mapa europy
English French German Russian Spanish
Strona Główna Peru Subiektywne wspomnienia Kurczakarnie i inne "restauracje" specjalistyne
Kurczakarnie i inne "restauracje" specjalistyne
Sobota, 22 Grudzień 2007 15:16
Jak juz mniej wiecej zorientowalismy sie w nazwach roznych rodzajow miesiwa wystepujacego w Peru, wiedzielismy co dostaniemy po zamowieniu konkretnej rzeczy. Bardzo praktyczna i pomocna wiedza :) Wiedzielismy tez w jakie miejsca chodzic, zeby dostac to, na co akurat mamy ochote. A wszystko dzieli temu, ze lokale w swoich nazwach maja to, co serwuja. Najwiecej jest czegos, co luzno na polski mozna przetlumaczyc jako "kurczakarnia", czyli polleria (pojerija), [pollo (pojo) = kurczak]. W zaleznosci od tego jak bardzo bylo sie glodnym mozna bylo wziac sobie 1/8, 1/4, 1/2 lub calego kurczaka. Ceny symetrycznie szly w gore razy 2. A podawany taki kurczak byl z ryzem, frytkami i salatka. Zajadalismy sie tym na kazdy obiad i kolacje, az doszlo do tego, ze mielismy kurczaka dosc. I zaczelismy sie rozgladac za czyms innym.

Wybor padl na lomo saltado. Nie mam zielonego pojecia jak to przetlumaczyc :) Byly to kawalki miesa w formie sosu z czerwona cebula, papryka, frytkami i podawane z ryzem. Posmakowalo nam bardzo, a bylo to podawane w czym co nazywalo sie picanteria. Na szczescie wbrew sugestiom nazwy lomo nie bylo za bardzo pikantne.

Kolejna rzecz: cuyerie. Czyli miesca, w ktorym podaje sie pieczone swinki morskie. Na polnocy Peru nie bylo ich wcale, ale gdy zjechalismy na poludnie - zaczelo sie. Z Arequipy do Cuzco jechalismy autobusem, ktory przy okazji sluzyl do przewozu towarow. Zreszta kazdy autobus tutaj sluzy do przewozu towarow. Widzielismy jeden z zaladowanymi na dachu 3 wersalkami i 2 fotelami - czego to ci Peruwianczycy nie wymysla... Ale wracajac do tematu. W owym wspomnianym wczesniej autobusie przewozone byly swinki morskie. Kilka skrzynek z zapakowanymi w nie malymi futrzastymi stworzonkami. W pewnym momencie autobus zjechal na pobocze, a na budynku, pod ktory podjechal, przeczytalam napis: cuyeria.

Wszystko jasne. Tutaj podaja pieczone swinki morskie, a te ktore dowiezlismy, to po prostu dostawa miesa, ktore niedlugo wyladuje na patelni. A tak przy okazji... Na jakims targu widzielismy, jak sie te swinki przyzadza. Samego momentu zabicia ich nie widzielismy, ale obrywanie futerka juz tak. Wyglada to zupelnie tak samo, jak pozbawianie pierza kure. Zadnego opalania czy czegos, po prostu wyrywanie siersci... Potem chlopaczek otrzepal sobie rece, otrzepal sobie ubranie, otrzepal swinke i wrzucil do gara... A na koniec wszystko ladnie pozamiatal.

Na tym samym targu widzielismy kobiete handlujaca drobiem i swinkami. One na prawde sa w Peru traktowane na rowni z kurami. Niczym sie od nich nie roznia. Sa najwyklej w swiecie: miechem na obiad. Z ta tylko roznica, ze kurczaki sa znacznie tansze i bardziej pozywne. I mieso latwiej od kosci odchodzi. :)

Kolejna potrawa narodowa Peru (obok swinek morskich) jest ceviche. Z tego co sie zorientowalismy jest to zarcie zrobione z owocow morza. Ci, ktorzy poprobowali zachwycaja sie tym. My jednak nie zdobylismy sie na ten krok. Glownie ze zwgledu na to, ze zadne z nas za owocami morza nie przepada... W kazdym razie podawane jest to w cevicheriach.

Sprytne jest to nazywanie "restauracji" od nazwy serwowanej potrawy. Przynajmniej wchodzac do srodka wiedzielismy, czego mozemy sie tutaj spodziewac. I wchodzilismy tu, na co akurat mielismy ochote.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze (1)add comment

Piotr said:

...
A u nas karp, śledź, kapusta z grzybami. Jesteśmy już po kolacji i po kolędach, a jak dobrze wyliczyłem to u was jeszcze jest widno i wszystko przed Wami. Tylko nie wiem gdzie znajdziecie karpia i co ubierzecie zamiast choinki. Mimo to wesołych świąt, zdrowia i sił na kolejny miesiąc wyprawy.
 
grudzień 24, 2007
Głosy: +0

Dodasz coś od siebie? :)
mniejsze okno | większe okno

security image
Poniżej Wpisz Kod bezpieczeństwa


busy
 

Najnowsze wpisy

Świat jest pełen wspaniałych ludzi! „Malaysia truly Asia” (Malezja prawdziwa Azja) to hasło...
 
Polska sałatka na krańcu Azji Po czystym relaksie na bajecznej wyspie,  wracamy z...
 
Smak raju Kojarzycie taka starą reklamę batonów Bounty, kt...
 
Malezyjskie Krupówki Prawdę mówiąc to nie zamierzaliśmy w ogóle jech...
 
Ja się pytom, gdzie jest pyton? My babies are gone! (Moje dziecinki zniknęły!) – krzykn...
 

Ostatnio komentowane

Singapore is a FINE city
mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern...
ablka

Dziewczyna z parku
świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku....
oliffi

Dziewczyna z parku
Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co...
Maciek

Singapore is a FINE city
a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio...
stefek

Dziewczyna z parku
Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil...
arica

Rozmowy polsko-chińskie
Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,...
Andrzej

Denga w Tajlandii, Malezji, Si...
Dzięki Agata za poprawki Nurtuje mnie jedna kwestia...
Andrzej

Dziewczyna z parku
Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ...
Zbig

W drodze od:


Podobne teksty

Popularne tematy