|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Jest jeszcze kilka krajów na świecie, gdzie nie da się wyciągać pieniędzy z bankomatów. Co prawda w krajach owych są one dostępne, ale tylko dla miejscowych. Przyjezdni z zagranicy muszą posiłkować się „twardą walutą”. I tutaj zaczyna się robić kolorowo. Szemrane towarzystwo, oszustwa, triki a la Coperfield. Dziś będzie o wymianie pieniędzy w Birmie.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Po pierwszych godzinach spędzonych w Yangonie, byliśmy pewni, że 28 dni pobytu w Myanmarze to zdecydowanie za krótko, aby poznać ten kraj. Jeszcze niczego nie widzieliśmy, a już przeczuwamy, że wyjedziemy stąd z uczuciem niedosytu...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
Długo krążyliśmy koło tego kraju. W drodze do Australii próbowaliśmy dwa razy wjechać lądem, ale nie udało się. Obecnie zewsząd dopływające do nas informacje, że Birma otwiera się coraz bardziej na świat, kazały nam się jeszcze raz pochylić nad tym krajem. Decyzja zapadła - bez względu na wszystko chcemy zobaczyć Birmę, czyli Myanmar.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z dreszczykiem, ale w trochę innym wydaniu.
Wszystko zaczęło się w autobusie...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Pod koniec roku mieliśmy problem - podsumowywać go czy nie? Tworzyć jakieś rankingi? Rozliczenia? Nie mogliśmy dojść do porozumienia. Mądrość (bez szydery) naszych fejsbukowych fanów podsunęła nam jednak, jak spór rozwiązać.
Panie i Panowie, dziewczęta i chłopcy przed Wami dokładnie 8 minut 31 sekund z życia LosWiaheros w 2011 roku w wersji video.
|
|
Obejrzyj wideo - nasze wspomnienia AD 2011
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = najbardziej imprezowy wieczór w roku?
Sylwester to dobry moment, aby zrobić coś, czego zwykle nie robimy. Baa! Unikamy tego jak ognia!!
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Trzecie Święta poza domem... Zamiast skrzypiącego śniegu - wilgoć, zamiast mrozu - ponad 30 stopni, zamiast choinki - palmy. Wszystko mamy tutaj na odwrót, ale dziś szczeególnie myślimy o Polsce. Nagraliśmy dla Was krótki filmik z życzeniami, żeby Was nie męczyć tekstem! :)
|
|
Obejrzyj życzenia świąteczne
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Uwaga, uwaga, uwaga! Konkurs zamknięty, prace przeczytane, decyzja podjęta, a nagroda przyznana. Najnowszą, bestsellerową, porywającą książkę Tomka Michniewicza „Gorączka. W świecie poszukiwaczy skarbów” otrzymuje...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Ile razy miałem już taką lub podobną sytuację? Ile razy krew zagotowała mi się w żyłach, gdy ktoś zaczynał robić ze mnie idiotę? Myślałem sobie – muszę pobyć dłużej w Azji, to się nauczę i wyzbędę zachodniego myślenia. Będę bardziej wyrozumiały, zrozumiem ich lepiej, bo przecież pojęcia nie mam o różnicy (przepaści) kulturowej. Dziś myślę sobie: "Cholera, to nie jest takie proste!"
|
|
Więcej…
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Kwiaty, parady, flagi, sztuczne ognie i festyny. Dziś, 5 grudnia 2011, król Tajlandii Bhumibol Adulyadej obchodzi swoje 84 urodziny. W tym szczególnym dniu świętują wszyscy Tajowie. Prawie wszyscy...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Akcja dzieje się w sklepie z napojami. Wyciągam z lodówki sześć puszek kawy mrożonej, pod którą widnieje cena 12 batów. Idę do kasy, starszy Pan włącza kalkulator i uruchamia działanie 6x13=78. Zapala mi się...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
 Byliśmy w czterech krajach, gdzie jest tzw. język tonalny. Najpierw był chiński, potem laotański, wietnamski i na koniec tajski. Przyjeżdżając do obcego kraju, zawsze staramy się nauczyć jak najwięcej, lub przynajmniej zwrotów grzecznościowych. Czasem jednak odbijamy się od ściany. Od Muru... Berlińskiego.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Dopływamy do Phuket w Tajlandii. Zrzucamy dingi na wodę i płyniemy na brzeg, aby zalogować się w nowym kraju – pierwsze kroki to urząd imigracyjny. Znów mamy przygody z wizami, jak w Singapurze ale tym razem upieramy się, że chcemy wpłynąć do kraju jako pasażerowie, a nie załoga. Udało się - pieczątka w paszport i dwa miesiące pobytu w kraju. Ted jednak ma wyższe wymagania i zaczyna dyskusję z urzędnikiem...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Jest środek nocy. Żeglujesz dziesiątki lub setki mil od lądu. Zmęczone oczy same się zamykają, a przed tobą kolejne 2-3 godziny nocnej wachty. Wiatr się wzmaga, fale stają się coraz większe i zaczyna mocno bujać jachtem. Czujesz ten znajomy ucisk w żołądku i już wiesz – ta noc będzie ciężka. Walka z chorobą morską to sztuka!
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Hmm... jesteśmy na ostatniej prostej. Wydawało nam się, że gdy dotrzemy do Singapuru, to wysiądziemy z jachtu i będziemy tutaj mogli trochę więcej pisać, ale nie... Ted nas dalej potrzebował i zostaliśmy. W sumie to nam po drodze było i jeszcze więcej mogliśmy się nauczyć. Przyznać musimy się jednak szczerze - 4 miesiące na tym jachcie zmęczyły nas bardzo i jak tylko gdzieś dopływamy, ani w głowie nam jakiekolwiek działanie kreatywne, tym bardziej, że...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
Czy mam Wam opisywać, jak o mało co nie wpakowaliśmy się dziś w rafę? Chyba Was to nie zainteresuje… Jesteśmy bezpiecznie zakotwiczeni. Nad głowami przelatuje nam co mniej więcej 2-3 minuty samolot i gapimy się na wieżowce, które mamroczą do nas w mgle na horyzoncie. Przed nami Singapur.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
W wyspie Borneo jest jakaś magia. Podobna do tej, która wyzwala się we mnie, gdy myślę o Amazonii. Dziwne uczucie podniecenia stawało się coraz bardziej wyraziste im bliżej byliśmy brzegów Borneo. Wcześniej jednak, podczas prawie 400 mil żeglugi z Bali do Kumai było sporo emocji.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|

Plan ustalony. Z Gili Air wyruszamy przed zmrokiem. Płyniemy nocą, aby rano zakotwiczyć na północy Bali – w Lovinie. Nagle dostaję wiadomość: „tylko nie płyńcie na Bali nocą”! I się zaczęło...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
"Wyjechałem do Afryki na 3-miesięczny kontrakt, Kobieta została w Anglii. Wróciłem po 7 latach. Mam 70 lat na karku i nie mam zamiaru wracać do zimnej Anglii." Dziś opowiemy Wam o naszym kapitanie, który od 12 lat okrąża glob swoim jachtem szwedzkiej (!!) konstrukcji.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Spotkasz go na straganie, na targu nocnym, w ekskluzywnej restauracji oraz w przeciętnej jadłodajni. Możesz go mieć tu i teraz lub zabrać do domu. Czasem łagodny, czasem diabelsko ostry. Jest uniwersalny i chętnie dopasuje się do gustu najwybredniejszego klienta. Tajemniczy nieznajomy, którego nie da się nie poznać w Indonezji.
|
|
Więcej…
|
|
|