|
Poniedziałek, 07 Maj 2012 09:01 |
|
Ile to już razy kupiliśmy w Chinach coś, co wyglądało na rzecz nam znajomą, a potem nadchodziło wielkie rozczarowanie? Wiele! Wygląda jednak na to, że niczego się nie nauczyliśmy i ciągle popełniamy ten sam błąd. Dlaczego?
|
|
Zmieniony ( Piątek, 11 Maj 2012 02:38 )
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 29 Kwiecień 2012 14:27 |
 Rozstaliśmy się z naszymi rowerami. Są pewnie teraz jakieś dwa tysiące kilometrów od nas, a my najnormalniej w świecie za nimi tęsknimy. Góry prowincji Yunnan pozostaną nam na długo w pamięci, jako jedne z piękniejszych rejonów świata, jakie było nam do tej pory zobaczyć.
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 29 Kwiecień 2012 16:01 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 23 Kwiecień 2012 17:13 |
|
Jest taki chiński zwrot, który raz mnie śmieszy, raz irytuje, a czasem po prostu witki opadają człowiekowi, bo różnica kulturowa jest tak potworna, że żaden kulturoznawca tutaj nie pomoże. O zakład idę, że każdy kto był w Chinach i próbował swoich sił w języku chińskim odbił się choć raz od tej chińskiej niemocy! Wrrr...
|
|
Zmieniony ( Środa, 02 Maj 2012 09:33 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 16 Kwiecień 2012 04:55 |
|
Chiny, Chiny, Chiny... tak ogromne i tak różnorodne. Za każdym razem, gdy odwiedzam ten kraj, zaskakują mnie czym innym. Uderzają z różnych stron i nie sposób się obronić. Nie dziwią mnie już tłumy, wieczny hałas, nie drażni mnie brud, smród, smog i walające się śmieci. Odporny jestem na to, że ciągną mnie za włosy na rękach i za brodę. Ciągle trochę irytuje mnie jednak brak przestrzeni osobistej i skracanie dystansu cielesnego przez Chińczyków do kilku centymetrów. Tym razem jednak Chiny zaskoczyły mnie jeszcze bardziej, a najbardziej w Wielkanoc.
|
|
Zmieniony ( Środa, 02 Maj 2012 16:14 )
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 21 Marzec 2010 15:31 |
|
Bajkowe tarasy ryzowe za nami, ale przed nami region Xishuangbanna. Slynie on ze swietnych tras trekingowych w okoliczne gory, ale...
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 21 Marzec 2010 15:38 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 17 Marzec 2010 23:35 |
|
Po tygodniu spędzonym w domu Grega, wyrobieniu wizy do Wietnamu i całkowitym wyleczeniu wszelkich nieżytów, wyruszyliśmy w kierunku laotańskiej granicy. Zanim jednak tam dotarliśmy zatrzymaliśmy się na kilka dni w miejscu, które okazało się cudem natury, a do którego nie docierają (jeszcze) turyści.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 30 Maj 2011 04:41 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 15 Marzec 2010 13:39 |
Dziś pytanie do fachowców, kulturoznawców lub językoznawców. Poniżej zamieszczamy filmik z chińskiej knajpki, aby wprowadzić Was lepiej w klimat i trochę nakreślić sytuację. Pytanie brzmi co znaczy słowo, które pada w tle w okolicy sekundy 11 i 15 poniższego filmiku..Na moje ucho to jakieś "gęgorning", ale jak już podróżowanie po Chinach mnie nauczyło, wcale nie musi to tak brzmieć, jak ja to słyszę ;)
|
|
Zmieniony ( Sobota, 13 Marzec 2010 06:45 )
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 13 Marzec 2010 17:16 |
|
Kunming to chińskie miasto, które podbiło serce niejednego turysty. My do nich raczej nie należymy. Mimo to, dzięki pewnemu spotkaniu, zawsze będziemy ciepło wspominać pobyt w tym mieście.
|
|
Zmieniony ( Sobota, 13 Marzec 2010 06:47 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 10 Marzec 2010 07:23 |
|
Z Kantonu zrobiliśmy mały skok do miasta Kaiping. Co prawda samo miasto zbyt dużo do zaoferowania nie ma, ale okolice to istny raj dla osób, które lubią architekturę pomieszanych styli – chińskiego i zachodniego.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 08 Marzec 2010 15:46 )
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 07 Marzec 2010 10:43 |
|
Kanton jest specyficznym miastem na warunki chińskie. Po pierwsze ze względu na język, pod drugie ze względu na języki obce i po trzecie ze względu na stosunki z Zachodem.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 08 Marzec 2010 09:17 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 04 Marzec 2010 07:59 |
|
Do Kantonu przyjeżdżam po raz pierwszy. Słyszałem o nim dużo – świetna kuchnia, język kantoński wzbogacony o kolejne trzy tony w stosunku do TYLKO czterech mandaryńskich czy w końcu kolonialne pozostałości w postaci budynków i świątyń. Zaskoczyło mnie jednak co innego z czego nie zdawałem sobie do końca sprawy.
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 20 Kwiecień 2010 09:26 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 01 Marzec 2010 09:51 |
|
Dzisiaj coś dla dziewczyn. Będą suknie ślubne, makijaż, sesje zdjęciowe z wybrankami życia – same romantyczne chwile, ale wszystko to w chińskim wydaniu i z zachodnim tłem...
|
|
Zmieniony ( Sobota, 27 Luty 2010 10:55 )
|
|
Więcej…
|
|
Piątek, 26 Luty 2010 12:46 |
|
W pociągu do Xiamen mieliśmy okazję poobserwować w jaki to sposób Chińczycy zabijają nudę w trakcie długiej podróży. A trzeba przyznać, że czasu na te obserwacje mieliśmy sporo, bo podróż z Nanjing do Xiamen trwała 32 godziny.
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 09 Marzec 2010 13:32 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 24 Luty 2010 09:25 |
|
W końcu przeszedł czas, żeby poznać jakieś nowe zakątki wschodnich Chin. Wyjechaliśmy więc z Szanghaju, zabierając ze sobą Jaśka, do Suzhou i Nanjing, czyli prowincja Jiangsu. Nigdy nie poświęciłem jej więcej uwagi niż sam tranzyt do/z Szanghaju. Jednak teraz widzę, jak dużo ominąłem, bo oba miasta są sympatyczne.
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 22 Kwiecień 2010 17:21 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 22 Luty 2010 14:15 |
|
Po nocy spędzonej w pociągu, lekko zmęczeni dotarliśmy do Szanghaju. Tam czekała na nas pewna przyjazna dusza, która udowodniła nam, że polska gościnność jest jak najbardziej obecna w Chinach.
|
|
Zmieniony ( Piątek, 19 Luty 2010 14:57 )
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 20 Luty 2010 13:11 |
|
Pekin kojarzony jest ostatnio z Igrzyskami Olimpijskimi, a poza tym głównie z zabytkami i miejscami takimi jak Zakazane Miasto, Plac Tienan’men i Wielki Mur Chiński, który przebiega niedaleko na północ od miasta. To wszystko jednak już było, mam to za sobą, ile razy można oglądać te same miejsca. Fani Pekinu i Chin może powiedzą – w nieskończoność. Może i tak, ale ja jednak do nich nie należę, mimo, iż ten kraj często gościł na mojej trasie. Zawsze jednak w Pekinie i innych miastach Chin pociągało mnie co innego, coś na co nigdy nie miałem dość czasu, bo były ważniejsze rzeczy, które trzeba było zobaczyć, bo grupę to mało interesowało, bo może następnym razem, bo coś tam. W końcu więc ten następny raz nadszedł...
|
|
Zmieniony ( Piątek, 18 Luty 2011 05:56 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 18 Luty 2010 07:29 |
|
Golmud to jak na warunki chińskie nie duże miasto, "trochę ponad milion ludzi" ;) Nic w nim ciekawego nie ma poza faktem, że przecinają się tu dwie drogi kolejowe - z zachodu na wschód i z północy na południe. Właśnie ta południowa interesowała nas najbardziej - nielegalnie do Tybetu.
|
|
Zmieniony ( Piątek, 23 Kwiecień 2010 21:25 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 17 Luty 2010 07:13 |
Ponad tydzień zajęło nam przejechanie południowego Szlaku Jedwabnego od granicy pakistańskiej do Golmud. Długo, ale to, dlatego, że w grę wchodził tylko transport kołowy i duża cześć trasy stanowiła Pustynia Taklamakan.
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 14 Luty 2010 08:27 )
|
|
Więcej…
|
|
|