| Pekin od innej strony |
| Sobota, 20 Luty 2010 12:11 | |||||||||||||||
|
W parkach się śpiewa. Jest dyrygent i grupa ludzi podzielona na dwie drużyny – prawie jak za dawnych czasów, kiedy grało się w „ogień i wodę”. Grupy stoją po przeciwnych stronach, a dyrygent w środku. Za nim gra kapela lub puszczana jest muzyka z magnetofonu. I wszyscy śpiewają. Zobaczcie sami jak to wygląda w rzeczywistości: Śpiewający Chińczycy W parkach uprawia się... Tai Chi. Pierwszy raz z Tai Chi praktykowanym przez Chińczyków spotkałem się w 2005 roku w Xi’an, gdzie około stu osób w tym samym momencie wykonywała tę samą figurę. Niektórzy nazywają to medytacją, inni formą samodoskonalenia. Co Chińczyk to inna definicja, ale pewnie prawdę znajdziecie w Wikipedii. ;) Czym by Tai Chi nie określić bardzo fajnie obserwuje się je z boku. Choć sam Tai Chi nigdy nie uprawiałem, to jednak chwilę się przyglądając mogłem zauważyć, kto jest początkujący, a kto jest kilka poziomów wtajemniczenia wyżej. Miękkie i płynne ruchy, idealnie zgrane z muzyką, naprawdę świetnie się na to patrzy. W parkach się biega. To chyba nikogo nie dziwi. U nas tez się w parkach biega. Nudaa... W parkach można poćwiczyć W niektórych chińskich parkach (np. tym przy Świątyni Nieba) zainstalowane są różne przyrządy do ćwiczeń – mogą to być wiszące kółka na linach, drążki do podciągania, czy też dwa drążki gimnastyczne. Chińczycy, co ciekawe głownie starsi przychodzą do parków i ćwiczą na tych przyrządach. Młodzi pewnie w tym czasie chodzą na siłownie. Ot taka różnica pokoleń... W parkach się tańczy? A tańczy się! I to jak! Leci muzyczka „live”, lub z jakiegoś grajo-sprzętu, Chińczycy dobierają się w pary i tańczą np walca, albo innego obkręcańca. Wygląda to rewelacyjnie. Nikt się przy tym nie krępuje i nie zastanawia czy wygląda dobrze, czy głupio i że kobieta tańczy z kobietą, lub facet z facetem, albo że komuś coś nie wychodzi. Oni się przy tym po prostu świetnie bawią, a co! Taniec w parach... ...i w grupie, tak bardziej “kolektywnie”, po chińsku :) W parkach gra się w chińskie szachy. To raczej nie dziwi, bo jest to i częsty obrazek na ulicach różnych chińskich miast, niemniej poza samą grą najbardziej lubię obserwować debaty i emocje jakie towarzyszą gapiom obserwującym zmagania dwóch graczy. ![]() W parkach gra się na instrumentach. Gitara, flet, skrzypce a nawet harmonia – takie oto instrumenty można zobaczyć w chińskich parkach. Oczywiście grające osoby są otoczone wianuszkiem słuchaczy, a czasem do tego jeszcze ktoś śpiewa. Miło:) W parkach jest i karaoke. Karaoke w Chinach nie jest popularne, ono jest chooolernie popularne. KTV można spotkać na każdym kroku. Miałem wątpliwą przyjemność brać udział ze dwa razy w tej zabawie, ale to co mi się podobało, to fakt iż Chińczycy są bardziej wyluzowani niż my. Nie krępują się tak bardzo, albo hmm... mają tanie bajdzio (śmierdząca, bardzo tania chińska wódka tylko dla najlepszych graczy ;) ) i już potem jest im wszystko obojętne? Może i tak być. Nie zmienia to jednak faktu, że karaoke można też spotkać w parkach. Jest laptop i jakiś duży monitor lub telewizor, no i oczywiście mikrofon z głośnikami, do którego Chińczycy się „uwyzewnętrzniają”(jest w ogóle takie słowo?) do granic możliwości... Uch! To trzeba samemu zobaczyć. Niestety zrobiłem spory błąd. Nagrałem takie jedno „przedstawienie” i jak je odsłuchiwałem, to stwierdziłem, że huk „przepalił” dźwięk i słychać tylko charczenie głośników. Nie nadaje się, więc – do skasowania, jednak dziś bym powiedział, że nadaje się idealnie. Oddaje najpełniej realia chińskiego KTV :) Następnym razem nagram – obiecuję, że nie skasuję. W parkach gra się w Zośkę. Czasem jest boisko, siatka i boczne linie oraz po dwóch zawodników po każdej stronie.. Czasem po prostu jest dwóch, trzech lub więcej zawodników i podbijają tę biedną Zośkę czymkolwiek, byle nie upadła na ziemię. Zwykle robią to nogami, ale można też klatą, głową czy kolanem. Nie podbija się chyba tylko ręką, a jeśli się mylę, to niech mnie ktoś poprawi. Zośka z regułami Mi najbardziej jednak zaimponowały babcie w kategorii wiekowej 70+, które robiły tak niesamowite wygibasy przy tej grze, że gapiłem się na nie prawie 20 minut. Pozazdrościć takiej sprawności ruchowej w tym wieku. Tu taki przytyk do wszystkich babć sapiących i prychających zwykle nad uchem w krakowskiej komunikacji miejskiej, kiedy nie ustępuje się Wam miejsca? W Zośkę grać w parku w trampeczkach i dresiku, a nie malować się, pachnić i chodzić w butach na obcasie do tego! ;) Free style Zośka ;)
Oglądnij galerię zdjęć z bardziej znanych części Pekinu Komentarze (5)
![]()
Konio
said:
|
|
... Cześć! Mam pytanie - jak w miejscach takich jak Tybet czy Pakistan jesteście w stanie uzupełniać bloga i panować nad wysyłaniem zdjęć na stronę? Z czego korzystacie - kawiarenki internetowe czy własny modem? A jeśli własny - to jak często macie zasięg sieci i il to kosztuje? Planuję podróż do Azji Centralnej i bardzo ciekawi mnie, jak w takim terenie można być na bieżąco ze stroną i przesyłaniem informacji :) Pozdrawiam, Adam |
|
|
... Jak zobaczyłem te tańce w parkach to pomyślałem sobie - absolutnie fantastyczne - dlaczego w naszym kraju tego nie ma ??? Potem jednak się dowiedziałem dlaczego ;) Wprawdzie to tylko "większe miasta" ale i tak uważam, że jest to coś, co warto zobaczyć - ba - sam bym może zaryzykował taniec chociaż nogi mam nieco lewe hehe. Kiedyś się może jednak uda - w końcu Chiny nie tak daleko ;) Co do pytania KONIO - śmiem twierdzić, że z tego co piszecie Andrzeju i Alicjo - korzystacie z kafejek. Nawet jakbyście tego nie pisali, to bym się i tak wątpił, czy macie jakieś mega-super urządzenie do połączeń z netem, bo takowe są nielicho drogie a wy chcecie świat objechać bardzo bużetowo, więc nie pasuje to do reszty. Jak zwykle pozdrawiam i życzę jak najwięcej atrakcji w trakcie podróży. P.S. - nie mają Chińczycy jakiegoś super-remedium na grypę ??? ;))) |
|
|
... Też mam filmik udziałem rozśpiewanych Chińczyków w parku, ale najbardziej zastanawiało mnie jak wyglądają ich nuty :D niestety nie udało mi się do nich zajrzeć, a może Wam się udało? ;) Ciekawi mnie jak wyglądają azjatyckie nuty, są takie jak nasze czy też coś wymyślili zupełnie innego jak cały alfabet... |
|
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
|
• Singapore is a FINE city mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern... |
| ablka |
|
• Dziewczyna z parku świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku.... |
| oliffi |
|
• Dziewczyna z parku Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co... |
| Maciek |
|
• Singapore is a FINE city a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio... |
| stefek |
|
• Dziewczyna z parku Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil... |
| arica |
|
• Rozmowy polsko-chińskie Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,... |
| Andrzej |
|
• Denga w Tajlandii, Malezji, Si... Dzięki Agata za poprawki
Nurtuje mnie jedna kwestia...
|
| Andrzej |
|
• Dziewczyna z parku Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ... |
| Zbig |