Strona Główna Wenezuela Porady praktycze Jak dwoje gringo przedarlo sie z Wenezueli do Brazylii
Jak dwoje gringo przedarlo sie z Wenezueli do Brazylii
Czwartek, 01 Listopad 2007 22:08

Nasza wenezuelska Odssea powoli dobiega konca. Wracamy do miasta z Canaimy naszym rozklekotanym samolotem. Osobiscie zalapalem sie w drodze powrotnej na miejsce pilota, ale cieszylem sie tym tylko do chwili startu. Samolot coraz szybciej sie rozpedza, juz ma sie wznosic I nagle...

 

Otwiera sie szyba po mojej stronie.Zaczyna szarpac nim na prawo I lewo. Pilot gubi predkosc, a ja staram sie domknac okno. Udaje sie. Wzbijamy sie do gory I rozposcieraja sie piekne widoki, ktore juz pewnie widzieliscie na zdjeciach. Wodospady Salto Sapo I Sapito, laguna Canaimy I gory Tepui. Pod koniec lotu pokazuje sie rzeka Orinoko. Ladujemy, placimy druga czesc zaplaty (lepiej zawsze miec taka furtke gdyby czasem ktos nie chcial dotrzymac warunkow umowy) I kupujmy bilety na nocny autobus do Santa Elena de Uaraien. Potem udajemy sie na miast. Idziemy nad Orinoko I wstawiamy pierwsze relacje I fotki z wyprawy na www. No I wlasnie - nie duzo by braklo a skonczyloby sie to katastrofa. Wyszlismy z kafejki o 18 a o 18:30 mielismy byc na dworcu. Hmm... Mielismy zlapac taxi, ale taxi jak na zlosc wszystie zajete. Na nogach okolo gofzina drogi. Biegniemy przy okazji machajac na taksowki. Dalej zadna sie nie zatrzymuje - o co chodzi. Juz jestesmy 10 minut po czasie I w koncu na ile zatrzymujemy jaki prywatny samochod. Wciskamy gosciowi podwojna stawke za kurs I kazemy jechac. Wygladal na mocno przestraszonego ale udalo sie. Zdarzylismy na czas ale poziom adrenaliny byl ogromny. Jedziemy autobusem wyposarzeni w grube skarpety, rekawiczki, kurki I czapki. Po co tak? Ha! Wyobrazcie sobie, ze wszystkie autobusy nocne sa klimatyzowane - ok, nic dziwnego. Dodajcie do tego 100 boliwarow za litr benzyny (5000 boliwarow to 1 dolar!) I prawdopodobnie kompleks USA. W efecie koncowym daje to wniektorych przypadkach klimtyzacje podkecona na temperature 15 stopni w nocy. DRAMAT! Mimo tego, ze spodziwalismy siechlodu to nie az takiego. Ta noc byla na prawde ciezka. Uratowal nas nad ranem patrol wojska, ktory zatrzymal autobus I przeczeal naszebagaze na wylot. Wszytko musielismy wyjc otczeni przez wojko z metrowymi lufami karabinow. Powalo starchem, ale traktowali nas ok. Jedziemy dalej, klia trohe przykrecona. Dojezdzamy do Santa Elea. Lapiemy taxi po drugiej stronie dworca za 25 tys boliawarow I jedziemy do Brazylii. Oczywiscie sposobem kombinowanym jak to bylo w Azji, bo duzo taniej i wiecej frajdy choc czasem I nerwow. Dotjemy stempelek wyjazdowy z Wenzueli, potem wjazdowy w Brazyli I inny swiat. Spokojniej, ciszej, bardziej kulturalnie cho dalej auta nie zatrzymuja sie na przejsciu. Kupujemy bilty do Boa Vista I tu cena powala nas na kolana. Z Boa Vista do Manus to samo. Ceny ogromne. Dzis dociramy do Manus I znajdujemy hostel.Cena - bol glowy. Bilet na statek do Tabatingi - kolny spory wydatek. Brazlia nas moco nadszarpnela a jeszcze w styczniu musimy ja przejechac z poludnia na polnoc. Straszliwie spdl kurs dolara do reala, stad te anomalie. Ale co poczac. Jutro, 2.11 ladjemy sie na statek I 7 dniach mamy byc w Tabatindze. Stamtad 10 godzin szybka lodzia do Iquitos w Peru I dalej znow lodzia pewie z 5 dni Rio Napo do miejscowosci Coca w Ekwadorze. Reasumujac ok dwoch tygodni bedziemy odcieci od swiata.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Komentarze (8)add comment

Emil said:

...
to macie naprawdę niezłe przeżycia :) trzymajcie się i do następnego wpisu :)
 
listopada 02, 2007
Głosy: +0

Zuza said:

...
No nieźle, nieźle...nigdy samolotem nie polece! :D chyba bym zawału tam dostała...:D
A z tym solem to było kłopotu :D eh, eh...
Zdjęcia cuuuudne, czekam na anakonde żółtą:)
Piotr się pytał ile kosztuje świnka morska...Tylko na niego popatrzyłam...bez serca jesteście...:D
3majcie się! Buziaki!
 
listopada 02, 2007
Głosy: +0

Andrzej said:

obiektyw
Pawel, a Twoj obiektyw to by sie tu bardzo przydal. Nie raz nie dam rady sciagnac niektorych rzeczy a wyszlyby takie fajne fotki. Ech... no ni, moze nastepnym razem. A co tam wo ogole w Polsce: Mamy juz jakis rzad i bedzie do cego wracac? ;) ?
 
listopada 02, 2007 | url
Głosy: +0

Andrzej said:

swinka morska
Jak sie tylko dowiem ile kosztuje to dam znac? Ale interesuje go juz usmazona czy zywa? :p Dobra, zapytam o obie ceny :)
 
listopada 02, 2007 | url
Głosy: +0

Luke&Asia said:

...
Przeżycia niezłe, pierwsza klasa ;) A z tym dolarem to rzeczywiście powariowało to wszystko - w Polsce chyba ledwo stoi teraz 2,50. (nie mówię już o funcie.. no comments). W Polsce czy się tworzy rząd - nie wiem w sumie, chyba tak ;), ale coś dziś Kaczor oskarżał znów nową władzę, o to, że manipuluje wolnymi mediami..dałby sobie już siana. To tyle z tego, co się w naszym wspaniałym kraju dzieje. To w sumie podobnie jak u Was - latamy z otwartym oknem i ktoś w końcu wypadnie ;)
 
listopada 02, 2007
Głosy: +0

Dorota said:

kursy z soboty, 3.11.
dolar do reala brazylijskiego: 1,7495
do sola peruwiańskiego: 3,0250
do tego co jest w Ekwadorze: 25,052
boliwiano: 7,64

Ale podobno przez rozruchy w Pakistatnie możliwy jest dalszy spadek dolara...
 
listopada 03, 2007
Głosy: +0

Stanisław said:

wyprawa
Fascynujace sa te wasze opisy, ale dobrze że sa bo cos o was wiemy. Piszczie dalej i duzo. Art. sie ukazał bez zdjęcia bo te z galerii były słabej jakości. Ja wiem że to dla was klopot ale piszczie bo ludzie je czytają. Moga być mniej obszerne ale piszcie. U nas zaczyna sie juz zima na dobre, w Zakopanem snieg, u nas leje jak z cebra. Ja wytrzymujecie kondycyjnie ten maraton, bo z waszych relacji wynika,ze nic sobie nie odpuszczacie. Cieszymy sie że was nic do tej pory nie zjadło. Trzymany kciuki hej.Tata
 
listopada 04, 2007
Głosy: +0

Andrzej said:

dolar
No niestety dolar traci, ale na granicy brazylijsko'peruwianskiej jest wyzszyn niz w centrum Brazylii dlatego kupilismy juz na zas-na powrot. Mam nadzieje, ze sie to w koncu zatrzyma, bo jak tak dalej bedzie spadac, to bedziemu musieli ciac koszta kosztem jakich atrakcji lub powiekszenia budzetu z karty kredytowej. Zobaczyymy, nie ma co gdybac na razie.
 
listopada 09, 2007 | url
Głosy: +0

Napisz Komentarz
mniejsze okno | większe okno

security image
Ponizej Wpisz Kod bezpieczeństwa


busy
Zmieniony ( Wtorek, 06 Maj 2008 21:38 )
 

Najnowsze wpisy

Wieże diaolou wokół Kaipingu Z Kantonu zrobiliśmy mały skok do miasta Kaiping. ...
 
To w końcu Kanton czy Guangzhou? Kanton jest specyficznym miastem na warunki chińskie. Po pi...
 
Rozmowy polsko-chińskie Do Kantonu przyjeżdżam po raz pierwszy. Słyszałe...
 
Moda (ślubna) w Chinach! Dzisiaj coś dla dziewczyn. Będą suknie ślubne, m...
 
Xiamen - kochana wiosna, bożonarodzeniowe ozdóbki i 32h w najtańszym pociągu W pociągu do Xiamen mieliśmy okazję poobserwować w jaki ...
 

Ostatnio komentowane

Wieże diaolou wokół Kaiping...
A dziś na stronie startowej portalu gazeta.pl jest Was...
10/03/10 10:37
KAROLA

Sok z żaby na śniadanie, św...
podziwiam Was. nie macie bariery psychicznej biorąc si...
10/03/10 10:19
Mara

Wieże diaolou wokół Kaiping...
Tak w Polsce śmieci nikt nie wyrzuca do rzeki, my woli...
10/03/10 09:42
Marek

To w końcu Kanton czy Guangzh...
Ja niestety w Kantonie bylem tylko przejazdem i jedyne ...
10/03/10 01:53
Lukasz Beluch

Klasztor Shaolin, groty Longme...
Hej! Na obronę Klasztoru Shaolin dodam tylko, że otac...
09/03/10 20:29
Kasia

Autostopem do Iraku
Tak, Polacy do Iraku wizę potrzebują, jednak do Irack...
07/03/10 16:40
Andrzej

Autostopem do Iraku
Mam pytanie czy do iraku jest potrzebna wiza??
06/03/10 21:24
Monika shaema

Sok z żaby na śniadanie, św...
Ola, właśnie jesteśmy w miejscu, gdzie jaja z zarodk...
06/03/10 12:36
Andrzej

W drodze od:


Popularne tematy