12 września 2009 gościem programu Miedzy Biegunami była Marta Zygman – opowiadała o Iranie.
Czytaj dalej »
12 września 2009 gościem programu Miedzy Biegunami była Marta Zygman – opowiadała o Iranie.
Czytaj dalej »Do miasta o tajemniczej nazwie Kashan dotarliśmy w południe. Było to jedno z tych miast, którymi wypełnialiśmy „dziury w programie” w związku z koniecznością powrotu do Teheranu. Jak się okazało wybór był dobry…
Czytaj dalej »Qom, to drugie święte miasto w Iranie w jakim mieliśmy przyjemność być i jakże jest inne od Mashad! Niby Mashad jest tym pierwszym, najważniejszym i największym, jednak to w Qom można na prawdę poczuć klimat islamu. Można wejść do środka nie zwracając niczyjej uwagi, zatrzymać się na chwilę, przysiąść i przyglądnąć się ludziom, którzy przychodzą się tu modlić i kontemplować.
Czytaj dalej »Do Teheranu z Mashad przyjechaliśmy wcześnie rano, żeby nie powiedzieć w późno w nocy. Nasze bagaże były w przechowalni na dworcu, więc postanowiliśmy ich nie wyciągać i przespać się do rana w poczekalni dworcowej, aby rano wyruszyć na podbój ambasad…
Czytaj dalej »Przed wyjazdem z Polski ani Alicja ani ja, nigdy nie mieliśmy bliższego kontaktu z islamem. Nikt z nas nie był w żadnym kraju islamskim i obraz tej religii w dużej mierze wykreowany był przez książki, media oraz relacje osób, które z tą religią jakoś się zetknęły. Wydawało nam się, że wyznawcy tej religii (uznawanej za najmłodszą z największych religii świata) jednak w jakiś sposób różnią się od nas, Chrześcijan. Są bardziej… religijni? Pobożni? (Ciągle brakuje mi odpowiedniego słowa.) Myliliśmy się. Wszystko działa …
Czytaj dalej »Czador, burka, hidżab – co tak naprawdę oznaczają te tajemnicze słowa? Czy Iranki rzeczywiście zawsze muszą być okutane od stóp do głów? Świat islamskiej, narzuconej mody oczami turystki z zachodu.
Czytaj dalej »Podczas pobytu w Teheranie jeden z naszych znajomych pewnego razu przy zgrywaniu muzyki irańskiej zgrał mi też tajemniczy folder, który odkryłem już po tym, jak się rozstaliśmy. Otwarłem go zobaczyłem kilka filmików. Zacząłem je oglądać i włosy na głowie mi się zjeży. Napisałem do niego maila, co to jest i skąd to ma? Dostałem odpowiedź: „Andrzej, jeśli możesz pokaż to ludziom w swoim kraju. To jest to, co działo się na ulicach w Iranie po tegorocznych wyborach prezydenckich. Kręciłem to ja, moi przyjaciele …
Czytaj dalej »Kobiety w Iranie – jedne wyzwolone z pełnym makijażem, inne w czarnych czadorach! Zapraszamy do nowej galerii zdjęć z Iranu!
Czytaj dalej »Jako fan praktycznych rozwiązań nie mogłem sobie darować napisania kilku słów na temat tego, jak wygląda ruch uliczny na Bliskim Wschodzie. Jest on zarówno czasem bardzo zwariowany, o ile nie użyć mocniejszego słowa – niebezpieczny, ale też zarazem niektóre rozwiązania na drogach są bardzo praktyczne i ułatwiające ludziom poruszanie się po ulicach.
Czytaj dalej »Z Dogubayazit do granicy irańskiej mamy kilkadziesiąt kilometrów, a podwozi nas TIRem Turek, który jedzie bagatela z Hamburga do Teheranu. Wysiadamy z wozu przed samą granicą i udajemy się do odprawy paszportowej. Przy budkach tureckich, dostrzegamy długą kolejkę, która jeszcze powiększa się, kiedy nadjeżdża kolejny autokar i wylewa się z niego fala czarnych czadorów.
Czytaj dalej »Stało się, to czego mogliśmy się spodziewać po zamachu Talibów w irańskim Zahedanie – Irańczycy zamknęli granicę z Pakistanem, co dla nas oznacza tylko jedno – zmiana trasy. Aby tego było mało, dowiedzieliśmy się, że nasze wnioski o wizę pakistańska zostały odrzucone. Nie tracimy jednak nadziei na to, aby zobaczyć Karakorum i dalej załatwiamy wizę pakistańską tylko teraz już mniej formalną drogą.
Czytaj dalej »Niestety dzieje się bardzo niedobrze w Pakistanie… co gorsze, wczoraj wieczorem był też zamach w Iranie, w mieście Zahedan tuż przy granicy pakistańskiej. Jakie z tego wnioski – na 100% nie jedziemy samochodem i o ile w ogóle wjedziemy do Pakistanu, to tylko lokalnymi środkami transport, aby tylko jak najszybciej przejechać przez Beludżystan i wjechać w Karakorum.
Czytaj dalej »