mapa europy
English French German Russian Spanish
Strona Główna Turcja Pociągostop, przemytnicy i bilet dla weteranów
Pociągostop, przemytnicy i bilet dla weteranów
Piątek, 03 Lipiec 2009 18:57

Zmierzamy właśnie do Bukaresztu, ale zanim do tego doszło mieliśmy już kilka przygód – pierwsza zaczęła się jeszcze w Polsce… Ile razy zdarzyło Wam się jechać pociągiem, który dzieli się wagonami i część składu jedzie np. do Zakopanego a część do Przemyśla? Pewnie nie raz. Nam też, ale pierwszy raz w życiu wsiedliśmy do złego wagonu.

Cali szczęśliwi, że nasza podróż się już rozpoczęła, zorientowaliśmy się w Skawinie, że chyba jedziemy w złym kierunku. Szybka akcja ratunkowa i w momencie gdy pociąg zatrzymywał się gdzieś pośrodku niczego na mijankę z innym – wyskoczyliśmy z wagonu. Chwilę potem zobaczyliśmy pociąg, który nadjeżdża od strony Zakopanego… cóż na pewno nie miał w planie, aby się zatrzymywać, ale od czego jest wyciągnięty kciuk. Ten symboliczny gest sprawił, iż cały pociąg zatrzymał się tylko dla nas, wpakowaliśmy się do niego. Przyszedł do nas maszynista i zapytał – o co kaman? Uśmiechnął się głupio i rzekł: - Siedzieć tutaj i nigdzie nie chodzić. W Płaszowie na bocznicy was wysadzę, bo to jest pociąg rezerwowy i nie dojeżdża do dworca. Reasumując – naszą podróż dookoła świata zaczęliśmy w złym kierunku… ale śmiechu było co niemiara.. Dalej już nuda… pociąg do Przemyśla, granica, kilka godzin we Lwowie i pociąg do Czerniowiec i tu kolejny ciekawy akcent...

 

Wiedzieliśmy, że transport przez granicę ukraińsko-rumuńską mamy łapać koło dworca autobusowego, ale nie wiedzieliśmy, że będzie to busik przemytniczy. Ponegocjowaliśmy cenę, załadowaliśmy się do busa i po chwili ruszyliśmy. Dosiadł się do nas jeszcze jeden Meksykanin! Zanim jednak wyruszyliśmy, busik zatrzymał się w przynajmniej kilku miejscach, gdzie został doładowany różnymi dziwnymi rzeczami.. na przemyt rzecz jasna :) Zaraz mi stanęła w oczach granica rosyjsko-mongolska… ech kwintesencja podróżowania – dzikie granice :) Ale… to jeszcze nie koniec… dojechaliśmy busikiem do Suczawy i zaczęliśmy się kręcić za transportem do Bukaresztu. Cholernie zależy nam na tym, aby szybko być w Turcji, bo jesteśmy tam umówieni na 13.07 o 9:15 w Kapadocji z niejakim Bartim. Niestety stop w Rumunii jest płatny, więc stwierdziliśmy, że pociągiem wyjdzie najlepiej - czas do ceny. Ruszyliśmy więc na dworzec kolejowy w Suczawie, gdzie podobno miał być tani pociąg do Bukaresztu. Okazało się, że pociąg jest i to nie jeden, ale wszystkie drogie… zdecydowanie nie na naszą kieszeń. No więc nastał czas narady, ale w między czasie, zagadał nas pewna babcia, jak się potem okazało weteranka wojenna, która ma duuuże zniżki na pociągi. Układ był prosty – my jej w trójkę płacimy równowartość połowy naszych biletów, ona ze swojego przydziału kupuje nam bilety specjalne na tzw. „opiekę nad nią”, z tego kupuje sobie bilet dla siebie, po 10 lei płaci łapówki kasjerce i konduktorowi i wszyscy są super zadowoleni. Aha, i ona jeszcze zarabia 50 lei :) Normalnie biznes w unijnym kraju pt. Rumunia kwitnie! Najfajniejsze jest to, że wszystko samo się tak fajnie układa, a pierwszą część tego wpisu dedykujemy Leopadce – ona już wie dlaczego.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze (18)add comment

Bartek said:

...
Świetnie, nie wiedziałem, że podróżowanie może być takie interesujące ;-) Czekam na kolejne relacje
 
lipiec 03, 2009
Głosy: -1

Ania said:

...
Kochani!!
Od niedawna jestem pasjonatką podróżowania, słuchałam Was w Trójce i już wtedy wiedziałam, że na pewno będę śledzić Wasze przygody. Życzę Wam odwagi (chociaż wybierając się w taką podróż macie ją na pewno ),spotkania samych pozytywnych ludzi na szlaku, pięknych widoków, wspaniałych przygód,zawsze trafnych wyborów, szaleństwa i radości ;)
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolene wpisy.
 
lipiec 03, 2009
Głosy: +0

Dorota said:

...
Uffff.... odetchnęłam nieco :-) przypomniało mi się od razu, jak po raz pierwszy jadąc jako wychowawczyni na obóz językowy ze swoją klasą czekaliśmy na pociąg w Płaszowie do Gdyni i cały czas sobie powtarzałam, żeby nie wsiąść do wagonu jadącego do Kołobrzegu...

cóż - cała klasa wsiadła grzecznie do wagonu Gdynia, a my zkoleżanką - do Kolobrzegu... :-))))

no ale my jechaliśmy tylko na drugi koniec Polski ;-)
trzymajcie się - interesujące w jakim języku porozumiewaliście się z tą Rumunką?
 
lipiec 03, 2009
Głosy: +0

leopadka said:

...
nasz wyjazd na Ukrainę po tej drobnej wagonowej wpadce udał sie fantastycznie, więc taki początek to tylko dobry zwiastun! ;)
a historia z Rumunką mnie rozbroiła... =))

3majcie sie ciepło!
 
lipiec 04, 2009
Głosy: +0

Podest said:

...
Pięknie! Jestem przekonany, że z tym pociągiem to jednak dobra wróżba. No i Rumunia rulez :)
 
lipiec 04, 2009
Głosy: +0

Michał said:

...
No niezły początek... Oby dalej tak szczęśliwie. Powodzenia i czekamy na więcej.
 
lipiec 04, 2009 | url
Głosy: +0

Helga said:

...
Wygląda na to, że test i ćwiczenia, które przeprowadziliśmy Wam przed wyjazdem bardzo się przydają... Zwłaszcza inspirująca rozmowa z dwiema rumuńskimi kobietami :-)))))) - Za co ukłony w stronę Marty i Maćka, :-))))) . Swoja drogą ciekawa jestem, czy byli bliscy oryginału?
 
lipiec 04, 2009
Głosy: +0

NeKu said:

...
czegoś tu nie rozumiem...
Skoro jedziecie na kilka lat, czas Was nie trzyma...
Skoro nie zwiedzacie jak dotad niczego ciekawego
to po jasny gwint się tak mordować i kombinować jak koń ?
Skoro chcecie tanio pokonać odcinek , trzeba iść na piechotę.
Nie lepiej było po prostu wsiąść do bezpośredniego autobusu na Turcje ? I nie zdziwiać
ja dotąd to bezcelowa podróż na siłę. Jechać aby jechać.
 
lipiec 04, 2009
Głosy: -8

Luke, Asia i Majcie said:

...
to nieźle zaczynacie, oby tak dalej ;), jeszcze raz gorące pozdrowienia od naszej trójki
 
lipiec 05, 2009
Głosy: +0

Alicja i Andrzej said:

...
Kochani! Jest niezle! Jestesmy juz w Stambule. Oczywıscıe, ze lekcje rumunskıego sıe przydaly! Tez pytanıe ;) Poszlo na mıgı... poza tym okazalo sıe w pranıu, ze rumunskı ma duzo wspolnego z wloskım ı francuskım, ktore to nam sa znane... :)
Leosıa - takı wlasnıe wnıosek wycıagnelısmy z Twojej podrozy :)))

NEKU - hehe, coz ja mam Ci powiedziec, sposob kombinowany przez granice jest najtanszy i najciekawszy :))) Ot, cały sekret! A tak podchodzac do tematu jak Ty proponujesz moglısmy po prostu wzıac samolot do Stambulu ı w ogole sıe nıe meczyc ;)
 
lipiec 05, 2009
Głosy: +1

podlus said:

...
Alez w jakim złym kierunku, tam gdzie oczy poniosą! ;-) Ja właśnie zacząłem swoją przygodę ze ludźmi z CS, niedługo też jadę w długą. Trzymam za Was kciuki!
 
lipiec 06, 2009
Głosy: +0

ilona said:

...
Chcemy więcej wpisów - trzymam kciuki za każdy dzień pełen wrażeń :)
 
lipiec 06, 2009 | url
Głosy: +0

mała said:

...
PRZEJECHANIE STOPEM RUMUNII BEZ PŁACENIA JEST MOŻLIWE, już mało kto tam bierze kasę i czemu po Polsce też pociągiem?
 
lipiec 06, 2009
Głosy: +1

Gabrys said:

...
No świetny początek a z tym pociągiem to juz klasyka gatunku :)

My chcemy więcej ... :)
 
lipiec 07, 2009
Głosy: +0

Darek said:

...
No widze ze poczatek niezly niezly... Szczegolnie PKP-stop i babcia weteranka w Rumunii. Ja nie mialem tyle szczescia w Suczawie a ze zalezalo mi na czasie to musialem wziac ten pociag po 13:00 do Bucuresti :) Nevermind, bardzo jestem ciekaw jak Wam poszla granica rumunsko - bulgarska i most na Dunaju.
Pozdrawiam z Taszkientu, z wiza chinska sa kwadratowe jaja, lapowki trza placic zeby wejsc do ambasady!
 
lipiec 07, 2009 | url
Głosy: +0

Basia said:

...
hehe początek wspaniały:) Nie martwcie się jak widać wiele osób ma takie historie z pociągami na koncie. Kiedyś sama uczestniczyłam w podobnej. Jechaliśmy z całą klasą IIIc na zimowisko. Komuna- bez komórek, mróz jak cholera, my mamy po 8/9 lat i wysiadamy " na miejscu" - tyle że okazało się że kilka stacji wcześniej na klaczynym "in the middle of nowhere" :)) Do dziś pamietam bladą jak pergamin twarz Pani gdy zorientowała się co się stało..

Trzymajcie się ciepło i pamiętajcie że: JAK NIE WY TO KTO i jeszcze że NIGDY NIE MA TAK ŻEBY NIE TEGO!;))
pozdawiamy
B&P
 
lipiec 10, 2009
Głosy: +1

Andrzej iAlicja said:

...
Początek faktycznie był niezły ;) Stop przejechaliśmy już do Kapadocji. Ponad 900 km. Mimo iż nie jest on w Turcji popularny, to dziala dosc dobrze. Czesto po prostu ludzie zatrzymuja się prowokowani ciekawoscia, o co chodzi! Za chwilkę wybieramy się w stronę Caravanseraii - czyli pierwszych zajazdów na jedwabnym szlaku, który są pierwowzorem dzisiejszych hoteli.
 
lipiec 11, 2009
Głosy: +0

wloczykij said:

...
Jak ja jechalem z Czerniowcow do SUczawy to zalapalismy sie na starego mercedesa ktory mial bagaznik wypchany starymi ikonami. Siedzielismy na tylnim siedzeniu trzymajac plecaki na kolanach a pod nogami mielismy kartony z sokami owocowymi. Do dzis nie wiem co w nich bylo...
Bede podrozowal po turcji od poczatku lipca, wiec z niecierpliwoscia czekam na przydatne informacje w szczegolnosci o autostopie.
A podroz podobna do Waszej mam zamiar zaczac za 2 lata.
 
lipiec 14, 2009
Głosy: +1

Dodasz coś od siebie? :)
mniejsze okno | większe okno

security image
Poniżej Wpisz Kod bezpieczeństwa


busy
Zmieniony ( Poniedziałek, 06 Lipiec 2009 19:19 )
 

Najnowsze wpisy

Świat jest pełen wspaniałych ludzi! „Malaysia truly Asia” (Malezja prawdziwa Azja) to hasło...
 
Polska sałatka na krańcu Azji Po czystym relaksie na bajecznej wyspie,  wracamy z...
 
Smak raju Kojarzycie taka starą reklamę batonów Bounty, kt...
 
Malezyjskie Krupówki Prawdę mówiąc to nie zamierzaliśmy w ogóle jech...
 
Ja się pytom, gdzie jest pyton? My babies are gone! (Moje dziecinki zniknęły!) – krzykn...
 

Ostatnio komentowane

Singapore is a FINE city
mam pytanie, czy jest możliwość zamówienia w intern...
ablka

Dziewczyna z parku
świetny artykuł, byłam w Singapurze w zeszłym roku....
oliffi

Dziewczyna z parku
Polecam wam ten wykład Zimbardo: http://www.youtube.co...
Maciek

Singapore is a FINE city
a gdzie spaliście w Singapurze? bo rozumiem, że namio...
stefek

Dziewczyna z parku
Hm. Piękna opowieść, która wywołała u mnie chwil...
arica

Rozmowy polsko-chińskie
Ten hostel na wyspie Shamian to Guangzhou Youth Hostel,...
Andrzej

Denga w Tajlandii, Malezji, Si...
Dzięki Agata za poprawki Nurtuje mnie jedna kwestia...
Andrzej

Dziewczyna z parku
Od korzeni się nie ucieknie. My ludzie północy, oni ...
Zbig

W drodze od:


Popularne tematy