mapa europy
English French German Russian Spanish
Strona Główna Peru Porady praktycze Machu Picchu i okolice
Machu Picchu i okolice
Czwartek, 20 Grudzień 2007 15:07
Spis treści
Machu Picchu i okolice
Dzień drugi
Dzień trzeci
Wszystkie strony
Wstajemy wczesnie rano. Udajemy sie na dworzec Quillabamba, skad odchodzi o 8:00 i 8:10 autobus wlasnie do Quillabamby zatrzymujacy sie w Santa Maria. Koszt tego przejazdu to 15 soli. Po 6 godzinach jazdy ladujemy w Santa Maria, skad musimy sie dostac do Santa Teresa. Tu zaczely sie schody, bo to wiocha zakuta dechami, do ktorej jedzie sie przez las 2 godziny, a colectivo odjezdzaja tylko wtedy, gdy zbierze sie wystarczajaca liczba osob. W naszym bylo za malo i za przejazd kierowca krzyknal 20 soli. Zguplo go do reszty. Siedlismy wiec pod murkiem obok drogi do Santa Teresa, wraz Hiszpanami spod Granady i zaczelismy wypatrywac jakiegos transportu. Co jakis czas kierowca namawial nas na te 20 soli i ze juz dzis dotrzemy do Santa Maria i ze nie bedziemy musieli tutaj nocowac i ze nam sie to oplaci. "Grazias, no quieremos" (Dziekujemy, nie chcemy) padala odpowiedz. Po kilku minutach zbiera sie pokazna grupa osob, ktora udaje sie w kierunku Santa Teresa, a dokladniej do miejscowosci w polowie trasy od Santa Maria do Santa Teresa. Taxi. Oficjalnie 5-osobowe. Kto zgadnie ile osob sie zmiescilo? 2 osoby na przednim siedzeniu obok kierowcy, 5 na tylnym siedzeniu + co nas najbardziej ubawilo 1 osoba w bagazniku samochodu typu sedan... Ja wiem, ze rekordy na miasteczku studenckim w Krakowie byly wieksze i to w maluchu, ale nikt nie jechal nim przez godzine po wybojach... My czekamy dalej. W koncu Toni lapie jakiegos busa. Wola do nas! Podnosic dupy, mamy transport! "A donde" - pytam. Do Santa Teresa. Zlapal jakies busa, ktory jechal w tym kierunku, a ze 5 soli od osoby piechota nie chodzi, wiec zbralinas z checia. Jak sie potem okazalo nie tylko nas;)

Po dwoch godzinach jazdy docieramy do Santa Teresa. Tutaj sa dwie opcje. Nocleg i dalsza podroz do Aguass Calientes dnia nastepnego, albo szybkie znalezienie transportu do Hydroelektrownii i stamtad marsz po torach (ok. 10 km). Zarowno Hiszpanom jak i nam zalezalo na szybkim dotarciu do Aguas Calientes (baza wypadowa na Machu Picchu) i zaoszczedzeniu jednego dnia na noclegu w Santa Teresa. Rozgladamy sie wiec po ulicy i trafia sie jakis rozklekotany minivan. Cena. 30 soli na 4 osoby. Jedziemy. Po 45 minutach jestesmy przy Hydroelektrowni. Gosciowi chyba sie oplacoalo, bo podprowadzil nas pod same tory i dal telefon, gdybysmy potrzebowali transportu w druga strone. Trzeba Wam wiedziec, ze kolo Hydroelektrowni to nie ma nic i o transport tez ciezko, chyba ze a noz sie napatoczy. Wiec robienie trasy (Aguas Calientes => Hydroelektrownia => Santa Maria => Santa Teresa => Cuzco) jest nadwyrac ryzykowne, jesli mamy na nia tylko jeden dzien.

Okolo 16:30 zaczynamy marsz. Do zmroku mamy plus/minus 2 godziny,a do ciemnosci 2 i pol. Czasu wiec malo, ale do zrobienia. 5 km na godzine juz nie raz z Eliza robilismy, wiec jestesmy dobrze nastawieni. Hiszpanie byli na 6-dniowym trekingu w Cordiliera Blanca, wiec tez nie sa leszcze. Idziemy! Po dwoch godzinach juz widzimy z Eliza, ze za dnia nie dojdziemy. Bety troche niedomaga, Toni wiec zwalnia tepa. Zwalniamy wiec i my, zeby sie nie podzielic. Jest latarka, wiec spoko. Tory prowadza prosto do Aguas Calientes, wiec zbladzic nie zbadzimy. Dochodzimy do miasta kolo 19:30. (Ciagle torami, nigdzie nie zbaczajcie nawet jak zobaczycie po prawej wczesniej swiatla.) Z noclegiem trafiamy od razu. Hiszpanie pod tym wzgledem nas zaskoczyli. Znow 10 soli za osobe. Zostawiamy bety, szukamy kolacji i w wyrko. Aaa, wczesniej kupujemy bilety* do Machu Picchu w centrum miasta. Otwarte jest do 22, a na gorze przy wejsciu do Machu Picchu biletow kupic nei mozna, wiec trzeba to zrobic przed wyjsciem z Aguas Calientes.




 

Najnowsze wpisy

Świat jest pełen wspaniałych ludzi! „Malaysia truly Asia” (Malezja prawdziwa Azja) to hasło...
 
Polska sałatka na krańcu Azji Po czystym relaksie na bajecznej wyspie,  wracamy z...
 
Smak raju Kojarzycie taka starą reklamę batonów Bounty, kt...
 
Malezyjskie Krupówki Prawdę mówiąc to nie zamierzaliśmy w ogóle jech...
 
Ja się pytom, gdzie jest pyton? My babies are gone! (Moje dziecinki zniknęły!) – krzykn...
 

Ostatnio komentowane

Singapore is a FINE city
mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern...
ablka

Dziewczyna z parku
świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku....
oliffi

Dziewczyna z parku
Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co...
Maciek

Singapore is a FINE city
a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio...
stefek

Dziewczyna z parku
Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil...
arica

Rozmowy polsko-chińskie
Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,...
Andrzej

Denga w Tajlandii, Malezji, Si...
Dzięki Agata za poprawki Nurtuje mnie jedna kwestia...
Andrzej

Dziewczyna z parku
Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ...
Zbig

W drodze od:


Podobne teksty

Popularne tematy