nie przewidzielismy jednak, ze na granicy polnocy z poludniem, bedzie kolejna brameczka dla gringos. Nie wzielismy nawet tego pod uwage finansowo, bo mielismy ze soba 10 boliwiano i reszte w 100-dolarowkach, wiec gosc skasowal nas tylko na jeden bilet, bo jak zobaczyl zielona setke to jojknal - podobnie jak kobieta w kawiarni w Quito ;) W sumie przejscie Wyspy Slonca zajelo nam okolo 2,5 godziny. Po drodze nas trochespieklo, bo slonce wsciekle, wysokosc ponad 3,5 tys m n.p.m., wiec opala duzo szybciej i duzo szkodkliwiej i po trzecie szlismy grzbietem, gdzie wialo dosc mocno i ciepla nie bylo czuc. Schodzac do portu w poludniowej czesci wyspy trafilismy jeszcze na Schody Inkow i ich Swiete Zrodelko. Nie warte uwagi i po okolo godzinnym odpoczynku nad brzegiem Jeziora Titicaca o godzinie 14:45 odplynelismy do Copacabana. Po przyplenieciu do miasteczka poszlismy od razu na Plaza Sucre (Rynek), skad odjezdzaly colectivo oraz autobusy do La Paz. Obczailismy godzine objazdy, wrocilismy po duze plecaki i wpakowalismy sie do autobusu, ktory wydawal sie bezpieczniejszy i bardziej wygodny. Wyruszylismy o 18:00, aby kolo 19 zatrzymac sie na przeprawe promowa. Wszyscy pasazerowie do malej lodki, a autobus na platforme. Kilkanascie minut pozniej bylismy juz z powrotem w autobusie jadacym wprost do La Paz. Komentarze (0)
![]() Dodasz coś od siebie? :)
|
|
• Singapore is a FINE city mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern... |
| ablka |
|
• Dziewczyna z parku świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku.... |
| oliffi |
|
• Dziewczyna z parku Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co... |
| Maciek |
|
• Singapore is a FINE city a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio... |
| stefek |
|
• Dziewczyna z parku Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil... |
| arica |
|
• Rozmowy polsko-chińskie Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,... |
| Andrzej |
|
• Denga w Tajlandii, Malezji, Si... Dzięki Agata za poprawki
Nurtuje mnie jedna kwestia...
|
| Andrzej |
|
• Dziewczyna z parku Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ... |
| Zbig |