Start » Polska » MAMY TO! DZIĘKUJĘ WAM!

MAMY TO! DZIĘKUJĘ WAM!

Turystyczne Mistrzostwa Blogerów skończyły się. Wszystkie prace oddane, statystyki upchane w tabelki, nagrody rozdane i kurz też już opadł. Patrzę na szklaną nagrodę z wygrawerowanym napisem „LAUREAT I NAGRODY”. Co czuję? Emocji jest wiele. W głowie pojawiają się pytania czy było warto i co dalej?

„Czy się spodziewałaś pierwszej nagrody?” to pytanie słyszę teraz najczęściej. Czy się spodziewałam? Trudno powiedzieć. Nie wiem. Zwykle asekuracyjnie wolę nie liczyć na nic, żeby w razie klapy rozczarowanie było mniejsze. Tak już mam. Byłam i jestem jednak pewna, że postawione przede mną zadanie wykonałam najlepiej jak umiałam i z poczuciem, że nie idę na żadne kompromisy. Napisałam, sfotografowałam i pokazałam mój region tak, jak chciałam i jak czułam.

Ola Świstow (Laureatka II Nagrody) i ja – mogłyśmy stanąć normalnie, ale po co? 😀 fot. Podlewski/AKPA

Inspiracji i możliwości było mnóstwo, więc łatwo było zgubić się w gąszczu wątków. W tym wszystkim miałam jednego przewodnika – swoją intuicję.

Kocham ludzi z pasją i to głównie ich właśnie chciałam odnaleźć i przedstawić Wam – moim czytelnikom. Dzięki kilku podpowiedziom i rozmowom trafiłam w miejsca, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Były to spotkania może krótkie, ale zawsze ciekawe, serdeczne a niektóre dość emocjonalne. Postawiłam na ludzi i ich pasje i wiem, że było warto. W zamian dostałam dużo pozytywnej energii, dobrych słów, inspiracji i przede wszystkim motywacji. Zobaczyłam i poczułam, że są ludzie, którzy ten świat starają się zamienić w lepsze miejsce.

Konkurs przypomniał mi też, że mój smartfon ma również funkcję telefonu… Od kilku lat prawie nie prowadzę rozmów telefonicznych. Większość spraw załatwiam mailowo lub na czacie, a tu trzeba było kilkanaście telefonów dziennie wykonać, porozmawiać z obcymi osobami i przekonywać je do swojego pomysłu. Było to dla mnie wyzwanie!

Całe lato minęło mi pod hasłem Mistrzostw. Najpierw zbieranie informacji, konsultacje, upewnianie się i podwójne sprawdzanie, potem podróż i zbieranie materiałów, robienie zdjeć i wideo, pisanie tekstów i pilnowanie treści na social mediach. To wszystko pochłonęło sporo czasu i energii, nie tylko mojej. Sporo osób pomagało mi na każdym kroku. Rodzina, przyjaciele, znajomi i ci których dopiero poznawałam. Mój notes spuchł od ilości nowych kontaktów. To chyba dobrze!

Zaskoczyliście mnie też Wy – czytelnicy, stali, okazjonalni i przypadkowi. Czasem zapominam, że teksty, które publikujemy z Andrzejem tu na blogu, trafiają przecież dalej, ktoś je czyta. Nie mamy wiele okazji aby się z Wami spotkać, ale przecież jesteście tam, po drugiej stornie monitora! Dzięki konkursowi mogłam poczuć, że naprawdę tam jesteście i w dodatku dobrze mi życzycie, między innymi gdy po jednej prośbie o głosy wywindowaliście mnie z szarego końca na samą górę. Trochę nie wierzyłam, w to co widziałam, ale przyznam, że było to miłe uczucie. Za to, za wszystkie reakcje, udostępniania na FB i przede wszystkim za cierpliwość chciałam Wam wszystkim podziękować najbardziej!!! Daje to ogromną motywację do działania i chęć do rozwijania umiejętności.

Pozostaje pytanie “co dalej”? Co z tym potencjałem teraz można zrobić?

Sama idea konkursu wydaje mi się bardzo ciekawa. Mnie przynajmniej te Mistrzostwa naprawdę zmobilizowały do tego, żeby wreszcie odkryć swój region i to, co mam dosłownie na wyciągnięcie ręki. Troszkę świata zobaczyłam, a im dłużej i dalej jeżdżę tym bardziej doceniam nasze polskie zakątki. Lubię pisać o Polsce, ale czasem brakuje motywacji, czasu, mobilizacji a dzięki konkursowi musiałam się zwyczajnie wziąć do roboty, i już!

Pierwsze koty za płoty. Myślę, że po wprowadzeniu kilku modyfikacji i poprawek druga edycja Turystycznych Mistrzostw Blogerów będzie jeszcze ciekawszym konkursem. Jeśli więc macie ochotę, żeby stanąć w szranki blogerskie, zachęcam! To dobra zabawa, ale ostrzegam też, że to naprawdę dużo pracy!!!

Rozdanie nagród, które odbyło się podczas Uroczystej Gali Obchodów Międzynarodowego Dnia Turystyki, w Kopalni Soli w Wieliczce, to też sporo emocji. Byłam co prawda trochę rozbita i zdezorientowana, bo kilka godzin wcześniej wróciłam z wypadu żeglarskiego z Chorwacji… Wiele różnych emocji i tysiące myśli przeciskało się przez moją głowę, która jeszcze rozbujana chorwackimi falami morskimi nie doszła do siebie.

Pamiętam jakieś urywki: radość gdy Ola Świstow dostała drugą nagrodę, a potem gdy usłyszałam swoje nazwisko. Nie pamiętam jak weszłam na scenę. Kolejny obraz, to uścisk dłoni Ministra Sportu i Turystyki Witolda Bańki i kilka miłych słów od Prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej Roberta Andrzejczyka. Potem kilka ciekawych rozmów, wymiana kontaktów i do domu. No może nie tak całkiem, bo było mini after party w kameralnym, ale przemiłym gronie.

Dobrze, że są oficjalne zdjęcia i krótkie podsumowanie wideo, bo mogę sobie te chwile przypomnieć i uświadomić, że to wszystko naprawdę się wydarzyło…

Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka oraz Prezes POT Robert Andrzejczyk – wymiana uścisków i kilka miłych słów, fot. Podlewski/AKPA
fot. Podlewski/AKPA

Pierwsze miejsce w pierwszych Turystycznych Mistrzostwach Blogerów to jest sukces. Nie udałoby się to bez pomocy wielu osób. Myślę, że to jest właśnie ten moment, kiedy mogę tym osobom podziękować. Kolejność nie ma znaczenia, raczej przypadkowa lub tematyczna, bo jedna osoba prowadzi do następnej. Wszystko jest ze sobą połączone w konstelacje (dobrych miejsc i ciekawych ludzi) 😉

Andrzej Budnik – za wszystko, za pomoc i support i za to, że mnie tak wkurzasz

Rodzice i cała rodzina – za wsparcie podczas konkursu i pokazanie prawdziwej gościnności i pomocy dla Panashe

Moja siostra – za pokoik „dla ciotki”, śniadania, wachlowanie, pożyczanie rozlicznych sprzętów, śmichy do rozpuku i w ogóle…

Julia i Szymek – za szybkie reakcje i gościnę 😀

Philip Gray – za podpowiedzi fotograficzne, ogólne wsparcie i radio

Dorota K.-T i Piotr T. & Spółka – za wszystko chyba, za rozmowy kuchenne, za kąt i dobre myśli

Sylvester – za rozliczne inspiracje i złote myśli

Joanna Jakubiuk – za natychmiastową pomoc, kontakty i za tę naszą długoletnią przyjaźń i że jesteś taka super!

Irek Maciejewski – za inspirację, kreatywność i zimną krew w obliczu katastrofy

Cała ekipa Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej

Agnieszka Kowalkowska – za godziny rozmów, burze mózgów i dobrą energię

Iwona Karolewska – za energię, pomysły, stanie na straży i świetną współpracę

Ola Kleśta-Nawrocka – za podpowiedzi i konsultacje

Darek Pudełko – za iście królewskie przyjęcie, pomoc i długie rozmowy

Adam z Górzna i jego dziadek – za piękne opowieści i serdeczność

Szymon Wiśniewski z Ośrodka Informacji Turystycznej w Toruniu – za ogromną pomoc w zorganizowaniu zwiedzania miasta

Leszek Woźniak z Bydgoskiego Centrum Informacji – za pomoc i umożliwienie zwiedzania najciekawszych miejsc w Bydgoszczy

Cała szacowna ekipa pracowników i naukowców z Obserwatorium Astronomicznego w Piwnicach – za lot w kosmos

Planetarium w Toruniu – za piękny gwiezdny seans

Monika Andruszkiewicz – za skuteczną pomoc w ostatniej chwili

Łukasz Gackowski – za wysupłanie czasu, mimo intensywnych przygotowań do festiwalu i podwózkę

Łukasz Stachowiak – za profesjonalne, ciekawe i czujne oprowadzenie po Exploseum

Olka Molin – za energię i humor pośród pierników

Eliza Sutkowska – za przemiłe i nadprogramowe oprowadzenie po skansenie w Kłóbce

Agata Gralak – za ciepły uśmiech i ciekawe opowieści o Bydgoszczy

Agnieszka Zamojska – za pół dnia rozmów o Kujawskim Podpiwku, który okazał się tematem na zupełnie nową opowieść

Kinga Kriger – za chopinowskie podpowiedzi

Państwo Janasińscy – za serdeczne i przyjacielskie przyjęcie i poczęstunek

Barbara Adamczyk – za piękne historie rodzinne i przywrócenie wiary, w to, że są ludzie, którzy kochają innych ludzi

Zdzisław Brzykcy – za poświęcenie czasu, mimo nawału pracy, piernikowe opowieści i ten magiczny uśmiech

Czesław Kwiatkowski – za oprowadzenie po mennonickiej chacie

Koło Gospodyń Wiejskich z Jeżewa – za przepyszne ruchanki z fjutem

Panie z Wioski Chlebowej w Janiej Górze – za miłe przyjęcie i rozmowy

Ania i Michał Semrau – za znalezienie wolnej chwili i super ciekawą rozmowę

Agnieszka Drelich-Magdziak z Pracowni na Kółkach – za inspirującą rozmowę i czas

Oczywiście przede wszystkim podziękowania dla Polskiej Organizacji Turystycznej i Burda Media za organizację konkursu.

Pewnie kogoś pominęłam, na szczęście to wpis na blogu i można go edytować niezliczoną ilość razy!

Na końcu dziękuję sobie, za to, że posłuchałam sama siebie.

O autorze: Alicja Rapsiewicz

Z zamiłowania i wykształcenia aktor-lalkarz. Pracowała przez 8 lat na różnych scenach w kraju i za granicą grając rozmaite role (od Krowy przez Anioła na Świętej skończywszy). Kilka zwrotów akcji w jej życiu i ciężki, ale ciekawy żywot wędrownego artysty, zaowocowały pomysłem aby objechać świat dookoła. Podróżowanie to jej największa pasja. Spędziła 4 lata w drodze przemieszczając się pieszo, autostopem, rowerem i jachtem. Odwiedzając rozmaite zakątki świata lubi przyglądać się codziennemu życiu mieszkańców i ich zwyczajom. Nie lubi się spieszyć. Nie wierzy w zdanie "nie da się", zdecydowanie jest zwolennikiem myśli "lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że się w ogóle nie spróbowało."

Podobny tekst

Kujawsko – pomorskie. Znane miejsca z nowej perspektywy

Cokolwiek teraz robisz, odłóż to i przygotuj się do podróży w inny wymiar. Ruszamy w …

12 komentarzy

  1. Ogromne gratulacje! Zdecydowanie zasłużona nagroda 🙂

  2. Gratulacje!
    Teraz, kiedy kurz i emocje po konkursie już opadły, przyszedł chyba najwyższy czas, żeby wydać na blogu oficjalne sprostowanie, że rycerz krzyżacki nie mógł słuchać dzwonu Tuba Dei 😉

  3. Alusia! Gratuluję refleksu, wyobraźni i dowcipu!!! Chodzi o odpowiedź “maciekrowi” na sugestię o rycerzu i Tuba Dei.

  4. W takim razie moje gratulacje i czekam na kolejne inspirujące posty z Twoich podróży 🙂

  5. Gratulacje! Miło widzieć jak praca blogerów podróżniczych jest nagradzana!

  6. Gratuluję bardzo! Przy okazji mi też miło, że to “moja” blogerka wygrała!

  7. Gratulacje!!! Cieszę się, że mój głos się nie zmarnował. Dzięki za już i …apetyt rośnie.

  8. Zaryzykuję strzał w dziub!
    Generalnie wszystkie Panie powinny otrzymać pierwsze miejsce, ale jako że z kujawsko – pomorskiego pochodzę to Alicja numero uno prym wiedzie.
    Anitki Demianowicz tylko nie widać.
    Gratuluję i życzę kolejnych udanych wypraw i ciekawych relacji.

  9. Alicja, serdecznie gratuluję:-) Cieszę się kiedy bliscy moich przyjaciół się cieszą:-)
    Pozdrawiam Was!
    Ania Rusek (kumpela ze studiów Andrzeja)

  10. Wow…. Ogromne gratulacje. Odkryłam wprawdzie Wasz blog dopiero teraz , więc nie miałam okazji oddania głosu. Piszecie naprawdę bardzo interesująco. Jeszcze raz gratulacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *