Wywiad bez cenzury: Agnieszka Szyszka i Ela Szymanek

Najpierw pomyślałem: kolejne młode dziewczyny, którym świat stanął pod stopami, a za chwilę uderzył prosto w uśmiechniętą twarz. Po chwili refleksji, wróciłem myślami do 2007 roku, do naszego porwania w La Paz. Byłem taki sam i popełniłem podobne błędy. Zapraszam na szczery do bólu wywiad z dwiema młodymi Polkami, które zostały uprowadzone w Afryce. 

Czytaj dalej »

Ostatnie 395 km

Ostatni tydzień naszej podróży dał nam masę pozytywnej energii! Jechaliśmy przez Polskę, czyli kraj w sumie dobrze nam znany, ale też który mocno się zmienił od naszego wyjazdu. Nigdy wcześniej nie jeździliśmy rowerami po Polsce i tu właśnie przyszło pierwsze zdziwienie. Zaskoczyła nas także ilość pozytywnej energi, która od samej granicy docierała do nas od osób nam bliskich, jak i zupełnie obcych, ale może od początku…

Czytaj dalej »

W programie 1 Polskiego Radia – Reszta Świata Tomka Michniewicza

Kilka dni po powrocie do Polski dostaliśmy zaproszenie od Tomka Michniewicza, do jego programu w Polskim Radio.

Czytaj dalej »

Startujemy w Tour d’Azerbaijan

Wyścig. Napięte mięśnie, wyostrzone zmysły, huśtawka nastrojów i wielkie pragnienie dotarcia do celu na czas. Tour d’Azerbaijan: pięćset kilometrów i pięć dni. Wielkie emocje, niezwykła trasa, mordercza walka z czasem. Jaka taktyka sprawdzi się tym razem najlepiej?

Czytaj dalej »

Baku na szybko

To zupełnie nie w naszym stylu. Zwiedzanie miasta w kilka godzin w pośpiechu i z tym natrętnym poczuciem, że mamy mało czasu nie należy do najprzyjemniejszych. Mimo to, Baku zainteresowało nas na tyle, że przysięgliśmy: jeszcze tu wrócimy.

Czytaj dalej »

Internet w podróży

Jedno z częściej zadawanych nam mailowo pytań – jak łączymy się z Internetem w podróży. Odpowiedzi prostej nie ma, ale od początku. Gdy rozpoczynaliśmy naszą podróż w lipcu 2009 roku, na fali były netbooki i w takowy się zaopatrzyliśmy. Korzystaliśmy z niego w hostelach, u Couchserferów, czasem podpinaliśmy się w kafejkach. Miał on swoje wady i zalety. Dziś podróżujemy też ze smartfonem, który kupiliśmy dość późno, bo dopiero pod koniec zeszłego roku, ale zmienił on zupełnie nasze spojrzenie na problem.

Czytaj dalej »

Sprawdzian cierpliwości, czyli prom Aktau – Baku

Azjatycka klasyka, ale taka rasowa. Nie wiadomo kiedy przypłynie. Nie wiadomo, kiedy odpływa. Nie wiadomo, czy nas zabierze. Prom z Aktau do Baku to jedna wielka niewiadoma. Tajemnica. Zagadka. I takie akcje lubimy najbardziej. Dla tych mniej cierpliwych serwujemy kilka konkretnych informacji.

Czytaj dalej »

Pułapka na Jedwabnym Szlaku

Magia nazwy „Szlak Jedwabny” przyciąga do Uzbekistanu  różne typy turystów. Przybywają tu rowerzyści, motocykliści, miłośnicy samochodów terenowych, turyści niskobudżetowi jak i ci, którzy lubią bardziej luksusowe wczasy. Wszystkich łączy to samo pragnienie podążania trasami, które niegdyś przemierzały legendarne karawany kupieckie.

Czytaj dalej »

Może tu było morze

Wyjeżdżamy rowerami  na szczyt piaszczystej skarpy. Przed nami bezkresny błękit tak ogromnego jeziora, że miejscowi mówią o nim „morze”. Pod stopami miły, żółty piaseczek. Dzieciaki na plaży grają w piłkę, panie chronią się pod parasolkami przed ostrymi promieniami słońca, panowie dyskutują mocząc się w chłodnej wodzie. Gdzieś w dali widać wracające z porannego połowu kutry rybackie. Taki przyjemny obrazek można sobie wyobrażać w drodze nad jezioro lub morze. Ale nie w drodze nad Jezioro/Morze Aralskie…

Czytaj dalej »

Pustynia na rowerze – chylimy czoła

Ileż to nasłuchaliśmy się o przejeździe rowerem przez pustynię Kyzyl Kum… O rany, co za historie nam opowiadali napotkani po drodze cykliści. Jechaliśmy w stronę tej pustyni lekko przestraszeni, że ciężko, że droga zła, a właściwie jej brak, że wody mało, że ludzie dziwni i niemili, itd… A jak jest naprawdę? Rzeczywistość okazała się nieco odmienna, niż opowieści rowerzystów, nie było wcale tak strasznie oprócz tego, że gorąco, bardzo gorąco. Co jakieś 30-40 kilometrów były czajchany, gdzie można było …

Czytaj dalej »

Ile kosztuje wejście na dach świata?

Przemierzanie afgańskich dróg dało nam w kość i z wielką przyjemnością wróciliśmy do tadżyckiego  Pamiru. Nawet zwykła beczka z wmontowanym kurkiem jako prysznic, wydaje się tu być urządzeniem całkiem nowoczesnym.  

Czytaj dalej »

Czy palec boży to bujda na kółkach?

Do Aktau, miasta na zachodnim krańcu Kazachstanu, przyjeżdża się głównie po to, aby złapać prom do Baku, albo właśnie takim promem się tu przypływa. W każdym razie wizyta w tym mieście jest raczej koniecznością niż wyborem i ogranicza się zwykle do kilku godzin. Błąd!

Czytaj dalej »

Uniwersalna ładowarka do każdej baterii

W dzisiejszych czasach każdy z nas podczas podróży ma jakieś urządzenie, które trzeba ładować – aparat fotograficzny, kamerę, telefon, tablet no i pewnie jeszcze czołówkę oraz gps, żeby się nie zgubić. To ile macie do tych swoich gadżetów ładowarek? My mamy od niedawna jedną, bardzo lekką!

Czytaj dalej »

Gdyby nie było pieniędzy, czyli zakupy w Afganistanie

Scenariusz jest prosty: idziesz do sklepu, wkładasz do koszyka wybrane produkty, idziesz do kasy, wyjmujesz pieniądze lub kartę i płacisz. A gdyby nie było pieniędzy i za zakupy trzeba by było zapłacić innym towarem? To wcale nie taka abstrakcja…

Czytaj dalej »

To jak tam w końcu jest w tym Afganistanie?

Usiądź wygodnie na krześle czy w fotelu, zamknij oczy i powiedz głośno ”Afganistan”. Co widzisz? Pustynię? Bezdroża? Okrutnych talibów ścinających głowę jakiemuś nieszczęśnikowi? Kobiety w burkach? Wybuchy? Terrorystów? To wszystko może być prawda, ale to tylko jej część. Powiem ci co ja widzę, gdy przypominam sobie podróż po Afganistanie.

Czytaj dalej »