| Polowanie na komara |
| Autor Alicja Rapsiewicz | |||
|
Komary nie kojarzą się z niczym dobrym. Ukąszenie przez komara może oznaczać więcej niż kilka dni uciążliwego swędzenia. U niektórych ludzi mogą wywołać ostre reakcje alergiczne, a w wielu częściach świata owady te przenoszą śmiertelne choroby. Jeśli więc wybierasz się w podróż do kraju tropikalnego, gdzie komary przenoszą m.in. malarię, powinieneś pamiętać o odpowiedniej profilaktyce.
Pradawny komar Komary to owady, które istnieją od ponad 30 milionów lat i wygląda na to, że czasu nie marnują. Przez wieki doskonaliły swoje umiejętności i dziś są ekspertami w wyszukiwaniu „świeżej krwi’. Komary wyposażone są w całą baterię sensorów, które pozwalają na bezbłędne namierzenie ofiary.
Bezlitosny atak Kiedy komar namierzy ofiarę przystępuje do ataku i… gryzie? Właśnie, potoczne powiedzenie „ugryzł mnie komar” nie jest do końca prawdziwe. Owady te posiadają bowiem aparat kłująco-ssący, którym wkłuwają się w naszą skórę jak strzykawka. Następnie wpuszczana jest ślina zawierająca enzym, który powstrzymuje krzepnięcie krwi i znieczula. Dopiero potem komar może napić się do woli naszej krwi, o ile nie zostanie przyłapany na gorącym uczynku. Jednak to właśnie przez ślinę komara do krwi mogą przedostać się groźne mikroorganizmy, a enzymy w niej zawarte powodują reakcję alergiczną, czyli zaczerwienienie, obrzęk i swędzenie.
Atakują tylko samice, bo proteiny zawarte we krwi są im potrzebne do wyprodukowania jaj. Jeśli ukąsi cię komar, a raczej komarzyca, złoży dzięki tobie co najmniej 250 jaj w kałuży, stawie, czy innym zbiorniku wodnym. Tablica z australijskimi komarami - ciekawa inspiracja do tekstu ;) Dlaczego właśnie mnie? Niektórzy po letnim wieczorze spędzonym przy grilu mają dziesiątki śladów po komarowych ukąszeniach, podczas gdy ich towarzysze nawet nie usłyszeli natrętnego” bzzzzz”. Od lat trwają badania nad tym, jakie dokładnie substancje przyciągają komary i dlaczego niektórzy ludzie są atakowani częściej niż inni. Problem jest dość złożony. Podobno dużą rolę odgrywa lekko podwyższona temperatura ciała, wyższy niż przeciętny poziom cholesterolu, skład potu, a nawet ilość wydychanego dwutlenku węgla.
Ważne komary Choć natrętne i uciążliwe, komary są ważnym ogniwem w łańcuchu pokarmowym. Larwami komarów żywią się ryby (m.in. piranie) i owady wodne. Ptaki z kolei żywią się dorosłymi osobnikami. Jaskółka w ciągu jednego dnia potrafi upolować tysiące komarów. Nie można więc ich całkowicie wyeliminować, bo tym samym pozbawimy pożywienia inne zwierzęta.
Groźne bestie Samo ukąszenie komara nie jest przecież groźne, o ile nie cierpi się na alergię. Jednak niektóre gatunki komara przenoszą poważne choroby, w skutek których może nastąpić śmierć. Dla przypomnienia: Malaria – choroba zakaźna, wywoływana przez pierwotniaka, przenoszonego przez komary z rodzaju Anopheles. Występuje w krajach strefy tropikalnej i subtropikalnej: w Azji, Afryce, Ameryce Południowej i Środkowej. Rocznie zaraża się nią ponad 220 milionów ludzi, a 1-3 milionów umiera. Nie wynaleziono jeszcze szczepionki chroniącej przed zakażeniem malarią. Istnieją natomiast leki antymalaryczne, które można stosować w ramach profilaktyki. Dobór leku i dawkę najlepiej skonsultować z lekarzem – specjalistą chorób tropikalnych. Denga – choroba wirusowa, może być śmiertelna, przenoszona przez komary z rodzaju Aedes. Występuje w krajach strefy tropikalnej i subtropikalnej, głównie w Azji, Afryce, Ameryce Południowej i Środkowej i na wyspach południowego Pacyfiku. Jej objawy są podobne do grypy: wysoka gorączka, bóle głowy i stawów. Szczepionka przeciw dendze jeszcze nie istnieje, a jej leczenie jest tylko objawowe. Profilaktyka polega głównie na unikaniu ukąszenia przez komary na terenach zagrożonych. Żółta febra – choroba wywołana przez wirusa z grupy falivivirusów. Infekcja może mieć postać lekką lub ciężką, prowadzącą do śmierci. Szczepionka przeciwko żółtej febrze jest dostępna w Polsce. Trzeba pamiętać, że sczepienie to jest wymagane w niektórych krajach Afryki i Ameryki Południowej.
Jest kilka sposobów, aby zabezpieczyć się przed atakiem komarów i tym samym zmniejszyć ryzyko złapania którejś z powyższych chorób:
Wiemy sami z doświadczenia, że przed podróżą najmniej czasu poświęca się zdrowiu. My też tak mieliśmy, ale to jest błąd i zdaliśmy sobie z niego sprawę zawczasu. W tropikach o jakieś świństwo nie jest trudno i warto wiedzieć przynajmniej co nam grozi oraz zabezpieczyć się w podstawowe szczepienia. My udaliśmy się do jednej z krakowskich przychodni specjalizującej się w leczeniu chorób tropikalnych. Nie chcemy jednak nikomu robić darmowej reklamy, więc wybierzcie sobie sami z tej listy. Udanych i bezpiecznych podróży, bez komarów :) PS: Więcej o różnych chorobach tropikalnych w dziale profilaktyka podróżnika.
|

|
lokale rzeszów Najciekawsze oferty na Rynku. Dużo ofert, niskie ceny. hunterhouse.pl |