|
Piątek, 17 Grudzień 2010 01:45 |
|
Iran zapadł nam bardzo głęboko w pamięć i bezsprzecznie należy do ścisłego TOP3 najciekawszych dla nas krajów w tej podróży. Wracamy do niego często myślami i mailami, gdyż zostawiliśmy tam sporo znajomych, a dziś wrócimy do niego konkursem. Mamy nadzieję, że sprawimy choć niektórym z Was mały prezent „pod Choinkę”.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 14 Luty 2011 09:34 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 08 Grudzień 2009 15:34 |
|
Ostatni punkt na naszej trasie po Iranie. Smutno się trochę robi, że ta „perska bajka” powoli dobiega końca. Ostatnie trzy dni przyszło nam spędzić z Amirem i jego wspaniałą rodziną. Tym samym naszą podróż po Iranie kończymy przykładem o niezwykłej gościnności Irańczyków – podobnie jak ją zaczynaliśmy prawie miesiąc temu w Tabriz i Ardabil.
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 08 Grudzień 2009 16:52 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 02 Grudzień 2009 18:03 |
|
Kobiety na wyspie Qeshm w Zatoce Perskiej oczywiście też przestrzegają Hidżab, ale jednak dość wyraźnie odróżniają się od kobiet z lądowej części Iranu. Poza tradycyjną chustką noszą na twarzach jeszcze maski, które nazywają się "boregheh". Mówi się, że poza perską krwią płynie w nich też krew arabska. Poniżej kilka fotek kobiet w tych dziwnych maskach: Zobacz pełną galerię kobiet z Wyspy Qeshm
|
|
Zmieniony ( Środa, 02 Grudzień 2009 09:22 )
|
|
Poniedziałek, 30 Listopad 2009 16:48 |
|
Z Marvdasht wyjechaliśmy późnym popołudniem. Rodzina Keyvana nie chciała nas wypuścić, ale w końcu dali się przekonać. Wsadzili nas w współdzieloną taksówkę do Shiraz, za którą chcieliśmy zapłacić. „A skąd! Jesteście naszymi gośćmi i przyjaciółmi zarazem! My płacimy” – oburzyli się chłopcy. „Tylko po co na południe jedziecie. Tam jest niesamowity upał. To nie sezon” – podgadywali ciągle. Cóż, po prostu chcieliśmy zobaczyć Zatokę Perską...
|
|
Zmieniony ( Środa, 02 Grudzień 2009 06:00 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 25 Listopad 2009 19:56 |
|
Podróżując po Iranie nie planowaliśmy podjęcia pracy ani płatnej ani wolontariackiej, nawet nie przyszło nam to do głowy. Oczywiście życie samo pisze scenariusze, a los co jakiś czas płata figle. I oto z drżącym sercem stanęłam przed grupą młodych Irańczyków żądnych wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu teatru lalek. Zadanie ambitne, ale czy mu podołam?
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 26 Listopad 2009 09:18 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 19 Listopad 2009 04:14 |
|
Nasze skojarzenie z Persepolis przed przyjazdem do Iranu było jedno – masakra i demolka jaką zafundował Aleksander Macedoński Persom po zdobyciu tego miasta. Czy może inaczej kojarzyć się Persepolis?
|
|
Zmieniony ( Sobota, 19 Grudzień 2009 11:08 )
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 15 Listopad 2009 15:59 |
W Iranie i krajach islamskich istnieje segregacja płciowa. Na początku będąc jeszcze w Europie i z punktu widzenia Europejki właśnie, uważałam to za coś dyskryminującego kobiety, ale czy tak jest naprawdę?
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 15 Listopad 2009 16:17 )
|
|
Więcej…
|
|
Piątek, 13 Listopad 2009 05:59 |
|
Jesteśmy w Yazd. Miasto położone praktycznie na pustyni, słynie ze świątyni Zoroastrian i wież wiatrowych. To tu doświadczyliśmy po raz pierwszy co tak naprawdę oznacza tajemniczy Ramadan, a kilkadziesiąt kilometrów od Yazd dowiedzieliśmy się, jak skutecznie zafundować sobie porządne rozwolnienie...
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 08 Grudzień 2009 16:55 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 09 Listopad 2009 10:47 |
|
Bazar jest nieodłącznym elementem każdego miasta w Iranie. Nie sposób przejść obok niego obojętnie. Wokół bazaru i w jego rytmie toczy się życie wielu osób. Ale niech nie zwiedzie Was nazwa „bazar”, nie można go mylić z naszymi polskimi targami, na których często królują skromne, smutne, czasem przegniłe budki...
|
|
Zmieniony ( Piątek, 06 Listopad 2009 11:13 )
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 07 Listopad 2009 10:13 |
|
Po powrocie z gór postanowiliśmy zostać jeszcze 2 dni w Esfahanie. Miasto jest tak ciekawe, że z pewnością zasługuje na dłuższy przystanek. Najlepiej wspominam dzień, w którym wypożyczyliśmy sobie darmowe rowery i ruszyliśmy na podbój miasta. Zagubiliśmy się w jego ulicach...
|
|
Zmieniony ( Piątek, 16 Kwiecień 2010 17:26 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 05 Listopad 2009 15:23 |
|
Zainspirowani książką hiszpańskiej pisarki Anny Briongos „W jaskini Alibaby”, postanowiliśmy sprawdzić jak żyją nomadowie w irańskich górach. Prawie cała akcja książki dzieje się w Esfahanie, ale pewnego dnia bohaterka wyjeżdża na prowincję w góry Zagros, aby spotkać się z prawdziwymi irańskimi nomadami - Bahtiarami. Postanowiliśmy podążyć jej śladami.
Na pace w stronę gór Zagros
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 22 Kwiecień 2010 19:15 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 27 Październik 2009 17:47 |
|
Do Azji nie trzeba jechać, aby znaleźć i polubić te specyficzne kibelki „na Małysza”. Można się na nie natknąć z pewnymi modyfikacjami już choćby w ukraińskich czy rosyjskich pociągach (na muszli kucamy), ale szczególnego znaczenia nabrały one w Iranie. Dlaczego? Bo zrozumiałem ich drugą funkcję poza znaną mi do tej pory – sterylnością naszego tyłka!
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 05 Listopad 2009 15:16 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 20 Październik 2009 15:55 |
|
Do Esfahanu wyjechaliśmy z Teheranu około 22. Specjalnie czekaliśmy na ostatni autobus, bo jakoś dziwnie nam się ubzdurało, że jedzie się tam ponad 8 godzin, czyli bylibyśmy na 6 rano. Myliliśmy się...
|
|
Zmieniony ( Niedziela, 18 Kwiecień 2010 01:11 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 13 Październik 2009 14:18 |
|
Do miasta o tajemniczej nazwie Kashan dotarliśmy w południe. Było to jedno z tych miast, którymi wypełnialiśmy „dziury w programie” w związku z koniecznością powrotu do Teheranu. Jak się okazało wybór był dobry... Herbatka w bazarowej czajowni
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 13 Październik 2009 18:04 )
|
|
Więcej…
|
|
Piątek, 09 Październik 2009 09:03 |
|
To prawda, że w Iranie kobieta publicznie nie powinna uwydatniać swoich wdzięków, za to musi zakrywać włosy chustką i wkładać ubrania, które nie podkreślają figury. Nie wszystkim Irankom taki nakaz się podoba i próbują na wszelkie sposoby podkreślić swoją urodę...
|
|
Zmieniony ( Piątek, 09 Październik 2009 11:34 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 05 Październik 2009 16:29 |
Qom, to drugie święte miasto w Iranie w jakim mieliśmy przyjemność być i jakże jest inne od Mashad! Niby Mashad jest tym pierwszym, najważniejszym i największym, jednak to w Qom można na prawdę poczuć klimat islamu. Można wejść do środka nie zwracając niczyjej uwagi, zatrzymać się na chwilę, przysiąść i przyglądnąć się ludziom, którzy przychodzą się tu modlić i kontemplować.
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 01 Październik 2009 17:07 )
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 03 Październik 2009 16:09 |
Do Teheranu z Mashad przyjechaliśmy wcześnie rano, żeby nie powiedzieć w późno w nocy. Nasze bagaże były w przechowalni na dworcu, więc postanowiliśmy ich nie wyciągać i przespać się do rana w poczekalni dworcowej, aby rano wyruszyć na podbój ambasad...
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 01 Październik 2009 16:26 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 01 Październik 2009 13:54 |
Przed wyjazdem z Polski ani Alicja ani ja, nigdy nie mieliśmy bliższego kontaktu z islamem. Nikt z nas nie był w żadnym kraju islamskim i obraz tej religii w dużej mierze wykreowany był przez książki, media oraz relacje osób, które z tą religią jakoś się zetknęły. Wydawało nam się, że wyznawcy tej religii (uznawanej za najmłodszą z największych religii świata) jednak w jakiś sposób różnią się od nas, Chrześcijan. Są bardziej... religijni? Pobożni? (Ciągle brakuje mi odpowiedniego słowa.) Myliliśmy się. Wszystko działa tu bardzo podobnie.
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 01 Październik 2009 07:18 )
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 28 Wrzesień 2009 08:27 |
|
Czador, burka, hidżab - co tak naprawdę oznaczają te tajemnicze słowa? Czy Iranki rzeczywiście zawsze muszą być okutane od stóp do głów? Świat islamskiej, narzuconej mody oczami turystki z zachodu.
|
|
Zmieniony ( Piątek, 18 Luty 2011 06:13 )
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 20 Wrzesień 2009 18:00 |
|
Podczas pobytu w Teheranie jeden z naszych znajomych pewnego razu przy zgrywaniu muzyki irańskiej zgrał mi też tajemniczy folder, który odkryłem już po tym, jak się rozstaliśmy. Otwarłem go zobaczyłem kilka filmików. Zacząłem je oglądać i włosy na głowie mi się zjeży. Napisałem do niego maila, co to jest i skąd to ma? Dostałem odpowiedź: "Andrzej, jeśli możesz pokaż to ludziom w swoim kraju. To jest to, co działo się na ulicach w Iranie po tegorocznych wyborach prezydenckich. Kręciłem to ja, moi przyjaciele i znajomi moich przyjaciół. Niech świat zobaczy, jak wyglądał Iran po selekcji (dokładnie after selection - słowo użyte zamiast election, co miało podkreślić sfałszowanie wyborów). Publikując te materiały nie wspominaj o mnie, ani mojej rodzinie, bo możemy się już nigdy nie zobaczyć. Nam jest bardzo trudno to pokazywać na Zachodzie, ale Ty możesz. Proszę..."
Poniżej zamieszczamy więc kilka (niektóre na prawdę bardzo mocne) filmiki, jakie dostaliśmy w Iranie...
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 06 Październik 2009 09:28 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 15 Wrzesień 2009 00:00 |
Teheran, Teheran, Teheran... słyszeliśmy o nim przed przyjazdem same złe słowa i spodziewaliśmy się na prawdę najgorszego, jednak przyjechaliśmy do stolicy Iranu i miasto jak miasto. Skąd te wszystkie opinie?
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 30 Listopad 2009 18:31 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 09 Wrzesień 2009 15:48 |
Jako fan praktycznych rozwiązań nie mogłem sobie darować napisania kilku słów na temat tego, jak wygląda ruch uliczny na Bliskim Wschodzie. Jest on zarówno czasem bardzo zwariowany, o ile nie użyć mocniejszego słowa – niebezpieczny, ale też zarazem niektóre rozwiązania na drogach są bardzo praktyczne i ułatwiające ludziom poruszanie się po ulicach.
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 22 Kwiecień 2010 19:11 )
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 05 Wrzesień 2009 22:37 |
|
Pierwszy dzień w Iranie minął nam bardzo szybko. Być może dlatego, że chłonęliśmy wszystko, co widzieliśmy garściami. Wszystko było dla nas nowe – język alfabet, sposób bycia ludzie, architektura, zwyczaje i reguły w tym kraju panujące, a zwłaszcza... pieniądze.
Jak się robi owocowe "szejki" w Iranie
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 22 Kwiecień 2010 19:12 )
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 03 Wrzesień 2009 22:51 |
|
Z Dogubayazit do granicy irańskiej mamy kilkadziesiąt kilometrów, a podwozi nas TIRem Turek, który jedzie bagatela z Hamburga do Teheranu. Wysiadamy z wozu przed samą granicą i udajemy się do odprawy paszportowej. Przy budkach tureckich, dostrzegamy długą kolejkę, która jeszcze powiększa się, kiedy nadjeżdża kolejny autokar i wylewa się z niego fala czarnych czadorów.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 31 Sierpień 2009 14:02 )
|
|
Więcej…
|
|
|