Start » Wszystko w temacie: Azja (strona 5)

Wszystko w temacie: Azja

Kobieta kontra mężczyzna w podróży

Przez prawie 3 lata, 7 dni w tygodniu, 24h na dobę… ciągle razem. Każdy dzień to nowe wyzwanie i pytanie jak przeżyć, żeby się nawzajem nie pozabijać? Jak nam się udało przetrwać razem ponad 1000 dni w podróży i nie znudzić się sobą? Jesteście ciekawi? Mamy kilka sekretów, które dziś Wam chcemy zdradzić. Zwierzenia, plotki i dobre rady – tekst rodem z kobiecego czasopisma! Czytaj dalej »

Kobiety bez mężczyzn

Świąteczny konkurs z nagrodami!

Iran zapadł nam bardzo głęboko w pamięć i bezsprzecznie należy do ścisłego TOP3 najciekawszych dla nas krajów w tej podróży. Wracamy do niego często myślami i mailami, gdyż zostawiliśmy tam sporo znajomych, a dziś wrócimy do niego konkursem. Mamy nadzieję, że sprawimy choć niektórym z Was mały prezent „pod Choinkę”. Czytaj dalej »

Australia

Marzenia się spełniają – dopływamy jachtem do Australii!

Marzenia są po to, żeby je spełniać, czyż nie? Dziś spełniło się kolejne z naszych marzeń! Od kilku godzin jesteśmy w Australii, a całą drogę z Polski pokonaliśmy bez użycia samolotu. Złapanie jachtostopa okazało się dużo bardziej skomplikowane niż nam się to początkowo wydawało, ale w końcu się udało mimo, iż o żeglowaniu nie mieliśmy zielonego pojęcia. Czytaj dalej »

Wyżera po smoku – Park Narodowy Komodo

Kilka lat temu na jakimś pokazie slajdów pierwszy raz usłyszałem o waranach z Komodo. Wydały mi się one wtedy jakieś fantastyczne, aż trudne sobie do wyobrażenia. Na zdjęciach wyglądały jak smoki wprost z bajek lub legend. Wątpiłem jednak, czy faktycznie na żywo wyglądają one tak samo imponująco. Zobaczcie, co zobaczyłem… (UWAGA, niektóre zdjęcia są odrażające!) Czytaj dalej »

Złote cegły i srebrne ryby – wyspa Lombok

{joomplu:2367}Nasza podróż już kilka razy pokazała nam, że to, co widzimy wcale nie musi być tym, czym nam się wydaje i zwykle tym nie jest. O tej zasadzie jednak ciągle zapominamy i po raz kolejny dajemy się zwieść europejskiemu stylowi myślenia. Czytaj dalej »

Kinder niespodzianka po indonezyjsku!

Nie miałem więcej niż 8 lat, gdy na półki sklepowe w Polsce zaczęły przybywać stopniowo towary z Zachodu W telewizji pojawiały się kolorowe reklamy, a jedna z nich przedstawiała serię krokodyli w najróżniejszych pozycjach, które przy odrobinie szczęścia można było znaleźć w „Kinder Suprise” – jajku z czekoladą, które było wtedy marzeniem większości dzieci. Dziś, ponad 20 lat później (jak to brzmi?!) od czasu gdy z podekscytowaniem otwierałem czekoladowe jajka, Indonezja zdecydowała się też zrobić mi niespodziankę, … Czytaj dalej »

Bali: “autentiko–natural”

Prom dobija do wybrzeża Bali. Zastanawiamy się co nas czeka na jednej z najsłynniejszych wysp świata. Z relacji znajomych wiemy, że ma być drogo i tłoczno, ale pięknie. Czytaj dalej »

Wulkan Ijen i jego skarby

W Banyuwangi spotkaliśmy się z naszymi znajomymi z Krakowa, co bardzo dobrze nam zrobiło. Potrzebowaliśmy jakiejś odmiany, wymiany poglądów z kimś kto „nadaje na podobnych falach”, kto rozumie polskie żarty i łapie w bieg ich kontekst. Razem wybraliśmy się na wulkan Ijen, który moim zdaniem jest atrakcją numer 1 na Jawie. Czytaj dalej »

Wulkan Bromo od strony praktycznej

Wulkan Bromo to jedna z narodowych ikon turystycznych. Kto był w Indonezji, a nie widział {joomplu:2332}Bromo to prawie jakby popełnił grzech śmiertelny. „Nie widziałeś Bromo”-  będą pytały podejrzliwe spojrzenia znajomych. Jak można podnieść się po takim błędzie? Nie można! Dziwić się więc nie wolno, że Bromo to jedno z najbardziej komercyjnych miejsc w Indonezji, które opanowane jest przez tamtejszą mafię transportowo-turystyczną – największą udręką niskobudżetowego podróżnika. Przyszedł czas aby się zmierzyć z Bromo, bo przecież kto chciałby … Czytaj dalej »

Jak ślepej kurze ziarno

Nie mieliśmy zielonego pojęcia o Indonezji zanim przyjechaliśmy do tego kraju. Wiedzieliśmy tylko, że ma on flagę podobną do polskiej, tylko do góry nogami (czerwono-białą) i składa się z tysięcy wysp (14-16 tys. wg różnych źródeł). Gdyby chcieć na każdej wyspie spędzić choćby jeden dzień to potrzeba na to około 40 lat! Nieźle, co? Do tego różnice kulturowe – praktycznie co wyspa lub archipelag, to inne wierzenia, obrzędy, zwyczaje, język. W tym kraju, wg mnie, najbardziej pociągająca jest różnorodność, ale jak to wszystko … Czytaj dalej »

Co ma wspólnego gekon z Misiem Uszatkiem?

Czasami, w nieoczekiwany sposób, los rzuca nas w miejsca, które wywołują skojarzenia, sprzyjają refleksjom i budzą wspomnienia. Takim miejscem okazał się taras pewnego hostelu  w Yogyakarcie. A jakie wywołał wspomnienia? Te najlepsze! Czytaj dalej »

Wayang golek – najstarsza Jawajka, którą możesz spotkać

Smukła sylwetka, delikatne rysy twarzy, długie i zgrabne ramiona, potrafi poruszać się z gracją godną księżniczki. Bywa kapryśna, może być czystym ucieleśnieniem dobra, a czasem jest zła jak sam diabeł. Łatwo poddaje się manipulacji. Ta tajemnicza osóbka to wayang golek. Czytaj dalej »

Noc na porodówce

Wieczorem dzwoni telefon – numer nieznany. W słuchawce odzywa się wesoły, męski głos: „Będę jutro jechał z Dżakarty do domu w Bandung, więc mogę się zatrzymać w Bogor i Was zabrać”. W pierwszej chwili nie wiedzieliśmy, o co chodzi, ale chwilę później już wszystko stało się jasne.  Szybka decyzja – ok, to czekamy. Tak właśnie zaczęła się nasza jawajska przygoda z liderem  jednego z indonezyjskich zespołów popowych. Czytaj dalej »

Jawa mniej znana

Po trzech dniach spędzonych w Dżakarcie zapragnęliśmy uciec gdzieś na wieś. Gdzieś, gdzie zielono, nie ma smogu i zanieczyszczeń. Zastanawialiśmy się długo, czy takie miejsce na Jawie można znaleźć, bo jak wiadomo jest to wyspa w Indonezji, która charakteryzuje się największą gęstością zaludnienia i określa się ją często jednym słowem: chaos! Czytaj dalej »

Crew available: Indonesia to Australia

Szukamy jachtu z Indonezji do Australii

Dziś zupełnie niechronologicznie, ale powoli zaczynamy się chwytać wszystkich możliwych opcji znalezienia jachtu płynącego z Indonezji do Australii. Dobrzy ludzie, roześlijcie to info, gdzie tylko możecie… Pozdrawiamy z wyspy Timor! Alicja i Andrzej Czytaj dalej »

Singapur – państwo zakazów

Obok Singapuru nie da się przejść obojętnie. Jedni określają to państwo jako sterylnie czyste, inni jako nudne, a spotkałem się też z określeniem: cukierkowo kolorowe. Jeśli zderzymy to z zakazem żucia gumy oraz faktem, iż gospodarka tego kraju jest obecnie najszybciej rozwijającą się na świecie, to o zawrót głowy nie trudno. Zapraszamy na kilka dni w tym przedziwnym mieście. Państwie? No właśnie… Czytaj dalej »