| Pakistańskie ciężarówki – cuda nie z tej Ziemi! |
| Wtorek, 29 Grudzień 2009 07:50 | |||
|
Pierwszy raz dotknąłem ciężarówki tuż za granicą z Iranem w Taftan. Oniemiałem. Patrzyłem z rozdziawioną paszczą, jak dostojnie z charakterystyczną dla siebie melodią wygrywaną przez setki dzwoneczków, przesuwają się zgrabnie te olbrzymie pojazdy. Kilka dni później w Quetta, przy custom office naszego hosta miałem ku temu jeszcze więcej możliwości. Siedziałem i gapiłem się jak zahipnotyzowany. To się chyba nazywa oczarowanie. Po kilku dniach, jak już się trochę przyzwyczaiłem zacząłem przyglądać się im uważniej, zwracać uwagę na detale, elementy z jakich wykonane są zdobienia etc. Wszystko to jednak było z boku, z zewnątrz. Wracając z Fairy Meadows napadła mnie myśl – złapiemy na stopa taką ciężarówkę. Długo się nie namyślając, mimo sprzeciwu naganiaczy i lokalsów, zatrzymaliśmy ciężarówkę na blachach z Pehawaru i wpakowaliśmy się do środka. Marzenia się spełniają moi drodzy! Trzeba tylko w nie głęboko wierzyć, bo siedząc w krakowskim NCK oglądając film Kasi i Mikołaja wyobraziłem sobie siebie w takiej ciężarówce – stało się! :) Zwizualizowało się ktoś by rzekł... Pakistańska ciężarówka z nami w środku :) Dopóki nie ruszyliśmy byliśmy oszołomieni ilością zdobień wewnątrz kabiny – girlandy, dzwoneczki, frędzelki, kwiatuszki z papieru i inne. Jednak dopiero gdy nasz kierowca odpalił swoją „miłość” i nią ruszył, magia zadziałała z całą mocą. Ruchome części zdobienia zaczęły wydawać dźwięki i różnego rodzaju szelesty. Co prawda ciężarówka ta jechała dość wolno ze względu na wątpliwą jakość nawierzchni Karakorum Highway, to jednak strasznie mi się podobało. Mijały dni, a ja zacząłem drążyć temat – dlaczego tylko w Pakistanie można spotkać takie ciężarówki, skąd do diabła się to wzięło? Pytałem kierowców, starszych i młodszych Pakistańczyków – nic. Zwykle padała odpowiedź: „Taka jest tradycja.” Ale skąd bierze się ta tradycja ciągle drążyłem. W końcu wpadłem na trop i zrozumiałem. Wiecie jak wygląda życie prawdziwego TIRowca? 28 dni jest w trasie, a dwa w domu. Często są to ludzie, dla których domem jest właśnie ciężarówka. Z biegiem czasu, prawie wszystkim jest ciężarówka. Nie inaczej jest w Pakistanie – trasę Karachi – Sost załadowana ciężarówka przy obecnym stanie KKH pokonuje się w około 18 dni. To tylko w jedną stronę, a w drugą? Wychodzi ponad miesiąc! Pakistańczycy więc traktują swoje ciężarówki jak miłość swojego życia, czyli jak kobietę. Przelewają na nią swoje uczucia, zdobią je, doglądają i rzadko kiedy oddają innym kierowcom do prowadzenia, bo to prawie jakby oddać swoją kobietę innemu mężczyźnie – nie godzi się! Wszystko nagle stało się dla mnie jasne. Wszystko zrozumiałem, ale... Faktem jednak jet, że nie spotkałem przez ponad dwa miesiące naszego pobytu w Pakistanie dwóch takich Tak jak w architekturze wykształciły się różne style np. w gotyku odpowiadające różnym krajom i regionom, tak zdobienia ciężarówek w Pakistanie też mają swoje różne style i np. dla ciężarówek z okolic:
Dla mnie osobiście najciekawsze są te starsze na styl angielskich samochodów Bedford TJ. Jednak te nowsze z kwadratową kabiną, jeśli są dobrze przyozdobione, także są niczego sobie. Powstaje nowa fala pakistańskich ciężarówek. Czas biegnie do przodu, w Pakistanie też. Co ciekawe ciężarówki pakistańskie doczekały się swojej ksywki. Została ona wymyślona przez Amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Afganistanie, bo tam też te ciężarówki można często spotkać z racji sporych więzi obu krajów. Jingle Trucks (dźwięczące/dzwoniące ciężarówki), gdyż jadąc wszystkie dzwoneczki przymocowane do przedniego zderzaka, po bokach paki oraz z tyłu po prostu dzwonią lub dźwięczą jak kto woli. Jingle Trucks przemykające obok custom office koło Quetta Taka oto jest historia pakistańskich ciężarówek, wobec których nikt nie przechodzi obojętnie, i które stały się znakiem rozpoznawczym Pakistanu na całym świecie. Można je spotkać w całym Pakistanie, w części Afganistanu i północno-zachodnich Indii. Ciężko w Pakistanie spotkać za to nie ozdobioną ciężarówkę chyba, że są to okolice custom office w Sost, gdzie czekają na wyładunek ogromne chińskie kontenerowce - okropne, zimne i bezpłciowe. Nawiasem mówiąc wśród właścicieli pakistańskich ciężarówek jest cicha rywalizacja, kto ma tę najpiękniejszą... ciężarówkę! A teraz zagadka dla Was – Jingle Trucks są charakterystyczne dla Pakistanu i jego przygranicza to już wiemy. Jednak to nie jedyny kraj na świecie, gdzie ciężarówki są fikuśnie przyozdabiane. Czy ktoś z Was umie podać kraj, w którym zdobienie ciężarówek (oczywiście w inny niż ww. sposób) jest także popularne i uchodzi za sztukę? Jeden rodzaj, dodam dla ułatwienia dość futurystyczny, może Wam się udać odgadnąć ;) Zobacz pełną galerię zdjęć pt. pakistańskie ciężarówki
|
|||
| Zmieniony ( Wtorek, 29 Grudzień 2009 10:33 ) |
