mapa europy
English French German Russian Spanish
Strona Główna Iran Kobieta w Iranie, czyli moda islamska
Kobieta w Iranie, czyli moda islamska
Poniedziałek, 28 Wrzesień 2009 07:27

Kobiety w Persji Czador, burka, hidżab - co tak naprawdę oznaczają te tajemnicze słowa? Czy Iranki rzeczywiście zawsze muszą być okutane od stóp do głów? Świat islamskiej, narzuconej mody oczami turystki z zachodu.

W Iranie nikt nie nosi burki. Burka jest wielką płachtą, która zasłania głowę i całą sylwetkę aż po stopy i ma tylko prostokątny kawałek siatki na wysokości oczu. Burka była obowiązkowa dla kobiet mieszkających w Afganistanie za rządów Talibów.  W Iranie nigdzie nie widziałam kobiety w burce. Natomiast obowiązuje tu hidżab wprowadzony bodajże rok po proklamowaniu Islamskiej Republiki Iranu w 1979 roku.

Hidżab jest sposobem ubierania się i chodzi o to, że kobieta powinna zakrywać całe swoje ciało oprócz twarzy i dłoni. Tylko mąż ma przywilej oglądania żony w pełnej krasie. Dlatego w miejscach publicznych kobiety zakładają długie spodnie, do tego najczęściej lekki płaszczyk do kolan z długimi rękawami oraz chustkę na głowę. Dziewczynki powinny ubierać się w ten sposób od ukończenia 9 roku życia.

Kobiety w Persji Niestety nie wiem dlaczego obowiązuje głównie kolor czarny albo po prostu ciemny, choć wiele kobiet stara się złamać tę monotonię kolorowym płaszczykiem lub chustką. Poza tym widać, że Iranki starają się być eleganckie i są bardzo zadbane. W dużych miastach takich jak Teheran czy Esfahan widać wiele kobiet i młodych dziewcząt z dosyć intensywnym makijażem, a spod chustki, która ledwo zakrywa tył głowy, widać misternie ułożoną fryzurę, a nawet włosy farbowane na blond.

Na wystawach sklepów z ubraniami dla kobiet uderzają nas jaskrawe kolory tych ciuchów i ich śmiałe kroje, zastanawia nas tylko kto i kiedy się w to ubiera? Okazuje się, że spotkania na których są same Panie, to po prostu rewie mody i istne konkursy piękności! A wszystko to wolne od oceniającego wzroku mężczyzn ;) Kiedy jestem sama z kobietami w irańskim domu mam szansę to wszystko obserwować, kiedy jednak przychodzi Andrzej, zabawa się kończy i dziewczyny zakładają chustki na głowy, bo przyszedł obcy mężczyzna.

Jeżeli chodzi o turystki, to oczywiście hidżab także nas obowiązuje w Iranie, ale może w lżejszym Wdzianka irańskie wykorzystywane zwykle na kobiecych imprezach wydaniu: wystarczy założyć długie, lekkie spodnie, tunikę z długim rękawem zakrywającą pośladki, a na głowę chustkę lub szal. Latem można spokojnie nosić sandały – nikt nie będzie miał o to pretensji. Nie trzeba też ubierać się na czarno. Widziałam kilka turystek, które były ubrane tak jak irańskie kobiety, ale i tak było widać, że nie są „stąd”. Bardzo ciężko wtopić się tu w tłum i zawsze z tyłu, za plecami będzie się słyszało chichoczącą grupkę dziewcząt, które ewidentnie Cię obmawiają, ale nie wiesz o co dokładnie im chodzi... Kobitki chodzą tu w ogóle grupkami i często idąc chodnikiem nijak tego „kobiecego pakietu” nie da się ominąć, nie mówiąc już o przejściu przez jego środek, mnie to bawiło, ale chłopców doprowadzało to do szału.

Zupełnie osobnym tematem jest ten słynny „czador”. Co to takiego? Otóż czador to namiot, a przynajmniej tyle oznacza w języku farsi (język perski), ale jest to też nakrycie dla kobiet, coś w rodzaju peleryny. Czador jest uszyty z  połowy koła, zakłada się go na głowę i jest na tyle długi i szeroki, że bardzo skutecznie zakrywa wszelkie walory płci pięknej. Nakrycie to nie posiada żadnych zatrzasków czy guzików, przytrzymuje się go rękoma, a czasem nawet zębami!

Alicji ulubiony strój - czador ;) Kto i kiedy zakłada czador? Zakładają go kobiety idące do meczetu, a na co dzień noszą go Panie, które są  bardziej religijne. Prawie wszystkie kobiety nakładają czador na czas podróży, chroni je to przed ciekawskim i pożądliwym wzrokiem obcych mężczyzn. Wyobraźcie sobie: macie na sobie długie, czarne spodnie (często jeansy), bluzkę z długim rękawem, płaszcz i na to czador, kto z Was w takim stroju wytrzymałby 40-stopniowy upał? Myślę, że nikt, a te kobiety jakoś to znoszą... jak one to robią? Nie mam pojęcia!

Wracając do czadoru, jest on obowiązkowy w świętych dla muzułmanów miejscach takich jak świątynia Imama Rezy w Mashhad lub w świątyni w Qom. Te miasta to dwa główne centra pielgrzymkowe w Iranie. Czarne czadory widać tam nie tylko w samych świątyniach,  ale także na ulicach wszystkie kobiety są w nie okutane. Turystki nie mają obowiązku noszenia czadoru na ulicy, trzeba go przywdziać wtedy, kiedy chce się wejść do świątyni. Brak czadoru na ulicy czasem prowokuje krytyczne spojrzenia i komentarze bardziej religijnych muzułmanek, a z drugiej strony kiedy przechadzałam się po ulicach Qom przyodziana w czador ludzie patrzyli na mnie jak na wariatkę. Możesz więc turystko wybrać: albo będziesz uchodzić za ladacznicę bez czadoru, albo za przebierańca-oszukańca w czadorze.

Jeśli jest lato i nosisz sandały, to w takim świętym miejscu warto założyć skarpety żeby zakryć stopy. Skąd to wiem? Z doświadczenia. Otóż w Mashhad chciałam wejść do świątyni, są tam osobne wejścia dla kobiet i dla mężczyzn. Wszelkie bagaże trzeba pozostawić w szatni, kobiety mogą zabrać tylko małą torebkę z portfelem, telefonem i innymi pierdółkami. Fotografowanie jest zabronione więc żadna torba z aparatem fotograficznym nie wchodzi w grę. Podchodzę więc do wejścia dla kobiet i czuję się bardzo nieswojo – wszystkie mają na sobie czarne czadory, a ja go nie mam. Czador jest tu obowiązkowy, ale wiem, że można sobie go wypożyczyć. Jakaś starsza pątniczka – taki odpowiednik moherowego beretu -  zaczyna się burzyć, że ja tu przychodzę prawie naga (czyli nie okryta czadorem) i mam się stąd wynosić. Do akcji wkraczają strażniczki i uspokajają staruszkę, a mnie przeprowadzają pod informację turystyczną gdzie zostaje przydzielony mi jeden czador i jedna przewodniczka. O ile mężczyzna-turysta może tu przejść przez bramkę niezauważony to kobiecie niestety jest trudniej to zrobić i świątynię trzeba zwiedzać z przewodnikiem. Dlaczego niestety? Dlatego, że w świątyni są miejsca do których wstęp mają tylko muzułmanie, a przewodnik na pewno nie pozwoli Ci tam wejść.

Dobrze, mam czador i mam przewodniczkę, ale mam sandały i gołe stopy - znów wybucha wielki problem na bramkach, Ludzie w Iranie bo będzie obraza Allaha moimi nie odzianymi stopami. Tym razem moja przewodniczka jakoś załatwia sprawę i wchodzimy do środka. Dziewczyna opowiada o islamie, Allahu i panujących tu zasadach. W pewnym momencie oczom moim ukazuje się młody mężczyzna: włosy postawione na żel, czerwony obcisły T-shirt, jeansy – biodrówki spod których wystają zielone slipki... a ja okutana w czarny czador z bosymi stopami, ledwo zostałam tu wpuszczona... „This is a man’s world.” Dlatego drogie koleżanki - turystki najlepiej zakupcie sobie swój własny czador, jeśli chcecie swobodnie poruszać się po tym miejscu. Następnym razem właśnie tak zrobię!

W świętych dla muzułmanów miejscach moda dla kobiet jest jednoznacznie określona, ale jeśli masz szansę zobaczyć Irankę w jej domu, to przekonasz się, że te kobiety niejednokrotnie ubierają się lepiej i modniej niż Europejki.

Zdjęcia nowoczesnych Iranek

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze (9)add comment

maccarrena said:

...
ta kobieta na pierwszym zdjęciu jest ślicznie ubrana,
faktycznie byłam przekonana, że na Bliskim Wschodzie kobiety chodzą w czarnych sukniach do ziemi, wszystkie ubrane tak samo, a tu pozytywny szok. śliczne zdjęcia i kolory :)
Miriam
 
wrzesień 30, 2009
Głosy: +0

Alicja said:

...
:) ta kobieta na pierwszym zdjeciu uczestniczyla w warsztatach teatralnych, ktore wymagaja swobody ruchu :) ale radzila sobie calkiem dobrze i chustka z glowy jej nie spadla :)
 
październik 01, 2009
Głosy: +0

Mirka said:

...
Otoz co do tego kiedy nosza te modne stroje, to nosza je na roznego rodzaju imprezach, jak np sluby, zareczyny, balangi czy odwiedziny rodzinne. Tylko od rodziny zalezy czy beda siedzies w chustkach czy nie. To ze akurat przy nieznanym mezczyznie jest to zakladane nie znaczy ze bedzie tak prze znajomym lub nawet dalszej rodzinie. Czesto zaklada sie te chustki przy nieznajomych dla zasady. Wiadomo, ze w panstwie autorytarnym nie mozna nikomu ufac. Czasami to wlasnie kobiety wprowadzaja ten zwyczaj, mezczyzn to w ogole nie obchodzi i tego wcale nie wymagaja. Czyli norma najgorsze dla kobiet sa same kobiety. Sa oczywiscie rodziny, w ktorych jest to wymagane, bo takie jest wychowanie. Poza tym nie zapominajmy o tych osobach, ktore to nosza bo boja sie starcic prace, nie dostac na studia itd. Gdyby nie byl to wymog zaraz by te stroje poznikaly. Co do czarnego koloru, to upowszechnil sie on po rewloucji, potem byl wojna z Irakiem, wiec pogrzebow nie brakowalo. Czador to takze stroj obowiazujacy w trakcie ceremonii pogrzebowej. Poza tym mysle, ze kobiety z tak zdecydowana uroda lubia czarny i pasuje im on zasadniczo bardziej niz na przyklad blondynkom. Dziewczynki od 9 roju zycie tez nosza rozne stroje, wszystko zalezy od rodziny. Te mmniej religijne zakladaja im poza szkola tylko chustke, ale maja normalne T-shirty. bardzo religijni, zeby nie powiedziec fanatycy... zaloza nawet czador takiej malej dziewczynce. Ceremonie slubne sa bardzo kolorowe i w rodzinach, ktore nie sa religijne ludzie przychodza ubrani tak jak w innych krajach, chociaz kobiety znacznie bardziej wystrojone i wymalowane. mezczyzni w garniturach i krawatach, ktore tez sa zakazane!!!! Tzn. krawaty... nawet jezeli ktos ma kogos religijnego w rodzinie to taka osoba po prostu nie przyjdzie na taka impreze. Te rewie mody nie odbywaja sie tylko wsrod samych kobiet, po prostu wy jestescie obcy i ludzie sa tam jednak ostrozni. Taki system.
 
październik 13, 2009
Głosy: +2

janyugo said:

...
Czador a hidzab to też różnica między starością a młodością. Te płaszczyki to nieraz ściema - są tak skrojone, że figurę prawie jak w bikini widać. Dalej negocjacje z chustą - próbują Iranki jak najwięcej włosów odsłonić. No i jeśli człowiek ma szczęście i się wkręci na prywatną imprezę - co piszesz - to ma się czym pozachwycać. Człowiek - mężczyzna ;)
Trzeba też powiedzieć, że przeciętny Irańczyk wcale nie jest zachwycony tym, że kobiety muszą chodzić zakutane.
 
październik 23, 2009 | url
Głosy: +0

Patrycja Chojnacka said:

...
Opisując zwyczaje Irańczyków w kwestii ubioru i segregacjii płci należy pamiętać, że dzisiajesze normy nie były wyssane z " mlekiem matki" a ku wielkiemu szokowi narzucone po 1979. Wtedy kobietom zabroniono Wyższej edukacji, z biegiem lat pozwolono na studiowanie wybranych przedmiotów. Nałożono im na głowy chusty oraz określono wartość ich życia jako połowę wartości meżczyzny.
Gorąco polecam publikację irańskiej noblistki Shirin Ebadi, wybitnej prawnicznki działającej na rzecz ludzi pokrzywdzonych prawnie, dzieci ...
Jest taki fragment opisujący przyzwolenie reprezantacji kobiet zasiadać .. powiedzmy w "parlamencie" ale kiedy widzisz, że te kobiety nie mają nawet na czym siedzieć i gdzieś są ulokowane w łaym pomieszczeniu nie mając zupełnie nic do powiedzenia nasuwa się do głowy jedna myśl.. w przypadku praw kobiet w Iranie to zdecydowanie nie złoto i w ogóle się nie świeci.
Kardynalną podstawą bytu jest prawo wyboru a to nie jest wybór jeżeli maż Ci poda dwie chusty: różową i czarną do wybrania. Wolność samostanowienia jak: rozwód - to meżczyzna może zainicjować, dzieci po rozwodzie prawnie przynależą do ojca i przy nim zostają a kobieta może walczyć o nie.
Makijaż Iranek jest mocny ale one są ciemne i zapewne gdyby umalowały się jak Europejki to nie bardzo było by cokolwiek widać ( to zauważamy wśród wszystkich arabek i Indianek ( Indie :) )
POzdrawiam
 
listopad 19, 2009
Głosy: +1

Agnieszka said:

...
przypomniała mi się moja wizyta w świątyni w Mashadzie. W moim wypadku najpierw wybuchło oburzenie z uwagi na mój lekko prześwitujący czador - taki dostałam od znajomej Iranki, a potem strażnik uderzeniem w ramie miotełką do kurzu dał mi do zrozumienia, że czador mi się zsunał i widać fragment włosów. Pamietam, że nie byłam zachwycona, miałam trudności z utrzymaniem czadoru, no i oczywiście wiele osób mi się przyglądało, bo od razu widać było, że nie jestem Iranką. Przyznaję się, że szybko miałam dosyć. Chociaż sam Iran wspominam bardzo dobrze.
 
listopad 23, 2009
Głosy: +0

Joana said:

...
Odwołując się do komentarza Mirki; kiedy panie zamykają się, by paradować przed sobą nawzajem, to wiele mówi, więc stwierdzenie, że kobiety same się na taki stan skazały jest bardzo realne. Czy lepiej byłoby się dowiedzieć, że ten przepis powstał w trosce o ich bezpieczeństwo, czy z zazdrości przed urodą konkurentek..? Każda odpowiedź zasmuca. Jeżeli dla bezpieczeństwa, to jak wyglądaliby mężczyźni w tym kraju... Druga opcja wydaje mi się (też - niestety) realniejsza... Pozostaje kwestia religii i tę chyba bym wolała... Jacy mężczyźni tak postanowiliby, żeby tak swoje panie ukrywać: tak pobożni, tak troskliwi, zazdrośni, nieufni czy tak zaborczy? Alicja napisała - Irańczycy chcieliby, żeby Iranki mogły chodzić normalnie ubrane i bez masek. A Iranki, czego chcą?
 
grudzień 04, 2009
Głosy: +0

Andrzej said:

...
Pytałem kilku Irańczyków dlaczego kobiety muszą chodzić pozakrywane. 3 z 5 odpowiedzi brzmiały, bo Irańczycy są bardzo napaleni i jakby widzieli krągłości kobiecych ciał to nie każdy umiałby się powstrzymać. Dwóch pozostałych odpowiedziało, że stosują się do hidżabu, bo są skromne.
 
grudzień 04, 2009
Głosy: +0

Emilia said:

...
Bardzo ciekawy tekst. Co do czarnych strojów, to rozmawiałam z osobami (kobietami), które mieszkały w Iranie i mówiły, że generalnie nie jest on obowiązkowy. Na czarno ubierają się kobiety z bardziej religijnych i tradycyjnych rodzin. Jednak mimo że kolorowy strój nie jest oficjalnie zakazany, to można spotkać się z negatywnymi reakcjami na niego - od uwag począwszy, na problemach z "policją obyczajową" skończywszy. Problem polega chyba na tym, że w Iranie nie ma silnie sprecyzowanych praw człowieka czy kobiet i taka policja może przyczepić się do wszystkiego. Różne kolory ubrań najczęściej spotyka się w większych miastach, tam jest na nie większe przyzwolenie - podobnie jak na makijaż czy ledwo zakrywająca włosy chustka (która podobno ma zakrywać uszy, a całych włosów nie musi). Często dziewczyny ubrane są podobno jeansy i płaszczyki - nie tylko w kolorze czarnym, co zaobserwował mój chłopak, podróżujący po Iranie parę lat temu. Poza tym, moja koleżanka mówiła, że gdy była w domu chłopaka, którego znali zresztą z hospitality club, to przyszli do niego znajomi obu płci i dziewczyny pod długimi strojami, w których były na ulicach, miały modne ubrania, bardzo europejskie, łącznie ze spódniczką mini na przykład. Mimo że w mieszkaniu byli również mężczyźni. To pewnie zależy najbardziej od przekonań własnych i rodziny, a także od odwagi danej osoby. W Teheranie np. są również miejsca nielegalnych imprez, gdzie też dziewczyny zrzucają chustki. Niektórzy w domach starają się żyć jak przed 1979 rokiem, a tylko poza nim ulegają obowiązującym zasadom.
 
grudzień 14, 2009 | url
Głosy: +0

Dodasz coś od siebie? :)
mniejsze okno | większe okno

security image
Poniżej Wpisz Kod bezpieczeństwa


busy
Zmieniony ( Piątek, 23 Kwiecień 2010 16:20 )
 

Najnowsze wpisy

Świat jest pełen wspaniałych ludzi! „Malaysia truly Asia” (Malezja prawdziwa Azja) to hasło...
 
Polska sałatka na krańcu Azji Po czystym relaksie na bajecznej wyspie,  wracamy z...
 
Smak raju Kojarzycie taka starą reklamę batonów Bounty, kt...
 
Malezyjskie Krupówki Prawdę mówiąc to nie zamierzaliśmy w ogóle jech...
 
Ja się pytom, gdzie jest pyton? My babies are gone! (Moje dziecinki zniknęły!) – krzykn...
 

Ostatnio komentowane

Singapore is a FINE city
mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern...
ablka

Dziewczyna z parku
świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku....
oliffi

Dziewczyna z parku
Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co...
Maciek

Singapore is a FINE city
a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio...
stefek

Dziewczyna z parku
Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil...
arica

Rozmowy polsko-chińskie
Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,...
Andrzej

Denga w Tajlandii, Malezji, Si...
Dzięki Agata za poprawki Nurtuje mnie jedna kwestia...
Andrzej

Dziewczyna z parku
Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ...
Zbig

W drodze od: