|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Sobota, 10 Marzec 2012 12:29 |
|
"Nie dam rady!"- ta paraliżująca myśl dopada mnie w najtrudniejszych momentach. Skończyła się sielanka, a zaczęło ostre pedałowanie pod górę. Podejrzewałam, że będzie ciężko...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Poniedziałek, 05 Marzec 2012 05:15 |
|

Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ten widziałem jako kierunek wakacyjny z wszystkimi tego zjawiska dysfunkcjami. Teraz, gęby nam się otwierają szeroko i biję się w pierś - coraz częściej i coraz mocniej.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Piątek, 02 Marzec 2012 15:21 |
|
Godzina 5:45. Bangkok jeszcze śpi po kolejnej długiej nocy. Prawie po ciemku wyprowadzamy rowery na bruk i objuczamy je sakwami. Czuję dziwne, dawno zapomniane podniecenie - dokładnie takie, jakie towarzyszyło mi przed pierwszym wyjazdem z plecakiem do Azji. Wsiadamy na rowery. Powoli zaczynamy się toczyć po słabo oświetlonych uliczkach miasta. Czuję, że zaczynamy coś zupełnie nowego i cieszę się jak dziecko, że przed nami wszystkie możliwe do popełnienia błędy. Zero doświadczenia, zero oczekiwań, pełny freestyle...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Piątek, 24 Luty 2012 00:22 |
|
Afryka... Marzy nam się Czarny Ląd już od jakiegoś czasu, ale jachtu nie było. Mieliśmy już bilety lotnicze do Birmy, więc mogliśmy też kupić potem do Afryki, bo już ideologia lądowej podróży się skończyła. Tylko... za dwa bilety do Afryki z Bangkoku jesteśmy w stanie podróżować kilka miesięcy, więc to bez sensu. Urodził się więc pomysł inny. Nazywa się on - rowery. 
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Sobota, 14 Styczeń 2012 11:46 |
|
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z dreszczykiem, ale w trochę innym wydaniu.
Wszystko zaczęło się w autobusie...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Poniedziałek, 02 Styczeń 2012 17:36 |
|
Pod koniec roku mieliśmy problem - podsumowywać go czy nie? Tworzyć jakieś rankingi? Rozliczenia? Nie mogliśmy dojść do porozumienia. Mądrość (bez szydery) naszych fejsbukowych fanów podsunęła nam jednak, jak spór rozwiązać.
Panie i Panowie, dziewczęta i chłopcy przed Wami dokładnie 8 minut 31 sekund z życia LosWiaheros w 2011 roku w wersji video.
|
|
Obejrzyj wideo - nasze wspomnienia AD 2011
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Sobota, 31 Grudzień 2011 22:08 |
|
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = najbardziej imprezowy wieczór w roku?
Sylwester to dobry moment, aby zrobić coś, czego zwykle nie robimy. Baa! Unikamy tego jak ognia!!
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Sobota, 24 Grudzień 2011 08:14 |
|
Trzecie Święta poza domem... Zamiast skrzypiącego śniegu - wilgoć, zamiast mrozu - ponad 30 stopni, zamiast choinki - palmy. Wszystko mamy tutaj na odwrót, ale dziś szczeególnie myślimy o Polsce. Nagraliśmy dla Was krótki filmik z życzeniami, żeby Was nie męczyć tekstem! :)
|
|
Obejrzyj życzenia świąteczne
|
|
Autor Alicja Rapsiewicz
|
|
Poniedziałek, 05 Grudzień 2011 07:40 |
|
Kwiaty, parady, flagi, sztuczne ognie i festyny. Dziś, 5 grudnia 2011, król Tajlandii Bhumibol Adulyadej obchodzi swoje 84 urodziny. W tym szczególnym dniu świętują wszyscy Tajowie. Prawie wszyscy...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Czwartek, 01 Grudzień 2011 08:06 |
|
Akcja dzieje się w sklepie z napojami. Wyciągam z lodówki sześć puszek kawy mrożonej, pod którą widnieje cena 12 batów. Idę do kasy, starszy Pan włącza kalkulator i uruchamia działanie 6x13=78. Zapala mi się...
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Poniedziałek, 28 Listopad 2011 11:22 |
|
 Byliśmy w czterech krajach, gdzie jest tzw. język tonalny. Najpierw był chiński, potem laotański, wietnamski i na koniec tajski. Przyjeżdżając do obcego kraju, zawsze staramy się nauczyć jak najwięcej, lub przynajmniej zwrotów grzecznościowych. Czasem jednak odbijamy się od ściany. Od Muru... Berlińskiego.
|
|
Więcej…
|
|
Autor Andrzej Budnik
|
|
Poniedziałek, 21 Listopad 2011 18:27 |
|
Dopływamy do Phuket w Tajlandii. Zrzucamy dingi na wodę i płyniemy na brzeg, aby zalogować się w nowym kraju – pierwsze kroki to urząd imigracyjny. Znów mamy przygody z wizami, jak w Singapurze ale tym razem upieramy się, że chcemy wpłynąć do kraju jako pasażerowie, a nie załoga. Udało się - pieczątka w paszport i dwa miesiące pobytu w kraju. Ted jednak ma wyższe wymagania i zaczyna dyskusję z urzędnikiem...
|
|
Więcej…
|
|
|