Start » Cyfrowi Nomadowie » Cyfrowi Nomadowie – praca zdalna a podróże

Cyfrowi Nomadowie – praca zdalna a podróże

Wiele osób chce wyjechać na dłużej z kraju, ale obawia się podjąć decyzję. I słusznie! Powroty po kilku latach nie są łatwe, o czym sami na własnej skórze się przekonaliśmy. Jesteśmy jednak żywym dowodem na to, że można! Jak? Słyszeliście kim są cyfrowi nomadowie?

W zeszły weekend byliśmy w Gdyni na konferencji twórców internetowych See Bloggers. Można tam było spotkać najpopularniejszych blogerów i jutuberów, którzy w kilku salach tematycznych (parenting, fashion, travel, food) oraz na sali głównej poruszali przeróżne tematy związane z twórczością internetową. Jedne bardziej techniczne, inne bardziej filozoficzne, ale wszystkie dotykające tworzenia treści w Internecie.

Konferencja rozrasta się z roku na rok. Tym razem muszę przyznać, że w czasie dwóch dni See Bloggers trafiłem na kilka bardzo merytorycznych wystąpień. Niestety nagrania nie są jeszcze dostępne na ich Youtube, więc nie odeślę Was do konkretnych wystąpień, ale jeśli tylko się tam pojawią, to przeglądnijcie, bo można było na konferencji znaleźć sporo inspiracji, ciekawych przemyśleń i dobrze podanej wiedzy.

W Gdyni trafiliśmy pod skrzydła Marcina, który był odpowiedzialny za animowanie strefy travel i wraz z Anitą, Przemkiem i Marcinem właśnie, opowiadaliśmy o tym jak można łączyć podróże i pracę. Wybraliśmy temat cyfrowych nomadów, bo jest on nam bardzo bliski. Pracę zdalną wykonywaliśmy w podróży już od 2009 roku podczas naszej 4,5-letniej podróży przez Azję i Australię. Po powrocie do Polski ten model pracy tak bardzo nam się spodobał, że każdą następną zimę postanowiliśmy spędzać gdzieś, gdzie jest ciepło. Dwa lata temu spędziliśmy ją w Australii i Nowej Zelandii, a ostatnią na Wyspach Kanaryjskich. Gdy przychodzi wiosna i lato do Europy, to wracamy do Polski. Tutaj robimy profesjonalne zdjęcia z drona i filmujemy nieruchomości z lotu ptaka, a mieszkamy wtedy głównie w samochodzie.

W związku z tym, że wiele osób pytało nas o pracę w podróży, chcieliśmy na swoim przykładzie i na doświadczeniach naszych znajomych (Małgosia i Tomek, Justyna i Bartek oraz Antek), pokazać Wam wady i zalety łączenia pracy i podróży. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to dla każdego, ale jeśli tylko wykonujecie swój zawód jako freelancer, być może jesteście w stanie też łączyć go z podróżami.

W tej prezentacji znajdziecie odpowiedzi na następujące pytania:

  1. Jakie zawody nadają się do pracy zdalnej?
  2. Gdzie taką pracę można wykonywać – kraje, regiony, kontynenty?
  3. Co stoi na przeszkodzie, aby pracować zdalnie?
  4. Czy praca zdalna bardzo koliduje z podróżami?
  5. Czy pracodawcy chętnie zatrudniają cyfrowych nomadów?

Więcej o życiu Cyfrowego Nomady i pracy zdalnej znajdziesz na grupie FB, którą założyliśmy, żeby jakoś w jednym miejscu dyskutować o tym stylu życia: https://www.facebook.com/groups/383103862035363/ – dołącz i dodaj znajomych, którzy mogą być tym zainteresowani. Im więcej osób, tym lepsze pomysły na fajne życie!

Jeśli chcesz coś od siebie dodać, bo już pracujesz zdalnie lub masz jakieś inne pytania czy wątpliwości, o których tutaj nie było mowy, to daj proszę znać. Czytamy komentarze i jak tylko będziemy w stanie pomóc, to odpowiemy. Jeśli jesteś już teraz cyfrowym nomadą i pracujesz zdalnie, a przy okazji prowadzisz bloga lub kanał na YT, to zostaw nam swój adres w komentarzu – fajnie jest podpatrywać innych, którzy wybrali podobną drogę. Z góry dzięki!

 

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Podobny tekst

Jak wybrać tanie i dobre ubezpieczenie podróżne?

Zmora wielu osób, które planują swoje krótsze lub dłuższe wakacje – ubezpieczenie podróżne! Można zaoszczędzić …

42 komentarze

  1. LosWiaheros.pl – Podróżuj, odkrywaj, inspiruj. – macie transkrypcję albo chociaż jakiś konspekt przygotowany na prezentację? Może być na priv, jeśli macie 🙂 Temat ostatnio mnie bardzo interesuje i chętnie wysłuchałabym Waszych przemyśleń na ten temat a niestety taka forma jest dla mnie nie do przyjęcia przez słuch.

    • Nie mamy niestety. Asia, a znasz jakiś program, który mógłby to zrobić automatycznie? Chętnie wgrałbym napisy do YT.

    • Andrzej Budnik Niestety nie kojarzę polskojęzycznych programów – na yt jest jakiś skrypt tłumaczący z angielskiego ale często błędnie przekłada, więc tym bardziej w języku polskim nie ma. Dlatego stwierdziłam, że nie zaszkodzi spytać się o konspekt. To prawda, mówi się trudno, bo fajnie jest mieć takie informacje w skondensowanej formie ale na szczęście te informacje powinny być też w innych źródłach 🙂 Dzięki za zainteresowanie!

    • Asia, my juz chyba o tym kiedyś dyskutowaliśmy. O ile krótki filmik można by jeszcze uzupełnić o napisy, tak spisywanie 45 minut prezentacji po prostu na chwilę obecną czasowo nas przerasta. Przepraszam.

    • Andrzej Budnik tak, kiedyś o tym napomknęłam. I doskonale wiem ile to czasu zajmuje i nie oczekuję nawet tego, dlatego na końcu dopisałam, że mimo wszystko zdobędę interesujące mnie informacje. Najwyżej pozwolę sobie na dopytanie się Was o parę niuansów 🙂

  2. Bardzo fajnie się zapowiada, obejrzałam 6 min, ale wracam jeszcze na chwilę do pracy magisterskiej i zostawiam sobie resztę na “przed snem” 🙂

    Zgadzam się z tym, że podróż męczy. Znajomi mi nie wierzą, ale ze mną było dokładnie tak jak mówicie – świetnie się bawiłam, miałam mnóstwo energii, ale po kilku tygodniach potrzebowałam rutyny i stabilizacji, a okresy zarabiania na kolejny etap bardzo dobrze się w tym sprawdzały. Dwa tygodnie zbierania czereśni w Centralnym Otago to dwa tygodnie na tym samym darmowym kempingu, ogarnięty basen publiczny, w którym za 3$ można było wziąć prysznic, ogarnięty supermarket, ogarnięte gdzie można połączyć sie z internetem itd. Przez dwa tygodnie można przestać ciągle planować, a wszelkie obowiązki załatwiać 5 razy szybciej, bo się wie gdzie, co i jak.

    Oglądając zdjęcia znajomych i blogerów nie przychodzi do głowy, że ciągłe przemieszczanie się oznacza, że co chwilę trzeba planować dokąd dalej, jakim środkiem transportu, jaką trasą, na miejscu trzeba znaleźć miejsce, w którym się spędzi noc, fajnie by się było gdzieś umyć, dokupić jedzenie, czasem trzeba coś uprać, innym razem jakiś element mini-planu nie wypali i trzeba na bieżąco zmieniać… Fajnie jest być nomadem, ale łatwiej jest prowadzić tryb osiadły 😛

    Na szczęście o trudach podróży szybko się zapomina, a o niektórych myśli się nawet z rozrzewnieniem 😉

    • Bo o tym z jakiegoś powodu się Lidka nie mówi. Lepiej “sprzedają się na FB” ciekawe fotki i życie w podskokach, a to tylko wycinek rzeczywistości i to często-gęsto robiony pod social media… Rzeczywistość jednak dla każdego jest taka sama 🙂

  3. o jak super, dzieki Wam sie dowiedzialam o housesittingu:)

  4. na liście zabrakło dziennikarza freelancera:) osobiście znam dziewczyne z Australii,która z tego żyje pisząc artykuły spoza swojego kraju.

  5. takim nomadem jest także moj znajomy z bloga Szukajac przygody.

  6. Od zawsze marzy mi się praca zdalna i podróżowanie po całym świecie bez stałego miejsca pobytu czy zameldowania. Zazdroszczę wszystkim, którzy mają taką możliwość. 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  7. Fajnie sie slucha 🙂 powodzenia i wytrwalosci

  8. Dzięki za udostępnienie Waszej prezentacji! Z przyjemnością wysłuchałam, co Wy wraz z innymi cyfrowymi nomadami macie do powiedzenia. Mam nadzieję, że też kiedyś dołączę do tak sympatycznego grona:) (na razie podróżując skupiam się na zwiedzaniu, ale kto wie, może uda mi się to połączyć z pracą zdalną). Pozdrawiam ciepło!

    • Jasne! Wszystko w swoim czasie, choć warto wiedzieć jakie są opcje. Bardzo żałuje, że będąc na studiach nikt mi o czymś takim nie powiedział. Ciągle od wykładowców słyszałem praktyki w hotelu, biurze podróży, punktualne chodzenie do pracy etc. Świat się zmienia, więc dlaczego z tego nie korzystać, jeśli ktoś akurat nie ma problemu z brakiem klasycznej stabilizacji?

  9. Śledzimy Was od lat, dzięki za podzielenie się swoimi doświadczeniami! My także jesteśmy już 7 miesięcy w podróży po Azji, obecnie w Malezji i mamy wrażenie, że powoli tracimy zapał do dalszej drogi. Pracujemy zdalnie od samego początku, bez dłuższych postojów na pracę. Ciekawi mnie bardzo jak wychodzi podróżowanie połączone z pracą po Australii w praktyce. Do tej pory podróżnicy, których spotkaliśmy raczej próbowali wybić nam ten pomysł z głowy, sugerując że jest to bardzo trudne, albo wręcz niemożliwe z uwagi na zerowy zasięg poza miastami. Jest to pierwsza relacja na którą wpadłam, która pokazuje, że jednak da się i chętnie przeczytałabym więcej na ten temat. Czy pracowaliście tylko w miastach? Regularnie czy raczej potrzebowaliście dostępu do internetu raz na kilka dni?

    Do tej pory najtrudniejszymi miejscami do pracy zdalnej były dla nas Chiny, ze względu na dość upierdliwą cenzurę oraz Filipiny, w których najtrudniej było złapać solidne łącze do pracy.

    Pozdrawiamy!

    • Monika, w porównaniu do tego, jak wyglądał Internet poza miastami 5 lat temu i teraz na przełomie 2015/16 to jet ogromny postęp. Oczywiście po raz kolejny “mieć dostęp do Internetu” to pojęcie względne. Ja robiłem strony offline na swoim komputerze w specjalnie przygotowanym środowisku PHP+MySQL i ładowałem je w sieć, gdy był szybki Internet (czyt. byliśmy w miejscowości powyżej 1000 osób).
      Na pewno jest trudno się skupić, bo w Australii chcesz robić wszystko poza siedzeniem na kompie, szczególnie w Outbacku, ale już się nacieszysz miejscem przez 2-3 dni, to przez kolejne 3 mniej rozprasza. Musicie zorganizować sobie przede wszystkim wygodny samochód (albo 4×4 z namiotem na dachu, albo jakiegoś małego kampera, albo taki karawan jak mieliśmy ostatnio).

      W Azji SE przez tanie zakwaterowanie i naprawdę dobrą infrastrukturę w Tajlandii, Wietnamie, Malezji i częściowo w Indonezji praca zdalna to bajka. W Australii jest wyzwaniem, ale na pewno mniejszym niż Azja Centralna (Pamir, góry), gdzie sobie tego nie wyobrażam, bo tam było trudno o prąd, a co dopiero Internet.

      Jeśli chodzi o Chiny, to trzeba mieć zainstalowany na kompie program do obchodzenia chińskiego firewalla. Pisałem o tym tutaj: https://www.loswiaheros.pl/chiny/576-blokowany-ocenzurowany-internet-w-chinach

      Pozdrawiam,
      Andrzej

  10. Bardzo cenne doświadczenia, chętnie z nich skorzystam. Dziękuję 🙂

  11. O bardzo przydatny wpis. Chętnie się z nim zapoznałam, bo sama o tym myślę.

  12. gratuluję umiejętności połączenia pracy z podróżami. Niestety to bardzo rzadko się udaje. Szczęściarze

  13. Inspirujący wpis. Może i my odważymy się kiedyś żyć w taki sposób 🙂

  14. Cześć,

    Przygotowuję się do większej wycieczki i czerpię na bogato z Waszego bloga – dzięki:) Mam pytanie odnośnie ubezpieczezęczń na podróż – nie znalazłam nigdzie info, więc pisze tutaj (przepraszam za śmiecienie jak wybrałam złe miejsce:). Jak to rozwiązujecie przy dłuższych wyjazdach? Wykupujecie pakiety w znanych firmach? Jakieś karty kredytowe z ubezpieczeniem? Może inne patenty? Nie chodzi mi o nazwy ubezpieczycieli, czy banków, ale sposób, bo na pewno już coś fajnego wymysliliście 😉

    Będę bardzo, bardzo widzięczna za pomoc – to nasz pierwszy wyjazd na kilka miesięcy (bez konkretnej daty powrotu)i nie mam pojęcia jak to rozwiązać. Pozdrawiam!

  15. Przez pewien okres pracowałam zdalnie. Niestety okazało się, że moje zarobki drastycznie spadły i nie mogłam sobie pozwolić na podróżowanie. Trzeba było wrócić na etat. Teraz zarabiam dobrze, ale za to brakuje mi czasy na wyjazdy 😉

  16. Hej!
    A czy myślicie, że możliwe jest podróżowanie z dziećmi przez dłuższy czas? My nie mamy możliwości pracy zdalnej, ale myślałam o skorzystaniu ze stron typu workaway – słyszeliście o tym? Myślę, że to fajna alternatywa dla tych, którzy nie mają odpowiedniej gotówki zgromadzonej na koncie, a chcieliby wyrwać się w np. roczną podróż po Azji.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Asiok

  17. Witam,
    Ja z kolei zastanawiam sie jaki macie poglad w kwestii placenia podatkow? Zakladajac, ze np. przez caly rok podrozujecie i zyjecie z szeroko rozumianych zlecen.
    Sama pracuje zdalnie od ponad 5 lat – z tym, ze w moim przypadku to praca jakby stala – nie szukam zlecen, jestem dziennikarka i pracuje dla tej samej redakcji dla ktorej pracowalam kiedys jako pracownik etatowy, tak mi zaproponowali gdy postanowilam opuscic stateczny tryb zycia. Z tym ze ja mam za soba dluzsze pobyty w roznych miejscach/kontynentach i podatki place jakby na miejscu. Bardzo mnie ciekawi jak Wy sobie te kwestie rozwiazaliscie bardziej jakiego jestescie zdania.

    Pozdrawiam i udanego pobytu na Teneryfie,
    T.

    • Pogląd mamy taki, że podatki trzeba płacić 😉
      A tak poważnie, jesteśmy zatrudniani w Polsce przez polskie firmy i na stałe mieszkamy też w Polsce, więc nie widzę powodu dla którego mielibyśmy płacić podatki gdzieś indziej. W naszym przypadku sprawa jest jasna.

  18. Z zaciekawieniem przeczytałam twój wpis 🙂 Muszę częściej odwiedzać ten blog.

  19. Hallo LosWiaheros! 🙂

    Wpadam do Was od czasu do czasu 🙂 Mam pytanie nie na temat … z jakiego hostingu korzystacie ? 🙂
    Ja u siebie place bardzo duzo (350 za rok !!!) i szukam czego tanszego 🙂

    • Ola, link do naszego hostingu jest w stopce bloga. Oferta jest skalowalna i adekwatna do ruchu na stronie. Bardzo polecam tę firmę, bo odkąd się przenieśliśmy z hom.pl a potem z Zenboxa to zapomnieliśmy co to problemy z Hostingiem. Support tylko raz na pół roku mnie informuje, że tego i tego w nocy będzie konserwacja serwerów i że blog nie będzie działać przez parę godzin. Są ekstra!

  20. A co z takimi kwestiami, jak rozliczenia – macie działalność zarejestrowaną w Polsce i polskie konto bankowe? Co z ubezpieczeniem, korzystacie z polskiego ubezpieczenia honorowanego na świecie, wykupujecie w każdym kraju oddzielnie? Czy w ogóle tych kwestii nie bierzecie pod uwagę :)?

    • Cześć,
      tak mamy działalność w Polsce i tu się rozliczamy ze wszystkiego.
      Ubezpieczenie w naszym przypadku to cały czas karta Planeta Młodych, która działa na całym świecie, nawet w przypadku uprawiania sportów ekstremalnych.

  21. Wspaniale, ze JESTESCIE ! 🙂 <3

  22. Cóż, potencjał pracy zdalnej w odniesieniu do zarobków jest z reguły niższy, niż – nazwijmy to – konwencjonalny tryb. Tym niemniej, możliwość bycia mobilnym i funkcjonowania na własnych zasadach i godzinach jest dla niektórych nie do przecenienia… Z pewnością praca zdalna = wolność, choć nie zawsze komfort… Pozdrawiam:)

  23. Tak jak prosiłeś Andrzeju – zostawiam namiary na swoje blogi. Wprawdzie są w fazie raczkującej w porównaniu do Waszego, ale zawsze warto wzajemnie się śledzić i czerpać inspiracje. A że ja głównie już pracuję w świecie cyfrowym, tym bardziej. Pozdrawiam Was serdecznie.

    http://CookingVan.com
    http://NewOldRecipes.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *