| Dlaczego podróżuję? Oświeciło mnie coś po slajdach w NCK? |
| Środa, 18 Marzec 2009 18:34 | |||
|
Przed pierwszym większym wyjazdem (do Chin) nie umiałem odpowiedzieć, dlaczego tam jadę. Po prostu coś mnie tam pchało i można powiedzieć moje odpowiedzi były trywialne: "bo ciągnie mnie w nieznane, bo chce zobaczyć Mur Chiński". Tak było. Z czasem jednak odkryłem to coś, co mną kieruje. Skoro jesteś tutaj czytelniki, to przekonywać Cię nie muszę, że podróże to jedna z najwspanialszych rzeczy, jakie istnieją. Tego, co przeżyjemy i zobaczymy nikt nam nie zabierze, to zawsze w nas zostanie i będzie lepiej kształtować nasze spojrzenia na świat. Jednak nie wszyscy tak podchodzą do tematu. Może nie wszyscy wyrośli w rodzinie z tradycjami podróżniczymi lub nie trafili na studiach w podróżnicze środowisko. Nie znaczy to jednak, że nie lubią podróżować. Może po prostu nie wiedzą, ile frajdy może to dawać. I tu dochodzimy do sedna tematu - to co kocham, to inspirowanie ludzi i zarażanie ich podróżami. Często nie trafiam na podatny grunt i znajomi patrzą na mnie jak na wariata, bo zamiast spłacać kredyt zaciągnięty na mieszkanie, wydaje pieniądze (choć nieduże) na podróże, to jednak wiem po co to robię. Jedno to dla siebie, bo podróże rozwijają i kształtują nasze spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Nabieramy dystansu i mamy skalę porównawczą np. w stosunku do poziomu i warunków życia w innych krajach, np. azjatyckich czy afrykańskich.Druga sprawa to inspirowanie. Do tego doszedłem po ostatniej prelekcji w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie, gdzie pokazywałem slajdy z trasy wokół Annapurny, z cyklu "Himalaje dla każdego". Po tej prelekcji zadziwiająco dużo osób podeszło pytać o więcej szczegółów i rady praktyczne, ale dostałem też kilka maili, które sprawiły mi nieziemską satysfakcję. Dwa z nich pozwolę sobie tutaj zacytować. Oto one: "Witaj, serdecznie dziękuje za zaproszenie na wspaniały pokaz, a także świetna opowieść, anegdotki, rady i wskazówki, które bardzo mi się przydadzą. Muzyczka była wspaniałym akompaniamentem, takim kojącym i wprowadzającym w klimat dalekiego Wschodu:) Cudownie, że masz doświadczenia, z którymi chcesz się dzielić! I drugi: "Hej Andrzej Czy można dostać fajniejsze podziękowania za czas, emocje i wysiłek włożony w przygotowanie i prowadzeni prelekcji? Chyba nie... Zapowiedź przed prelekcją
Grono zainteresowanych zadających pytania szczegółowe.
Pytaniom nie było końca.
Byli i starsi wiekiem słuchacze, jak się okazało - niektórzy przeszli tę trasę ponad 30 lat temu! PS: Fotki pstrykała moja osobista reporterka, Alicja :)
|

