|
Czwartek, 20 Grudzień 2007 16:07 |
|
Wstajemy wczesnie rano. Udajemy sie na dworzec Quillabamba, skad odchodzi o 8:00 i 8:10 autobus wlasnie do Quillabamby zatrzymujacy sie w Santa Maria. Koszt tego przejazdu to 15 soli. Po 6 godzinach jazdy ladujemy w Santa Maria, skad musimy sie dostac do Santa Teresa. Tu zaczely sie schody, bo to wiocha zakuta dechami, do ktorej jedzie sie przez las 2 godziny, a colectivo odjezdzaja tylko wtedy, gdy zbierze sie wystarczajaca liczba osob. W naszym bylo za malo i za przejazd kierowca krzyknal 20 soli. Zguplo go do reszty. Siedlismy wiec pod murkiem obok drogi do Santa Teresa, wraz Hiszpanami spod Granady i zaczelismy wypatrywac jakiegos transportu. Co jakis czas kierowca namawial nas na te 20 soli i ze juz dzis dotrzemy do Santa Maria i ze nie bedziemy musieli tutaj nocowac i ze nam sie to oplaci. "Grazias, no quieremos" (Dziekujemy, nie chcemy) padala odpowiedz. Po kilku minutach zbiera sie pokazna grupa osob, ktora udaje sie w kierunku Santa Teresa, a dokladniej do miejscowosci w polowie trasy od Santa Maria do Santa Teresa. Taxi. Oficjalnie 5-osobowe. Kto zgadnie ile osob sie zmiescilo? 2 osoby na przednim siedzeniu obok kierowcy, 5 na tylnym siedzeniu + co nas najbardziej ubawilo 1 osoba w bagazniku samochodu typu sedan... Ja wiem, ze rekordy na miasteczku studenckim w Krakowie byly wieksze i to w maluchu, ale nikt nie jechal nim przez godzine po wybojach... My czekamy dalej.
|
|
Zmieniony ( Poniedziałek, 18 Lipiec 2011 00:06 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 19 Grudzień 2007 16:00 |
|
Z Areuipy do Cuzco wyjechalismy wraz z transportem swinek morskich. W sumie juz nas to nie dziwilo, ze trzyma sie je w klatkach, pakowane po 25 lub 50, ale to co zobaczylismy w Cuzco znow nas zaskoczylo.
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 15 Grudzień 2007 15:49 |
|
Wiecie, jak to fajnie byc Polakiem. Pewnie wiecie;) , ale nie wiecie, jak to fajnie jest byc Polakiem w Ameryce Poludniowej... a jesli chce sie ktos dowiedziec, to zapraszamy do Kanionu Colca.
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 03 Luty 2011 12:38 )
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 09 Grudzień 2007 15:35 |
|
UWAGA!!! DOZWOLONE OD 18 LAT! KATEGORYCZNIE ZABRANIA SIE CZYTANIA TEGO TEKSTU DZIECIOM MAJACYM ŚWINKI MORSKIE, CHOMIKI, SZCZURY LUB MYSZY... I ZABKI!! TO NIE ZARTY! Arequipa - urzekla mnie od pierwszego wejrzenia. Przesliczne miasto, sliczne zabytki i te klimatyczne uliczki... ale najlepszego sie nie spodziewalismy. Tzn. spodziewalismy sie tylko polowy, druga wyszla przypadkowo... :D
|
|
Więcej…
|
|
Piątek, 07 Grudzień 2007 15:28 |
|
Linie w Nazca. Rysunki w Nazca. Kilka nazw okresla to samo niesamowite zjawisko, jakim sa rysunki na Plaskowyzu Nazca. Po o powstaly? Kto je wykonal? Kiedy? Teorii jest wiele, przypuszczen jeszcze wiecej. Fakt, faktem, ze dojezdzajac do miasta Nazca i bedac w nim, nie sposob zapomniec o tych rysonkach - sa wszedzie. Na lawkach w Parku, na scianach domow, na samochodach, autobusach. Na obraniach ludzi - wszedzie. Nie dziwne, bo intryguja tez wszystkich. Osobiscie jednak sie na nich zawiodlem...
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 06 Grudzień 2007 15:17 |
|
Glowna atrakcja Pisco i okolic jest Park Narodowey Paracas oraz wyspy Islas Ballestas, ktore zwane sa "Galapagos dla ubogich". zaraz po przyjezdzie w pierwszym hostelu zaproponoano nam wycieczke na wyspy, ktore chcielismy zobaczyc. Cena dla gringos = 60 soli/os. Dla "nas" = 50 soli/os. Tylko, abysmy nie mowili innym ine placimy, bo wszyscy placa po 60. Taka sciema to nie po miesiacu w Ameryce Poludniowej...
|
|
Zmieniony ( Środa, 22 Październik 2008 15:27 )
|
|
Więcej…
|
|
Środa, 05 Grudzień 2007 15:07 |
|
Nie bede ukrywac - jestem zachwycona komunikacja miejska w Peru. A szczegolenie w Limie. Tutaj jest najbardziej wyrazne to, jak bardzo rozni sie ona od europejskiej. Ma swoj indywidualny charakter i unika wielu problemow, ktore pojawiaja sie u nas.*
|
|
Zmieniony ( Wtorek, 21 Październik 2008 15:27 )
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 04 Grudzień 2007 15:00 |
|
Nocnym autobusem dojechalismy do Puno. Bylo wczesnie rano, kolo 5 i wsciekle zimno, bo to rano i co wazniejsze ponad 3500 m n.p.m. Tego czego bylismy pewni, po przejechaniu przez miasto do dworca, to to, ze chcemy stad uciekac jeszcze tego samego dnia, bo miasto jest okropne, jednak wczesniej zahaczylismy o Wyspy Uros.
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 03 Grudzień 2007 18:56 |
|
Drugiego dnia naszych podboi Cordiliera Blanca padlo na Lodowiec Pastoruri. Od dawna marzylo mi sie wdrapanie na jego zbocze i w koncu stalo sie, ale od poczatku...
|
|
Więcej…
|
|
Niedziela, 02 Grudzień 2007 18:14 |
|
Dojechaismy do Trujillo, pochodzilismy po miescie w celu nadrobienia zaleglosci w fotografiach spowodowanych kradzieza aparatu. Zajelo nam to sporo mniej czasu niz za pierwszym razem, bo miasto juz znalizmy na wylot i wiedzielismy, co jest warte sfotografowania. Po kolo trzech godzinach zaczelismy kombinowac, jak tu dojechac do Huaraz, czyli naszej bazy wypadowej w Cordiliera Blanca.
|
|
Więcej…
|
|
Sobota, 01 Grudzień 2007 18:07 |
|
Dojechalismy do Piury, do miasta gdzie mieszka nasz przyjaciel Victor, u ktorego to spedzilismy trzy dni. Sam pobyt, dom i rozne temu podobne opisala juz Eliza, wiec ja sie powtazac nie bede. Skupie sie na innym temacie, ale zanim to, trzeba wyjasnic, jak znalezlismy sie w Piurze.
|
|
Więcej…
|
|
Piątek, 23 Listopad 2007 17:48 |
|
To, ze nie mam aparatu i komorki juz wiecie. Ale pewnie nie domyslacie sie, ze stracilem tez przy okazji WSZYSTKIE adresy, sooo... jak ktos chce kartle z AP to prosze o maila na adres e-mail zamieszczony w kontakcie z tytulem "adres". Ulatwi mi to bardzo sortowanie poczty. AB
|
|
Niedziela, 18 Listopad 2007 17:29 |
|
W Limie jak to w wielkiej stolicy. Trzeba Wam wiedziec, ze Lima jest drugim co do wielkosci miastem na swiecie, ktore jest wybudowane na pustyni... to chyba wszystko tlumaczy. Do Limy przelecielismy poznym wieczorem. Na lotnisku w Iquitos spotkalismy trojke Polakow, z ktorymi zabralismy sie do ich hostelu i przez to taniej mielismy taksowke. Na szczescie okazalo sie, ze byly dwa wolne miejsca.
|
|
Więcej…
|
|
Czwartek, 15 Listopad 2007 17:24 |
|
Do tej pory z wiatrem, z wiatrem w plecy, ale jak to w zyciu bywa i pod wiatr, a dzis w nocy zawialo szczególnie mocno...
|
|
Więcej…
|
|
Poniedziałek, 12 Listopad 2007 21:13 |
|
Jestesmy w Peru. Na razie nie na stalym ladzie, a na wyspie na Amazonce, ale juz cieszymy sie nowym krajem, choc i tym razem nie obylo sie bez przezyc...
|
|
Więcej…
|
|
Wtorek, 21 Czerwiec 2005 21:06 |
|
Wzdłuż wybrzeża ciągnie się wąski pas nizinny, który często nawiedzają trzęsienia ziemi. Jest to teren o klimacie suchym, miejscami o charakterze pustynnym i półpustynnym, o rocznych opadach zaledwie 20-50 mm. Temperatury średnie: 15-17°C zimą i 19-21°C latem. Na wybrzeżu spotyka się charakterystyczną mgłę zwaną garua, której występowanie jest związane z Prądem Peruwiańskim.
|
|
Więcej…
|
|
|