O szczepieniach prosto z mostu

Na naszym blogu pojawiło się co prawda już kilka wpisów na temat szczepień ochronnych przed podróżą. Mimo to dostajemy, zwłaszcza teraz przed wakacjami, sporo maili z pytaniami czy się szczepiliśmy, gdzie, na co i za ile. Wpadliśmy więc na pomysł, aby rozpisać wszystko, tak żeby było czytelnie dla każdego. Jesteśmy zaszczepieni na wszystkie choroby wymienione w tabelce, oprócz wścieklizny.

Czytaj dalej »

Odcienie backpackera

Gdy prawie dwa lata temu wyruszałem w naszą podróż bez większego zastanowienia nazywałem się backpackerem. Widziałem wcześniej kawałek Azji, trochę Ameryki Południowej i spory kawał Europy. Od dobrych kilku lat obserwowałem “polski świat podróżniczy” i wydawało mi się, że to określenie dobrze mnie definiuje – dziś powiedziałbym, wtłacza w ramy. Od tamtej pory jednak sporo się zmieniło. Przeglądając ostatnio forum …

Czytaj dalej »

“Shit happens” mawiają w Australii

W czasie naszej prawie dwuletniej podróży nasłuchaliśmy się już dziesiątek  niesamowitych historii. Prawdziwe czy nie, zawsze wybudzają naszą ciekawość i chętnie ich słuchamy. Wśród tych wszystkich opowieści, czasem zabawnych, czasem wzruszających, a czasem przerażających, były także te o przykrych niespodziankach, jakie zdarzają się podczas podróży. Wierzcie lub nie, ale jest jeszcze wiele osób, które wyruszają w podróż do „egzotycznych krajów” …

Czytaj dalej »

Australijski off-road!

Nigdy wcześniej nie podróżowałem samochodem – zawsze wyższy priorytet dostawały podróże z plecakiem, rozmowy z kierowcami, którzy podwożą autostopem lub możliwość spotkania lokalsów czy to w busiku czy innym środku transportu. Australia, można powiedzieć, “zmusiła nas” do zakupu samochodu i chyba też chcieliśmy spróbować czegoś innego, nieznanego. Dziś nie wyobrażam sobie lepszego środka transportu po tym ogromnym i czasem bardzo …

Czytaj dalej »

Jak kupić i sprzedać samochód w Australii?

Przed przyjazdem do Australii miałem duży zgryz – jak po tym ogromnym kraju podróżować, aby zobaczyć jak najwięcej? Biłem się długo z myślami, ale w końcu padło na zakup samochodu. Operacja ta zajęła mi chwilę, bo sprawa nie jest do końca prosta, jeśli ma się swoje wymagania. Poniżej kilka bardzo praktycznych rad na temat kupna i sprzedaży samochodu w Australii.

Czytaj dalej »
komar nasz wróg

Polowanie na komara

Kilka dni temu moją uwagę przykuł pewien plakat: widniały na nim zdjęcia 72 różnych gatunków komarów zamieszkujących tereny Australii. Internetowa wyrocznia „Wikipedia” poinformowała mnie z kolei, że na świecie istnieje ponad 3,5 tysiąca różnych gatunków komarów! Po co w ogóle istnieją komary? Dlaczego nas gryzą i dlaczego mogą być niebezpieczne? Warto wiedzieć więcej o naszych wrogach, którym sami wypowiedzieliśmy wojnę.

Czytaj dalej »
prace w toku

Zmiany

Tak, wiemy, wiemy, wiemy… coraz bardziej Was zaniedbujemy. Australia zdecydowanie przewróciła nam w głowach, nauczyliśmy się odciąć od rzeczywistości od 4 miesięcy chodzimy bez zegarka i nie wiemy, jaki mamy dzień tygodnia – jest super, ale… blog mocno na tym ucierpiał i cóż zaczęliśmy rozważać jego zamknięcie.

Czytaj dalej »
Australia - Marek Tomalik

Konkurs australijski

Australia to kraj, którego przyroda oszałamia i rzuca na kolana wielu wędrowców, kraj w którym spotykają się kultury całego świata, kraj  o wielu twarzach – hipnotyczny, czasem niebezpieczny. „Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia” to tytuł najnowszej książki Marka Tomalika, w której autor bardzo trafnie opisuje “swoje miejsce na ziemi”. Właśnie ta książka jest nagrodą w naszym australijskim konkursie.

Czytaj dalej »

Wielki… Piknik

Spędzone w Sydney Święta Bożego Narodzenia były dobrym przykładem na to, jak inaczej spędza się czas podczas świąt w Polsce i w Australii. Dziś będąc na drugim końcu tego kraju, w krainie krokodyli (miastowi ze wchodu kraju delikatnie nazywają to prowincją), przekonaliśmy się, jak obchodzi się w tej dziwnej krainie Wielkanoc.

Czytaj dalej »

Co mnie czyni prawdziwym Australijczykiem?

Australijczycy mają świra na punkcie kuchni i jedzenia. Ciągle o nim mówią, wymieniają się recepturami, spotykają się w knajpach lub na popołudniowego grilla. W telewizji królują programy kulinarne. Co więcej, aby dostać obywatelstwo australijskie trzeba spełnić jeden z wymogów, który też jest związany z jedzeniem!

Czytaj dalej »

Siwi nomadowie

Piąty dzień z rzędu chodzimy do informacji turystycznej w Alice Springs, aby sprawdzić czy może drogi zostały otwarte po ostatniej ulewie. Dziś po południu uśmiecha się do nas w końcu szczęście – interesujące nas trasy dostają status: 4wd/heavy duty. Czym prędzej więc pakujemy się w samochód, który jest już przygotowany do drogi i zaczynamy kolejny odcinek australijskiej telenoweli podróżniczej…

Czytaj dalej »

Piaskowe przygody na cztery koła

Mijało prawie 6 tygodni, kiedy w końcu udało nam się wyrwać z Adelajdy i okolic. Zdecydowanie zasiedzieliśmy się tam za długo, ale mając dobry dostęp do Internetu mogliśmy trochę podreperować nasz budżet i zadbać trochę o swoje zdrowie, które w końcu też nie jest z żelaza. O tym jednak innym razem, a dziś trochę o tym, jak ruszyliśmy znów z …

Czytaj dalej »

Rodeo, czyli Dziki Zachód w Australii

Wyjeżdżamy z miejscowości Clare w kierunku północnym. Wokół wielka pustka, zakrętów prawie brak, więc każdy wymijany lub wyprzedzający nas samochód jest sporą atrakcją. Gdy wyprzedza nas trzeci samochód ciągnący za sobą przyczepkę z koniem, zaczynamy się zastanawiać o co chodzi…

Czytaj dalej »

Da się tanio po Australii cz.2 – darmowy Internet

Pytacie w mailach i komentarzach, jak korzystamy w Australii z Internetu. Nie ma jednej reguły. W zależności od tego, gdzie jesteśmy i co chcemy zrobić, taką formę wybieramy. Jesteśmy w tym kraju już od kilku miesięcy, byliśmy zarówno w największych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Outback też nie jest nam obcy i tylko raz za dostęp do Internetu zapłaciliśmy – …

Czytaj dalej »

Opowieści starej gadżeciary

Piję wodę prosto z rzeki przez słomkę życia, myję się dwoma listkami mydła biodegradowalnego pod przenośnym prysznicem podręcznym, wycieram się ręcznikiem szybkoschnącym, a pranie rozwieszam na lince bezklamerkowej.  Tak zaczynam dzień, ja, stara gadżeciara! Aaaaa, siusiam oczywicie na stojąco!

Czytaj dalej »