Start » Wydarzenie » Fotoplastikon Warszawski – Pamir rowerem
Droga przez Pamir.

Fotoplastikon Warszawski – Pamir rowerem

Kiedy:
1 Czerwiec 2017@19:00 – 20:30
2017-06-01T19:00:00+02:00
2017-06-01T20:30:00+02:00
Gdzie:
Al. Jerozolimskie 51
00-697 Warszawa
Contact:
22 629 60 78

Po raz drugi i z wielką przyjemnością, będziemy gościć w Fotoplastikonie Warszawskim. Tym razem opowiemy o jednym z naszych ulubionych miejsc na świecie, czyli o górach Pamir w Afganistanie i Tadżykistanie. Zapraszamy!

Wstęp na spotkanie jest wolny, ale trzeba pamiętać, żeby zająć sobie wcześniej wejściówkę, bo liczba miejsc jest ograniczona.
Zapisy: tel. 22 6296078 lub rejestracjafw@1944.pl

“Dwie twarze Pamiru – rowerem przez Tadżykistan i Afganistan”

Dwójka Polaków. Dwa rowery. Dwie pory roku – zima i lato. Dwie przygody w dwóch częściach Pamiru – tadżyckiej i afgańskiej. Tak w skrócie można podsumować 3 tys. kilometrów, które pokonali po górskich drogach i bezdrożach, gdzie spotykali przyjaznych i gościnnych ludzi.

Pamir wczesną zimą okazał się jednym z najbardziej fascynujących miejsc w jakich byliśmy. Pochłonął nas tak bardzo, że chcieliśmy wrócić tam jeszcze raz, ale latem, gdy ludzie nie będą już pochowani w swoich chatach. To był strzał w dziesiątkę.

Druga wizyta dała nam zupełnie inne spojrzenie na Pamir – ludzie, ich zwyczaje i kultura po prostu nas zachwyciły. Rozsmakowani w tadżyckiej części Pamiru spoglądaliśmy przez rzekę coraz częściej na jego afgańską stronę. Widok majestatycznych, ośnieżonych szczytów afgańskiego Pamiru nas zahipnotyzował i musieliśmy tam pojechać. Obawy były, bo to w końcu kraj, w którym wg mediów toczy się nieustająca wojna, a każdy biały człowiek jest na celowniku “brodatych z kałachami”. Zdziwienie afgańskich celników na widok turystów na rowerach było tak duże, że wzięliśmy to za dobrą monetę i pojechaliśmy sprawdzić, jak bardzo mamy inne wyobrażenie o tej części świata.

Rowerem przez afgański i tadżycki Pamir.

Poroża porozrzucane przy drodze.
Biwak na około 4200 tuż przed zjazdem nad Jezioro Karakul
Całkowicie zawalona droga tuż za przełęczą Kok Jar.
Jeden z najprzyjemniejszych biwaków w Dolinie Wakhańskiej
Przełęcz Akbaital, najwyżej położony punkt na naszej trasie przejazdu przez Pamir Highway.

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Podobny tekst

La Gomera – tutaj czas płynie inaczej

Calendar Add to Calendar Add to Timely Calendar Dodaj do Google Dodaj do Outlook Add …

7 komentarzy

  1. Zgłaszajcie się, naprawdę warto tego posłuchać ☺

  2. Byliśmy dawno temu w kinie Luna i super się Was słuchało!

  3. Zrób rejestrację przez eventbrite albo konfeo. Chyba nic nie płacisz jak wejściówki za free. Mniej zabawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *