Muzyka do podróży – roadtrip music

Kocham roadtrip’y. Uwielbiam wiatr, który wpada przez niedomknięte okno i do szczęścia potrzebuję tylko ukochanej kobiety u boku i dobrej muzyki. Kiedyś zabierałem płyty CD, a dziś sprawę załatwiam playlistą, którą mam zawsze w telefonie.

Już od dłuższego czasu zbierałem się do zrobienia porządnej podróżnej playlisty na Spotify. Co rusz trafiałem na mniej lub bardziej pasujące kawałki i dodawałem sobie je sukcesywnie do specjalnie utworzonej kategorii. Dziś to już ponad kilkadziesiąt utworów z przeróżnych zakątków świata, które zaraz po odpaleniu, podnoszą tempo płynącej w krwi żyłach. To właśnie od tej playlisty zwykle zaczynam jazdę samochodem – czy to do Krakowa, czy z birmańskiego Rangunu pod Złotą Skałę koło Bago!

Jeśli chcesz zasugerować jakiś kawałek, który koniecznie powinien znaleźć się na tej playliście – to proszę śmiało w komentarzach. Jeśli zaś chcesz obserwować tę playlistę to z łatwością możesz sobie ją dodać do swojej aplikacji na smartfonie czy laptopie. Wystarczy kliknąć w nazwę playlisty lub ten link.

Szerokiej drogi!

O! Właśnie swoją playlistę opublikowała też Ola Makulska, a że rytmy bardzo zbliżone do moich, to polecam bardzo gorąco i tam zajrzeć!

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Podobny tekst

Australijskie drogi są niepoliczalne!

Najwięcej czasu spędzamy na drodze – asfaltowej lub bitej. Czarnej lub pomarańczowej. Błotnistej lub piaskowej. To wszystko …

85 komentarzy

  1. On the road again – Willie Nelson
    Przesłuchaj i daj znać czy pasuje do Twojej playslisty :)

  2. odpalilem pierwszy kawalek…. kradne nam do busa!

  3. dzięki za posta. myślę, że takich właśnie brakuje na blogach, sama zawsze chętnie szukam o muzyce w podróży :)

  4. Miałem wam podesłać jak byliście w AU i NZ, ale po pierwsze jestem z natury gnuśny, a po drugie zapominalski. Zaproponuję więc dzisiaj – Nomad – Black Dub.
    Tytuł chyba pasuje jak najbardziej he, he…

  5. Bardzo dobry wpis! Tym bardziej, że muzyka jest dla mnie na równi ważna jak podróże. Jutro słucham więc Waszej listy :)

  6. Jeszcze nie kliknęłam w link, a już słyszłam „The Passenger” :D

  7. Moje propozycje:
    Eddie Vedder – Hard Sun
    José González – Step Out
    Muse – Map of the Problematique
    Muse – Bliss
    Muse – Panic Station
    The Belle Game – River

  8. Sultans of Swing – Dire Straits koniecznie!
    Walking on Sunshine – Katrina też uwielbiam w aucie słuchać
    Drive – The cars – spokojna ale piękna i na nocną jazdę wymarzona!

  9. Lajk w ciemno bo sam propozycje podsyłałem hi hi :)

  10. Zespol z Texasu Khruangbin, wszystko- frank zaspa meets Carlos Santana, a to wszystko w Bangkoku:) piękne chillowe klimaty trochę funku i wszystko z egzotyko nuta. Mój ulubiony kawał to Calf born in Winter. Widziałam ich na żywo przedwczoraj i lubię jeszcze bardziej!

  11. nie wiem czy podejdzie pod klimat jazdy samochodem ale jedna z moich ulubionych więc słucham jej wszędzie :)
    It never rains in southern California – Albert Hammond

  12. Ja mam taka playliste z Namibii :)

  13. Ounou! Właśnie siedzę nad podobnym wpisem :D Czad, idę odsłuchać Waszej!

  14. Aerosmith – Mama kin
    The Police – Message in a bottle
    Deep Purple – Highway star
    Queen – Im in love with my car (śpiewa Roger Taylor, a nie Freddy Mercury :))
    Genesis – Home by the sea
    Nirvana – Come as you are
    Guns N Roses – Paradise city
    Dolores O’Riordan – Skeleton

    trochę polszy:
    Budka Suflera – Piąty bieg
    Luxtorpeda – Hymn
    Róże Europy – Strzały
    Farben Lehre – Pozytywka
    TSA – Spóźnione pytania

    trochę chorwacji:
    Severina – Italiana
    Maja Suput – Lopove
    Parni Valjak – Oba Lica Ljubavi (Yugopolis Marek Piekarczyk – Nieuchwytna)

    Jeżeli chodzi o najlepszą płytę, a nie utwór do jazdy autem to polecam Dire Straits – On Every Street

  15. Wielkie dzieki spozniles sie 2 tygodnie ;)

  16. Dzięki Andrzej! Się posłucha

  17. Fajne, fajne, ale moje chyba fajnieeeeejsze :) :) :)

  18. Wyslalem Ci wetransferem cos do Twojego zestawu… :)

  19. Dzięki – posłucham sobie – i część wciągnę na swoją playlistę.
    Część, bo np. Metallica, Aerosmith czy AC/DC i parę innych kompletnie się dla mnie nie nadają do słuchania.
    U siebie w samochodzie oprócz ogólnych składanek mam też mini składanki z muzyką francuską, hiszpańską czy rosyjską (ah, jak mi się przy rosyjskiej dobrze jeździ :D)
    Muszę sprawdzić afrykańską – zwłaszcza reggae po francusku – może się nadać :D

  20. Znalazłem jeszcze inne zastosowanie playlisty. Leci od dwóch dni na przemian z innymi podczas remontu mieszkania ;-)

  21. Nie wyobrażam sobie podróżować bez muzyki w uszach. Ale u mnie playlisty są bardziej przypadkowe. Chyba, że chcę iść spać. Usypia mnie nie zmiennie i nie wiedzieć czemu płyta 1989 Taylor Swift. Tylko to działa na mnie nasennie, kiedy i tabletki nie pomagają.

  22. Flo Rida – I cry

  23. Jak dla mnie – jeszcze to https://www.youtube.com/watch?v=PEpEF9D6mfM. Żadne czachy czy takie tam – zwyczajnie Bad Boys ( Detroit Pistons – wspomnień czar ).

    Pozdrowionka dla Alicji i Ciebie – przesympatycznej pary podróżników.

  24. Genialne zestawienie :) Pozdrawiam

  25. Dzięki Andrzej, z chęcią posłucham podczas najbliższego wyjazdu w góry.

  26. Wspaniała playlista! Naprawdę coś cudownego!

  27. Bardzo fajny wybór. Kilka utworów z moich ulubionych :)

  28. Kolejny świetny wpis – dziękuję!

  29. siedzę zasłuchana, a robota czeka :-) A tam, w sumie nie zając, nie ucieknie.

  30. Ha, ja właśnie Austrię zwiedzałam z jednym zespołem – Anathema. Przekrój przez jej wszystkie albumy, więc nie wiem czy ktoś chętnie by ze mną podróżował:)

  31. Jest czego słuchać…
    Od siebie dodam Julię Pietruchę- wspaniały głos i to ukulele!

  32. Super muzyka. Taka forma dopalacze jest najlepsza!

  33. Świetny soundtrack, akurat za jakiś czas wybieram się w podróż :) Dzięki za wpis!

  34. Świetna lista, dobry pomysł! :)
    Gdybyśmy tylko korzystali ze Spotify a tak trzeba kopiować ręcznie ;)

  35. Bardzo fajna playlista, większość wjeżdża w mój gust. Oczywiście o gustach nie będziemy tu dyskutować, bo to pojęcie względne. Brawo dla autora za naprawdę inspirujące utwory. W większości z Nas muzyka odgrywa naprawdę ważną role.

  36. Audio booki są świetnym rozwiązaniem w podróży :) Pozdrawiam

  37. Oooo fajna lista :D Polecam też Si jamais j’oublie Zaz. Mi osobiście kojarzy się z takim zachodzącym słońcem świecącym prosto w oczy przez szybę samochodu :)

  38. Wspaniała strona! Inspirujecie i dodajecie odwagi, aby podróżować i spełniać swoje marzenia :) Cudowne zdjęcia, praktyczne porady i inspirujące historie. Bardzo się cieszę, że trafiłam na Waszą stronę :) Pozdrawiam serdecznie :)

  39. Super lista, na pewno posłucham podczas kolejnej podróży.

  40. Nie wyobrażam sobie podróżowania bez muzyki. Od klasycznych np. Bach po Metallice :)

  41. Bardzo fajna playlista ;) na pewno będę się nią inspirował w czasie moim wypraw rowerowych.

  42. Gustavo Woltmann

    Świetny pomysł – i tyczy się to i stworzenia playlisty, i napisania o tym posta. Kradnę i od teraz zawsze będzie to leciało u mnie w samochodzie na wszelkich wycieczkach ;)

  43. To ja ze swojej strony dorzucę troszku takowej musiczki:
    – Omega – Dziewczyna o perlowych wlosach, (buja rowerem jak trzeba) :),
    – Wiktor Sodoma – Jeżek se ma, (buja rowerem i autokarem),
    – Dire Straits – So far away,
    – Clannad, w zasadzie cala plytoteka z moim ulubionym Ancient Forest,
    – Emiliana Torrini – Jungle drum,
    – Nek feat Laura Pausini – Sei solo tu,
    i jak mam mega flowa to The Corrs, cala Laura Pausini, i co wielu dobija Malgorzata Walewska i generalnie muzyka klasyczna – Paganini – uwielbiam!
    A dla wszystkich oponentów. populistów, malkontentów itp. z dedykacją Tuwima – Calujcie mnie wszyscy w dupę. Acha, i Akurat – Bujać to my panowie szlachta. :))) No i obowiązkowo WGB.
    Pozdrawiam ze slonecznego i oszronionego Torunia.

  44. O pardon!
    Nie bylbym sobą gdybym nie dopisal Ally Pugaczowej i jej Milion róż oraz kultowego, jak dla mnie utworu Monthy Pythona – Always look on the bright side on life. Must have.

  45. Proponuję do podróżnej playlisty (oprócz wielu kawałków Chris’a Rea) – imo koniecznie:

    Drive – Joe Bonamassa

    https://www.youtube.com/watch?v=euMNVyuqmwo

  46. Wow! Świetne zestawienie. Idealnie trafiłeś w mój gust :) Pozdrawiam.

  47. Ja mam u siebie 2 ogromne playlisty, których używam zamiennie w zależności od tego czy jadę samochodem, czy akurat jestem na szklaku rowerowym. Samochodówka z utworami starszymi ode mnie – podobno to dobrze świadczy od człowieku i muzyka bardziej stonowana. Na szlak rowerowy to już nowszy repertuar. Z klimatów głównie ostrzejsze granie: Muse, Rammstein, Slipknot, Seether na losowym odtwarzaniu.

  48. Alicjo, Andrzeju, temat jest mi bliski, więc dorzucę coś od siebie:
    David Garrett – Csardas (Gipsy Dance) gwarantuję, że porwie Was do tańca:), a jak lubicie skrzypce w rockowym wykonaniu, to płytki Music Deluxe Edition, Rock Symphonies, Encore
    Andrzej Zaucha – Paryż z pocztówki
    Bob Sinclar – World hold me
    Carlos Santana – Samba Pa Ti, Corazon espinado (i inne)
    Chris Cornell ft. Timbaland – Part of Me
    Chuck Mangione – Children Of Sanchez
    Culture Club – Carma Chameleon
    De Press – Bo jo cie kochom
    Deep Purple – Smoke on the Water
    Falco – Rock me Amadeus
    Queen – wszystko!
    EKT Gdynia – wszystko! (szanty)
    Sting – przede wszystkim płytka Duety (album) – świetna
    Gary Moore – Parisienne Walkway, Still Got the Blues (też mi się chce napisać wszystko)
    George Harrison with Eric Clapton – While My Guitar Gently Weeps
    Guns N’Roses – Knocking’ On Havens Door
    Hooters – Johnny B.
    Indios Bravos – Jego piosenka o miłości
    Iron Maiden – Fear Of the Dark
    Joe Satriani – Until We Say Goodbye
    Jurek Porębski – Cztery piwka (szanta)
    Keldian – The Devil in Me
    Lara Fabian – Adagio
    Limp Bizkit – Behind Blue Eyes
    Marillon – Lavender
    Michael Buble – Sway
    Opus – Live Is Life
    Pink Floyd – Another Brick in the Wall (i inne)
    Scorpions – Lorelei, Send Me an Angel, Stil Loving You, You & I (i inne)
    Sunris Avenue – Forever Yours (i inne)
    The Doors – Alabama Song
    The Dubliners – The Wild Rover
    The Moody Blues – Nights In White Satin
    The Rolling Stones – Angie
    Tiziano Ferro – Sere Nere
    Joe Bonamassa – The Ballad of John Henry, Prisoner (i inne)
    Przepraszam, że tak naśmieciłam, ale nie mogłam się opanować. Wybór jest nader trudny, a nie da się wrzucić wszystkiego, czym chciałabym się podzielić:)
    Życzę Wam miłego słuchania, mam nadzieję, że coś Wam wpadnie z tego w uszka i zagości na dłużej.
    Serdecznie pozdrawiam
    Barbara

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *