Start » Kącik kulinarny » LosWiaheros w Pytaniu na Śniadanie

LosWiaheros w Pytaniu na Śniadanie

To był bardzo niespodziewany telefon. – Dzień dobry. Chciałabym Państwa zaprosić do programu Pytanie na Śniadanie. Będziemy rozmawiać o kuchnii w Malezji. Czy są Państwo zainteresowani? – wystrzeliła jak z karabinu maszynowego przemiła researcherka.

Akurat tak się składało, że bylismy w Lublinie, bo gościliśmy na tamtejszym Festiwalu Podróżniczym Kontynenty. Okazało się, że z Lublina do Warszawy to całkiem blisko, więc szybko czmychnęliśmy samochodem i oto znaleźliśmy się w studio Pytania na Śniadanie.

Było bardzo miło, troszkę inaczej niż w Dzień Dobry TVN, bo gmach przy Woronicza robi spore wrażenie. Obok nas usiadła Otylia Jędrzejczak, a w pokoiku kręcił się jeszcze jakiś facet, który udawał, że zna wszystkich i serdecznie się witał nawet z nami! Dziwne zwyczaje…

Sama rozmowa zupełnie bez stresu – chyba się już ogarnęliśmy w tym temacie na dobre, szczególnie po wystąpieniu na Kolosach, ale to tylko na plus. Stres paraliżuje, a telewizja wymaga naturalności i uśmiechu, prawda? Sami oceńcie, jak wypadliśmy, więc tutaj nie będziemy się rozpisywać. Nie przedłużajać – zapraszamy na nagranie z tej wizyty, które możecie obejrzeć poniżej:

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Podobny tekst

Wodoodporne skarpety oddychające firmy Dexshell.

Czy istnieją wodoodporne skarpety?

A co myślisz o skarpetach wodoodpornych? – spytał mnie jakiś czas temu Andrzej. Cóż, nic wtedy nie myślałam, …

29 komentarzy

  1. a we wtorek w poznaniu sie znowu spotykacie :P

  2. Hahahahahahhahaahhahahaha!!! Przyszła kolej na Was, dobrze Wam tak :D

  3. ostro… :)) Pan Makłowicz był tydzien i to w kilku knajpach a nie dopuszczał do głosu tych którzy naprawdę mieli coś do powiedzenia:))

    • Andrzej Budnik

      Wbrew pozorom jak gadaliśmy przed i po to ma sporą wiedzę o regionie i na pewno kulinariach malezyjskich. Fajnie było się z nim poznać, a jeszcze w Poznaniu na Dni Turystyki raz się spotkamy:))

    • a to sorry:) nie przeczę, że to ciekawa postać, ale chyba z małą skłonnością do gadulstwa:))

  4. hahahahahahah Pozdrawiam partnerkę Andrzeja ;)

  5. bo to jest prawdziwy partnerski związek :)

  6. super, pięknie wyglądałaś Alicja :)

  7. Hihi:) ładnie, ładnie podróżniki.

  8. Nooo to teraz kaj to ugryźć na ubuntu o.O

  9. widzę, że ciężko było się wbić w słowo Makłowiczowi :)

  10. Kurczę, tak myślałam że coś Was łączy! ;) Fajnie było Was zobaczyć i posłuchać. Oby następnym razem więcej Was!

  11. no proszę, nawet nie wiedziałam, że z takimi gwiazdami dzisiaj rozmawiałam :)

  12. Alicja, jaka gwiazda! ;) szkoda tylko, że w PNŚ nigdy nie dadzą dojść do głosu takim zacnym gościom.

  13. Co wyście tam naopowiadali, że “content not suitable for USA”??:)

  14. czy podróżnicy jak Wy zyskali na tym nagraniu? tvp nie pozwoliła za dużo powiedzieć, albo Makłowicz nie pozwolił. a taka szansa na przeskoczenie szczebelka wyżej była

    • Chyba bardziej Makłowicz, jako bestia medialna zagarnął tę rozmowę, ale on też interesująco opowiada, więc żalu nie ma :) Czy zyskaliśmy? Tego nigdy się nie da zmierzyć, ale na pewno jest to nieocenione doświadczenie, bo “live” przed kilkoma milionami (jeszcze wtedy w TVP) to nie byle występ w radio, gdzie słychać tylko głos.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *