| Kobieta w Iranie, czyli moda islamska |
| Poniedziałek, 28 Wrzesień 2009 07:27 | |||||||||||||||||||||||||||||||
|
Hidżab jest sposobem ubierania się i chodzi o to, że kobieta powinna zakrywać całe swoje ciało oprócz twarzy i dłoni. Tylko mąż ma przywilej oglądania żony w pełnej krasie. Dlatego w miejscach publicznych kobiety zakładają długie spodnie, do tego najczęściej lekki płaszczyk do kolan z długimi rękawami oraz chustkę na głowę. Dziewczynki powinny ubierać się w ten sposób od ukończenia 9 roku życia. Na wystawach sklepów z ubraniami dla kobiet uderzają nas jaskrawe kolory tych ciuchów i ich śmiałe kroje, zastanawia nas tylko kto i kiedy się w to ubiera? Okazuje się, że spotkania na których są same Panie, to po prostu rewie mody i istne konkursy piękności! A wszystko to wolne od oceniającego wzroku mężczyzn ;) Kiedy jestem sama z kobietami w irańskim domu mam szansę to wszystko obserwować, kiedy jednak przychodzi Andrzej, zabawa się kończy i dziewczyny zakładają chustki na głowy, bo przyszedł obcy mężczyzna. Jeżeli chodzi o turystki, to oczywiście hidżab także nas obowiązuje w Iranie, ale może w lżejszym Wracając do czadoru, jest on obowiązkowy w świętych dla muzułmanów miejscach takich jak świątynia Imama Rezy w Mashhad lub w świątyni w Qom. Te miasta to dwa główne centra pielgrzymkowe w Iranie. Czarne czadory widać tam nie tylko w samych świątyniach, ale także na ulicach wszystkie kobiety są w nie okutane. Turystki nie mają obowiązku noszenia czadoru na ulicy, trzeba go przywdziać wtedy, kiedy chce się wejść do świątyni. Brak czadoru na ulicy czasem prowokuje krytyczne spojrzenia i komentarze bardziej religijnych muzułmanek, a z drugiej strony kiedy przechadzałam się po ulicach Qom przyodziana w czador ludzie patrzyli na mnie jak na wariatkę. Możesz więc turystko wybrać: albo będziesz uchodzić za ladacznicę bez czadoru, albo za przebierańca-oszukańca w czadorze. Jeśli jest lato i nosisz sandały, to w takim świętym miejscu warto założyć skarpety żeby zakryć stopy. Skąd to wiem? Z doświadczenia. Otóż w Mashhad chciałam wejść do świątyni, są tam osobne wejścia dla kobiet i dla mężczyzn. Wszelkie bagaże trzeba pozostawić w szatni, kobiety mogą zabrać tylko małą torebkę z portfelem, telefonem i innymi pierdółkami. Fotografowanie jest zabronione więc żadna torba z aparatem fotograficznym nie wchodzi w grę. Podchodzę więc do wejścia dla kobiet i czuję się bardzo nieswojo – wszystkie mają na sobie czarne czadory, a ja go nie mam. Czador jest tu obowiązkowy, ale wiem, że można sobie go wypożyczyć. Jakaś starsza pątniczka – taki odpowiednik moherowego beretu - zaczyna się burzyć, że ja tu przychodzę prawie naga (czyli nie okryta czadorem) i mam się stąd wynosić. Do akcji wkraczają strażniczki i uspokajają staruszkę, a mnie przeprowadzają pod informację turystyczną gdzie zostaje przydzielony mi jeden czador i jedna przewodniczka. O ile mężczyzna-turysta może tu przejść przez bramkę niezauważony to kobiecie niestety jest trudniej to zrobić i świątynię trzeba zwiedzać z przewodnikiem. Dlaczego niestety? Dlatego, że w świątyni są miejsca do których wstęp mają tylko muzułmanie, a przewodnik na pewno nie pozwoli Ci tam wejść. Dobrze, mam czador i mam przewodniczkę, ale mam sandały i gołe stopy - znów wybucha wielki problem na bramkach, Komentarze (9)
![]()
maccarrena
said:
|
|
... Otoz co do tego kiedy nosza te modne stroje, to nosza je na roznego rodzaju imprezach, jak np sluby, zareczyny, balangi czy odwiedziny rodzinne. Tylko od rodziny zalezy czy beda siedzies w chustkach czy nie. To ze akurat przy nieznanym mezczyznie jest to zakladane nie znaczy ze bedzie tak prze znajomym lub nawet dalszej rodzinie. Czesto zaklada sie te chustki przy nieznajomych dla zasady. Wiadomo, ze w panstwie autorytarnym nie mozna nikomu ufac. Czasami to wlasnie kobiety wprowadzaja ten zwyczaj, mezczyzn to w ogole nie obchodzi i tego wcale nie wymagaja. Czyli norma najgorsze dla kobiet sa same kobiety. Sa oczywiscie rodziny, w ktorych jest to wymagane, bo takie jest wychowanie. Poza tym nie zapominajmy o tych osobach, ktore to nosza bo boja sie starcic prace, nie dostac na studia itd. Gdyby nie byl to wymog zaraz by te stroje poznikaly. Co do czarnego koloru, to upowszechnil sie on po rewloucji, potem byl wojna z Irakiem, wiec pogrzebow nie brakowalo. Czador to takze stroj obowiazujacy w trakcie ceremonii pogrzebowej. Poza tym mysle, ze kobiety z tak zdecydowana uroda lubia czarny i pasuje im on zasadniczo bardziej niz na przyklad blondynkom. Dziewczynki od 9 roju zycie tez nosza rozne stroje, wszystko zalezy od rodziny. Te mmniej religijne zakladaja im poza szkola tylko chustke, ale maja normalne T-shirty. bardzo religijni, zeby nie powiedziec fanatycy... zaloza nawet czador takiej malej dziewczynce. Ceremonie slubne sa bardzo kolorowe i w rodzinach, ktore nie sa religijne ludzie przychodza ubrani tak jak w innych krajach, chociaz kobiety znacznie bardziej wystrojone i wymalowane. mezczyzni w garniturach i krawatach, ktore tez sa zakazane!!!! Tzn. krawaty... nawet jezeli ktos ma kogos religijnego w rodzinie to taka osoba po prostu nie przyjdzie na taka impreze. Te rewie mody nie odbywaja sie tylko wsrod samych kobiet, po prostu wy jestescie obcy i ludzie sa tam jednak ostrozni. Taki system. |
|
|
... Czador a hidzab to też różnica między starością a młodością. Te płaszczyki to nieraz ściema - są tak skrojone, że figurę prawie jak w bikini widać. Dalej negocjacje z chustą - próbują Iranki jak najwięcej włosów odsłonić. No i jeśli człowiek ma szczęście i się wkręci na prywatną imprezę - co piszesz - to ma się czym pozachwycać. Człowiek - mężczyzna ;) Trzeba też powiedzieć, że przeciętny Irańczyk wcale nie jest zachwycony tym, że kobiety muszą chodzić zakutane. |
|
|
... Opisując zwyczaje Irańczyków w kwestii ubioru i segregacjii płci należy pamiętać, że dzisiajesze normy nie były wyssane z " mlekiem matki" a ku wielkiemu szokowi narzucone po 1979. Wtedy kobietom zabroniono Wyższej edukacji, z biegiem lat pozwolono na studiowanie wybranych przedmiotów. Nałożono im na głowy chusty oraz określono wartość ich życia jako połowę wartości meżczyzny. Gorąco polecam publikację irańskiej noblistki Shirin Ebadi, wybitnej prawnicznki działającej na rzecz ludzi pokrzywdzonych prawnie, dzieci ... Jest taki fragment opisujący przyzwolenie reprezantacji kobiet zasiadać .. powiedzmy w "parlamencie" ale kiedy widzisz, że te kobiety nie mają nawet na czym siedzieć i gdzieś są ulokowane w łaym pomieszczeniu nie mając zupełnie nic do powiedzenia nasuwa się do głowy jedna myśl.. w przypadku praw kobiet w Iranie to zdecydowanie nie złoto i w ogóle się nie świeci. Kardynalną podstawą bytu jest prawo wyboru a to nie jest wybór jeżeli maż Ci poda dwie chusty: różową i czarną do wybrania. Wolność samostanowienia jak: rozwód - to meżczyzna może zainicjować, dzieci po rozwodzie prawnie przynależą do ojca i przy nim zostają a kobieta może walczyć o nie. Makijaż Iranek jest mocny ale one są ciemne i zapewne gdyby umalowały się jak Europejki to nie bardzo było by cokolwiek widać ( to zauważamy wśród wszystkich arabek i Indianek ( Indie :) ) POzdrawiam |
|
|
... przypomniała mi się moja wizyta w świątyni w Mashadzie. W moim wypadku najpierw wybuchło oburzenie z uwagi na mój lekko prześwitujący czador - taki dostałam od znajomej Iranki, a potem strażnik uderzeniem w ramie miotełką do kurzu dał mi do zrozumienia, że czador mi się zsunał i widać fragment włosów. Pamietam, że nie byłam zachwycona, miałam trudności z utrzymaniem czadoru, no i oczywiście wiele osób mi się przyglądało, bo od razu widać było, że nie jestem Iranką. Przyznaję się, że szybko miałam dosyć. Chociaż sam Iran wspominam bardzo dobrze. |
|
|
... Odwołując się do komentarza Mirki; kiedy panie zamykają się, by paradować przed sobą nawzajem, to wiele mówi, więc stwierdzenie, że kobiety same się na taki stan skazały jest bardzo realne. Czy lepiej byłoby się dowiedzieć, że ten przepis powstał w trosce o ich bezpieczeństwo, czy z zazdrości przed urodą konkurentek..? Każda odpowiedź zasmuca. Jeżeli dla bezpieczeństwa, to jak wyglądaliby mężczyźni w tym kraju... Druga opcja wydaje mi się (też - niestety) realniejsza... Pozostaje kwestia religii i tę chyba bym wolała... Jacy mężczyźni tak postanowiliby, żeby tak swoje panie ukrywać: tak pobożni, tak troskliwi, zazdrośni, nieufni czy tak zaborczy? Alicja napisała - Irańczycy chcieliby, żeby Iranki mogły chodzić normalnie ubrane i bez masek. A Iranki, czego chcą? |
|
|
... Pytałem kilku Irańczyków dlaczego kobiety muszą chodzić pozakrywane. 3 z 5 odpowiedzi brzmiały, bo Irańczycy są bardzo napaleni i jakby widzieli krągłości kobiecych ciał to nie każdy umiałby się powstrzymać. Dwóch pozostałych odpowiedziało, że stosują się do hidżabu, bo są skromne. |
|
|
... Bardzo ciekawy tekst. Co do czarnych strojów, to rozmawiałam z osobami (kobietami), które mieszkały w Iranie i mówiły, że generalnie nie jest on obowiązkowy. Na czarno ubierają się kobiety z bardziej religijnych i tradycyjnych rodzin. Jednak mimo że kolorowy strój nie jest oficjalnie zakazany, to można spotkać się z negatywnymi reakcjami na niego - od uwag począwszy, na problemach z "policją obyczajową" skończywszy. Problem polega chyba na tym, że w Iranie nie ma silnie sprecyzowanych praw człowieka czy kobiet i taka policja może przyczepić się do wszystkiego. Różne kolory ubrań najczęściej spotyka się w większych miastach, tam jest na nie większe przyzwolenie - podobnie jak na makijaż czy ledwo zakrywająca włosy chustka (która podobno ma zakrywać uszy, a całych włosów nie musi). Często dziewczyny ubrane są podobno jeansy i płaszczyki - nie tylko w kolorze czarnym, co zaobserwował mój chłopak, podróżujący po Iranie parę lat temu. Poza tym, moja koleżanka mówiła, że gdy była w domu chłopaka, którego znali zresztą z hospitality club, to przyszli do niego znajomi obu płci i dziewczyny pod długimi strojami, w których były na ulicach, miały modne ubrania, bardzo europejskie, łącznie ze spódniczką mini na przykład. Mimo że w mieszkaniu byli również mężczyźni. To pewnie zależy najbardziej od przekonań własnych i rodziny, a także od odwagi danej osoby. W Teheranie np. są również miejsca nielegalnych imprez, gdzie też dziewczyny zrzucają chustki. Niektórzy w domach starają się żyć jak przed 1979 rokiem, a tylko poza nim ulegają obowiązującym zasadom. |
|
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
|
• Singapore is a FINE city mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern... |
| ablka |
|
• Dziewczyna z parku świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku.... |
| oliffi |
|
• Dziewczyna z parku Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co... |
| Maciek |
|
• Singapore is a FINE city a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio... |
| stefek |
|
• Dziewczyna z parku Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil... |
| arica |
|
• Rozmowy polsko-chińskie Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,... |
| Andrzej |
|
• Denga w Tajlandii, Malezji, Si... Dzięki Agata za poprawki
Nurtuje mnie jedna kwestia...
|
| Andrzej |
|
• Dziewczyna z parku Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ... |
| Zbig |