| Dlaczego LosWiaheros? |
|
|
|
| Niedziela, 01 Maj 2005 16:18 | |||||||||||||
|
LosWiaheros. Dlaczego i po co? Skąd ta nazwa? Dobre pytanie - wiele osób ciekawi ta kwestia. Powodów jest kilka, przede wszystkim, albo nie. Może inaczej! Myśląc o wyprawie dookoła świata, poza samą podróżą przede wszystkich chcemy się wyrwać z otaczających nas wokół zobowiązań, umów i temu podobnych. W dzisiejszych czasach coraz częściej mówi się o "wyścigu szczurów". Mówi się, że wszyscy w nim uczestniczymy, że nie ma przed tym ratunku. Szczególnie podatni są na to młodzi ludzie, którzy niedawno skończyli studia i teraz powinni być na etapie zaciągania kredyty i spłacania go przez najbliższych 30 albo 40 lat. O ile jest to straszne, niestety też prawdziwe i mimo wewnętrznego sprzeciwu ciągle w tym uczestniczymy. LosWiaheros to właśnie bunt przed tą "ślepą drogą", która donikąd nie prowadzi. Chcemy pokazać wszystkim, że można być szczęśliwym oraz wolnym i że można wyrwać się z tego wyścigu. Wyruszyć w podróż, zapomnieć o szarym życiu i.. no właśnie...nie po trzeba do tego wcale ogromnych pieniędzy. Byłbym nieuczciwy gdybym powiedział, że nie mamy nic wspólnego z wyścigiem szczurów. Prowadząc firmę w dzisiejszych czasach raczej jest to nie możliwe. Ciągle trzeba obserwować zmieniający się świat i gonić lub uciekać przed konkurencją. Wyprawa ta ma udowodnić, że można powiedzieć do siebie: "Czekaj stary. Coś tu nie gra. Życie przemyka Ci przez palce, nie sądzisz?" Po podróży lądem do Chin, po skończeniu studiów trzeba było dalej egzystować i to sprawiło, że wyścig szczurów dopadł i mnie. Jestem tego świadom i staram się z tym walczyć, pamiętając ciągle o marzeniach. Potem była nie do końca udana podróż do Ameryki Południowej, która o mało nie skończyła się tragicznie, a ostatnio Himalaje Nepalu i chyba jak dotąd najwspanialsza podróż. Podróż, po powrocie z której zdecydowaliśmy - w lipcu 2009 startujemy z podróżą dookoła świata. Idea LosWiaheros* powstała już w 2007 roku przed wspominaną wyżej podróżą do Ameryki Południowej, stąd jej hiszpańskojęzyczne brzmienie. Co prawda wtedy nie wszystko poszło zgodnie z planem. Porwanie w boliwijskim La Paz sprawiło, że tamta podróż zakończyła się przedwcześnie, jednak marzenia pozostały i teraz znów stają się faktem. Liczba osób uczestniczących w projekcie dalej jest = 2, to jednak co podróż to inne osoby (ciężko ze mną wytrzymać ;) ). Tym razem jedziemy w dwójkę - Alicja Rapsiewicz i Andrzej Budnik, lub jeśli ktoś woli inaczej Andrzej Budnik i Alicja Rapsiewicz, bo o ile w naszej kulturze to kobietom ustępuje się pierwszeństwa, o tyle w innych krajach kobieta spada zupełnie na plan dalszy... Start podróży: 1 lipca 2009 Pierwszy etap: lądem do Pakistanu - więcej na temat podróży dookoła świata znajdziecie tutaj. Pozdrawiamy, A&A (będzie sprawiedliwiej ;) )* Kilka zabiegów na hiszpańskim słowie (los viajeros) pozwoliło nam za pomocą jednego "wyrazu" oddać ideę naszych podróży. "Los viajeros" to z hiszpańskiego "podróżnicy" - tu wszystko jasne. Czytane słowo "wiaheros" kojarzy się z wichrem i wiatrem, który raz pcha nas ku marzeniom, a innym razem wieje nam w twarz, jednak zawsze kojarzy się z żywiołem i wolnością. "Los" zaś to nic innego, jak nasz polski los... nie wiadomo, co życie przyniesie. Aby było łatwiej zapamiętać, stworzyliśmy fonetyczny odpowiednik tego słowa - LosWiaheros.
Komentarze (16)
![]()
Natalia
said:
|
|
... Będę śledzic Wasze poczynania. Idea jest piękna. Dobrze, że w Polsce są ludzie wierzący w siebie, w swoje siły, w siłę swoich marzeń, z pasjami... A więc żyjcie jak tygrysy, ja mocno w Was wierzę, trzymam kciuki i życzę przygody życia oraz wiatru zawsze od strony pleców, nigdy w twarz :) |
|
|
... Patrze na wasza planowana mape podrozy. W kwietniu wrocilem z Meksyu ktory przejechalismy w szerz ( niestety nie wzdloz...;) i 15$ na dzien to bogactwo. Zapewne macie swoje doswiadczenia z podrozy po Ameryce poludniowej ale jekby co pytajcie! Wasza trasa pokrywa sie z miejscami w ktorych bylismy. Pzdr. |
|
|
... smieszy mnie to ... zeby podrozowac i to najnajnaj taniej pieszo przez swiat trzeba miec z 50pln/dzien zapomnijcie o biletach tylko autostop .... sobie prosze policzyc ile to jest miesiecznie, a teraz zalozmy ze zarabiamy srednia krajowa co jest marzeniem dla wielu ... 60% leci na wynajem kolejna kasa na zycie i nie zostaje NIC do odlozenia podrozowanie jest dla ludzi bogatych, tych co maja rodzicow co pomoga gdzie mozna rzeczy zostawic, ktos kto ma firme to ktos kto mial na start i wie ze jak sie nie uda to wroci na byka kiedys zafascynowany bylem bartkiem pogoda a potem o prosze wydalo sie gosc ma chate a zaczynal od 5000$ co nascie lat temu bylo niezla kasa, sa ludzie ktorzy nie rozumieja ze zaczynajac od zera bez koneksji nigdzie nie dojda bo ciagle cos bedzie zjadac ich minimalne dochody wszystko to jedna wielka sciema |
|
| < Poprzednia |
|---|
|
• Singapore is a FINE city mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern... |
| ablka |
|
• Dziewczyna z parku świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku.... |
| oliffi |
|
• Dziewczyna z parku Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co... |
| Maciek |
|
• Singapore is a FINE city a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio... |
| stefek |
|
• Dziewczyna z parku Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil... |
| arica |
|
• Rozmowy polsko-chińskie Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,... |
| Andrzej |
|
• Denga w Tajlandii, Malezji, Si... Dzięki Agata za poprawki
Nurtuje mnie jedna kwestia...
|
| Andrzej |
|
• Dziewczyna z parku Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ... |
| Zbig |