Start » Alicja Rapsiewicz (strona 2)

Alicja Rapsiewicz

Z zamiłowania i wykształcenia aktor-lalkarz. Pracowała przez 8 lat na różnych scenach w kraju i za granicą grając rozmaite role (od Krowy przez Anioła na Świętej skończywszy). Kilka zwrotów akcji w jej życiu i ciężki, ale ciekawy żywot wędrownego artysty, zaowocowały pomysłem aby objechać świat dookoła. Podróżowanie to jej największa pasja. Spędziła 4 lata w drodze przemieszczając się pieszo, autostopem, rowerem i jachtem. Odwiedzając rozmaite zakątki świata lubi przyglądać się codziennemu życiu mieszkańców i ich zwyczajom. Nie lubi się spieszyć. Nie wierzy w zdanie "nie da się", zdecydowanie jest zwolennikiem myśli "lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że się w ogóle nie spróbowało."

Swiss Travel Pass – na to możesz sobie pozwolić

Co czujesz, widzisz lub myślisz gdy słyszysz “SZWAJCARIA”? Powiew luksu, zielone łąki pełne kwiatów u stóp skalistych gór z ośnieżonymi szczytami, smaczny ser, scyzoryki, zegarki, precyzja i punktualność? Super drogi kraj, nie na Twoją kieszeń? Wszystko się zgadza, oprócz tego ostatniego. Po Szwajcarii można podróżować za mniej niż Ci się wydaje. Czytaj dalej »

Podróże w zgodzie z naturą

Mam poczucie winy. Mam je, nie da się tego ukryć, ale też może nie trzeba się wstydzić, tylko chwilę zastanowić. Patrzę wstecz, na kilka lat mojego podróżowania i widzę, że było w nim kilka momentów, kiedy zostawiłam po sobie ślad, z którego być dumna raczej nie mogę. Czytaj dalej »

Wulkan Teide – najwyższy szczyt Hiszpanii, który jest w Afryce

Dlaczego my to sobie robimy – pomyślałam, gdy po raz kolejny brakło mi tchu! Czy nie mogliśmy w zamian pojechać na malowniczą plażę? W końcu jesteśmy na wyspach Kanaryjskich, a nie w mroźnej Skandynawii? Po chwili odpoczynku przychodzi otrzeźwienie: koniec roku trzeba zamknąć z przytupem, najlepiej wdrapując się na najwyższy szczyt w okolicy! Czytaj dalej »

La Gomera – tutaj czas płynie inaczej

Najbliższa sąsiadka Teneryfy jest trochę mniej znana i mniej doceniana wśród turystów. Na szlakach górskich, których jest tu około 600 km, nie spotkasz wielu osób, a senne miasteczka w dolinach są przyjemnym przystankiem po dniu spędzonym na wędrówce. Wyspa La Gomera zauroczyła mnie różnorodnością krajobrazów i przyrodą, która co chwilę maluje nowe niespodzianki. Czytaj dalej »

Kraków mniej oczywisty – zielony i dziki

Kraków jedno z piękniejszych miast w Polsce kojarzy się przede wszystkim z zabytkami, Wawelem i imprezami kulturalnymi. Ale czy to na pewno najważniejsze atrakcje turystyczne Krakowa? Tym razem chcemy Ci pokazać Kraków zupełnie inaczej. Zielone zakątki, dzikie, trochę zapomniane miejsca i te dobrze znane, ale z zupełnie innej perspektywy… Czytaj dalej »

Miejsca mocy, legendy i cuda, czyli ezoteryka podlaska

Możesz zaplanować swoją podróż przez Podlasie od A do Z. Możesz mieć ogólny, luźny plan. Możesz też ot tak wsiąść na rower i pojechać przed siebie, a i tak prędzej czy później dotrzesz do miejsc, gdzie działy się rzeczy dziwne, zjawiska nadprzyrodzone, cuda. Zagęszczenie takich miejsc na Podlasiu jest wyjątkowo duże. Czytaj dalej »

Podlasie wszystkimi zmysłami

Kiedyś ktoś zadał mi pytanie dokąd pojechać, ale tak żeby było: egzotycznie, zielono, bezpiecznie, dobre jedzenie, mało ludzi no i oczywiście… tanio. Wiecie co przyszło mi do głowy? Podlasie. Spełnia wszystkie te kryteria bez żadnego naciągania i koloryzowania. Zwykle nie lubię doradzać dokąd warto lub lepiej nie jechać, ale Podlasie to jest to miejsce, o którym zawsze opowiadam z jakimś rozedrganiem. Dlaczego akurat ten region w Polsce tak na mnie działa? Cały czas sama szukam odpowiedzi. Czytaj dalej »

Grecja pod żaglami

Zapadałam się w miękkim fotelu, który otulał mnie jak pierzynka. Twarz odwróciłam do słońca, żeby złapać jak najwięcej porannych promieni, które o tej porze jeszcze nie parzą, ale przyjemnie ogrzewają po rześkiej nocy. Delikatna bryza niosła świeży zapach morza. Patrzyłam na zacumowane w marinie jachty, które lekko kołysały się na boki i pomyślałam „to będzie dobry tydzień”. Czytaj dalej »

(Nie)porozumienia w drodze

Ładne obrazki, zachody słońca, ckliwe historie i inne kolorowe relacje z podróży – zwykle to nam serwują podróżnicze blogi i fejsbuki, łącznie z naszym. O codziennym i przyziemnym obliczu podróżowania we dwoje mało kto pisze… Dziś, ubawieni po pachy pewną sytuacją stwierdziliśmy, że czas uchylić rąbka tajemnicy, co to się w tym naszym Fordzie Falconie czasem dzieje. Czytaj dalej »

Książka za 10 centów w Australii?

Jeśli go zobaczysz idąc ulicą wielkiego miasta lub zabitej dechami dziury, odwróć wzrok. Nie patrz w jego stronę. Jeśli spojrzysz, będziesz chciał tam wejść. Jeśli tam wejdziesz, jesteś skończony. Ta przestrzeń wciąga jak wielka czarna dziura. Zaginiesz w niej jak okręt w trójkącie bermudzkim. Stracisz poczucie czasu, urwie się kontakt z rzeczywistością i pomylą ci się wszystkie kierunki. Zapomnisz, że gdzieś tam za szybą jest świat z obowiązkami, które … Czytaj dalej »

Jak się sprawdza ASUS T100 w podróży?

Odwieczne pytanie co zabrać ze sobą w kilkumiesięczną podróż: laptopa, tablet, a może wystarczy smartfon? Wiadomo na pewno, że takie urządzenie powinno być lekkie, małe, żeby móc wygodnie na nim pisać, łączyć się bez problemu z Internetem. Próbowaliśmy już różnych urządzeń i zawsze było jakieś „ale”. Dziś przyszedł czas na kolejną próbę. Czytaj dalej »

Podróż w duecie, czyli “a teraz moja kolej”

Nasza podróż do Australii jest inna od tej ostatniej pod wieloma względami. To oczywiste, bo zmieniamy się my sami, nasze potrzeby, cel i charakter wyjazdu. Tym razem zastanowiliśmy się głębiej na czym nam najbardziej zależy i doszliśmy też do ciekawych wniosków, że nie zawsze lubimy się wszystkim dzielić. Czytaj dalej »

Takie rzeczy dzieją się w Borach Tucholskich

Piła, taka miejscowość niedaleko Gostycyna. Słyszeliście o niej? Mała wieś zaszyta pod wysokimi sosnami Borów Tucholskich. Nieopodal rzeka Brda nie może się zdecydować, w którą stronę płynąć: w prawo, czy w lewo, więc wije się jak długa, niebieska wstążka. W upalne dni można zamoczyć nogi w pobliskim Jeziorze Szpitalnym i pozgadywać skąd się wzięła dość dziwna i tak niemiło kojarząca się nazwa… To dopiero początek tajemniczych historii tego miejsca. Czytaj dalej »

Higiena kobieca w podróży

Kobiece sprawy w podróży są w sumie tematem mało omawianym. Wytrawne podróżniczki mają już swoje opracowane patenty jak przetrwać w “trudne dni” gdy jest się na drugim krańcu świata. Są jednak dziewczyny, które przed swoją pierwszą daleką podróżą mają wiele dylematów i znaków zapytania. Jednym z nich jest odwieczna niepewność, czy tam dokąd się wybieram będę mogła bez problemu kupić tampony i podpaski… Ten dylemat postanowiłam rozwiązać raz na zawsze! Kochane dziewczyny, wbrew … Czytaj dalej »

Atomowa fuzja, czyli nasze wspólne przemyślenia po podróży

Włóczęga bez celu taka wiesz, zupełnie spontaniczna, kiedy zdajesz się tylko na los – potrafi być bardzo pouczająca, a przede wszystkim daje szansę spojrzeć na własne życie z innej perspektywy. Niechcący odkryliśmy, że podróż trochę bardziej zaplanowana, z jakimś konkretnym tematem i ograniczeniem czasowym może być równie odkrywcza i dawać mnóstwo satysfakcji. Rozdzieliliśmy się, aby móc bardziej skupić się na temacie, poznać go lepiej i głębiej, żeby łatwiej dotrzeć do ludzi. A teraz razem stukamy w klawiaturę … Czytaj dalej »

Szlakiem zamków, czy elektrowni jądrowych nad Loarą?

Czasem mam wrażenie, że jestem w zupełnie innej rzeczywistości. Niby Europa, niby kraj, który mniej więcej znam, a jednak jest między nami dość duża różnica, która daje o sobie znać przy każdej rozmowie. A kiedy jest to rozmowa o elektrowni jądrowej, to mimo, że wiele informacji już sobie przyswoiłam, to nadal mam wrażenie, że we Francji ten temat jest zupełnie inaczej traktowany. Na szczęście dzięki temu, że jadę rowerem, mam znacznie ułatwione nawiązywanie kontaktów, bo ludzie … Czytaj dalej »