Start » Wietnam

Wietnam

Bułka z masłem po wietnamsku

Trzeciego dnia obchodów Chińskiego Nowego Roku kończy nam się wiza wietnamska. Przychodzi czas na kolejny kraj, trzeba przekroczyć kolejną granicę. Wietnamskie realia fundują nam po raz kolejny większą dawkę adrenaliny. Przecież z Wietnamu trzeba wyjechać „na wysokim C”. Czy mogło być w ogóle inaczej? Czytaj dalej »

Sajgon, kolonialne serce francuskich Indochin

Sajgon, który dziś oficjalnie nazywany jest Ho Chi Minh City, to kulturowy i architektoniczny patchwork. Francuska finezja, chińska szczegółowość i wietnamski upór stworzyły miasto, które przyprawia o zawrót głowy. Czytaj dalej »

Pociągiem z Hanoi do Sajgonu

Termin ważności naszych wiz powoli się kończy, więc trzeba udać się w podróż na południe. Sajgon czeka! Przemierzamy ponad połowę Wietnamu  pociągiem, nie bez przygód, ale wcześniej… Czytaj dalej »

Wodne igraszki po wietnamsku

Teatr lalek na wodzie ma swoje korzenie w tradycji plebejskiej, jednak z czasem stał się kulturalną wizytówką Wietnamu rozpoznawalną na całym świecie. Czytaj dalej »

Hanoi, miasto o temperaturze wrzenia.

Do tej pory Hanoi kojarzyło mi się z miastem wymienianym przy okazji prognozy pogody: Hanoi 25°C, Hanoi 30°C… Nie! Hanoi to miasto, które wrze! Czytaj dalej »

Podróż niskobudżetowa po polsku

Gdybym pisał ten artykuł dokładnie w momencie, gdy zaczynaliśmy 6 kilometr naszego mozolnego marszu przez cholerną wyspę Cat Ba, w cholernym północnym Wietnamie, wkurzeni maksymalnie na wszystkich Wietnamczyków w promieniu 40 km, pewnie nazwałbym go tak: „Nie będzie Wietnamczyk pluł mi w twarz”. Jednak teraz, gdy emocje już opadły, nabrałem do tego dystansu i wyjechałem już z Wietnamu stwierdziłem, że … Czytaj dalej »

Wojna w Wietnamie – koszmarne wspomnienia

Szczerze mówiąc moje pierwsze skojarzenie z Wietnamem to niestety wojna, która przez ten kraj się przetoczyła kilkadziesiąt lat temu. Pisać o samej wojnie nie będę, bo nie jestem na tyle obeznany w tym temacie, ani tez nie widzę w tym najmniejszego sensu – wystarczająco dużo na ten temat można znaleźć w sieci. Chciałbym jednak pokazać Wam trochę pozostałości po samej … Czytaj dalej »

Hue mialo pecha

Hue miało potwornego pecha. Znalazło się w bezpośrednim {joomplu:2004}sąsiedztwie ze strefą zdemilitaryzowaną podczas wojny w Wietnamie i było niszczone raz przez siły północy, a raz południa. Do dziś widać ślady walk szczególnie, gdy chodzi się po Zakazanym Purpurowym Mieście. To jednak sprawiło, że moje myśli momentalnie uciekły do Pekinu… Czytaj dalej »

Hoi An, miasto bezpiecznego lądowania

Opuszczamy spokojne, nieskażone turystami tereny Wietnamu i kierujemy się w stronę wpisanego na listę UNESCO Hoi An. Tam dostajemy „w twarz”, jemy najpyszniejsze danie kuchni wietnamskiej i spotykamy polskiego bohatera. Czytaj dalej »

Quy Nhon – niedocenione miasto

Są miejsca na świecie, które wydawałoby się nie mają nic do zaoferowania. Takim na pierwszy rzut oka może być Quy Nhon w Wietnamie. Kto o niem słyszał? Hanoi, Sajgon, Sapa, Hoi An, Mui Ne, Dalat – TAK! 99% napotkanych turystów z dumą może powiedzieć – „Oczywiście, że tam byłem. Śliczne” Ale Quy Nhon? Jak się to w ogóle pisze? I … Czytaj dalej »

Śladami Kajko i Kokosza – Kon Tum

Pierwszy dzień w kraju, w którym nigdy wcześniej się nie było jest zawsze trudny, ale jakże ekscytujący – szczególnie w Azji. Nowy język, nowe zwyczaje, inni ludzie, inna kuchnia! Ach! Kon Tum okazuje się przyjaznym miejscem dla początkujących obcokrajowców w Wietnamie, czyli m.in. i dla nas! Czytaj dalej »

Szczęśliwego Nowego Roku Tygrysa!

O co chodzi? A no oto, że w Wietnamie z dużo większą pompą obchodzi się Nowy Rok Księżycowy niż nasz, tradycyjny. Wczoraj o północy wkroczyliśmy w Nowy Rok pod znakiem Tygrysa! 🙂 Specjalnie dla Was dwa filmiki z Sajgonu, gdzie własnie jesteśmy i gdzie wczoraj na głównej ulicy miasta wraz z setkami tysięcy Wietnamczyków świętowaliśmy nadejście Tygrysa! Filmiki poniżej Czytaj dalej »