Start » Wszystko w temacie: przemyślenia (strona 2)

Wszystko w temacie: przemyślenia

Czy zostanę żoną afgańskiego kupca?

Ktoś kto ma gruby plik banknotów w kieszeni, zwłaszcza tych zielonych,  najczęściej uważa, że wszystko można kupić. Pewien handlarz, który zajechał nam drogę wszechmocnym Kamazem, myślał, że kupuje się też ludzi. Choć swoje zasady miał. Czytaj dalej »

Lizanie w podróży

Zadaliście sobie kiedyś pytanie, do czego najczęściej używacie języka? A wiecie do czego najlepiej używać języka w podróży? Czytaj dalej »

Pierwsze chwile w Afganistanie

Po pierwszej wizycie w Pamirze zauważyliśmy, że region ten ma ogromny potencjał. Nie turystyczny, bo ten jest oczywisty, lecz ludzki. Po wielu próbach i latach podróży znaleźliśmy to, czego od dawna poszukiwaliśmy – miejsca wypełnionego ludzką dobrocią, życzliwością i bezinteresownością zarazem. Czytaj dalej »

Kto dziś chodzi piechotą?

Jak bardzo odwykliśmy od chodzenia. Wygoda, brak czasu, lenistwo zrobiły z nas ludzi, którzy mało chodzą. Tu w dolinie Bartangu poruszanie się na własnych nogach to wciąż podstawowy, a często jedyny środek transportu. Czytaj dalej »

Podróż to jeszcze, czy już wyprawa?

Ludzie mają to do siebie, że lubią nazywać i określać wszystko, co ich dotyczy. W wielu tkwi element rywalizacji i potrzeba osadzenia się w szerszym kontekście, aby zdefiniować swoją osobę w ogóle, w otaczającej nas rzeczywistości. A co mają z tym wspólnego podróże?  Czytaj dalej »

Czas vs. pieniądze – co jest ważniejsze w podróży?

Większość osób skupia się na braku pieniędzy, jako największej przeszkodzie w podróżowaniu. Zwykle jednak, gdy słucham opowieści z podróży innych osób, to pada magiczne “nie miałem już czasu, aby tam pojechać”. Mówi się, że czas to pieniądz, ale czy najdroższą walutą, jaką zabieramy w podróż nie jest właśnie czas, którego ludzie mają coraz mniej? Czytaj dalej »

Raj to czy nie raj?

Jestem sobie z powrotem w mojej ulubionej szarej, burej Polsce (akurat szara zima, więc epitety na miejscu) i spaceruję w wolnych chwilach po różnych miejscach. Spaceruję wirtualnie jak i realnie, więc obraz mam raczej  pełny, niewykrzywiony i wiecie co widzę – kłamstwa widzę, a przynajmniej połowiczne pokazywanie prawdy. Czytaj dalej »

LosWiaheros na rowerach

Być razem

Czy nie jesteście sobą zmęczeni? Czy nie mieliście ochoty się pozabijać? To zaraz po pieniądzach i szaro-burej Polsce, następne najczęściej zadawane nam pytanie. Tak naprawdę odpowiedź na te pytania jest trudniejsza niż nasze dogadywanie się w podróży i w życiu… Czytaj dalej »

Świat jest pełen zbiegów okoliczności

Właśnie mija weekend pełen spotkań, opowieści, nowych znajomości. W końcu udało nam się poznać wiele osób, z którymi mailowo lub blogowo znamy się już od dłuższego czasu. W głowie myśli się kłębią i rozbiegają we wszystkie strony. Przez trzy dni i dwie noce rozmów były dziesiątki, o ile nie setki. Wymiany spostrzeżeń, komentarzy do spraw i miejsc, które razem przeżyliśmy lub poznaliśmy. Były tematy trudne, ale też i śmieszne. Na tych ostatnich chciałbym się dziś … Czytaj dalej »

I co my mamy odpowiedzieć?

Najczęściej zadawane pytanie w mailach to: skąd brać kasę na podróż. Dziś jednak zajmiemy się drugim najpopularniejszym a raczej pewną ich grupą: Jak jest w Brazylii? Jakie są Chiny? Gdzie polecacie nurkowanie – Tajlandia czy Indonezję, a może Filipiny? A plaże najładniejsze to faktycznie w Australii? Takich maili są… no dobra, nie tysiące, ale dziesiątki i zwykle leżą w skrzynce długo i czekają aż wymyślimy coś, co wydaje się być mądre i prawdziwe, a tak na prawdę nigdy nie jest … Czytaj dalej »

Ludzie patrzą

Podczas naszej rowerowej przygody w laotańskiej dżungli, udało nam się dotrzeć do wiosek, w których turysta to naprawdę rzadkość. Ludzie mieszkający w takich wioskach patrzą na nas jak na kosmitów, a my na nich jak na zjawy z bajki. Obie strony myślą: jacy oni dziwni! Jesteśmy dla siebie nawzajem atrakcją. Czytaj dalej »

Zepsute

Nic nie trwa wiecznie, a każdy sprzęt ma swoją granicę bólu. Nigdy wcześniej o tym nie myśleliśmy, ale powoli coraz bardziej dobija nas tzw. złośliwość rzeczy martwych. Wszystko zaczęło się w Tajlandii, od kuchenki gazowej. Czytaj dalej »

Maczeta

Trzy dni wyjęte z kalendarza i wszystko to przez jedną rzecz. Na przemian złość, frustracja i obwinianie samego siebie – tylko destruktywne emocje. Po co? Dlaczego ten zepsuty dysk wyrwał mi trzy dni z podróży? O nie! Odcinam się! Czytaj dalej »

Chcesz zbawić świat? Kup dziecku cukierka!

Na początku naszej podróży zupełnie się tym nie przejmowałam, ale dziś doprowadza mnie to szału. Po prostu nienawidzę, gdy turyści przyjeżdzający na wakacje do krajów „biedniejszych”, beztrosko rozdają napotkanym dzieciom cukierki, długopisy, maskotki, czy nawet drobne pieniądze. Mają przy tym poczucie spełnienia jakiejś misji. Wkurza mnie to, jak mało co. Czytaj dalej »

Tanio i długo vs drogo i krótko – czyli jak Wy to robicie, że stać Was na kilkuletnią podróż?

Jedną z koronnych zasad taniego podróżowania jest brak pośpiechu. Wiele osób powie: „Jak już jestem w Azji lub gdzieś na drugim końcu świata to chcę zobaczyć jak najwięcej”. Ja odpowiem tak: „Proszę bardzo. To Twój wybór, ale Ty też za to płacisz i nie pytaj mnie potem, skąd ja mam pieniądze na kilkuletnią podróż. Nie da się podróżować szybko i tanio.” NIE DA SIĘ! Da się za to podróżować powoli i tanio, nawet bardzo tanio… Czytaj dalej »

O tym, co mnie wkurza…

Podróż ta zdecydowanie nauczyła mnie kilku rzeczy. Jedną z nich jest to, że nie warto przejmować się tym, co o Tobie mówią lub piszą w Internecie. Czytanie komentarzy pod swoimi tekstami na innych portalach już dawno zarzuciliśmy, bo większość w ogóle poziomu nie trzyma, za to poziom jadu i jakiejś niepojętej dla mnie zazdrości w ogóle nie mieści mi się w głowie. Żeby to jeszcze była konstruktywna krytyka? Ale nie, zje… wszystko w czambuł i najlepiej powiedzieć, że jest źle … Czytaj dalej »