Wszystko w temacie: Chiny

Wieże diaolou wokół Kaipingu

Z Kantonu zrobiliśmy mały skok do miasta Kaiping. Co prawda samo miasto zbyt dużo do zaoferowania nie ma, ale okolice to istny raj dla osób, które lubią architekturę pomieszanych styli – chińskiego i zachodniego. Czytaj dalej »

To w końcu Kanton czy Guangzhou?

Kanton jest specyficznym miastem na warunki chińskie. Po pierwsze ze względu na język, pod drugie ze względu na języki obce i po trzecie ze względu na stosunki z Zachodem. Czytaj dalej »

Rozmowy polsko-chińskie

Do Kantonu przyjeżdżam po raz pierwszy. Słyszałem o nim dużo – świetna kuchnia, język kantoński wzbogacony o kolejne trzy tony w stosunku do TYLKO czterech mandaryńskich czy w końcu kolonialne pozostałości w postaci budynków i świątyń. Zaskoczyło mnie jednak co innego z czego nie zdawałem sobie do końca sprawy. Czytaj dalej »

Moda (ślubna) w Chinach!

Dzisiaj coś dla dziewczyn. Będą suknie ślubne, makijaż, sesje zdjęciowe z wybrankami życia – same romantyczne chwile, ale wszystko to w chińskim wydaniu i z zachodnim tłem… Czytaj dalej »

Xiamen – kochana wiosna, bożonarodzeniowe ozdóbki i 32h w najtańszym pociągu

W pociągu do Xiamen mieliśmy okazję poobserwować w jaki to sposób Chińczycy zabijają nudę w trakcie długiej podróży. A trzeba przyznać, że czasu na te obserwacje mieliśmy sporo, bo podróż z Nanjing do Xiamen trwała 32 godziny. Czytaj dalej »

Nanjing – była stolica Chin

W końcu przeszedł czas, żeby poznać jakieś nowe zakątki wschodnich Chin. Wyjechaliśmy więc z Szanghaju, zabierając ze sobą Jaśka, do Suzhou i Nanjing, czyli prowincja Jiangsu. Nigdy nie poświęciłem jej więcej uwagi niż sam tranzyt do/z Szanghaju. Jednak teraz widzę, jak dużo ominąłem, bo oba miasta są sympatyczne. Czytaj dalej »

Polska gościnność w Chinach

Po nocy spędzonej w pociągu, lekko zmęczeni dotarliśmy do Szanghaju. Tam czekała na nas pewna przyjazna dusza, która udowodniła nam, że polska gościnność jest jak najbardziej obecna w Chinach. Czytaj dalej »

Pekin od innej strony

Pekin kojarzony jest ostatnio z Igrzyskami Olimpijskimi, a poza tym głównie z zabytkami i miejscami takimi jak Zakazane Miasto, Plac Tienan’men i Wielki Mur Chiński, który przebiega niedaleko na północ od miasta. To wszystko jednak już było, mam to za sobą, ile razy można oglądać te same miejsca. Fani Pekinu i Chin może powiedzą – w nieskończoność. Może i tak, ale ja jednak do nich nie należę, mimo, iż ten kraj często gościł na mojej trasie. Zawsze jednak w Pekinie … Czytaj dalej »

Nielegalny Tybet

Golmud to jak na warunki chińskie nie duże miasto, “trochę ponad milion ludzi” ;) Nic w nim ciekawego nie ma poza faktem, że przecinają się tu dwie drogi kolejowe – z zachodu na wschód i z północy na południe. Właśnie ta południowa interesowała nas najbardziej – nielegalnie do Tybetu. Czytaj dalej »

Południowy Szlak Jedwabny do Golmud

Ponad tydzień zajęło nam przejechanie południowego Szlaku Jedwabnego od granicy pakistańskiej do Golmud. Długo, ale to, dlatego, że w grę wchodził tylko transport kołowy i duża cześć trasy stanowiła Pustynia Taklamakan. Czytaj dalej »

Prawdopodobnie największy bazar w Azji Centralnej – Hotan

Z Kaszgaru wybraliśmy się w stronę Hotan na niedzielny bazar, który przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Tym samym postanowiliśmy dalej przemierzać trasę Jedwabnego Szlaku, na którym znajdujemy się juz od kilku miesięcy i powoli zmierzamy do jego końca. Czytaj dalej »

Z wizytą u Ujgurów, czyli niewygodna prawda o Xinjiangu

Jesteśmy w Kaszgarze. Znaleźliśmy hostel, poszliśmy coś zjeść, połaziliśmy po starym mieście i poczułem, że jestem w domu. Te same smaki, zapachy, życie codzienne oraz różne triki, których nauczyłem się na wschodzie Chin i tu działają. Taksiarz nas nie oszukał, hotelarz tez nie, mój słaby chiński powoli wraca i wszystko staje się proste jak w Polsce. W końcu to pierwszy kraj na naszej trasie, który nie jest dla nas nowy i teraz trzeba tylko wracać wspomnieniami do pewnych sytuacji, aby po Chinach … Czytaj dalej »

Zaskakujące pożegnanie, rozstanie, łzy i wyjazd do Chin

Czas płynie szybko, zwłaszcza kiedy jest się w doborowym towarzystwie. Nastąpił moment kiedy trzeba było spakować plecak i powiedzieć „do widzenia” chłopakom z Madiny. Były to bardzo smutne chwile, a w dodatku okazało się, że totalnie przegrałam… Czytaj dalej »

W Radio Kraków o Chinach, Birmie i warsztatach teatralnych Alicji w Iranie

Tylko część audycji Kuby Nizińskiego i Jaśka Meli, ale niedługo będzie całość dostępna tutaj – Między Biegunami. Dziś było o Chinach, naszych planach i w końcu udało mi się “wkopać” Alicję w kilka słów do radia – w końcu to ona prowadziła warsztaty teatralne w Iranie. Czytaj dalej »

Łączenie z Chin w Między Biegunami

Relacjami jesteśmy w Iranie, a w podróży jednak trochę dalej. Ostatnie łączenie z Chin do odsłuchania w audycji “Między biegunami”. Dziś gościem programu był nasz znajomy z Krakowa Kuba Pająk, który ze swoją Karawaną Solną zdobył prestiżową nagrodę Kolosa. Więcej szczegółów jednak nie zdradzamy – zapraszamy do odsłuchania całości poniżej. Czytaj dalej »

„Na Małysza”, czyli z wizytą w azjatyckim kibelku.

Do Azji nie trzeba jechać, aby znaleźć i polubić te specyficzne kibelki „na Małysza”. Można się na nie natknąć z pewnymi modyfikacjami już choćby w ukraińskich czy rosyjskich pociągach (na muszli kucamy), ale szczególnego znaczenia nabrały one w Iranie. Dlaczego? Bo zrozumiałem ich drugą funkcję poza znaną mi do tej pory – sterylnością naszego tyłka! Czytaj dalej »