mapa europy
Polacz z Facebook
Puno i Wyspy Uros, czyli pływamy po Jeziorze Titicaca
Niedziela, 23 Grudzień 2007 16:19
Nocnym autobusem dojechalismy do Puno. Bylo wczesnie rano, kolo 5 i wsciekle zimno, bo to rano i co wazniejsze ponad 3500 m n.p.m. Tego czego bylismy pewni, po przejechaniu przez miasto do dworca, to to, ze chcemy stad uciekac jeszcze tego samego dnia, bo miasto jest okropne, jednak wczesniej zahaczylismy o Wyspy Uros. Dodaj komentarz
Więcej…
 
Kurczakarnie i inne "restauracje" specjalistyne
Sobota, 22 Grudzień 2007 16:16
Jak juz mniej wiecej zorientowalismy sie w nazwach roznych rodzajow miesiwa wystepujacego w Peru, wiedzielismy co dostaniemy po zamowieniu konkretnej rzeczy. Bardzo praktyczna i pomocna wiedza :) Wiedzielismy tez w jakie miejsca chodzic, zeby dostac to, na co akurat mamy ochote. A wszystko dzieli temu, ze lokale w swoich nazwach maja to, co serwuja. Dodaj komentarz
Więcej…
 
Machu Picchu i okolice
Czwartek, 20 Grudzień 2007 16:07

Wstajemy wczesnie rano. Udajemy sie na dworzec Quillabamba, skad odchodzi o 8:00 i 8:10 autobus wlasnie do Quillabamby zatrzymujacy sie w Santa Maria. Koszt tego przejazdu to 15 soli. Po 6 godzinach jazdy ladujemy w Santa Maria, skad musimy sie dostac do Santa Teresa. Tu zaczely sie schody, bo to wiocha zakuta dechami, do ktorej jedzie sie przez las 2 godziny, a colectivo odjezdzaja tylko wtedy, gdy zbierze sie wystarczajaca liczba osob. W naszym bylo za malo i za przejazd kierowca krzyknal 20 soli. Zguplo go do reszty. Siedlismy wiec pod murkiem obok drogi do Santa Teresa, wraz Hiszpanami spod Granady i zaczelismy wypatrywac jakiegos transportu. Co jakis czas kierowca namawial nas na te 20 soli i ze juz dzis dotrzemy do Santa Maria i ze nie bedziemy musieli tutaj nocowac i ze nam sie to oplaci. "Grazias, no quieremos" (Dziekujemy, nie chcemy) padala odpowiedz. Po kilku minutach zbiera sie pokazna grupa osob, ktora udaje sie w kierunku Santa Teresa, a dokladniej do miejscowosci w polowie trasy od Santa Maria do Santa Teresa. Taxi. Oficjalnie 5-osobowe. Kto zgadnie ile osob sie zmiescilo? 2 osoby na przednim siedzeniu obok kierowcy, 5 na tylnym siedzeniu + co nas najbardziej ubawilo 1 osoba w bagazniku samochodu typu sedan... Ja wiem, ze rekordy na miasteczku studenckim w Krakowie byly wieksze i to w maluchu, ale nikt nie jechal nim przez godzine po wybojach... My czekamy dalej.

Dodaj komentarz
Zmieniony ( Poniedziałek, 18 Lipiec 2011 00:06 )
Więcej…
 
Cuzco - dawna stolica Inków
Środa, 19 Grudzień 2007 16:00
Z Areuipy do Cuzco wyjechalismy wraz z transportem swinek morskich. W sumie juz nas to nie dziwilo, ze trzyma sie je w klatkach, pakowane po 25 lub 50, ale to co zobaczylismy w Cuzco znow nas zaskoczylo. Dodaj komentarz
Więcej…
 
W jakim jezyku mowi sie w Polsce?
Poniedziałek, 17 Grudzień 2007 15:51

Kiedy po raz pierwszy uslyszelismy to pytanie, zatkalo nas ze zdziwienia. No jak to w jakim? Oczywiste jest, ze w Polsce mowi sie po polski, tak jak w Niemczech po niemiecku, Francji po francusku, etc. Oczywiste to jest, ale tylko w Europie, nie tutaj. A przyczyna jest prosta: cala Ameryka Lacinska (za wyjatkiem Brazylii i dwoch francuskojezycznych krajow) mowi po hiszpansku. Dlatego dziwi sie wiekszosc, ze w Europie nie ma jednego jezyka.

Hmmm... Nie o jezykach jednak mialo byc, ale o Polsce. Jakie sa skojarzenia miejscowych z naszym krajem?

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Kanion Colca
Sobota, 15 Grudzień 2007 15:49

Wiecie, jak to fajnie byc Polakiem. Pewnie wiecie;) , ale nie wiecie, jak to fajnie jest byc Polakiem w Ameryce Poludniowej... a jesli chce sie ktos dowiedziec, to zapraszamy do Kanionu Colca.

Dodaj komentarz
Zmieniony ( Czwartek, 03 Luty 2011 12:38 )
Więcej…
 
Zmasowany atak taxi!
Piątek, 14 Grudzień 2007 15:47
Rzecza, ktora najbardziej bedzie mi sie kojarzyla z Peru, sa taksowki. Glownie zolte, ale nie tylko. Kolor zalezy od tego, czy taksowkarz jest zrzeszony w korporacji, czy dorabia na wlasna reke. Jednak niezaleznie od tego, jaka by nie byla forma dzialalnosci, fakt jest jeden: w Peru taksowek jest PELNO. Moze nie rzucalo sie to tak w oczy w Limie, gdzie bylo wiecej prywatnych samochodow. Jednak w pozostalych miastach czy wioskach przewazajaca liczba samochodow to taksowki. Dodaj komentarz
Zmieniony ( Czwartek, 26 Marzec 2009 07:45 )
Więcej…
 
Arequipa, czyli sok z żaby na śniadanie i świnka morska na kolację
Niedziela, 09 Grudzień 2007 15:35

UWAGA!!! DOZWOLONE OD 18 LAT! KATEGORYCZNIE ZABRANIA SIE CZYTANIA TEGO TEKSTU DZIECIOM MAJACYM ŚWINKI MORSKIE, CHOMIKI, SZCZURY LUB MYSZY... I ZABKI!!

TO NIE ZARTY!


Arequipa - urzekla mnie od pierwszego wejrzenia. Przesliczne miasto, sliczne zabytki i te klimatyczne uliczki... ale najlepszego sie nie spodziewalismy. Tzn. spodziewalismy sie tylko polowy, druga wyszla przypadkowo... :D

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Gdy zatrzesla sie ziemia...
Sobota, 08 Grudzień 2007 15:32
Mieszkajac w Polsce tak na prawde nie zdajemy sobie sprawy z tego, czym jest trzesienie ziemi. Znamy to pojecie, slyszelismy, ze niesie za soba wiele szkod i wlasciwie tyle. My uswiadomilismy sobie bardzo wyraznie czym ten kataklizm jest. Mimo ze po trzesieniu ziemi w Pisco minelo juz kilkanascie tygodni, to jednak jego slady w miescie sa wciaz wyrazne, a skutki wciaz widoczne. Zburzone domy, ludzie mieszkajacy w namiotach, gruz na ulicach - to wszystko wywarlo na nas ogromne wrazenie. Dodaj komentarz
Więcej…
 
Rysunki na Plaskowyżu Nazca i ich magia lub jej brak?
Piątek, 07 Grudzień 2007 15:28
Linie w Nazca. Rysunki w Nazca. Kilka nazw okresla to samo niesamowite zjawisko, jakim sa rysunki na Plaskowyzu Nazca. Po o powstaly? Kto je wykonal? Kiedy? Teorii jest wiele, przypuszczen jeszcze wiecej. Fakt, faktem, ze dojezdzajac do miasta Nazca i bedac w nim, nie sposob zapomniec o tych rysonkach - sa wszedzie. Na lawkach w Parku, na scianach domow, na samochodach, autobusach. Na obraniach ludzi - wszedzie. Nie dziwne, bo intryguja tez wszystkich. Osobiscie jednak sie na nich zawiodlem... Dodaj komentarz
Więcej…
 
Pisco, Park Narodowy Paracas i Islas Ballestas
Czwartek, 06 Grudzień 2007 15:17
Glowna atrakcja Pisco i okolic jest Park Narodowey Paracas oraz wyspy Islas Ballestas, ktore zwane sa "Galapagos dla ubogich". zaraz po przyjezdzie w pierwszym hostelu zaproponoano nam wycieczke na wyspy, ktore chcielismy zobaczyc. Cena dla gringos = 60 soli/os. Dla "nas" = 50 soli/os. Tylko, abysmy nie mowili innym ine placimy, bo wszyscy placa po 60. Taka sciema to nie po miesiacu w Ameryce Poludniowej... Dodaj komentarz
Zmieniony ( Środa, 22 Październik 2008 15:27 )
Więcej…
 
Komunikacja miejska w Limie
Środa, 05 Grudzień 2007 15:07

Nie bede ukrywac - jestem zachwycona komunikacja miejska w Peru. A szczegolenie w Limie. Tutaj jest najbardziej wyrazne to, jak bardzo rozni sie ona od europejskiej. Ma swoj indywidualny charakter i unika wielu problemow, ktore pojawiaja sie u nas.*

Dodaj komentarz
Zmieniony ( Wtorek, 21 Październik 2008 15:27 )
Więcej…
 
Lima - Pisco i wypadek na Panamericanie
Wtorek, 04 Grudzień 2007 15:00
Nocnym autobusem dojechalismy do Puno. Bylo wczesnie rano, kolo 5 i wsciekle zimno, bo to rano i co wazniejsze ponad 3500 m n.p.m. Tego czego bylismy pewni, po przejechaniu przez miasto do dworca, to to, ze chcemy stad uciekac jeszcze tego samego dnia, bo miasto jest okropne, jednak wczesniej zahaczylismy o Wyspy Uros. Dodaj komentarz
Więcej…
 
Lodowiec Pastoruri w Cordiliera Blanca
Poniedziałek, 03 Grudzień 2007 18:56

Drugiego dnia naszych podboi Cordiliera Blanca padlo na Lodowiec Pastoruri. Od dawna marzylo mi sie wdrapanie na jego zbocze i w koncu stalo sie, ale od poczatku...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Huaraz i wypad w Cordiliera Blanca - Laguna Llanganuco
Niedziela, 02 Grudzień 2007 18:14

Dojechaismy do Trujillo, pochodzilismy po miescie w celu nadrobienia zaleglosci w fotografiach spowodowanych kradzieza aparatu. Zajelo nam to sporo mniej czasu niz za pierwszym razem, bo miasto juz znalizmy na wylot i wiedzielismy, co jest warte sfotografowania. Po kolo trzech godzinach zaczelismy kombinowac, jak tu dojechac do Huaraz, czyli naszej bazy wypadowej w Cordiliera Blanca.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Z Ekwadoru do Piury, czyli Peru po raz drugi.
Sobota, 01 Grudzień 2007 18:07

Dojechalismy do Piury, do miasta gdzie mieszka nasz przyjaciel Victor, u ktorego to spedzilismy trzy dni. Sam pobyt, dom i rozne temu podobne opisala juz Eliza, wiec ja sie powtazac nie bede. Skupie sie na innym temacie, ale zanim to, trzeba wyjasnic, jak znalezlismy sie w Piurze.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Latynowska fiesta
Sobota, 01 Grudzień 2007 18:04

Bedac goscimi w domu peruwianskiej rodziny, chcielismy naszego Amigo Peruwiano wyciagnac na dyskoteke. Fajnie by bylo, ale okazalo sie, ze na ten dzien mozemy miec ciekawsza impreze. Tego dnia byly chrzciny jednego z chlopcow mieszkajacych w tym domu. I z tej okazji domownicy szykowali fieste.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Nasz Amigo Peruano
Poniedziałek, 26 Listopad 2007 17:56

Nie raz juz przewijal sie w naszych tekstach Amigo Peruwiano. Pewnie nie jedni sa ciekawi, kim ta tajemniecza postac jest. Dzis, po kilku dniach spedzonych w jego domu, mozemy zdradzic ten sekret :) Wiktora poznalismy na statku z Manaus do Tabatingi. Przez 6 dni spedzonych razem mozna sie zakolegowac - zwlaszcza gdy ma sie doczynienia z tak otwartym na ludzi czlowiekiem. Jest bardzo przyjacielski, ale przy tym strasznie dziwny...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Kazdy jest potencjalnym zlodziejem
Sobota, 24 Listopad 2007 17:51

Wiem, moze sie wydawac, ze wpadlismy w jakas paranoje. Ale po dokladniejszym przyjrzeniu sie tutejszym ludziom okazuje sie, ze nie tylko my tak miejscowych postrzegamy. Tutaj sasiad boi sie sasiada i widzi w nim zlodzieja.

Smielismy sie ze sklepow, do ktorych nie mozna wejsc, bo dostepu chroni krata. Wyglada to w ten sposob, ze klient podchodzi do kraty, mowi czego chce. Soprzedawca bierze ten towar, otwiera okienko w kracie i podaje towar. Wczesniej oczywiscie trzeba za niego zaplacic przez te kraty. Smielismy sie z tej paranoi...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Adresy
Piątek, 23 Listopad 2007 17:48

To, ze nie mam aparatu i komorki juz wiecie. Ale pewnie nie domyslacie sie, ze stracilem tez przy okazji WSZYSTKIE adresy, sooo... jak ktos chce kartle z AP to prosze o maila na adres e-mail zamieszczony w kontakcie z tytulem "adres". Ulatwi mi to bardzo sortowanie poczty. AB

Dodaj komentarz
 
Lima, Trujillo i okolice
Niedziela, 18 Listopad 2007 17:29

W Limie jak to w wielkiej stolicy. Trzeba Wam wiedziec, ze Lima jest drugim co do wielkosci miastem na swiecie, ktore jest wybudowane na pustyni... to chyba wszystko tlumaczy.

Do Limy przelecielismy poznym wieczorem. Na lotnisku w Iquitos spotkalismy trojke Polakow, z ktorymi zabralismy sie do ich hostelu i przez to taniej mielismy taksowke. Na szczescie okazalo sie, ze byly dwa wolne miejsca.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia strona 1 2 Następna strona > Ostatnie >>

Strona 1 z 2

Reklama

Chcesz zamieścić tutaj swoją reklamę
- poznaj statystyki bloga

Profesjonalne tłumaczenia użytkowe.
Bilety Lotnicze

Śledź bloga poprzez:

Kanał RSS   iGoogle

lub wpisz swój email, aby otrzymywać powiadomienia na swoją skrzynkę:

Czy to jest bezpieczne?
Tak, przeczytaj więcej na ten temat.

Ostatnio komentowane

Nasze wspomnienia z 2011

W drodze od: