mapa europy
English French German Russian Spanish
Strona Główna Hiszpania Subiektywne wspomnienia Barcelona, ach ta Barcelona
Barcelona, ach ta Barcelona PDF Drukuj Email
Piątek, 26 Październik 2007 21:10

Barcelona przywitala nas deszczem. Wlasciwie to zaczelo padac dopiero, jak poszlismy zwiedzac miasto. I od razu okazalo sie, ze zmiana butow na trampki nie byla zbyt dobrym pomyslem...

Po pierwsze meterial szybko przemokl I srednio przyjemnie sie w nich chodzilo. A po drugie to, czym sa wybrukowano drogi I chodniki Barcelony okazalo sie byc bardzo sliskie, gdy jest mokre... Raz nawet malo brakowalo, a zbieral bym mnie Andrzej ze schodow ruchomych. A propo ruchomych schodow... Zaskoczylo mnie bardzo, ze przy Palacu Naradowym tuz obok zabytkowych schodow do niego prowadzacych sa rowniez schody ruchome. I to tak zgrabnie wkomponowane w calosc, ze sie nie gryza z wystrojem podejscia pod Palac. Druga rzecza, ktora wydala mi sie charakterystyczna dla miasta, sa taksowki. Sa one czarne z zoltymi drzwiami. Bardzo fajnie to wyglada, a przy tym rzuca sie w oczy :) A na razie czuje w nogach dzisiejszy spacer... Dzien drugi - na lotnisku. Jesli wczoraj wydawalo mi sie, ze bola mnie nogi, to nie wiem jak obecny stan nazwac :/ Dalismy sobie niezly wycisk. Ale ta zaprawa celowa byla, bo jutro I tak porzadnie wypoczniemy I wyspimy sie w samolocie (zeby tylko posilkow nie przespac :p ). To tyle tytulem wstepu. A jak minal dzien? Bardzo ciekawie. W moim dotychczasowym wyobrazeniu o Barcelonie bylo znacznie wiecej secesyjnych kamienic. Myslalam, ze wikszosc budynkow wyglada jak Casa Batlo. A tu okazuje sie, ze jest to perelka jedyna w swoim rodzaju. Zazwyczaj staramy sie nie zwiedzac dwa razy tych samych miejsc, czy nie dublowac drogi (takie zboczenie przewodnickie), ale dobrze, ze I dzis podeszlismy pod Palac Narodowy. Widok, jaki sie z nigo rozposciera rownie bajkwy w dzien, jak I w nocy. Dzis dodatkowo muzyk gral na gitarze, a ludzie sluchali go siedzac na schodkach przed wyjsciem. Bardzo przyjemnie. I dzis cieszylam sie, ze sa tam schody ruchome :) Po takim spacerze, jaki sobie zafundowalismy, byly milym akcentem. I jeszce jedna rzecz, ktora dodaje Barcelonie niepowtarzalnego klimatu - gra w butelke. Czy jak by inaczej przetlumaczyc slowo. Widzielismy ja na placu Gaudiego przy Sagrada Familia, a polegala na tym, ze rzuca sie drewnianymi kolkami w ustawione w pewnej odleglosci dremniane "butelki". A przynajmniej cos w takim ksztalcie. Jest ich 6 I kazdy zawodnik ma 3 rzuty, zeby je przewrocic. Wygrywa ten, kto wiecej "butelek" przewroci. Ciekawostka tej gry jest to, ze graja w nia "starsi" panowie, tacy pewnie od dawna juz emerytowani dziadkowie. Andzej zrobil im nawet kilka zdjec. A teraz spi sobie w nalepsze. I dobrze, ja nie moglam zasnac. Nadrobie w samolocie, a Andzej bedzie mnie na posilki budzil. Buahaha! Genialny plan ;) Az z tej radosci w kulki sobie zagram ;)

Dopisek: popsula sie pogoda. Jak tylko przyjechalismy nalotnisko lunelo ogromnie. Teraz przed chwila tez. I sie ochlodzilo. Siedze w bluzie I kurtce I mnie trzesie, ale to pewnie tez ze zmeczenia. Jak to dorze, ze juz od jutra bedzie nas grzalo karaibskie slonce :D

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze (0)add comment

Dodasz coś od siebie? :)
mniejsze okno | większe okno

security image
Poniżej Wpisz Kod bezpieczeństwa


busy
Zmieniony ( Czwartek, 01 Maj 2008 21:14 )
 

Najnowsze wpisy

Świat jest pełen wspaniałych ludzi! „Malaysia truly Asia” (Malezja prawdziwa Azja) to hasło...
 
Polska sałatka na krańcu Azji Po czystym relaksie na bajecznej wyspie,  wracamy z...
 
Smak raju Kojarzycie taka starą reklamę batonów Bounty, kt...
 
Malezyjskie Krupówki Prawdę mówiąc to nie zamierzaliśmy w ogóle jech...
 
Ja się pytom, gdzie jest pyton? My babies are gone! (Moje dziecinki zniknęły!) – krzykn...
 

Ostatnio komentowane

Singapore is a FINE city
mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern...
ablka

Dziewczyna z parku
świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku....
oliffi

Dziewczyna z parku
Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co...
Maciek

Singapore is a FINE city
a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio...
stefek

Dziewczyna z parku
Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil...
arica

Rozmowy polsko-chińskie
Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,...
Andrzej

Denga w Tajlandii, Malezji, Si...
Dzięki Agata za poprawki Nurtuje mnie jedna kwestia...
Andrzej

Dziewczyna z parku
Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ...
Zbig

W drodze od:


Podobne teksty

Popularne tematy