NAJNOWSZE WPISY

Wielki… Piknik

Spędzone w Sydney Święta Bożego Narodzenia były dobrym przykładem na to, jak inaczej spędza się czas podczas świąt w Polsce i w Australii. Dziś będąc na drugim końcu tego kraju, w krainie krokodyli (miastowi ze wchodu kraju delikatnie nazywają to prowincją), przekonaliśmy się, jak obchodzi się w tej dziwnej krainie Wielkanoc.

Czytaj dalej »

Co mnie czyni prawdziwym Australijczykiem?

Australijczycy mają świra na punkcie kuchni i jedzenia. Ciągle o nim mówią, wymieniają się recepturami, spotykają się w knajpach lub na popołudniowego grilla. W telewizji królują programy kulinarne. Co więcej, aby dostać obywatelstwo australijskie trzeba spełnić jeden z wymogów, który też jest związany z jedzeniem!

Czytaj dalej »

Siwi nomadowie

Piąty dzień z rzędu chodzimy do informacji turystycznej w Alice Springs, aby sprawdzić czy może drogi zostały otwarte po ostatniej ulewie. Dziś po południu uśmiecha się do nas w końcu szczęście – interesujące nas trasy dostają status: 4wd/heavy duty. Czym prędzej więc pakujemy się w samochód, który jest już przygotowany do drogi i zaczynamy kolejny odcinek australijskiej telenoweli podróżniczej…

Czytaj dalej »

Piaskowe przygody na cztery koła

Mijało prawie 6 tygodni, kiedy w końcu udało nam się wyrwać z Adelajdy i okolic. Zdecydowanie zasiedzieliśmy się tam za długo, ale mając dobry dostęp do Internetu mogliśmy trochę podreperować nasz budżet i zadbać trochę o swoje zdrowie, które w końcu też nie jest z żelaza. O tym jednak innym razem, a dziś trochę o tym, jak ruszyliśmy znów z impetem ku przygodzie, tym bardziej, że koszmarne upały ustały. Czas więc znów zakopać się gdzieś w… może w jakiejś …

Czytaj dalej »

Rodeo, czyli Dziki Zachód w Australii

Wyjeżdżamy z miejscowości Clare w kierunku północnym. Wokół wielka pustka, zakrętów prawie brak, więc każdy wymijany lub wyprzedzający nas samochód jest sporą atrakcją. Gdy wyprzedza nas trzeci samochód ciągnący za sobą przyczepkę z koniem, zaczynamy się zastanawiać o co chodzi…

Czytaj dalej »

Da się tanio po Australii cz.2 – darmowy Internet

Pytacie w mailach i komentarzach, jak korzystamy w Australii z Internetu. Nie ma jednej reguły. W zależności od tego, gdzie jesteśmy i co chcemy zrobić, taką formę wybieramy. Jesteśmy w tym kraju już od kilku miesięcy, byliśmy zarówno w największych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Outback też nie jest nam obcy i tylko raz za dostęp do Internetu zapłaciliśmy – pierwszego dnia w Australii, bo nie widzieliśmy, że można za darmo…

Czytaj dalej »

Opowieści starej gadżeciary

Piję wodę prosto z rzeki przez słomkę życia, myję się dwoma listkami mydła biodegradowalnego pod przenośnym prysznicem podręcznym, wycieram się ręcznikiem szybkoschnącym, a pranie rozwieszam na lince bezklamerkowej.  Tak zaczynam dzień, ja, stara gadżeciara! Aaaaa, siusiam oczywicie na stojąco!

Czytaj dalej »
Road train in Australia

Road trains – pociągi drogowe

Australia to pierwszy kraj, w którym spotykamy się z tego typu pojazdami. Road trains, to nic innego jak ogromniaste ciężarówki, które krążą dostojnie po drogach krainy OZ. Oczywiście im bardziej zapuścimy się w głąb tej krainy, tym większe ciężarówki spotkamy. Dlaczego?

Czytaj dalej »

Rozstrzygnięcie konkursu jachtostopowego!

Trzy tygodnie temu ogłosiliśmy konkurs jachtostopowy. Alicja napisała krótką historyjkę, która kończy się po sztormie w momencie, gdy bohaterowie docierają na nieznaną wyspę. Poniżej zamieszczamy trzy teksty, które chcielibyśmy nagrodzić książkami autorstwa Moniki i Michała Przybysz.

Czytaj dalej »
Travelery 2010

Nominowani

OK, wydało się! W mailach od Was dostajemy pytania: „Dlaczego milczycie?” Na Facebooku zauważyliśmy kampanię wśród znajomych, którzy wzięli sami sprawę w swoje ręce. Udawaliśmy, że tego nie zauważamy, ale komentarze na naszym blogu już trudno ignorować. W końcu weszliście do naszego wirtualnego domu. Ogłaszamy więc wszem i wobec wszystkim razem oraz każdemu z osobna, że redakcje National Geographic Polska oraz NG Traveler nominowały nas do nagrody Travelery 2010 w kategorii Blog Travelerowca. W sumie nie chcieliśmy się tym za bardzo …

Czytaj dalej »

Outback w środku australijskiego lata

Parzy mnie wszystko – kierownica, lewarek do zmiany biegów, pedały hamulca i sprzęgła. Przez otwarte okna samochodu wpada powietrze – też gorące. Fotel to jedna wielka mokra plama, a woda którą gaszę pragnienie też jest więcej niż letnia. Zapraszamy do outbacku w środku australijskiego lata! Enjoy it:)

Czytaj dalej »

Konkurs: “Kartka z dziennika pokładowego”

Siądź wygodnie w fotelu, zamknij oczy i weź głęboki wdech. Czy słyszysz szum morskich fal? Czy czujesz jak promienie słońca pala skórę, a wiatr owiewa Twoją twarz? Jeśli tak, bierz pióro do ręki i weź udział w naszym morskim, jachtostopowym konkursie!!!

Czytaj dalej »

Wywiad z koalą

Idę sobie moją ulubioną ścieżką, moim  eukaliptusowym lasem do mojej KOchanej ALI.  Nagle drogę zastępują mi trzy olbrzymy. Stoją w bezruchu z otwartymi paszczami i gapią się na mnie.  Słyszę nieśmiertelne „jaki on słodki!”. Jacy oni brzydcy – myślę sobie.

Czytaj dalej »

Dziwny Sylwester… w Sydney

Święta minęły w dość tradycyjny sposób, może poza faktem, że pierwszego dnia Świąt zamiast spotkać się z rodziną, spotkaliśmy się ze znajomymi Polakami na plaży w celu usmażeniu kilku kangurów oraz przypieczeniu swoich ciał.

Czytaj dalej »

Postój techniczny

{joomplu:2441}Powrót z Cape York odbył się bez większych przygód lub niespodzianek, jednak wracając z północy w stronę Innisfail wiedzieliśmy, że nasz samochód będzie wymagał technicznego postoju. Z pomocą przyszedł nam Steven i użyczył swojego garażu, sprzętu i dał dobre rady, jak poradzić sobie z problemem.

Czytaj dalej »