mapa europy
English French German Russian Spanish
Strona Główna Iran Esfahan, najpiękniejsze miasto Iranu
Esfahan, najpiękniejsze miasto Iranu
Wtorek, 20 Październik 2009 14:55

Sheikh Lotfollah Mosque w Esfahanie Do Esfahanu wyjechaliśmy z Teheranu około 22. Specjalnie czekaliśmy na ostatni autobus, bo jakoś dziwnie nam się ubzdurało, że jedzie się tam ponad 8 godzin, czyli bylibyśmy na 6 rano. Myliliśmy się...

O 4 rano byliśmy już rozłożeni na karimatach pod dworcem w Esfahanie, bo nie chcieliśmy budzić tak rano Habiba, u którego mieliśmy się zatrzymać. O 4:30 dostaliśmy smsa o treści: „Dotarliście już? Już nie śpię. Przyjeżdżajcie do mnie.” Zadzwoniliśmy do niego z pytaniem, skąd wie, że już jesteśmy w Esfahanie – „Autobus na pewno jechał autostradą, więc 6h to max. Dajcie kierwocę taksówki, to powiem mu, gdzie ma Was zawieźć.” Habib spadł nam z nieba, bo początkowo  chcieliśmy poczekać do świtu, żeby go za wcześnie nie budzić, ale skoro już nie spał, to zwaliliśmy się do naszego hosta. Habib to informatyk świetnie władający angielskim i uczący się francuskiego. Mieszka z kolegą w wynajmowanym mieszkaniu, więc czuliśmy się bardzo nieskrępowani przez te kilka dni, które spędziliśmy u niego. Do centrum było nie daleko, więc czego chcieć więcej? Niczego... czas zacząć poznawać najpiękniejsze miasto Iranu!

Bazar w Esfahanie
Słynny bazar w Esfahanie
 
Na centralny plac Esfahanu Naghsh-i Jahan obecnie częściej nazywany im. Chomeiniego (!!!! jak prawie wszystkie place w Iranie) przychodziliśmy każdego dnia, bo urzekł nas od pierwszego wejrzenia. Alicja taplała się w fontannie, ja miałem raj do fotografowania Iranek, które już widzieliście w jednym z pierwszych postów z Iranu. W wolnych chwilach od tych zajęć zwiedzaliśmy prześliczne meczety, bazary i chłonęliśmy Esfahan na całego! Zdecydowanie Esfahan załapał się na moją listę TOP 10 miast na świcie, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Powiem więcej... jest w TOP 5 :) Niestety spędziliśmy tam tylko 4 dni z czego jeden na rowerach, które sobie wypożyczyliśmy z nowo-otwartego systemu wypożyczalni rowerów miejskich w Esfahanie! Za darmo! :) Świetna sprawa, bo tym samym zwiedziliśmy miejsca rozsiane poza centrum miasta i nie trzeba było jeździć taksówkami czy zamotaną komunikacją miejską.

Zobaczyć Esfahan i umrzeć... oj tak. Ta była stolica imperium perskiego w wieku XVI była jednym z największych miast ówczesnego świata. Esfahan liczył sobie ponad milion mieszkańców. Dziś poza światowej sławy meczetami, mostami i pałacami słynie z produkcji pięknych dywanów, tym samym będąc stolicą „przemysłu dywanowego”. Choć przemysłem nazywać go nie powinienem, gdyż najcenniejsze dywany to ręczna robota, ale o dywanach będzie inny artykuł. Przyrzekam sobie, że podczas następnej wizyty w Esfahanie (a będzie na pewno) spędzę tam minimum dwa tygodnie.

Dobra tutaj, chyba opisywanie Esfahanu skończę, bo tak bardzo chcę Wam go pokazać, że już teraz muszę Was zaprosić do oglądnięcia fotografii z Esfahanu.

A co w następnym odcinku? Rodzynka naszego pobytu w Iranie – spotkanie z prawdziwymi nomadami. Po Mongolii w 2005 roku, gdzie trochę nomadami się zawiodłem, nie sądziłem, że kiedykolwiek PRAWDZIWYCH nomadów spotkam, a jednak... a wszystko to dzięki naszemu hostowi Habibowi, który zrobił nam tym samym niesamowitą frajdę i niespodziankę zabierając nas na trekking w góry Zagros.

Meczet Jameh w Esfahanie Sheikh Lotfollah Mosque w Esfahanie Imama Mosque - Esfahan
Sheikh Lotfollah Mosque w Esfahanie Imama Mosque - Esfahan Sheikh Lotfollah Mosque w Esfahanie

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze (4)add comment

podlus said:

...
Cudownie to wygląda, kiedyś też to zobaczę :-) Pozdrawiam
 
październik 21, 2009
Głosy: +0

Dorota said:

...
gdyby Habib chciał zwiedzić Polskę, a zwłaszcza Kraków i góry to ja go zapraszam :-)
 
październik 21, 2009
Głosy: +1

Andrzej said:

...
Dorota, przekażę, ale na pewno będzie miał w obecnej sytuacji problem z wizą-szengen :/
 
październik 22, 2009
Głosy: +0

Łukasz said:

...
Ehh żałuję, że tam nie byłem :) Wygląda przepięknie...

Jakbyście uderzali na kierunek uzbecki, to jestem w Taszkencie do początku stycznia. Przefajnie by było piwko z Wami zrobić :) Zapraszam! :)
 
październik 25, 2009 | url
Głosy: +0

Dodasz coś od siebie? :)
mniejsze okno | większe okno

security image
Poniżej Wpisz Kod bezpieczeństwa


busy
Zmieniony ( Niedziela, 18 Kwiecień 2010 00:11 )
 

Najnowsze wpisy

Świat jest pełen wspaniałych ludzi! „Malaysia truly Asia” (Malezja prawdziwa Azja) to hasło...
 
Polska sałatka na krańcu Azji Po czystym relaksie na bajecznej wyspie,  wracamy z...
 
Smak raju Kojarzycie taka starą reklamę batonów Bounty, kt...
 
Malezyjskie Krupówki Prawdę mówiąc to nie zamierzaliśmy w ogóle jech...
 
Ja się pytom, gdzie jest pyton? My babies are gone! (Moje dziecinki zniknęły!) – krzykn...
 

Ostatnio komentowane

Singapore is a FINE city
mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern...
ablka

Dziewczyna z parku
świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku....
oliffi

Dziewczyna z parku
Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co...
Maciek

Singapore is a FINE city
a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio...
stefek

Dziewczyna z parku
Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil...
arica

Rozmowy polsko-chińskie
Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,...
Andrzej

Denga w Tajlandii, Malezji, Si...
Dzięki Agata za poprawki Nurtuje mnie jedna kwestia...
Andrzej

Dziewczyna z parku
Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ...
Zbig

W drodze od:


Popularne tematy