Bank inny niż wszystkie

Nie ma tu kont, prowizji, opłat ani nawet pieniędzy. Na nic się zdadzą karty kredytowe, piny i infolinie. W tym banku walutą nie są pieniądze, jest tu coś znacznie bardziej cennego. Ale jeśli zajdzie potrzeba wykorzystania jego zasobów, nie będzie to dobrym znakiem.

Jest lód, dużo lodu. Jest wieloletnia zmarzlina, a  120 metrów pod poziomem morza jest tunel wykuty w twardym lodzie. W tunelu ponad 800 tysięcy próbek nasion różnych gatunków roślin jadalnych. To jeszcze nie koniec – kolekcja jest cały czas powiększana.

Global Seed Vault, czyli bank nasion na Spitzbergenie to miejsce, w którym przechowuje się nasiona roślin jadalnych z różnych stron świata, aby uchować gatunki przed zniknięciem. Bank może pomieścić 4,5 miliona próbek nasion, przy czym każda próbka to średnio 500 nasion, co daje nam sumę 2,25 miliarda sztuk. Dane na temat tego co przechowywane jest w tej spiżarni świata, uświadomiły mi jak mało wiem o roślinach. Trudno to sobie wyobrazić, że w samym Peru jest 191 różnych gatunków dzikiego ziemniaka, a w Brazyli 514 rodzajów fasoli…

Podobne banki istnieją w ponad 100 krajach, ale przechowują tylko lokalne gatunki. Global Seed Vault przyjmuje do swojej kolekcji nasiona z całego świata. Dlaczego? Bo Spitzbergen to pod wieloma względami najlepsze i najbezpieczniejsze miejsce .

Nasiona przechowywane są w lodzie, w wieloletniej zmarzlinie, w stałej temperaturze -18 stopni C. W lodowym tunelu poniżej poziomu morza, jest też mniej tlenu, dzięki czemu proces starzenia nasion jest znacznie opóźniony. Prawdopodobieństwo kataklizmu naturalnego jest o wiele mniejsze niż np. na Filipinach, gdzie banki nasion ucierpiały w wyniku powodzi lub w Afganistanie, gdzie zniszczono bank nasion w trakcie działań wojennych. Tu, na Spitzbergenie raczej nic podobnego wydarzyć się nie może. To teren neutralny i z dala od wojen.

Nasiona spokojnie sobie leżakują i dobrze by było, żeby nie doszło do sytuacji, że trzeba będzie z zasobów tego banku korzystać. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Ocieplenie klimatu, niszczycielska działalność człowieka, kataklizmy, wszystko to przyczynia się do ginięcia kolejnych gatunków roślin. Podobno z 400 gatunków hiszpańskich melonów zostało… 12!

Wejście do banku nasion wygląda trochę jak jakiś schron – betonowy budynek z metalowymi drzwiami. Do środka oczywiście wejść nie można, ale też podobno niewiele jest tam do oglądania. To po prostu pomieszczenie wypełnione półkami, na których stoją skrzynki z zabezpieczonymi nasionami, poza tym numery, numery i numery. Wszystko dokładnie opisane i otagowane. Nie ma tu miejsca na chaos i pomyłki.

Z jednej strony dobrze, że taki bank istnieje, bo w razie „W” będzie można odtworzyć na przykład pomidora malinowego, albo dynię, ale… Global Seed Vault jest bardzo dobrze zabezpieczony, więc wygląda na to, że jak już wszystko zniszczymy to zostaną po nas przynajmniej nasiona roślin jadalnych.

PS: Tutaj już cała playlista z 21 filmami z Arktyki, które można obejrzeć porcjami lub ciurkiem….

O autorze: Alicja Rapsiewicz

Z zamiłowania i wykształcenia aktor-lalkarz. Pracowała przez 8 lat na różnych scenach w kraju i za granicą grając rozmaite role (od Krowy przez Anioła na Świętej skończywszy). Kilka zwrotów akcji w jej życiu i ciężki, ale ciekawy żywot wędrownego artysty, zaowocowały pomysłem aby objechać świat dookoła. Podróżowanie to jej największa pasja. Spędziła 4 lata w drodze przemieszczając się pieszo, autostopem, rowerem i jachtem. Odwiedzając rozmaite zakątki świata lubi przyglądać się codziennemu życiu mieszkańców i ich zwyczajom. Nie lubi się spieszyć. Nie wierzy w zdanie "nie da się", zdecydowanie jest zwolennikiem myśli "lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że się w ogóle nie spróbowało."

Podobny tekst

Trekking przez Spitsbergen – fotogaleria

Spitsbergen zdecydowanie zapada w pamięć. Można tam poczuć niesamowitą potęgę natury i to, jacy jesteśmy maleńcy. Niby …

2 komentarze

  1. Podobnie przechowywany jest materiał genetyczny zwierząt – i zgadzam się, oby to była zbędna ostrożność.

  2. Kiedyś na onecie był o tym fajny artykuł. Także tam potwierdzili, że jednym ze sponsorów jest Monsanto – czyli potentat w produkcji genetycznie modyfikowanej żywności. Tak jak mówi sam autor i powyższy komentarz – oby tego banku nie trzeba było uruchamiać. A w razie potrzeby, oby jego zasoby były dostępne dla wszystkich, a nie garstki najbogatszych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *