Start » Wszystko w temacie: Tajlandia (strona 2)

Wszystko w temacie: Tajlandia

Sylwester w Tajlandii

Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej “kurewska” ulica przy tej plaży = najbardziej imprezowy wieczór w roku? Sylwester to dobry moment, aby zrobić coś, czego zwykle nie robimy. Baa! Unikamy tego jak ognia!! Czytaj dalej »

Odpoczywający Budda.

Życzenia Świąteczne [VIDEO]

Trzecie Święta poza domem… Zamiast skrzypiącego śniegu – wilgoć, zamiast mrozu – ponad 30 stopni, zamiast choinki – palmy. Wszystko mamy tutaj na odwrót, ale dziś szczeególnie myślimy o Polsce. Nagraliśmy dla Was krótki filmik z życzeniami, żeby Was nie męczyć tekstem! :) Czytaj dalej »

Przypadek nieuleczalny

Ile razy miałem już taką lub podobną sytuację? Ile razy krew zagotowała mi się w żyłach, gdy ktoś zaczynał robić ze mnie idiotę? Myślałem sobie – muszę pobyć dłużej w Azji, to się nauczę i wyzbędę zachodniego myślenia. Będę bardziej wyrozumiały, zrozumiem ich lepiej, bo przecież pojęcia nie mam o różnicy (przepaści) kulturowej. Dziś myślę sobie: “Cholera, to nie jest takie proste!” Czytaj dalej »

U Króla na urodzinach

Kwiaty, parady, flagi, sztuczne ognie i festyny. Dziś, 5 grudnia 2011, król Tajlandii Bhumibol Adulyadej obchodzi swoje 84 urodziny. W tym szczególnym dniu świętują wszyscy Tajowie. Prawie wszyscy… Czytaj dalej »

Zderzenie kulturowe w tajskim sklepie

Akcja dzieje się w sklepie z napojami. Wyciągam z lodówki sześć puszek kawy mrożonej, pod którą widnieje cena 12 batów. Idę do kasy, starszy Pan włącza kalkulator i uruchamia działanie 6×13=78. Zapala mi się… Czytaj dalej »

Tajski język być trudna

Byliśmy w czterech krajach, gdzie jest  tzw. język tonalny. Najpierw był chiński, potem laotański, wietnamski i na koniec tajski. Przyjeżdżając do obcego kraju, zawsze staramy się nauczyć jak najwięcej, lub przynajmniej zwrotów grzecznościowych. Czasem jednak odbijamy się od ściany. Od Muru… Berlińskiego. Czytaj dalej »

Dziwka czy więzienie?

Dopływamy do Phuket w Tajlandii. Zrzucamy dingi na wodę i płyniemy na brzeg, aby zalogować się w nowym kraju – pierwsze kroki to urząd imigracyjny. Znów mamy przygody z wizami, jak w Singapurze  ale tym razem upieramy się, że chcemy wpłynąć do kraju jako pasażerowie, a nie załoga. Udało się – pieczątka w paszport i dwa miesiące pobytu w kraju. Ted jednak ma wyższe wymagania i zaczyna dyskusję z urzędnikiem… Czytaj dalej »

Walka z pawiem

Jest środek nocy. Żeglujesz dziesiątki lub setki mil od lądu. Zmęczone oczy same się zamykają, a przed tobą kolejne 2-3 godziny nocnej wachty. Wiatr się wzmaga, fale stają się coraz większe i zaczyna mocno bujać jachtem. Czujesz ten znajomy ucisk w żołądku i już wiesz – ta noc będzie ciężka. Walka z chorobą morską to sztuka! Czytaj dalej »

Ostatnia prosta

Hmm… jesteśmy na ostatniej prostej. Wydawało nam się, że gdy dotrzemy do Singapuru, to wysiądziemy z jachtu i będziemy tutaj mogli trochę więcej pisać, ale nie… Ted nas dalej potrzebował i zostaliśmy. W sumie to nam po drodze było i jeszcze więcej mogliśmy się nauczyć. Przyznać musimy się jednak szczerze – 4 miesiące na tym jachcie zmęczyły nas bardzo i jak tylko gdzieś dopływamy, ani w głowie nam jakiekolwiek działanie kreatywne, tym bardziej, że… Czytaj dalej »

Tajlandia – słowo wyjaśnienia

Pewnie już zauważyliście, że “teleportowaliśmy” się na naszym blogu z Kambodży do Malezji. Tak naprawdę to z ciężkimi wyrzutami sumienia (bo jak widać na załączonych obrazkach działo się sporo) zdecydowaliśmy, że pominiemy teraz nasz 2-miesięczny pobyt w Tajlandii i przeskoczymy z relacjami od razu do Malezji. Dlaczego? Czytaj dalej »

300 dni

Kilka dni temu zerknęliśmy na licznik po prawej stronie bloga, „odrywający kolejne kartki z kalendarza” i zreflektowaliśmy się, że niedługo minie 300 dni naszej podróży!?! Dziwnie to brzmi. Ciągle mam wrażenie, że wyjechaliśmy z Krakowa kilka dni temu, a przecież minęło już tyle czasu. Nigdy wcześniej na tak długo nie wyjeżdżaliśmy w podróż. Jakie było to 300 dni? Czy się zmieniliśmy? Czy wszystko idzie zgodnie z planem? Czas na małe podsumowanie… Czytaj dalej »