|
Wtorek, 03 Luty 2009 04:17 |
|
Zanim dopiszę kolejną cześć zmagań z Himalajami, chciałbym zaprosić Was do Chin. Dodałem kolejną porcję zaległych zdjęć z Chin właśnie. Bardzo zaległych. Zdjęcia te pochodzą z mojej pierwszej dłuższej wyprawy lądem do Chin, stąd mój ogromny sentyment do nich. Nie są to jeszcze wszystkie zdjęcia, ale może nie nara. Tym razem zapraszam Was do takich miejsc jak: Xian, Datong, Klasztor Shaolin, Chengdu, Rezerwat Pandy Wielkiej, Lijiang oraz Leshan i posąg buddy Da Fo.
|
|
Zmieniony ( Sobota, 07 Luty 2009 14:41 )
|
|
Czwartek, 15 Styczeń 2009 01:15 |
|
Artykuł tłumaczący zjawisko, jakim jest podrózowanie w chińskich pociągach. Bynajmniej nie jest to tak normalne, jak przejazd PKP - wszystko zaczyna się na kilkanaście godzin przed odjazdem pociągu.
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 04 Kwiecień 2010 14:32 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 06 Styczeń 2009 14:41 |
|
Dla osób planujących wyprawę do Chin lądem lub przejazd Koleją Transsyberyjską nad Bajkał czy do Mongolii na pewno praktyczną wiedzą będzie kalkulacja kosztów. Plik XLS do ściągnięcia stąd w formacie XLS, stąd w formacie PDF lub stąd jako html (www) ze specjalną dedykacją dla Leosi ;)
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 27 Styczeń 2009 23:55 )
|
|
Poniedziałek, 15 Grudzień 2008 11:18 |
|
Oczywiście, że są! Może nie na rzeczywistym końcu świata, bo lądem można tam spokojnie dojechać w niecałe dwa tygodnie, o czym może przekonywać moja wyprawa do Chin przez Rosję i Mongolię, i relacje z której właśnie wczoraj zostały dodane do tego bloga. Skąd więc taki tytuł?
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 16 Czerwiec 2009 11:47 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 01 Wrzesień 2005 00:22 |
Tak, już dojechaliśmy do Polski (31.08), możemy cieszyć się towarzystwem naszych najbliższych, miękkimi łóżkami i... przepysznym polskim jedzeniem. Na prawdę ciężko jest opisać rozkosz jaką sprawia smak bułki z żółtym serem i kefirem, nie mówiąc już o pysznym domowym obiadku... po prostu rozkosz w ustach. Dobrze, przenieśmy się po raz ostatni do Chin...
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 25 Sierpień 2005 00:20 |
Zdrastwujtie;) Szczęśliwie jedziemy już pociągiem relacji Włodywostok-Moskwa. Oczywiście nie obyło się bez przejść, niestety też prawie kryminalnych, ale i tym razem nie daliśmy się Chińczykom. Teraz w planach byczenie się przez 5 dni.
|
|
Niedziela, 21 Sierpień 2005 00:06 |
|
Tak, tak, to znowu my. Dotarliśmy niedawno szczęśliwie do Harbinu. Oczywiście nie obyło się bez przygód. Jak się okazało, dwa ze sprzedanych biletów (mój i Kasi) były nie na ten pociąg, którym się wybieraliśmy, tylko na ten, który odjechał dzień wcześniej. To małe niedociągnięcie spostrzegłem dopiero nudząc się przed wyjazdem na dworzec... Zabawa dopiero miała się zacząć :)
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 20 Sierpień 2005 00:00 |
|
Witajcie. Wszystko co dobre, musi się zawsze skonczyć. Nasza wyprawa też. Dziś wchodzimy w ostatni jej etap - o 23:30 (17:30 polskiego czasu) wyjeżdżamy z Pekinu i prawdopodobnie, jak wiatry będą nam sprzyjać, po ok. 14 dniach powinniśmy dotrzeć do Polski. To będzie chyba najtrudniejsza część wyjazdu - dokładnie 14 dni w pociągach, na szczęście tylko 3 dni w chińskim wydaniu...
|
|
Zmieniony ( Sobota, 03 Styczeń 2009 12:26 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 17 Sierpień 2005 23:52 |
|
Już wiecie, że udało nam się spłynąć rzeką Jangcy, zanim jednak to nastąpiło musieliśmy dojechać do miejscowości, z której wypływają statki. Z Gulin jechaliśmy pociągiem łącznie ponad 30 godzin, z czego drugim pociągiem 27 - przez sporą cześć stojąc w tłumie Chińczyków. Różne myśli przychodziły nam przez myśl, łącznie z rezygnacją z podroży tym pociągiem, lub dopłacenie do biletu i przespanie się w kuszetce. Niestety klasa "soft sleaper" była też zapchana, a dojechać jakoś trzeba było. Umęczyliśmy się niesamowicie - każdy znalazł dla siebie po jakimś czasie skrawek podłogi i jakoś przebolał tę podróż, będąc myśli, że to najgorsza podróż podczas tej wyprawy.. I tu się myliliśmy...
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 13 Sierpień 2005 23:50 |
Trzy , a raczej już w sumie dwa przełomy nas nie powaliły na kolana, ale Wielka Zapora na Jangcy to już jest coś! Pozdrawiamy wszystkich wprost ze Śluzy nr 4!
|
|
Zmieniony ( Sobota, 03 Styczeń 2009 12:25 )
|
|
Wtorek, 09 Sierpień 2005 23:46 |
|
Nie minęło 30 minut, od tego jak wysłałem ostatniego posta, a nasze plany uległy zmianie o 180 stopni. Zrezygnowaliśmy z wyjścia w góry, o którym pisałem... co wcale nie oznacza, że nudziliśmy się tamtego dnia. Udało nam się dość tanio wynająć samochód, który podwiózł nas w miejsce, z którego po 2 godzinach "wdrapywania się" zobaczyliśmy prawdziwy lodowiec należący już do pasma Himalajów. Po drodze mieliśmy piękne widoki na najwyższe góry świata. Najwyższy ze szczytów, które widzieliśmy miał 6740 metrów i prawie cały czas był za chmurami, choć w końcu udało nam się go upolować. Lodowiec nam się podobał i nie żałowaliśmy zmiany koncepcji.
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 30 Lipiec 2005 23:42 |
"Foreigners no!" - takie słowa usłyszeliśmy chcąc dostać się z Deqen do Tybetu. No cóż... prawdę mówiąc tego się spodziewaliśmy, gdyż państwo Chińskie chce zarobić na przepustkach dla cudzoziemców do Tybetu, a my w naszym budżecie na to nie przeznaczyliśmy ani grosza. Oczywiście moglibyśmy sobie polecieć samolotem do Lhasy z Chengdu, ale to dość droga przyjemność. Na razie więc możemy spoglądać w stronę Tybetu, ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedzieliśmy...
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 26 Lipiec 2005 20:36 |
Pozdrawiamy z prowincji Sichuan! Z biegiem czasu zjeżdżamy coraz bardziej na południowy zachód i co za tym idzie klimat robi się coraz bardziej nam odpowiadający. W chwili obecnej jesteśmy w Chengdu, ale już za godzinkę stąd uciekamy do Leshan... wcześniej jednak...
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 19 Lipiec 2005 20:20 |
|
"Are you from Israel?" - takie pytanie zadają nam niektórzy Chińczycy, z którymi przychodzi się nam targować o prawie każdą rzecz. Wniosek z tego, nie chwaląc się oczywiście, że Mongolia nas dość dobrze zaprawiła w negocjowaniu cen i teraz nam to nieźle wychodzi. :P
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 19 Styczeń 2010 10:07 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 12 Lipiec 2005 20:07 |
|
Teraz już chyba mamy jako takie pojęcie o życiu Mongołów. Dobrze się stało, że zdecydowaliśmy się wyjechać z Ułan-Bator, bo tu nie poznalibyśmy prawdziwej Mongolii.
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 19 Styczeń 2010 10:00 )
|
|
Więcej…
|
|
Piątek, 08 Lipiec 2005 19:36 |
Nie da się ukryć, że Bajkał to jedno z najpiękniejszych miejsc, które mamy na trasie i w tym wypadku ani trochę się nie zawiedliśmy. We wtorek wyjechaliśmy z Irkucka i pojechaliśmy do Listwianki (mała miejscowość nad jeziorem z ogromnym potencjałem turystycznym, ale na razie niestety, albo stety niewykorzystanym). Z przyjemnością wyrwaliśmy się z Irkucka i zaczerpnęliśmy świeżego powietrza. Wieczorkiem, nad brzegiem jeziora zjedliśmy wędzoną rybkę - Omula i do późnych godzin nocnych pochłanialiśmy piękno, które nas otaczało. Niestety nie udało nam się przepłynąć przez Bajkał - głównie ze względów finansowych, więc w środę musieliśmy wrócić do Irkucka, skąd "elektriczką" dojechaliśmy do Sljudjanki - małej osady, w której dopiero tak naprawdę poznaliśmy, co to znaczy życie nad Bajkałem.
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 14 Grudzień 2008 23:41 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 04 Lipiec 2005 19:36 |
|
Artykuł tłumaczący czym jest Kolej Transsyberyjska - kliknij Kolejne kilometry za nami. Wczoraj z rana czasu moskiewskiego dotarliśmy do Irkucka, skąd już dziś wyjeżdżamy w dalszą drogę - nad Bajkał. Kasia z Piotrkiem pojechali już rano. Ja z Konradem zostaliśmy dłużej i jedziemy dopiero o 16 czasu tutejszego (+7 h do czasu polskiego). Ale może od początku...
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 19 Styczeń 2010 10:02 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 28 Czerwiec 2005 19:36 |
|
Witajcie! Jak widać jeszcze żyjemy ;) W chwili obecnej jesteśmy w Moskwie, choć oczywiście nie obyło się bez niespodzianek, ale może od początku. Zgodnie z planem spotkaliśmy się w niedzielę lekko po 6 w Przemyślu i ruszyliśmy busikiem na granicę polsko-ukraińską. I jakby tu powiedzieć, tu nasze plany się pokrzyżowały i wszystko trzeba było przebudować.
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 16 Grudzień 2008 02:19 )
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 25 Czerwiec 2005 19:27 |
|
Sobota, 25 czerwca 2005 - początek wyprawy. Wyjazd wieczorem ze swoich miejscowości, aby następnego dnia nad ranem spotkać się w Przemyślu, a potem Ukraina, Rosja, Mongolia i... Chiny. Trzymajcie kciuki! Niedługo się odezwiemy!
|
|
Wtorek, 05 Październik 2004 23:39 |
|
Październik 2004 - Zapada decyzja - przyszłe wakacje w Chinach!
|
|
Więcej…
|
|
|