Start » Recenzje i testy » Jak wybrać najlepszy namiot?

Jak wybrać najlepszy namiot?

Temat, który trapi wiele osób – jak wybrać dobry namiot? Co rusz dostajemy pytania dotyczące najlepszego namiotu na wycieczkę rowerową, na trekkingi górskie, czy do podróżowania autostopem. Tydzień temu, w końcu zmobilizowany dostatecznie nadchodzącymi wakacjami, odkurzyłem zaczęty kiedyś wpis, w którym postaram się  rozwiać przed zakupowe wątpliwości, albo stworzyć ich jeszcze więcej? 

Na wstępnie chciałbym zaznaczyć, że odsuwam na bok wszelkiej maści opcje typu hardcore – plandeki, folie ochronne i hamaki w połączeniu ze śpiworem, bo one są świetne, ale na kilkudniowe mordęgi w warunkach, w których jest sucho i mamy stabilną pogodę. Sam  czasem takich patentów używam, ale do dłuższych podróży to się nie nadaje. Pisząc ten tekst zakładam, że chcemy mieć namiot, w którym:

  • czujemy się bezpiecznie (niezależnie od ilości robactwa latającego i pełzającego wokół);
  • jest sucho i mamy dobrą wentylację;
  • możemy zmieścić najpotrzebniejsze i najbardziej  wartościowe rzeczy;
  • możemy się wyspać i odpocząć (niezależnie od  pogody), a nie tylko wegetować do rana.

Pomyślicie – odbiło mu. Jedzie pod namiot i chce mieć wygodę i luksusy. No więc spokojnie, już tłumaczę. Po kilku latach spędzonych pod namiotem w naprawdę różnych warunkach pogodowych od -30 do +45 C, w suchym i mokrym, na wietrze i podczas nawałnicy śnieżnej,  naprawdę na różnych szerokościach geograficznych nauczyliśmy się jednego – niewyspanie się (spowodowane upałem lub zmarznięciem w nocy), gwarantują nam spieprzony następny dzień, a jeśli w to nie wierzysz, to spróbuj się dziś w nocy przespać w swoim łóżku bez tego, czym zwykle się okrywasz – zrozumiesz rano, czym jest komfort w namiocie. Nic wielkiego, ale robi różnicę, a jeśli dalej twierdzisz, że daje radę, to powtórz tę operację przez 2-3 noce z rzędu. Gwarantuje Ci, że czwartej z przyjemnością przykryjesz się kołdrą. Tak samo jest z formami zastępczymi dla wygodnych namiotów – można, ale na dłuższą metę jest to męczące.

Młodzieńcze wypady po Polsce, później Europie i już po studiach do Ameryki Południowej pozwoliły mi wypracować pewien schemat, według którego postępuję przeszukując oferty dotyczące namiotów.

Poszukując namiotu idealnego chcę, aby miał on:
1) konstrukcję wolnostojącą, która pozwala mi rozbić namiot na betonie, w środku pomieszczenia – wszędzie tam, gdzie nie ma możliwości wbicia śledzi;

2) dobrą wentylację, gdyż daje nam to względny komfort w wilgotnych rejonach oraz możliwość zapobiegania przeklętej kondensacji, czyli nadmiernemu osadzaniu się wydychanej pary wodnej na suficie namiotu. Para kondensuje się na wewnętrznej ściance tropiku i nad ranem zaczyna nam albo kapać na twarz i/lub śpiwór, a w temperaturach poniżej zera atakują nas „lawiny śniegu” strącane przez nas, gdy nadmiernie wiercimy się w namiocie. Kondensacja występuje wtedy, gdy jest stosunkowo duża różnica pomiędzy temperaturą wewnątrz i na zewnątrz namiotu oraz gdy rozbijemy nasz namiot np. przy rzece, jeziorze lub w wysokiej trawie, w której jest sporo wilgoci;

3) dwa wejścia, gdyż dają one możliwość zrobienia dobrego przeciągu w ciągu dnia oraz gwarancję, że nasza ukochana połówka wychodząc w nocy na siku nie nadepnie nam przez przypadek na kolano lub inną część ciała;

4)  tropik niezależny od sypialni – szczególnie ważne, jeśli wybieramy się do gorących i/lub wilgotnych krajów, gdzie powiew wiatru, a nawet niewielki ruch powietrza jest na wagę złota. Wolnostojący namiot z opcją rozstawienia bez tropiku pozwala nam też rozbić namiot w pokoju, w którym jest pełno komarów, a my jesteśmy akurat w strefie malarycznej i wszelka profilaktyka antykomarowa zawiodła, albo mamy dziurawe moskitiery w oknach. Taki namiot w pokoju naprawdę działa i jest to często stosowane przez osoby, które nie biorą tabletek przeciw malarii lub już raz były chore na dengę i drugi raz może skończyć się źle;

5) odporną na uszkodzenia i wodoodporną podłogę – często kwestia pomijana, a jakże ważna, bo w namiocie nie tylko groźny nam jest deszcz, ale też wilgoć nadciągająca od spodu.

Rowerem, pieszo, autostopem, samochodem – jak podróżujesz?
Od środka transportu w podróży zależy dużo, także wybór namiotu, ale tak czy siak dążyłbym zawsze do jak najniższej wagi. Miałem kiedyś namiot, który ważył 3kg i nosiłem go w polskie góry, ale to było kosztem innych rzeczy, które mogłem zabrać do plecaka. Jedzenie można w Polsce kupić każdego dnia, czy to w schroniskach, czy w napotkanych wioskach, ale wybierając się gdzieś dalej, w bardziej odludne miejsca musimy zabrać ze sobą więcej jedzenia, więc minimalizujemy wagę i ilość innych rzeczy, np. namiotu.

Reguła ta dotyczy tak samo podróży autostopem, zorganizowanymi środkami lokomocji czy rowerem. Im lżejszy mamy sprzęt tym przyjemniej się podróżuje, a przecież o to w podróży chodzi. Nie musimy nikomu udowadniać, że z 4kg namiotem też można, bo to jest oczywiste, ale nikt mnie już na to nie namówi. Dla mnie maksymalna waga namiotu to jakieś 1,5kg, jeśli mam podróżować solo z plecakiem przez dłuższy okres lub 2,5kg na rower – podróże z plecakiem wymuszają z założenia niższą wagę namiotu, niż podróże rowerowe, bo wszystko musimy tachać na grzbiecie.

Są ludzie, którzy podróżując rowerem zawsze ściągają swoje sakwy i chowają je w namiocie – jest to praktyka, której nie stosujemy, ale rozumiem ją. Pamiętaj, że wtedy potrzebujesz namiot, który jest o jedną osobę większy niż liczba osób śpiących faktycznie w namiocie.

Pięć lat temu staliśmy przed tym samym wyborem, przed którym stoisz teraz Ty. Mniej więcej wiedzieliśmy czego chcemy, ale nie byliśmy pewni, jakie będą miejsca, do których będziemy jeździć, dlatego tak ważne jest sprawdzenie klimatu oraz pogody, która panuje gdzieś na naszej trasie.

My wiedzieliśmy jedno – będziemy jechać przez wszystkie pory roku na różnych szerokościach geograficznych i znalezienie idealnego namiotu nie było możliwe.

Dziś będąc w tej samej sytuacji, co pięć lat temu szukając najbardziej uniwersalnego namiotu zastosowałbym się właśnie do powyżej zamieszczonych punktów 1-5 i wykosztował się na dobry i lekki namiot, który będzie służyć mi lata. Noszenie w plecaku namiotu ważącego  2,5-3kg przez nawet kilka miesięcy, nie mówiąc o kilkunastu jest koszmarem. 5 lat temu zacisnęliśmy więc zęby, odłożyliśmy jeszcze więcej przyjemności na bok i wykosztowaliśmy się na ultralekki namiot, ale  niestety kosztem konstrukcji wolnostojącej i bez odpinanego tropiku – czy to był dobry wybór?

Widok na budzącą się Nanga Parbat.
Tunelowy namiot Terra Nova Lasser 2 z widokiem na budzącą się Nanga Parbat w pakistańskim Karakorum.

Wybraliśmy stosunkowo drogi wtedy dla nas namiot Lasser Terra Nova, który waży tylko 1kg, ma konstrukcję tunelową i z powodzeniem mieści dwie osoby w środku i plecaki pod tropikiem. Można powiedzieć, że idealnie sprawdzał się tam, gdzie zamierzaliśmy go głównie używać, czyli: Turcja, góry w Iranie i góry Karakorum w Pakistanie. Później wjechaliśmy w wielkomiejskie Chiny, dalej zrobiło się dla niego bardzo wilgotno, bo bez możliwości rozdzielenia tropiku od sypialni Laos, Wietnam, Kambodża, Tajlandia, Malezji czy Indonezja, to była walka z upałem. Walka, którą często przegrywaliśmy i wybieraliśmy tanie pokoje lub hostele w Azji SE. Przyznam to dziś ze smutkiem – Lasser Terra Nova po prostu nie nadaje się na wilgotne i gorące regiony. Świetnie się sprawdzał wszędzie w górach, bo tam zwykle jest chłodno i przewiewnie, a poważnie nie czujemy, że nosimy lub wozimy namiot, jeśli waży on tylko 1kg!

Lasser Terra Nova idealnie zaczął się  sprawdzać znów w Australii, Azji Środkowej (Tadżykistan, Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan),  na Kaukazie czy w polskich górach, czyli wszędzie tam gdzie jest klimat względnie suchy, a przynajmniej nie tropikalnie wilgotny. Znając częściowo Amerykę Południową mogę śmiało powiedzieć, że też świetnie sprawdziłby się na całej długości Andów i w Patagonii oraz w okolicach Salar de Uyuni oraz Atakamy. Omijałbym z nim tereny nizinne i wilgotne – Amazonię i Los Llanos.

Co po przesiadce na rowery?
No właśnie, rowery dają inne możliwości i przede wszystkim nie liczy się tak bardzo każdych stu gram, a większą wagę (!) przykłada się do wygody i możliwości regeneracji sił, bo namiot staje się nie tylko dodatkiem do podróży, a głównym miejscem noclegowym – przynajmniej dla nas, gdyż jadąc rowerami chcemy być w miejscach, w które trudniej jest dotrzeć zorganizowanym transportem czy autostopem, czyli w miejsca odludne.

Biwak na około 4200 tuż przed zjazdem nad Jezioro Karakul
Biwak na około 4200 m n.p.m. w górach Pamiru, Tadżykistan.

Przez pierwszych kilka miesięcy po przesiadce na rowery jechaliśmy dalej z Laserem Terra Nova, ale przyznamy szczerze, że zaczęło nam trochę brakować miejsca. Przyszła też zima i tunelowa dwójka z jednym wejściem + śpiwory puchowe, które są dwa razy większe niż nasze wcześniejsze śpiwory syntetyczne to ciągła walka z brakiem miejsca w namiocie, w którym zaczęliśmy spać na waleta, bo inaczej się nie dało.

Najtrudniejsze chwile przyszły, gdy zimą w Pamirze temperatury zaczęły spadać do -20C i lepiej, a kondensacja stała się zmorą każdego poranka (na tym filmiku od minuty 2:08 widać, jak było ciasno w namiocie), a śnieg spadający na rozgrzaną facjatę co rano był czymś, co irytowało mnie najbardziej w tej części podróży. Potrzebowaliśmy coś większego z dwoma wejściami i lepiej wentylowanego. Chcieliśmy też namiot, który będzie wolnostojący, czyli zapewne jakieś iglo. Po przeszukaniu różnych stron i przeczytaniu dziesiątek testów oraz zapoznaniu się z opiniami ludzi spotykanych na trasie zostały nam do wyboru dwa namioty: Fjord Nansen Tordis II lub MSR Hubba Hubba.

MSR Hubba Hubba NX - bardzo dobry i lekki namiot 2-osobowy, ale stosunkowo drogi.
MSR Hubba Hubba NX –  lekki namiot 2-osobowy, ale stosunkowo drogi.

Za namiotem Tordis II przemawiała niższa cena, zaś za droższym MSR Hubba Hubba fakt, że można rozbić go bez tropiku i że jest o kilogram lżejszy  – waży tylko 1,95kg. Oba namioty mają po dwa wejścia i konstrukcję wolnostojącą, ale co ważne nie były to klasyczne iglo z dwoma pałąkami. Tordis II i Hubba Hubba różnią się od innych iglo tym, że mają pałąk w kształcie połączonych ze sobą dwóch liter Y, co daje nam więcej przestrzeni użytkowej w namiocie, bo sufit jest wyżej i dwie, a nawet trzy osoby mogą spokojnie siedzieć po turecku w 2-osobowym namiocie i nie ocierać się o ścianki namiotu.

Namiot Fjord Nansen Tordis II.
Namiot Fjord Nansen Tordis II gdzieś w Mołdawii.

W końcu padło na Tordis II Fjorda Nansena, bo ta Hubba Hubba MSRa po prostu jest droga, ale gdybym był dziś w tym momencie, w którym byłem 5 lat temu i miał kupić jeden namiot do wędrówek pieszych oraz na rower i przede wszystkim miał kasę, żeby kupić dobry namiot, to poszedłbym w nowość na rynku => MSR Hubba Hubba NX. Te dwie literki NX (od NextGeneration) to nowość we flocie MSRa, czyli świetna Hubba Hubba jeszcze bardziej dopieszczona i poprawiona, która ma wszystko, co powinien mieć namiot 3-sezonowy i jeszcze do tego waży tylko 1,75 kg, czyli 200g mniej od swojej poprzedniej wersji, a 700g więcej niż nasz super lekki namiot tunelowy Lasser od Terra Nova!

Po prawie półtora roku od napisania tego tekstu trafiłem w końcu na namiot chyba idealny. Piszę chyba, bo takie nie istnieją, ale z opisu i wyglądu wynika, że Big Agness Foidel Canyon 2 to jest coś, czego od dawna szukamy!

Big Agnes Foidel Canyon 2
Big Agnes Foidel Canyon 2

Jest lekki, 2-osobowy, ma konstrukcję wolnostojącą i można rozłożyć też sam tropik, co robi nam z niego ochronę przed słońcem w razie upalnych dni np. na plaży. Ma też otwory wentylacyjne w górnej części i jest w kolorach, które nie walą po oczach. Jego największą wadą jest cena – 650 USD i fakt, że go trzeba sprowadzać z USA, bo nie da się go kupić w Europie. Sic!  

Dla ilu osób?
To jedno z podstawowych pytań, które sobie trzeba zadać, ale najczęściej wybierane namioty to 2-osobowe, które równie dobrze sprawdzają się jako luksusowe jedynki. Do naszej dwójki Tordisa spokojnie wejdą nawet trzy osoby średnich gabarytów i się wyśpią. Jedynke kupowałbym tylko wtedy, gdybym miał pewność, że faktycznie chce podróżować sam i zależy mi na każdym gramie.

Kolor namiotu jest bardzo ważny!
Wiele osób do tego nie przywiązuje uwagi, ale to bardzo istotne. Kolory jaskrawe, żółte, czerwone przyciągają bardzo dużo robactwa latającego i są łatwo dostrzegalne przez ludzi, co jest ważne w górach wysokich, w śniegu, ale nie wtedy, gdy chcesz się schować przed wszystkimi.

Zawsze wybieram namioty w kolorze zielonym i tego trzymam się bardzo, bardzo rygorystycznie. Niestety namiot który chciałbym mieć, czyli MSR Hubba Hubba NX, jest popielaty, a to już kolor, który jest widoczny i nie maskuje się zbyt dobrze. Liczę na szybkie wprowadzenie na rynek koloru bardziej maskującego.

Biwak na skraju płaskowyżu tuż przed przełęczą Kok Jar w Tadżykistanie.
Sakwy na rowerach, a te owinięte plandeką i spięte gumkami. Obok namiot Terra Nova Laser 2.

Co z bagażami? W sypialni czy w przedsionku pod tropikiem?
Przedsionek jest konieczny, co najmniej jeden, żeby móc w nim gotować, zostawić buty lub przemoczone ciuchy, no i jakiś bagaż. My po przesiadce na Tordis II bardzo cenimy sobie posiadanie dwóch przedsionków, mimo iż nie są duże, ale każde z nas może zrobić swój osobny bajzel.

Nigdy nie mieliśmy parcia, aby mieć schowane wszystko w sypialni namiotu. Braliśmy tylko najcenniejsze i najpotrzebniejsze na noc rzeczy. Reszta albo zostawała na rowerach opartych o siebie, spiętych razem U-lockiem oraz przykrytych zieloną plandeką, albo podróżując z plecakami staraliśmy się kłaść je pod tropikiem na trawie. W razie dużej ulewy braliśmy je do środka i wtedy był ścisk (mowa o namiocie Lasser Terra Nova), ale takich nocy mógłbym policzyć może kilkanaście. Poniżej w Norwegii przy  temperaturze około -20 C przysypani śniegiem wszystko mieliśmy ze sobą w sypialni i pomieściliśmy się, bo ten namiot jest dużo bardziej przestronny – to jego spory plus.

Fjord Nansen Tordis 2 przywalony śniegiem daje radę także w zimą.
Fjord Nansen Tordis 2 przywalony śniegiem daje radę także zimą w Norwegii.

Nie stać mnie na kupowanie tanich rzeczy!
Długodystansowa podróż weryfikuje wszystko i pewnych teorii wygłaszanych w sieci nie kupujemy – tani namiot za 50 zł z Decathlona lub plecak za 19 zł w Biedronce – trzymam kciuki, nie wchodzę w to.

Pod koniec trzeciego roku naszej podróży wszystko zaczęło się powoli sypać – sprzęt, codziennie eksploatowany dotarł do granicy wytrzymałości i to nie był tani sprzęt. Ten słabej jakości poszedł w niebyt po kilku miesiącach intensywnego używania. My też za młodu przerabialiśmy tanie namioty, ale zawsze coś było nie tak – abo podłoga przeciekała, albo rozklejały się łączenia, albo  zamek od tropiku  popsuł się akurat podczas najgorszej ulewy – prawo Murphy’ego.  W ostatniej podróży przysięgliśmy sobie, że wolimy nie mieć czegoś i radzić sobie bez, niż łudzić się, że mamy jakiś sprzęt, który akurat popsuje się w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Co jeśli faktycznie mój budżet mimo wszystko nie puści więcej niż 400 zł?
Jasna sprawa. Da się przeżyć i też przechodziliśmy przez ten sam etap, gdy do podróży podchodziliśmy naprawdę tylko rekreacyjnie przez kilkanaście dni w roku. Wtedy musieliśmy po prostu dźwigać cięższe namioty. Poniżej kilka namiotów, które są stosunkowo dobre jak na kwotę, która trzeba za nie zapłacić:

– Namiot Coleman Darwin 2, ~300zł, 2,8kg
– Namiot Fjord Nansen Lima 2, ~370zł, 3kg
– Hannah Troll S Thyme, ~270zł, 3kg

Namiot Hannah Troll S2
Namiot Hannah Troll S2.

Ten ostatni znamy, bo mieliśmy go przez rok i to jest przestronny, solidnie wykonany namiot czeskiej firmy, ale ciężki, więc nie zdecydowaliśmy się z nim podróżować gdzieś dalej – sprzedaliśmy go przed wyjazdem.

Namiot w sakwie i bagażu podręcznym?
Poza wszystkimi kwestiami, które analizowaliśmy pod kątem wagi, wodoodporności i konstrukcji namiotu warto zwrócić uwagę, na to o czym wspomniał Szymon (dzięki!) w komentarzach poniżej, czyli długość segmentów pałąków namiotu. Jeśli są one stosunkowo krótkie, to bez problemu można je włożyć do sakwy rowerowej bez potrzeby troczenia namiotu na tylnym bagażniku. Można by zapytać w czym problem, żeby włożyć namiot do jakiegoś worka, albo po prostu przypiąć go w oryginalnym worku gumkami elastycznymi do bagażnika. W sumie w niczym, dopóki namiotu nie zgubimy! Tak, zdarzyło mi się raz w życiu zgubić namiot, który jakimś cudem odpiął się podczas jazdy po, mocno dziurawych w okolicach Kamieńca Podolskiego, ukraińskich drogach. Upadku namiotu nie poczułem, bo gwar na drodze, a Alicja jechała przodem. Wierzcie lub nie, to było koszmarne uczucie opamiętać się pod koniec dnia, gdy już jest ciemno, że namiot zniknął, a potem szukać go z latarkami wracając z duszą na ramieniu i zadając sobie ciągle pytania –  gdzie spadł i czy ktoś go już zabrał? Przydarzyło mi się to tylko raz w życiu, ale innych zgubionych rzeczy z tylnego bagażnika było już więcej.

Każdy, kto potrzebują wybrać namiot na swoje europejskie podróże tanimi liniami lotniczymi, też powinien zwrócić uwagę na segmenty pałąków (żeby zmieścić w limicie wielkości bagażu) i  wolnostojącą konstrukcję. Ta jest potrzebna szczególnie wtedy, gdy nie mamy śledzi, a tych w bagażu podręcznym w samolocie nie przewieziemy. Pałąki takie, jak widzicie na zdjęciu po prawej na kontroli bezpieczeństwa przejdą. Śledzie tylko wtedy jeśli będą nieostre, ale to też jest problematyczne i zdarza się, że na kontroli je stracimy. Najlepiej gdyby te śledzie były po prostu plastikowe – dostępne w niektórych sklepach ze sprzętem outdoorowym, ale dość drogie, bo jakieś 10zł za sztukę. Awaryjnie śledzie też można sobie zrobić z chińskich pałeczek do jedzenia i po wbiciu w ziemię dociskać dużymi kamieniami. Działa 🙂 jeśli nie ma jakichś porywistych wiatrów.

Reasumując
Dobry, lekki namiot = namiot powyżej 1000 zł  i od tej reguły nie ma odstępstwa. Schodząc z ceny namioty stają się coraz cięższe, ale niekoniecznie dużo gorsze. Krótkie podróże do kilku tygodni można jakoś przeboleć. Długie podróże (kilka miesięcy) raczej polecamy zainwestować w lekki namiot dobrej marki.

Zdaję sobie sprawę, że dla mnie idealny namiot, nie jest dla Ciebie idealnym namiotem, ponieważ podróżujemy inaczej, do różnych miejsc i na różne okresy czasu oraz, albo przede wszystkim, mamy różne przyzwyczajenia i potrzeby. Nie przekonuję na siłę do mojego, ale jeśli wiesz jak podróżowaliśmy i co lubimy najbardziej, to ten tekst może Ci bardzo pomóc przy wyborze namiotu dla siebie.

Jeśli masz jakieś pytania, albo jest coś, czego nie poruszyłem w tym tekście, a uważasz, że jest ważne – pisz w komentarzach. Temat namiotów frapuje mnie od zawsze i każde nowe spojrzenie na problem bardzo się przydaje, więc chętnie go wysłucham. Powodzenia przy wyborze!

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona.

Podobny tekst

Noc przy buddyjskim klasztorze w Tajlandii.

Najdziwniejszy nocleg w podróży

Pewnie każdy z nas, zapytany o najdziwniejszy nocleg w podróży mógłby znaleźć ten swój, jedyny, …

144 komentarze

  1. Też ostatnio kupowaliśmy namiot, szukając po forach wszelkich możliwych informacji i testów. Ostatecznie wybór padł na… FN Tordis II 🙂 Jego największą wadą na dzień dzisiejszy jest słaba wentylacja i właśnie wspomniane zjawisko kondensacji.

    A co do samego koloru… nie tak dawno rozbiliśmy się na polu namiotowym i na cały dzień poszliśmy w góry. Wróciliśmy gdy już się ściemniało, patrzymy, a tam nie ma naszego namiotu! Idziemy w to miejsce z coraz większą rozpaczą, coraz bliżej, bliżej… i dopiero będąc z 3 metry obok go zobaczyliśmy 😀

  2. Andrzej Budnik

    Hej,
    W jakim terenie Wam się zrobiła ta kondensacja? Osobiście sugerowałem producentowi dodanie drugiego suwaka do drzwi tak, aby zwiększyć ruch powietrza otwierając od góry wejścia do namiotu po obu stronach. Robiłby się lekki przeciąg górą, który nas nie ziębi, a wypycha wilgoć na zewnątrz. Zobaczymy, czy to poprawią.

    Kurde, ale zjazd z tym maskowaniem. Czyli działa! No dla nas, jak pisałem, namiot tylko zielony 🙂

  3. Haaaaloooo!
    Andrzejku, artykuł długi, więc podczas czytania zdążyłam się zmartwić, że nie ma nic o MSRach, a potem do nich doszłam 🙂 Ja mam dwa MSR – jedynkę na swoje samotne włóczęgi, no i dwójkę. Nie znam tego Fjorda, więc nie będę się do niego odnosić, ale przez 2 lata użytkowania MSRa stałam się wyznawcą tej marki. Są warte asolutnie każdej wyszarpanej złotówki na nie, codziennie wieczorem w podróży się cieszę z niego. Za każdym razem! Najbardziej urzekają mnie dopracowania szczegółów, drobiazgi, o których się nie myśli, a potem, jak się już je ma, to wydaje się to takie proste i oczywiste. Zakręcane śledzie. System naciągu. Typ troczków. I ta miękkość materiału od sypalni, cytując klasyka – jak kaczuszka! Dobra, musicie mi wybaczyć, jestem tylko kobietą.

    PS. Poprzedni miałam Hannah Fighter, w kolorze (jak lubiliśmy mówić) cienia. Taki ciemniejszy szary. Nie. Do. Zobaczernia. Czyli coś, jak pisze Kamil. Zlewał się z tłem dużo lepiej, tracił kształt, niż obecnie zieleń MSRowa. Ale nie miał mięciutkiej sypailni 😉

  4. W sumie to nad wejściami są otwory wentylacyjne i może gdybyśmy je zostawili otwarte to byłby przewiew i nie wystąpiłoby to zjawisko, musimy przetestować 🙂 Choć wtedy akurat na zewnątrz było około 0℃, więc zamknęliśmy, by nie zmarznąć. Klimat prawie polski, bo góry Połabskie w maju (było trochę wilgotno i deszczowo, nad ranem szron, no i wspomniane kropelki wody przy suficie).

  5. Bardzo fajnie napisane. Jeszcze dodałbym jedno, z punktu widzenia rowerzysty:

    fajnie jest, gdy maszty składają się z niedługich segmentów.

    Wtedy cała paczka z namiotem ma wielkość, która umożliwia schowanie namiotu w sakwie. Nie trzeba nic troczyć na wierzchu, wymyślać, dodatkowo uważać. Na szczęście większość producentów podaje wielkość namiotu po spakowaniu.

    • Andrzej Budnik

      O właśnie! Bardzo słuszna uwaga z tymi segmentami – już dopisuję. Dzięki!
      I druga sprawa z tym związana, to pakowanie do bagażu podręcznego. też o tym zapomniałem.

  6. W życiu nie napisałam takiego długiego komentarza jak pod tym artykułem 😉

    • Kamilka w swoim żywiole! Rozumiem, ze Ty masz Hubbę Hubbę tę starszą! 🙂

    • w wersji HP obydwie. Zastanawiam się natomiast nad podkładką pod nie, cały czas wydaje mi się to zbędnę, choć dociera do mnie coraz więcej głosów rozsądku.

    • Ale kompletnie nic nigdy nie podkładałaś pod podłogę? Wnioskuję Kamila, że nigdy Ci też nie łapał wilgoci, co dobrze świadczy o tej Hubbie! Ściernisko to faktycznie wyzwanie dla podłogi namiotu 😀
      No my podkładamy stare zdezelowane karimaty z Decathlona lub plandekę – zakup osobnej podłogi jakoś do mnie nie przemawia na razie…

    • niby mowi sie o wadze a potem dobiera sie podkladki pod podloge 😀 zeby sobie ta wage podniesc. IMHO, testowalem prywatnie namioty z rownie „licha” podloga co msr, naprawde trzweba miec pecha lub uprawiac dziki sex na szyszkach i żużlu aby to roztargac 🙂 btw, z podobnego sylnylonu produkuje obecnie pajaksport swoje ul plecaki xc3 zarowno stary model jak i nowy jest wrecz przezroczysty a material jest naprawde b. wytrzymaly, nie ma co sie bawic w podkladanie dodatkowych folii i podlog pod UL namioty, ich ultra lekkosc traci sens wg mnie.

    • Marek, ależ ja to właśnie rozumiem, tylko że niektórzy mi suszą głowę, że się podłoga niszczy, no i zastanawiam się ile mają racji i na ile to naprawdę jest potrzebne po prostu, bo tak – odpowiadając na pytanie Andrzeja – nigdy nie miałam problemów z wilgotnością, a już na pewno nie tak, żeby to w jakikolwiek sposób przeszkadzało, więc też i nigdy nic nie podkładałam. I właśnie cholernie nie chce mi się nosić kolejnego podróżniczego gadżetu, jeśli jego sens jest podyktowany tylko tym, że ma napisane, że jest na ulotce. Dlategóż dopytuję. A dziki seks na szyszkach brzmi akurat nieźle 😉

  7. A co polecacie do namiotu, czyli na czym spać karimaty czy maty samopompujące?
    My sobie sprezentowaliśmy namiot na święta Coleman Phad x3 jak na trójkę to stosunkowo lekki ma niecałe 4kg no i zależało nam na przedsionku. Jak na razie sprawdza się dobrze – wypad samochodowy do Włoch, piesza wędrówka w górach i weekendowy wypad rowerowy- chociaż wagę jego plus innych gabarytów jak śpiwory i maty odczuwa się dość konkretnie a tu w przyczepce trzeba jeszcze dzieciaka ciągnąć 😉 Pozdrowienia

    • Andrzej Budnik

      Początkowo w Laserze mieliśmy zwykłe karimaty z Decathlona za kilkanaście złotych i przeklinaliśmy je za każdym razem, jak temperatury w namiocie spadały do 0-5 stopni. Później zainwestowaliśmy w dobre Thermaresty i już na nich do końca jechaliśmy w końcu wysypiając się jak należy i bez budzenia się między 4 a 5 rano w wyczekiwaniu na pierwsze promienie słoneczne. Jeśli pytasz, czy Thermaresty nam się nie przedziurawiły, to od razu powiem, ze po prostu o nie dbaliśmy i po dwóch latach intensywnego używania są dalej całe i zdrowe.
      Również pozdrawiam!

      • Thermaresty rzadza ja mam juz 3 lata i jest to rewelacyjny zakup !

        • Może i rządzą, ale i z żądzą, i nie bez poważnych wad.

          ZALETY
          1. LEKKIE; ProLite Plus R dł. 183 cm, gr. 3,8 cm – 620 g.
          2. WYGODNE i CIEPŁE: 3,8 cm grubości daje zapas na regulację poziomu.
          3. Świetny (jak to nazwać?) PASEK TRANSPORTOWY z mocnej „folii”;
          > regulowany 2-stopniowo, umożliwia dodatkową kompresję
          > oprócz tego worek transportowy; ja używam go na czajnik i garnki.
          4. MAŁE WYMIARY po spakowaniu; średnica 12,5 cm, długość 25 cm.
          5. Prawie samopompujące się; KILKA WYDECHÓW na full-wypełnienie;
          > mniej niż połowa machów przypadających na jednego papierosa.
          6. Dziecinnie PROSTA NAPRAWA, również w warunkach terenowych.
          7. Możliwość DOBORU WERSJI do wzrostu, zapotrzebowania na ciepło i „miękkość”.

          WADY
          1. ZBYT DROGIE, przynajmniej te w wersji Lite;
          > chyba Regatta (też IRA) robi „podobnawe”, za rozsądną cenę.
          2. NIEPRAKTYCZNY, BRUDZĄCY SIĘ MATERIAŁ (ten pomarańczowy, „górny”);
          > przyłożysz twarz – plama, wyciągniesz nogę ze śpiwora – plama, oprzesz się na ręce
          – plama, jakby szkrab przyraczkował z maselniczki; po płukance schnie zbyt długo.
          3. ZBYT DELIKATNY MATERIAŁ („dolny”);
          > mój TR spuścił się czwartej nocy na wyjeździe, na podwójnej macie ochronnej;
          może w nocy coś z drzewa spadło, może TR ześlizgnął się na bok z mat mimo
          „pagórków hamujących” – dziura i kit – dość twardo do końca wyprawy;
          > nie do ochrony „pod chmurką”, ani nie siądziesz na nim przy ognisku.

          A jak tu nie spać „pod chmurką”.
          Coś nagle cię budzi; gorączkowe myśli – gdzie jestem; aaaa, pod Drogą, no tą Mleczną.
          Kilka minut spokoju…
          Znowu coś się dzieje. Czołówka i…
          Tysiące malutkich krabów zasuwających, jak na komendę, to tam, to tu, po plaży.
          Twój ruch i zastygają w bezruchu. Po kilku minutach znowu zaczynają się manewry; twój ruch i znowu zastój. Niesamowite. Czujesz się jak Napoleon na manewrach.
          Łaziły jak głupie po piasku, po sprzęcie zostawionym na plaży, po materacach, po śpiworze; w śpiworze TEŻ.
          I nie dało się wytrzymać – budził mnie przeraźliwy krzyk obok. Trzeba się było zwinąć do samochodu. Tego nie przeżyjesz w hotelu, nawet pod namiotem.
          Ciekawe, czy krabiki potrafiłyby przekłuć TR’a?

          4. NIETRWAŁY PASEK TRANSPORTOWY z „folii” – drugiej wyprawy już nie wytrzyma.
          5. BRAK ZESTAWU NAPRAWCZEGO w komplecie z materacem – dla mnie to skandal;
          > jakbym się nadział na „ulubionego” przewoźnika z IRA od aroganckiego hejnału.
          6. DROGI ZESTAW NAPRAWCZY z NIEPRZEMYŚLANĄ do końca ZAWARTOŚCIĄ;
          > 6 „glutków” do uszczelniania,
          > 3 chusteczki z alkoholem do czyszczenia
          > 3 folie do zabezpieczenia przyklejonych „glutków”
          Lepiej dać nadmiar chusteczek i folii. Przy małych dziurkach – 3 „glutki” do wyrzucenia.
          I… 🙂 brak czwartej ściereczki z alkoholem do otarcia łez.

          NAPRAWA
          Pakiet naprawczy, również do nabycia w polskim Internecie; 40-50 zł.
          Proces naprawy, dziecinnie prosty, jest w instrukcji – znajdź dziurę, oznacz, wysusz, dociśnij i przytrzymaj „glutka” przez papier ochronny (to jedyny moment, gdzie można coś zbabrać), przyłóż i dociśnij folię ochronną. I… do następnej dziury.
          Mój „PATENT” na ochronę materaca – pozostały po naprawie kit przyczepiłem do paska transportowego na stałe; może na 3-4 małe dziurki wystarczy.

          UWAGA: są co najmniej dwa kity naprawcze do materaców TR; dla żółtych NeoAir, Trail, Trail Scout – „Applying the Clear Cover Patch”; dla mojego, ProLite Plus, i chyba innych pomarańczowych – „Instant Field Repair Kit”. Zamiana niedopuszczalna.

          PS
          1. Zainteresowanie tą stroną wynikło z kompletowania zestawu sprzętu na dłuższe wędrówki z plecakiem, zgodnego wymiarowo i wagowo z normami „ulubionego” przewoźnika lotniczego, dotyczącymi bagażu podręcznego; z założenia przelot bez bagażu check-in. Na sprzęt biwakowy 6 kg (i tak jest), na ubranie – 2 kg (problemy z objętością) i na żywność na co najmniej tydzień – 2 kg (trochę mało; problemy z suszeniem; brak wiedzy, czy to można przewozić samolotem). Elektronika w drugim podręcznym bagażu (tu problem w temacie wagi łącznej).
          2. Co do materaca – ww. TR to optimum, na rozmiar 3/4 się nie zdecyduję.
          3. Jeśli ktoś zainteresowany w temacie kompletowania sprzętu ultralekkiego, zapraszam do wymiany doświadczeń.

  8. Właśnie szukam namiotu dla siebie i w sumie zastanawiam się nad dwoma modelami:
    – Big Agnes Fly Creek UL2
    – MSR Hubba Hubba NX
    Pierwszy jest super lekki, ale wykonany z troszkę gorszych materiałów niż MSR, jednak opinie są bardzo pozytywne. Macie jakieś doświadczenia z Big Agnes?

    • Ten tekst starałem się pisać pod polskiego podróżnika, a Big Agnes u nas nie występuje i też nie miałem z nim styczności. Recenzje ma niezłe, tylko fajnie by było faktycznie pogadać z kimś, kto miał ten namiot. Z tym drugim, który wymieniasz jest problem z kolorem. Bear Girl w komentarzu pod tekstem zachwala jego wcześniejsza opcję HPkową – pogadaj z nią.

    • Piotrze, na forum podrozerowerowe.info pisuje Janus – zjeździła z którąś mniej-niż-2-kilową Agniechą Norwegię, Islandię, ostatnio Nową Zelandię i wciąż jest w namiocie zakochana.

      My mieliśmy sprowadzany z US Mad House od Big Agnes. Cięższy, ale byliśmy zadowoleni. Gdyby nie kolory i jednak małe przedsionki, to byłaby z nami do dzisiaj. Wykonanie, materiały wyglądały na bardzo w porządku. Kilka fotek naszej Agniechy z Norwegii na:

      http://www.znajkraj.pl/rowerem-wokol-fiordow-zachodniej-norwegii

    • aha i olejcie te namioty z karbonowymi konstrukcjami – na YT pelno relacji i filmikow z testow – peka i tnie tropik az milo …

  9. Nasza Hannah Target 2 przeżył jakieś 8 lat 🙂 Co prawda nie był używany w temperaturach ujemnych (zakres między ok 0 do prawie 40st), ale przeżył kilka pełnych letnich sezonów na angielskich festiwalach składany i rozkładany kilka razy w tygodniu: w błocie, deszczu (i mam tu na myśli potężne kilkudniowe brytyjskie ulewy), kurzu i słońcu, szarpany za sznurki przez potykających się w nocy pijanych angoli 🙂 Ogólnie komfortowy i przestrzenny, do tego obowiązkowo 2 wejścia i 2 przedsionki oraz „maskujący” kolor. Przeżył nie jednego Coelmana, Campusa czy North Face’a. Od czasu do czasu, przed kolejnym sezonem, trzeba było go tylko ponownie zaimpregnować, ale mimo, że potraktowałam go zbyt wysoką temperaturą myjki ciśnieniowej i delikatnie przytopiłam tropik, namiot nadal nadaje się do użytku. Na weekendowe wypady jest zdecydowanie ok, no i przede wszystkim na korzyść przemawia cena. Jedyny minus to waga, chociaż jak wrzucaliśmy tropik do jednego plecaka a sypialnię do drugiego, to można było przeżyć. Po powrocie czeka nas zakup nowego, lżejszego namiotu, więc Twój wpis Andrzej jest jak znalazł! 🙂

  10. Jeeeezu to poc mysmy tyle gadali wczoraj o tych namiotach.
    Dwe konkluzje a propos tekstu. Rozmawiajac z wieloma podrozojocymi i urzywajacymi namiotow ludzmi wydanie 2000zl na namiot nie gwarantuje ze po miesiacu urzywania nie zacznie sie w nim cos psuc.
    Zwlaszcza gonitwa za ultralightami powoduje to ze staje sie to coraz niej odporne.
    Nie ma namiotow ktore warza 1,5-2 kg i sa na lata bez ani jednej naprawy.

    Druga rzecz. Namiot to nie wszystko. Targasz ze soba mnostwo rzeczy. Czasem lepiej kupic lzejszy o pol kila plecak zeby miec bardziej przestronny namiot.
    Albo zastanowic sie po kiego dziada dzwigac ze soba w podroz Ulocka do roewru ktory wazy masakrycznie duzo i walczyc o gramy przy namiocie. O samej wadze rowerow nie wspomne ale to to samo co z plecakiem. Albo z wlasna postacia (wiem andrzej ciebie to juz sie nie odchudzi)

    No dobra ale o tym o juz sie nagadalismy wczoraj ;0

    • Tomek, ale Ty uparty jesteś… no walczysz o gramy (na tym na czym się da) właśnie po to, żeby targać tego U-locka, żeby Ci nikt w 20 sekund nie podpierdzielił znów roweru – to dla mnie proste.

      Co do serwisowania pełna zgoda. Wiem, że macie przykre doświadczenia z Waszą reklamacją, ale to się wpisuje w ryzyko, a dobre, amerykańskie firmy mają fajne podejście do klienta o czym też własnie dziś napisała jedna z komentujących na stronie.
      Dozo w Gorcach! 🙂

    • Nie jestem uparty tylko dla kontrastu 🙂
      No ale faktycznie walczy sie na czym sie da. Mysmy wczoraj spedzili pol dnia w naszym ulubionym sklepie Sherpa gdzie gadalismy o nowych patentach i odkrylem cos co moze podbije moje serce. Nowy material ponoc lepszy od polara i leciutki….

      Z drugiej strony zastanawialismy sie czy nieskoczyc sobie do Azji zima na miesiac moze dwa moze trzy tylko z hamakiami i mala torba na ramie…. be tych wszystkich bajerow.

      Przy okazji dowiedzielismy sie ciekawych rzczy o naszyej ulubionej firmie amerykanskiej ale to nie na social media 🙂

  11. Aktualnie przez 9 mc torturuje namiot FJ .Od Ushuaia do Peru . Namiot nie jest wolnostojący , ale ma bardzo prostą konstrukcję i można go rozstawić w 2 min w deszczu. Do ważnych cech należy dodać max wodoodporność tropiku – spotykaliśmy ludzi którym namiot przeciekał po dwóch dniach ulew. Dodatkowo ważna jest podłoga o wysoko podniesionych bokach. Niestety prawdopodobnie żaden namiot nie nadaje się na dłuższe użytkowanie na dalekim południu . Wiatr pędzący z prędkością 100 /h i bardzo silne promieniowanie spowodowało że część namiotu wyglądają jak po 10 latach. Żadna rurka w stelażu nie jest prosta ale ciągle działa.

  12. Tak myślałem że tekst skończy się na MSR , sam używam Hubba Hubba i potwierdzam , że co do jakości wykonania nie można się przyczepić , a śledzie MSR to małe dzieło sztuki 🙂 Wiadomo że coś kosztem czegoś , więc widać że namiot jest mocno „wycieniowany” , szczególnie materiał podłogi jest bardzo delikatny i mam wrażenie że można go łatwo przedziurawić (sam producent zaleca używanie dodatkowej podłogi , kupowanej oddzielnie )
    Jak dla mnie tropik mógłby schodzić „niżej” do ziemi , w sensie po rozłożeniu namiotu jest spora luka między podłożem a krawędzią tropiku , przy dużym wietrze jest to problem . To taki największy minus moim zdaniem .

    Hubba NX jest jeszcze bardziej odchudzona i dopracowana (wentylacja , torba ) ale kolory jak dla mnie dyskwalifikacja . Ale stare wersje są wciąż w sprzedaży także nie ma się co martwić 🙂

  13. My juz trzeci rok z kolei nocujemy w Vaude Hogan Ultralight. W czasie naszej podrozy dookola swiata przez kilka miesiecy rozkladany i skladany co dzien. 1800g, swietnie sie sprawdza i w mrozie i w upale, schnie baaaaaaardzo szybko. Rozstawienie zajmuje nam max 10 min ! Serwis jak y Niemcow, dwa razy armatura nie wytrzymala (typu huragan na Tahiti) i nam ja kompletnie, bezplatnie wymienili.

  14. Kasia Sanchez

    Przechodziliśmy przez mordęgę wyboru namiotu dosłownie kilka tygodni temu i ostatecznie nasz dylemat ograniczył się do MSR-a i Marmota. Kolor MSR-a i cena ostatecznie mnie dobiły, więc wybór padł na Marmota Earlylight – jak na razie rewelacja. Wygodna dwójka z dwoma dużymi przedsionkami, przestronna w środku (wysoka, chociaż wymiary na to nie wskazują). Prosta wolnostojąca konstrukcja, zielony kolor i cena! Kupiliśmy w niemieckim sklepie z wysyłką do Polski – w sumie wyniosło 780 zł, a Niemcy dorzucili podkład (footprint) i sufitową półeczkę. Niestety żaden polski sklep nie stanął na wysokości zadania. Niemcy nie mieli problemu ze ściągnięciem tego modelu. Przyznam, że w Hubbie Hubbie zraziła mnie sypialnia z samej siateczki. Fajne w klimatach tropikalnych, ale wszędzie indziej jednak wiatr może hulać ostro. Poważnie zastanawiałam się również nad namiotami Mountain Hardwear – mają świetne opinie, ale w Polsce ceny rozwalają na łopatki. Chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz – po kilku tygodniach poszukiwań wiedziałam, że kupimy namiot firmy amerykańskiej z jednego podstawowego powodu – jakości serwisu. Zarówno MSR, jak Marmot i Mountain Hardwear słyną z super serwisu. Dla mnie była to rzecz kluczowa. A, zapomniałabym, nasz Earlylight waży 2,5 kg, ale z dodatkową podłogą i rozbudowanym zestawem naprawczym.

    • Andrzej Budnik

      Cześć Kasia,

      Faktycznie całkiem fajnie wygląda ten Earlylight Marmota, ale no właśnie… w Polsce trochę poza zasięgiem.
      Co to siateczki w sypialni, to już jest kwestia indywidualna.

      Zaś co do gwarancji/serwisowania to pełna zgoda – polskie firmy mają jeszcze dużo do nadrobienia w tym temacie, a jak Tomek Larek wyżej pisze w komentarzu – nie ma sprzętu idealnego, a najczęściej psuje się zamek. Im własnie namiot Marmota się porozklejał bez ich winy, Marmot nie uznał tej reklamacji, więc hmm… no różnie można trafić, ale generalnie trzymam kciuki za tego Earlylight’a i chętnie poznam Wasze opinie, jak już trochę dłużej z nim pojeździcie. Bawcie się dobrze!

  15. Bardzo pomocny poradnik. Pozdrawiam!

  16. Za 1/3 ceny namiotu markowego można kupić jego odpowiednik. Gdzie? w Markecie. To duuuże sklepy i oprócz budżetowego badziewia można tam kupić bardzo porządne rzeczy w rozsądnych pieniądzach.

    Oczywiście nie każdy rodzaj namiotu i jak ktoś potrzebuje specjalistycznego sprzętu to skazany jest na zdzierstwo znanych marek.

  17. Kasia Sanchez

    Andrzej, dzięki wielkie za odzew. Pierwszy test w sierpniu, na początek rowerowy, dam znać co i jak. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli testować jakości gwarancji Marmota 😉 Skubańcy się wycwanili (mówię o Marmocie i nieuwzględnieniu gwarancji)… Zgodnie z informacją od dystrybutora Marmota w Polsce podobno ma być nowa partia namiotów jesienią, ale ja im nie wierzę 😉 Liczę na to, że ostatecznie nie będę sobie pluła w brodę, że nie wyciułaliśmy kasy Hubbę Hubbę, ale te 2000 zł jednak są dla mnie przegięciem ze strony MSR-a, chociaż Mountain Hardwear nie pozostaje zanadto w tyle z cenami… 🙁

  18. Marmot Earlylight można w nim rozłożyć samą sypialnie i jak ma się sprawa z kondensacją?.
    To samo pytanie dotyczy Tordis II 🙂

    • Andrzej Budnik

      Z kondensacją nie ma źle w Tordisie, no chyba, że faktycznie szczelnie wszystko pozamykasz i nie będzie miało którędy uciekać… Jeśli ustawisz namiot tak, aby wiaterek śmigał Ci przez otwory wentylacyjne, które są po jednej i drugiej stronie, to jest spoko – ładnie wywiewa wilgoć.
      Ja to w ogóle nie lubię domykać namiotu (chyba, że leje), bo to śpiwór ma grzać, ale moja druga połówka jest innego zdania 😀

  19. Info odnośnie sypialni do Marmota znalazłem. Kasiu czy możesz podesłać link do sklepu gdzie go kupiłaś?.
    Dziękuje:)

  20. Bo tak w ogóle to ważny i długożyjący post będzie 🙂 btw wiem co czujesz mam to samo od 4 dni. Fajnie mnie to podtrzymuje na duchu

  21. no jak się rozglądało po rynku, to teraz tak będzie trochę.

    A tak z innej bajki reklamy się poprawiły w internecie. Zwłaszcza adsense. w końcu naprawdę serio się dopasowują, bez chamskich syfów. dla blogerow podrozniczych to fajne, bo obok wpisu o namiocie jest reklama namiotu a pod wpisem o górach – np. plecaka. To nie boli.

  22. Andrzej jak Cie reklamy irytuja to polecam AdBlock jezeli uzywasz Google Chrome. ja odkrylem internet na nowo, strony sie czyta z przyjemnoscia:) absolutne 0% reklam;)

  23. Andrzej Budnik

    What? Bartosz, skąd tak tanio? Kolor jest fatalny, ale jak się wstrzymasz to gdzieś na amerykańskich forach wyczytałem, ze mają inny kolor wprowadzić, bo fala krytyki faktycznie leci za ten popiel!
    Vaude Logan też ma dobre recenzje i parametry. Natalia w komentarzach na stronie pisała, że go katuję trzeci rok i daje radę, choć dwa razy pałąki wymieniali. Napisz sobie do niej i popytaj o szczegóły! Taki hardcore tester to najlepsze źródło informacji.

  24. Bardzo ciekawy, profesjonalny artykuł! Pozdrawiam 🙂

  25. Andrzej świetny artykuł! Dzięki 😀
    Pozdrawiam

  26. Andrzej Budnik

    Bartosz, poniżej bardzo dobry test tego Vaude Hogan, co myślałeś no i wyciągnięty cytat z recenzji, który powinien rozwiać Twoje wątpliwości, co do wyboru:
    „The shape of the tent is clearly oriented towards weatherproofing rather than maximum volume and comfort, and this makes the foot end of the tent rather cramped, as opposed to symmetrical tents like the MSR Hubba, which is designed more for livability than full-on stormproofing, and is perhaps a better choice if harsh weather is not likely to be a regular feature of your tour.” => http://tomsbiketrip.com/vaude-hogan-ultralight-review/
    Jakub, właśnie dziś koleżanka z USA też go wyłowiła => https://www.facebook.com/LosWiaheros/posts/10153165296840400
    Cholerka trochę za ciężki, ale technikalnia podróżnicze idą do przodu! Nie ogarniam…

  27. bardzo dobry tekst. tylko cholera co teraz robic. bo moge miec MSR HH NX za niecale 900 zeta. ale kolor troche odstrasza 😉

  28. Bartosz kupuj starą wersję 🙂 ja jak zobaczyłem nowe NXy to się przestraszyłem, jeszcze gorsze niż żółte, które też kiedyś mieli

  29. nieco drozej ale Vaude Hogan UL moge tez ustrzelic i podloga porzadniejsza. ja po prostu potrzebuje lekki namiot ale od czasu do czasu…

  30. Ja jeszcze dodam od siebie, że zamiast „dużej dwójki” lepiej kupić „małą trójkę” 😉

  31. hmm to sobie jeszcze poczekam albo poszukam tego Vaude. co do szukania w dobrych cenach (jezeli masz kogos w USA, ja mam srednio raz na rok jakis przerzut przez ocean;)):
    http://www.trailspace.com/

    a tutaj rzeczona huba 😉

    http://www.rei.com/product/863076/msr-hubba-hubba-nx-tent?mr%3AtrackingCode=D266A138-993C-E311-A755-BC305BF82162&mr%3AreferralID=NA&cm_mmc=aff_AL-_-381-_-397-_-datafeed&avad=397_a6b9b28f

  32. jakby ktos chcial zaryzykowac nie wiem czy znacie strone aliexpress jest to chinski odpowiednik amerykanskiego czy brytyjskiego AMAZONU sporo towarow jest wysylanych za darmo tylko trzeba czekac z miesiac moze ciut dluzej czasami, moi znajomi kupuja produkty i nie zawiedli sie jeszcze, sam zamowilem 4 rzeczy i czekam, w kazdym razie zerknijcie moze sie komus przydac, ceny mozna zbic konkretnie…

    http://www.aliexpress.com/wholesale?shipCountry=pl&shipCompanies=&SearchText=msr&exception=&CatId=100005440&g=y&pvId=&initiative_id=AS_20140701150913&isPremium=y&needQuery=n&isUnitPrice=

  33. nie ma go jeszcze w produkcji to na razie projekt i fakt na wloczegi sie nie nadaje za ciezki, tak tylko chcialem wrzucic jako ciekawostke, moglby sie sprawdzic na wypady dluzsze w 1 miejsce jako bardziej stacjonarna bestia 🙂

  34. Ja mogę polecić Jack Wolfskin Termite II. Konstrukcja podobna do HubbaHubba, ale o połowę tańszy (i połowę cięższy). Rozbiłem go ponad 200 razy i nadal jest w dobrej formie.

  35. tak czy siak dobry artykul ! 🙂 pozdrownienia ze snieznej Nowej Zelandii sie rozpadalo dzis…

  36. Tekst dobry!:) Pamiętam jak po przyjechaniu z Spitsbergenu wysłałem producentowi, zgodnie z umową, listę uwag dotyczących namiotu Marabut, to miała stronę A4:) Ale tak mi się wydaje że to właśnie zimowe biwakowanie najbardziej weryfikuje namiot.

  37. Tylko trochę małe te namioty, a dzieci rosną;) my mamy z usa big agnes, jack rabbit – czwórka z wagą 3,5 kg to chyba niezły wynik.

  38. Andrzej Budnik

    Michal, dokładnie tak! Skrajne warunki pogodowe dopiero weryfikują przydatność jakiegoś sprzętu. Zgadzam się z tym w 100% i my też zimą w Pamirze dostaliśmy potężna lekcję pokory w temacie sprzętu. Czy Marabut wziął pod uwagę Twoje uwagi? Śledziłeś temat, bo to też jest ciekawe…
    Ola, inne potrzeby, inne priorytety. W ogóle to powinniście napisać podobny tekst, tylko właśnie z punktu widzenia rodziców, którzy biorą dzieciaki pod namiot. Jest na 100% mnóstwo kwestii, na które my nie zwrócimy uwagi i Wy też wcześniej tego nie widzieliście. Pomyślcie 🙂

  39. Podtrzymuje stwierdzenie, ze dobry namiot to podstawa, ale dodam do tego male sprostowanie odnosnie podlogi – nie wazne z czego ona jest, jak kilka razy po ciemku rostawisz namiot na czyms kolczastym to i tak dziurki sie porobia i bedzie od spodu wilgotno. Od trzymania sie z dala od wody jest materac i jego wybor jest tak samo wazny jak namiot – z wyzej wymienionych powodow nie polecam dmuchanych.

    A co do warunku dobry=>1000zl to zalezy co komu trzeba. Ja od 3ch lat uzywam tego samego Quechuy 2s, o samodzielnej erekcji (powaznie, Anglicy tak to nawywaja! popu-up/self-erecting tent :P) i polece kazdemu. Bo jego jedyne minusy, ktorych doswiadczylem to format po zlozeniu (60cm srednicy kolo) i waga 3kg. Jednak latwosc rozkladania i cena (ok 200zl) calkowicie to rekompensuja i jesli kiedys pomysle o lepszym namiocie to wciaz bedzie to jeden z tych samorozpykujacych sie, co najwyzej z lepszych materialow (jak napisalem wyzej – podlodze juz nie mozna ufac).

  40. Bardzo solidnie napisany artykuł, widać, że poparty ogromem doświadczeń. Główna teza sprowadza się jednak do tego, że namiot powinien być lekki oraz wytrzymały, najlepiej przy jak najniższej cenie. Ja sam kilka lat temu, wtedy dość przypadkowo, zakupiłem FN Veig III i dotąd mnie jeszcze nie zawiódł. Waży dość spoko, bo około 3 kilogramy, ale zawsze niemal dzielone na dwie osoby i mocno luksusowy oraz wygodny jak na dwójkę. Często spałem w nim w trzy osoby i daje radę. Do tego na tle konkurencji dalej go można nazwać opcją budżetową. Trafiłem na Waszą stronę przypadkiem i będę śledził. Pozdrawiam

  41. Andrzej myślę, że jest wielu rodziców (co nie, Anna?) z większym doświadczeniem, więc mogę jedynie sklecić subiektywną ocenę naszych dotychczasowych doświadczeń z naszą trumienką za 10 funtów 😉

  42. My jesteśmy fanami namiotów Marabuta :). Sprawdzają się w każdych warunkach, w śniegu i w deszczu.

  43. Siema jaki namiot polecisz dla osoby o wzroście powyżej 2 m i pannie 1.9 m ?

  44. rozwazalem zarowno terra nove jak i msr, wybor padl jednak w zupelnie inna strone mianowicie tarptent.com – relatywnie cenowo zblizone, mozna kupic w Niemczech, wagowo bija na leb i na szyje, ale z kondensacja niestety w mocno wilgotych rejonach jednak sie nie rozstaniecie, za to w gorach wysoko gdzie powietrze suche spi sie bardzo komfortowo 🙂

    Model na ktory padl wybor – to stratospire II – z uwagi na gabaryty (co czesto bylo jednak problemem kedy spot byl maly), minusem jest to ze nie jest to model samostojacy, ale kupowalem go bedac w pelni swiadomym jego „ulomnosci” tam gdzie jechalem bylo mnostwo terenow trawiastych i twardej ziemi.

  45. „Wolę spotkać autostopiczę, niż autostofiutka” – nie ma to jak się pomylić w „Description” wpisu. Wykopowicze zaraz to wyczają => http://www.wykop.pl/link/2062606/jak-wybrac-namiot-i-dlaczego-najlepiej-zielony/
    Ktokolwiek to wrzucił! Dzięki wielkie!

  46. Andrzej Marabut podjaral sie listą,a le czy wprowadzil uwagi to nie wiem. Wiem ze planowali wprowadzic model z naszymi poprwkami dajac mu nazwe Torell:) ale chyba na niczym nie stanelo;)

  47. Jeśli chodzi o biwakowanie pod namiotem w niskich temperaturach to absolutnym Mistrzem w tym jest Norbert Pokorski dla mnie nr 1 jeśli chodzi o know how Arktyki. Ma listę patentów (sprawdzonych) sięgającą stąd do Koszalina;)

    • Andrzej Budnik

      Stosunek cena/waga/wymagania daje radę. Jedyne co mnie odstrasza, to ten jasny kolor i to byłaby dla mnie największa wada. Niestety nie znam nikogo, kto by go używał, a fajnie byłoby przed zakupem posłuchać opinii z pierwszej ręki. Reasumując: pochyliłbym się nad nim, gdyby kolor nie był dla mnie super ważny.

      • Kasia Sanchez

        Ja też poważnie zastanawiałam się nad tym modelem. Na trekkinn można kupić w kolorze zielonym za przyzwoite pieniądze. Namiot jest naprawdę ciekawy, ale to bardzo świeży model, wprowadzony na rynek wiosnę br., więc nie ma recenzji 🙁 A trochę bałam się kupować w ciemno. Tak czy inaczej MH ma bardzo dobre opinie – Marta i Bartek z Byle dalej bardzo chwalili inny model od MH.

        • Andrzej Budnik

          Jeśli się nie mylę oni mają duży namiot Mountain Hardwear Skyledge 3-osobowy.
          Nie gadałem z nimi o tym namiocie, ale skoro Tobie chwalili, to pewnie mają powody 🙂

  48. ale żeście narobili… dzięki Wam postanowiliśmy zakupić MSR HH HP. Zbyt wiele pozytywnych opinii, żeby nie zaryzykować. W UK cena namiotu z dodatkowym przedsionkiem identyczna jak samego namiotu w PL. Dzięki 😉

  49. Dzięki za poświęcenie i zabranie tego w jednym miejscu. Jesteście super! 😀

  50. Dzięki za super wpis! Za tydzień wyruszam w swoją pierwszą backpackerską wyprawę i właśnie jestem w trakcie wyboru namiotu. Świetnie zebraliście tyle cennych informacji w jednym miejscu! Jeszcze raz dzięki wielkie!

  51. Bardzo mi się podobają te coraz częstsze recenzje sprzętów! Dzięki!

  52. Mam dokladnie ten namiot ze zdjecia – MSR Hubba Hubba NX. Wszystko jest super waga, wentylacja, konstrukcja itd. Ale jak sie spi w gorach na 3000m i nie posiada sie bardzo dobrego i cieplego spiwora to jest potwornie zimno. O ile w Nowej Zelandii targalam ze soba super spiwor o tyle po przylocie do Indonezji odeslalam go do domu, bo tutaj przeciez cieplo. Kiedy ide w gory wypozyczam spiwor a te jakoscia nie grzesza 😉 Jesli ktos szuka namiotu na trekking to jest naprawde super ale w zestawieniu z bardzo dobrym spiworem.

  53. Wybieram się wraz z moją dziewczyną w pierwszą podróż stopem o okolice Chorwacji, może Francji.. jeszcze się dokładnie nie zdecydowaliśmy. W jaki możliwie jak najtańszy namiot powinniśmy zainwestować? Co polecacie?

    • Andrzej Budnik

      Przede wszystkim polecałbym jakiś namiot, który będzie:
      1) przewiewny – będziecie tego na południu Europy bardzo potrzebować.
      2) posiadał konstrukcję wolnostojącą – czasem rozbijecie się na plaży, czasem na betonie przy parkingu.
      Reszta w tym wypadku nie ma większego znaczenia.
      Bawcie się dobrze 🙂

  54. Bardzo polecam mój ostatni zakup the north face talus 3 spełnia wszystkie twoje założenia, nie wiem tylko jak by sie sprawował zima. Cena około 850 zł.

  55. Bardzo fajny artykuł. Po zanim zainteresowałem się zakupem MSR Hubba, ale cena odstrasza. Do Nansena niestety nie mam zaufania, bo jak byłem we Francji rok temu to zawiódł. Tym razem dałem szansę namiotowi Coleman Tasman 2 i muszę przyznać, że idealny nie jest, ale dał radę podczas tegorocznego urlopy we Włoszech. Zobaczymy co będzie dalej. Kupowałem taki: http://orlabaszta.pl/namioty/1934-namiot-coleman-tasman-2.html

    Czy ktoś z Was używa namiotu Rockland Soloist? Interesuje mnie ta jedynka na samotne weekendowe wypady, pytanie tylko czy jakość da radę?

  56. Witam…Bardzo dobry artykuł. Na pewno wybiorę ten który poleciliście – czyli jeśli fundusz nie może przekroczyć 400 zł. Tylko nie wiem czy na allegro to nie jakieś podróbki. Znalazłem 2 w miarę przystępna cena – http://allegro.pl/namiot-turystyczny-3-osobowy-hannah-troll-kurier-i4487426887.html
    oraz
    http://allegro.pl/namiot-hannah-troll-s-thyme-2-3-os-i4451851551.html
    Ten pierwszy jest większy, ale nawet tańszy – czy nie kosztem materiałów?? ( czy może kolor ??)
    Potrzebuję namiotu do 2 dorosłych i dziecka, oba maja szerokość 205 cm różnią się tylko długością.
    Mam taki dylemat, fajnie by zasięgnąć jeszcze waszej rady przed zakupem … 🙂

  57. Kupiłem niedawno Terra Nova Lasser 1 z powodu:
    > niskiej wagi (po zmianie szpilek 1,1 kg)
    > przestrzennego przedsionka (od biedy też w nim można przekimać)
    > możliwości siedzenia w namiocie bez wypychania głową tropiku
    > obniżonej ceny (pod koniec zimy kalendarzowej)
    Mój nie posiada żadnej cechy idealnego namiotu
    1) brak konstrukcji wolnostojącej; pominięcie 2 z 10 szpilek to maksimum)
    2) ma złą wentylację jeśli chodzi o osadzanie się pary wodnej na wewnętrznej ściance tropiku PYTANIE 1
    3) jedno wejście PYTANIE 1
    4) „tropik niezależny od sypialni”; czy to oznacza, że:

    5) odporną na uszkodzenia i wodoodporną podłogę

    PYTANIE 1
    Dwa wejścia, domyślam się, do suszenia tropiku ze skroplonej pary wodnej. Czy masz jakiś inny patent na przeklętą kondensację?

  58. Znowu strona sama się przeładowała i cały, kompleksowy, długi i niemal skończony post szlag trafił. Pozostaje tylko notatnik.exe.

    Jak ktoś może usunąć moje dwa posty – proszę.

  59. Super artykuł, w końcu ktoś dobrze opisał jak powinien wyglądać porządny namiot, teraz nic tylko ruszać na zakupy! Pozdrawiam

  60. witam

    Recenzje bardzo fajnie się czytało.
    Ze swej strony polecam Big Agnes Seedhouse SL3.
    Razem z Darwina używamy ten namiot od 2010 roku. Trójka ale bardzo lekka waga to około 2 kg. Dla dwóch osób bardzo dużo miejsca, w sypialni mieszczą się nasze plecaki. Przeszliśmy z nim około 8 tyś km pieszo i sprawdził się bardzo dobrze. Na początku tylko wydawało się nam że podłoga jest bardzo słaba ale to tylko wrażenie.

  61. Witam,
    może uda mi się odświeżyć temat. Potrzebuję porady, szukam dobrego namiotu 2 osobowego, który idealnie sprawdzi się na pielgrzymce. Zależy mi na szybkim rozkładaniu i składaniu, dobrze byłoby gdyby był przedsionek. Wiadomo warunki bywają różne, często namiot trzeba złożyć mokry i taki musi przeleżeć do wieczora między innymi bagażami. No i oczywiście za rozsądną cenę ponieważ może się okazać, że to była potrzeba jednorazowa.
    Wiem, że pożyczka byłaby, w takiej sytuacji, najlepszym rozwiązaniem, ale pielgrzymka to „mocno ekstremalne” warunki i wolałabym nie ryzykować zniszczeniem cudzego sprzętu. W kwestii śpiwory i materace też dawno wypadłam z tematu, więc będę bardzo wdzięczna za podpowiedź.

  62. Mam namiot Hubba Hubba w kolorze zielonym, opcja 3-sezonowa. Po ostrych negocjacjach kosztował 1250 zł. Dla mnie jest idealny, IDEALNY! Waży na tyle mało (niceałe 2 kg), że mogłam go nosić w plecaku przez kilka miesięcy, szybko się rozkłada, 2 przedsionki w podróży z koleżanką czyniły cuda i pozwoliły nam się nie zabić 😉

    Polecam wszystkim bez wahania. Drogo, ale to jest inwestycja na wiele lat, nic się z nim nie dzieje, jest wytrzymały i daje to, czego w podróży często brak – komfort!

  63. Witam. Właśnie przerabiam ten temat, pod kątem noszenia namiotu na plecach. W kategorii 1-2 osobowe wg mnie zwycieża Terra Nova Voyager Superlite. W odróznieniu od innych konstrukcji typu Hubba, opartych na półtora maszta, ten jest w pełni samonośny. Jest video na YT gdzie facet trzyma go na wietrze za jeden róg i namiot w pełni trzyma formę. Jeżeli popatrzeć na filmy z Hubbą, to niestety od razu rzuca się w oczy, że na filmach innych niż reklamowe, są one dość wiotkie i pod naporem śniegu lub wiatru ich mieszkaniec nie pośpi. Namiot waży 1,5 kg i kosztuje nieco ponad 1500zl. Lżejsze są tylko konstrukcje tunelowe rozmaitych firm. Dla wędrowca który chodzi sam lub we dwójkę wydaje się być optymalnym wyborem + zakup jedynki Photon Laser na letnie samotne wypady.

  64. Witam
    przeczytałem cały artykuł oraz komentarze , niestety nie mój wybór namiot nie stał się ani trochę prostszy. Poszukuję namiotu 2 -osobowego na zimę (wyprawy splitboard’owe oraz skitourowe) w tatry , kaukaz , skandynawia z czasem moze trochę dalej. ZIMA ma 100% priorytet. Myślałem nad namiotami marabtura(baltoro , ladakh, tengri ) ale ten artykuł mocno mi namieszał. Czy mogę liczyć na jakieś wskazówki ?? O marabucie krąża bardzo sprzeczne opienie , spośród wymienionych w artykule namiotów chyba żaden nie posiada fartuchów śnieżnych , z drugiej strony z opisów wypraw i zdjęc wynika że nie jest to MUST HAVE. Tak więc będę więcej niż wdzięczny za wszelkie sugestie..
    pozdrawiam

  65. MSR Hubba Hubba NX jest od niedawna dostępny z zielonym tropikiem!!

  66. Teraz udało mi się go znaleźć jeszcze na Amazonie:
    http://www.amazon.co.uk/Hubba-igloo-tent-olive-2015/dp/B00R50GI2C/ref=pd_sim_sbs_sg_7?ie=UTF8&refRID=1DTK5F18KAPRQ6QX7SK0
    Cena raczej standardowa chyba, że Wam uda się go dostać trochę taniej.
    Zresztą ja mam jeszcze dylemat między HP, a NX. Różnice są raczej kosmetyczne, z tym że NX jest 200g lżejszy i ma więcej siatki wewnątrz, a co za tym idzie jest bardziej przewiewny i nie wiem czy na bardziej wszechstronne wykorzystanie namiotu nie byłby lepszy HP, który uchodzi za cieplejszy.
    Wy nie macie takiego dylematu jak ja? 🙂

    • Nie mamy gdyż, aby było nam cieplej w namiocie po prostu bierzemy lepsze śpiwory ze sobą, albo lepsze ciuchy. Zależy nam na przewiewności, bo w klimacie ciepłym jest to zaleta ogromna, zaś w mrozach po prostu korzystamy z cieplejszego sprzętu.

  67. Hej,
    Zastanawiam się czy mieliście styczność z namiotami Fjallraven, jeżeli tak to co o nich sądzicie?

    Pozdrawiam
    Michał

  68. Dzięki za artykuł. Bardzo dużo się dowiedziałem i to co sobie wybrałem wszystko odrzuciłem – jedno wejście, jaskrawe kolory itd. Wybrałem sobie dwa namioty:
    Fjord Nansen Tolima II Thyme Green
    https://www.militaria.pl/fjord_nansen/namiot_2_os_fjord_nansen_tolima_ii_thyme_green_(5908221333738)_f_p31433.xml
    MSR Elixir 2
    http://allegro.pl/namiot-dwuosobowy-msr-elixir-2-os-2-64-kg-i5501331732.html

    No i mam teraz dylemat. MSR może być z samym tropikiem co na moje potrzeby może być rewelacyjne. Nie podrózuję dużo, bardziej na jakieś festiwale, bądź tygodnoiwa wyprawa stopem. Planowana miesięczna podróż w Tybet. Ale jest biały (na szcęście nie jaskrawy) jak to będzie z uciążliwością tego koloru? Plusem się wydaje, że nie będzie się tak nagrzewał.

    fjord w sumie też pozwala na rozbicie samego tropiku, ale ilość komentarzy na temat jakości msr przemawia zzdecydowanie za tym namiotem, tymbardziej, że różnica cenowa nie jest wielka.

    Proszę po jakieś rady i pomoc. Dzięki!
    Artur

    • MSR Hubba Hubba NX jest też od tego sezonu zielona, więc problem się rozwiązął. Musze to zaktualizować we wpisie. Elixira od MSRa nie znam niestety tak samo znie znam tego FJ, co wymieniasz. Patrząc jednak po opisach i zdjęciach wybrałbym Elixira.

      • Hubba Hubba 2 niestety przekracza mój budżet, a na moje potrzeby elixir zapowiada się na prawdę dobrze. Jak przetestuję to na pewno podzielę się doświadczeniami 🙂

  69. witam ja mam prośbę o polecenie konkretnego namiotu chodzi mi o namiot 4 sobowy głównie myśle o wypady z rodziną ale też może się przydać podczas ćwiczeń grupy poszukiwaczo ratownizej czyli warunki różne najlepiej jak sypialnie będą Visa vi i jakiś przedsionek na posiedzenia znalazłem quechua w decathlonie za ok 500 podobno odporny na wodę200L/h i na wiatry wyglądał fajnie jezeli bym miał dołożyć troszke pienięzy i ktoś poleciłby cośkonkretnego to myśle że bym znalazł pare groszy ogólnie cena jaką bym chciał przeznaczyć to ok 500-600 zł z góry dziękuję za pomoc

  70. Opis niezly, gratuluje wypraw.

    MSR jest zwyczajnie przereklamowany, kupilem nowy Hubba Hubba w ubieglym roku (wersja przed NX w jasnej zieleni – kosztowal razem z dodatkowym shed’em oraz footprintem w promocji jakies $320) i sprzedalem go po 1 rozstawieniu, wewnetrzny namiot z siateczki dobry jest na tropiki ale nie na zimowe czy nawet jesienne rozbijanie 🙂 Ceny w Polsce pomijam. A co w zamian? Na tegoroczne Mikolajki sprawilem sobie Fjord Nansen Tordisa 2, ta nowsza mniejsza wersja, ciemno zielony tropik jest w super kolorze i swietnie nada sie do kamuflazu. Calosc Wazy 2715g (tropik z linkami 1160g, wewnatrzna szmata 805g, stelaz 600g i sledzie 125g). Wady? Za duze worki i zolty stelaz, cale szczescie latwy do wymiany a akurat mam aluminiowe stelaze w czarnym kolorze od innego namiotu. Jutro testy w terenie. Dla porownania moj wysluzony Hannah Target S dzialal w kazdych warunkach od tropikow Korsyki po zimowe biwaki w gorach, wage z 4kg zbilem na 3050g (wymiana stelaza na aluminiowy, tytanowe szpilki plus ciensze odciagi). Co do jednego masz racje – „Nie stac mnie na tanie rzeczy” i zdecydowanie lepiej dolozyc zeby kupic dobry sprzet na lata.

    • Zgadzam się całkowicie, że importer MSR w Polsce przesadza zdecydowanie z cenami. My w końcu tego MSRa nie kupiliśmy, bo był dla nas za drogi i męczymy jeszcze naszą TERRA Nova Laser aż wyzionie ducha 🙂

  71. ERRATA!
    Jezeli kiedykolwiek pisalem cos zlego o Marmocie to odszczekuje to pod stolem w porownaniu z MSRem. Wiem moze nie powinien rosklejic sie nigdy jak moj przed potopowy namiot Pieniny, ale rosklejenie sie po 5 latach jest 5krotnym przebiciem czasowym rosklejenia sie wychwalanego wykur…ego obiektu marzen czyli MSRa hubasuba NX. Mija roko odkad go kupilismy. Roklkladany byl troche zima, troche nocy w wakacje. I ostatnio na pustyni. I Tam wlasnie zobaczylismy ze klejenia na szwach czesci sypialni rosklejaja sie jak w naszym starym zurzytym Marmocie.
    Jezeli tak sie teraz robi namioty to ja sie zaczynam uczyc budowania Jurt!
    Od poniedzialku zaczynamy proces reklamacyjny. BARDZO chce wierzyc, ze nasz egemplaz jest jakis wadliwy i po prostu may pecha. Ale mamy juz jednych znajomych ktorzy w swojej podrozy dookola swiata jako pierwsza rzecz wymienili wlasnie namiot MSRa

    Reasumuja. Pisanie testow sprzetu turystycznego na podstawie miesiecznych ogledzin w gazetkach czy przez turystow/podroznikow jest kompletnie bez sensu. Dopiero po kilku miesiecznym lub kilkuletniem testowaniu mozna wypowiadac sie, czy dany produkt w ogole sie do czegos nadaje.
    Chyba, ze przyjmujemy ze jestesmy super modnii co roku wymieniamy sobie caly sprzet turystyczny no bo wyszla akurat nowa wersja suwaka 🙁

    • Wy to w ogóle macie jakiegoś pecha do sprzętu – stwierdzam to z dystansu 😛
      O MSR pogadaj np. z Kamilą Kielar, która się da za niego pokroić 🙂 okey, pewnie Ci emocje będą musiały trochę opaść, bo teraz to widzę, że jest nastawienie – nie podchodź 😀

  72. Czytając powyższe komentarze można przyjąć założenie, iż każda marka ma swoich sympatyków i każdy wybierze to co lubi lub to na co go ewentualnie stać. Tylko w jednym poście Emes wspomniał o namiocie firmy Jack Wolfskin. Lubię produkty tej firmy, gdyż są bardzo dobre / jak ceny zresztą / :))). Dotyczy to głównie obuwia, akcesoriów i odzieży. Ciekawi mnie czy ktoś oprócz kolegi testował namioty tejże firmy i mógłby coś więcej na ten temat napisać. Mam na myśli głównie dwa modele dwuosobowe Gossamer XT oraz Yellowstone II Vent. Bo jeśli jakość ich namiotów jest równie dobra jak pozostałych produktów to ino brać.

  73. Ja kupiłem FN Muwang II i na lato nie jest najlepszy, mimo że ludzie polecali. Może w swojej klasie cenowej jest dobry, ale moim zdaniem, jak ktoś sporo podróżuje, to warto wydać trochę więcej na namiot, tak 1k i więcej. Do tego jakaś dobra odzież termiczna i na prawdę można komfortowo spać w każdych warunkach.
    W tym roku zamierzam jechać na Nordkapp, zobaczymy jak się sprawdzi Fjord na fjordach 😀

  74. Przymierzam się do rocznej wyprawy dookoła Azji. Góry, himalaje, lasy równikowe jak i zimno syberysjkie jest brane pod uwagę. Kompletuje sprzęt i namiot ma być wszechstronny, lekki i wytrzymały. Wiadomo że nie ma rzeczy doskonałych. Moje przeszukania internetu zaprowadziły mnie do typowania dwóch namiotów. Hubby NX (oczywiście zielonej 😉 ) i Hilleberg Anjan obydwa znakomite namioty. Cena ogólnie jest bez znaczenia. Ten drugi jest lżejszy i ma większą wodoszczelność. Jednak jego minusem jest słabsza wentylacja i to że niewiele o nim wiadomo jak się sprawdza po długim czasie użytkowania. Hubba jest popularnym namiotem więc jest dużo sprzecznych informacji. Ale przyznam że zaniepokoiły mnie te liczne wypowiedzi o minusach Hubby. Dlatego wciąż się waham. Macie jakieś informacje, sprawdzone recenzje, własne o namiocie Hilleberg Anjan? Będę wdzięczny za każdą pomocną wypowiedź

    • Witam

      Mialem hubbe NX… tak jak mowisz absolutnie zielona… ten szary jest okropny (taki mialem) strasznie jasny w srodku ciezko sie w nim spi. Wersja NX ma w sypialni za duzo siatki i namiot ⛺ jest zimny. Tropik siedzi wysoko nad ziemią wiec jak pada to chlapie do srodka do przedsionka. Strasznie go podwiewa. Jesli mozesz sobie pozwolić na hilleberga nie zastanawialbym sie ani minuty dluzej. Wszystko jednak w zależności od tego do czego i gdzie go bedziesz używał. Sam mam hilleberga nallo gt2… cudo ! Pozdrawiam

  75. Andrzej pytanie… planuje zakup nowego namiotu Terra Nova Southern Cross 2… widze ze uzywaliscie namiotu FN Tordis II ktory na stelarz zewnętrzny a namiot jest podpinany klipsami. Jak sprawdza sie ta konstrukcja ? Czy dobrze to stoi na silnym wietrze ? TN kosztuje okolo 400£ to zupelna nowosc w ich portfolio namiotow… w gre wchodzi rowniez MSR hubba hubba HP… chce wybrac ktorys z tych dwoch… na co bys postawił ? Dziekuje za wszelkie sugestie. Krzysiek

    • Mam sentyment do produktów Terra nova, bo od 6 lat mamy Lassera 2, ale… to tyle. W tym Southern Cross 2 widzę trzy mankamenty:
      1) jedno wejście – to na prawdę bardzo podnosi wygodę użytkowania, jeśli obie osoby mają swoje wyjścia!
      2) obawiam się, że przez ten nowy system wentylacji wcale nie będzie tak dobrze powiewało jak w Lasserze i będzie tworzyła się kondensacja w wilgotniejszych warunkach atmosferycznych.
      3) boję się, ale to tylko moje domysły, że górny pałąk wzdłużny będzie przecierał tunel mocujący poprzeczny pałąk. Namiot w tym miejscu bardzo „pracuje” i tutaj mogą dziać się dziwne rzeczy. Nie wiem dlaczego w ogóle zdecydowali się na ten poprzeczny tunel.

      Thordis 2 to dobry namiot, ale cięższy niż wspomniany przez Ciebie SC2. Napewno jednak sporo tańszy, co jet jego niewątpliwą zaletę. Ten SC2 od Terra Nowa to ponad 2 tyś zł kosztuje – nie dałbym za niego tyle. nie ma opcji.

      Zaś co do MSRa, to moje zdanie jest wyżej napisane. Dla mnie bardzo dobry namiot dostępny w Polsce, choć też nie idealny konstrukcyjnie i ciągle jednak za drogi…
      Gdybym mógł dziś kupić w Europie Big Agness Foidel Canyon 2, to pewnie na niego bym się zdecydował. Niestety dostępny jest tylko w Ameryce o tu: https://www.bigagnes.com/Products/Detail/Tent/foidelcanyon2

  76. Wow – jaka szybka odpowiedz – dziekuje Andrzej !

    Dobra przyznaje sie – SC stoi u mnie w pokoju – jutro zamowie jeszcze MSR hubba hubba HP i bede palil przewody mozgowe co wybrac.

    Odnoscie South Crossa – na skrzyzowaniu palakow jest dosc dlugi pasek wzmocnionego materialu aby zapobiegac przecieraniu. Ten dlugi poprzeczny palak w rekawie ma poprawiac stabilnosc namiotu (producent tak twierdzi), wiec moze jakas lekka przewaga nad MSR. W tym namiocie to co mnie martwi to mala ilosc odciagow. Z doswiadczenia wiem ze linki odciagow powinny byc dlugie i im wiecej tym generalnie lepiej. Namioty sie skladaja na wietrze gdy puszcza odciagi. W zeszly weekend wspinalem sie w Walii. Wiatry dochodzily w porywach do grubo ponad 100km na h … na polu namiotowym gdzie mielismy baze odbyla sie pozoga … namioty lataly, darly sie. przetrwaly tylko konstrukcje geodezyjne takie jak TN Quasar, Vaude Mark i tym podobne.
    Namiotu uzwam w glownie w gorach ale tez do dlugodystansowych pieszych trekow z plecakiem. Mieszkam w UK wiec tutaj wieje, leje a slonce to bonus 🙂 – wspinam sie w Tatrach i w Alpach. Spie na trawie na polach, w lesie, na sniegu…
    Problem wentylacji nie jest dla mnie tak wazny – taka ilosc wiatru jak mamy tutaj i tak daje rade przewiac namiot. Terra Nova SC 2 ma dwa wejscia – zobacz tutaj https://www.youtube.com/watch?v=DEADppBoMek – to dwojka (maja tez jedynke)
    Co dobre to fakt ze poly namiotu dosiegaja samej ziemi wiec go nie podwiewa.
    Moje najwieksze zmatwienie to te palaki na wierzchu tak jak w namiocie Fjorda Todrdis.
    Nie mialem doczynienia z taka konstrukcja i martwi mnie to ze jak powieje to wszystko sie posklada i porozdziera – mocowania z klipsami powyrywaja sie.

    W takim namiocie jak MSR hubba hubba HP te klipsy wraz z palakami sa przykryte tropikiem co wydaje mi sie poprawia stabilnosc.

    MSR ma jednak dosc krotki topik. Wiem ze to stara sprawdzona konstrukcja ale tu zastanawiam sie czy nie bedzie go podwiewac. Namiot dla mnie musi byc cieplejszy..
    W MSR HP wejscie to „wodoodporny zamek” – nie jestem pewny jak to sie sprawdza ?

    Porownujac wage MSR to niecale 2kg a SC 2.3kg – nieduzo – mozna to niesc 🙂 chociaz zawsze kilka gram wiecej.
    MSR ma wiecej odciagow co jest napewno duzym plusem.

    Co do ceny – to wiem ze to sporo ale kase uzbieralem sobie uczciwie i chce ja wydac dobrze na dobry namiot, wiec 50£ w ta czy w tamta strone nie czyni juz wielkiej roznicy.

    Najbardziej dokuczaja mi te zewnetrzne palaki – myslisz ze to rozwiazanie da rade ?

    i juz na zakonczenie – bardzo ladny ten Big Agnes – mialem z nimi doczynienia – moj znajomy ma BA Cooper Spur. Typowy amerykaniec. Duzo siatki, delikatny… ale lekki i piekny namiot – chociaz nie zielony.

    Zamawiam jeszcze MSR i pracuje nad porownaniem w warunkach domowych – nieduzo mi to pewnie powie ale chociaz przeanalizuje wage, miejsce, jakosc, i troche specyfikacji o tyle o ile da sie w domu. Czas pokaze czy wybor bedzie sluszny jak wezme ktorys w obroty w wiatr i deszcz.

    Pozdrawiam i jak znajdziesz jeszcze dla mnie chwile to bylbym wdzieczny za wszelkie sugestie odnosnie tych zewnetrznych palakow.

    Krzysiek

    • Nigdy nie spotkałem się z opinią, by komuś wyrwało te klipsy, a sporo moich znajomych używa MSRa. Dzięki za dościślenie tematu SC2 – rozwiewa to moje obawy nr 1 i 3 🙂

      Miałem w Tordisie takie klipsy i to działało, ale też nie spałem na huraganowym wietrze. Wiesz, obawiam się, że w takich podchodzących pod ekstremalne warunki to jednak potrzebny jest sprzę† wyprawowy tak jak piszesz a nie 3-sezonowy.

      Z trzech opcji, które tutaj mamy dla swoich potrzeb wybrałbyś Big Agness Foidel Canyon 2 potem MSR Hubba Hubba HP2 a na końcu Terra Nova SC 2 ale dla mnie ważna jest przewiewność, waga, konstrukca wolnostojąca i możliwość rozłożenia samego tropiku bez sypialni.

      Trudno mi się wczuć w Twoje potrzeby do końca…
      Andrzej

  77. Do Hubba Hubba przymierzałem się od dawna i miałem dylemat między HP, a NX. Głównie kwestia tej różnicy w wadze i trochę ceny. Potem był problem z dostępnością w EU. W każdym razie zdecydowałem się na HP i cieszę się, że nie NX. Czytałem, że jest bardzo zimny również ze względu na kolor (w przypadku jasnej wersji).
    Co do HP to przetestowałem do w Patagonii ale dni potwornie wietrznych było kilka. Odciągi załatwiały sprawę. Rozstawienie to było jednak wyzwanie. Z minusów to rzekłbym, że tropik nie dochodzi do ziemi i w środku czuć jednak lekki przewiew lub czasem i chłód. Stabilność, wodoodporność są bez zarzutu. Na miejsce też nie będziesz narzekał bo jest go dużo wewnątrz. Zdecydowanie warto dołożyć do HP, bo NX ma za dużo siatki wewnątrz i tam dopiero musi być zimno.

  78. Andrzej / Milosz

    Zburzyles mi swiat tym Big Agnes Canyon 2 – masakra jest ten namiot – czytalem review – poprostu jest marzenie – 2.2kg, wentylacja zamykana – palaki krzyzuja sie co dramatycznie podwyzsza stabilnosc.
    Zglupialem juz – moj przyjaciel wyjezdza w ten piatek do USA na stale – no i zaczynaja mi chodzic glupie mysli po glowe – tylko pozniej jeszcze clo do tego dojdzie i juz sie chyba d… zrobi bo cena zabije.

    Co do MSR HP – tak jak mowi Milosz – to jest ta jedyna rzecz ktora mi tam strasznie nie pasuje – namiot siedzi wysoko i go podwiewa. Co do NX to sie zgadzam – mialem go i dalem na jego temat koment na paker.pl.

    wiem ze kombinuje jak lysy kon pod gore ale wiem ze UK sa profesjonalne firmy ktore przerabiaja namioty – i tak sobie tez mysle moze do tego MSR doszyc chociaz jakies lekkie fartuchy sniezne / cos w stylu wydluzenia tropiku – mozna to wtedy przyszpilic do gleby i bedzie pieknie bo nie bedzie wialo 🙂

    Dzieki Panowie

  79. Nie nie. HP nie podwiewa jako tako. Po prostu czujesz czasem lekki przeciąg przy masakrycznym wietrze na zewnątrz i raczej sam namiot nie trzyma temperatury jak inne. Przy względnie stabilnej pogodzie będzie ok i nie odczujesz nic. Fartuchy pewnie można doszyć ale to Ci rzadko będzie potrzebne, a ile gram sobie dołożysz tym sposobem?

  80. Ok – dziekuje Panowie – decyzja podjeta – dogadalem sie z firma w UK ktora sciagnie mi Big Agnes Canyon 2 – powala mnie ten namiot – ma wszystko to co chcialem lacznie z waga.

    Klamka zapadla – oby wybor byl sluszny 🙂 bo 549£ to juz sporo ponad budzet ktory zakladalem – wszystko przez Ciebie Andrzej 🙂 haha

    Dziekuje

  81. Jasne ze dam znac / bez wzgledu na to co sie ostatecznie stanie… dzieki bardzo za wszystkie komentarze 🙂 pozdrawiam

  82. Hej! Super recenzja!
    Co do namiotu z oddzielnym tropikiem to zgadzam sie. Podroz po Ameryce Polodniowej i Centralnej tego mnie nauczyla 🙂
    Na nowa wyprawe biore Hubba Hubba HP, so far so good 🙂
    Mam pytankop co do lekkiego, syntetycznego worka do spania. Do tej pory uzywalam jakiegos down, kupionego w Nepalu, i szczerze mowiac nie moge sie doczekac zeby to badziewie do kosza wyrzucic 🙂 Mysle o dobrym i lekkim 2 season, a jak temp. spadnie to o wyporzyczeniu cieplego lineer… Podroz 2-4 lat, kierunek – czesc Argentyny, Chile, Brazilia, karaiby, Amerka Polnocna i Azja. 2 sezonowy wystarczy?
    Z gory dziekuje!
    PS Wasz blog jest jednym z najlepszych! Wielkie dzieki!

  83. Przypadkowo wszedłem na ten wpis o namiotach, ale mega mnie zaciekawił i zachęcił do podróży. Zazdroszczę Wam tych podróży, przede wszystkim tych spędzonych na rowerach lub pieszych.

  84. Witam,

    to ja bym poprosił o rekomendację dla najlepszego namiotu 4-osobowego do 350-400 zł.
    Namiot aby nadawal się na noclegi w temperaturach od 5 stopni do 35

  85. Świetny artykuł! Szkoda tylko że części z tych namiotów nie ma w sprzedaży- np. Marmot Earlylight. Czy z dostępnych akurat na rynku polecacie jakiś model dla 2 osób do 1200-1500 zł? Fjord, czy Canyon kosztują już nieco więcej. Będę wdzięczny za sugestię.

    • Ten tekst był już pisany chwile temu. Na razie nie mam czasu, żeby go aktualizować, ale napewno to zrobię.

      • Cześć Andrzej,

        Pisałeś na początku: czujemy się bezpiecznie (niezależnie od ilości robactwa latającego i pełzającego wokół) – czy któryś namiot spełnia lepiej ten warunek niż inne?

        Ja potrzebuję namiotu 2+1 najlepiej z przedsionkiem i myślałem o fjordzie Korsyka III, tak na wszelki żeby motocykl można było schować pod namiot.

        Nie mam pojęcia, które firmy są lepsze, ceny są dramatycznie różne, chciałbym kupić namiot w okolicach 600zł +- 100

        Masz jakiś pomysł?

        • Każdy namiot ma zapinaną sypialnią i chroni przed robactwem. Pisząc o tym raczej miałem na myśli ultra lekkie patenty w postaci płachty biwakowej i karimaty jako posłania.
          FjordNansen to przyzwoity wybór. Ciężkawe te namioty są, ale dadzą radę na wyjazdy, o których piszesz.

      • Andrzej podziel się proszę swoją opinią. Czytam po raz któryś Twoją recenzję i dużo innych i stanąłem przed takim oto wyborem 🙂
        FN Tromvik II
        MSR ELIXIR
        MSR HUBBA NX – zniechęcają mnie jedynie info o nieco zbyt wysokim tropiku i podwiewaniu kiedy jest chłodno.
        MSR HUBBA HP
        Nocować będę wiosna-jesień.
        No i bądź tu mądry:) możesz napisać co o tym myślisz?

        • Jeśli mam Ci odpowiedzieć subiektywnie, to brałbym ten MSR HUBBA HP. Ale to jest moja opinia na wiosnę, lato, jesień na pewno da radę.

          • Rozmyślałem i kupiłem finalnie hubba hubba nx. Najpierwzamówiłem hp ale okazało się że jest problem z dostępnością, dostawa się przedłuży apotrzebowałem na już. Na razie spędziłem w nim 2 noce przy temp 10 stC i bez wiatru. Super. Teraz jadę na tydzień. Dam znać jak było.
            Co do MSR Elixir2 to kupiłem go, rozłożyłem i oddałem. Na dużo mniej stabilny stelaż, nawet nie pròbowałbym w nim nocować przy mocno wietrznej pogodzie. Tpdo tego brak możliwości dociągnięcia tropiku „tasiemkami” tak jak to jest np. w nx co bardzo mi się spodobało.

  86. Cześć. Dzięki za ten blog:) Którą matę polecacie z tych term-a-restów? Samopompujące są dużo wygodniejsze od tych z pianki? Chciałabym coś wygodnego, mocnego i dobrze izolującego. Jeśli ktoś ma jakiś matowy hicior, to chętnie skorzystam z doświadczenia. Pozdrawiam,
    Kinga.

    • Hej! Szkoły są dwie:
      1) Chroniący przed zimnem, troszkę cięższy ale jednak wygodny Thermarest. Niestety niektórzy je umieją przedziurawić.
      2) Zwykła, lekka i tańsza karimata z Decathlona.

      My wybraliśmy opcję pierwszą, dbamy o te maty bardzo i mamy je już 4 rok bez jakichkolwiek awarii. Naszych nie ma już w sprzedaży, ale najbliższy jest temu: http://sklep.paker.pl/materac-thermarest-trail-pro – natomiast w tym sklepie jest pierońsko drogo. Szukałbym gdzieś po allegro albo amazonie, ebayu.

  87. Dzień Dobry,

    przeczytałem artykuł oraz niemalże wszystkie komentarze znajdujące się pod nim i mam chyba jeszcze większy mętlik w głowie niż miałem wcześniej.
    Jestem w miarę początkującym podróżnikiem namiotowym, jednak wraz z żoną uwielbiamy tego typu wypady. Zazwyczaj są to 2-3 wypady w ciągu roku od kilku do kilkunastu dni na rowerach. Mamy plany na najbliższe lata żeby zwiększyć częstotliwość wypadów i jeździć częściej i dłużej tak żeby z czasem zjeździć zdecydowaną większość europy z namiotem na bagażniku.

    Ale… z jakim namiotem? Niemalże jestem zdecydowany że to będzie MSR, ale jak się naczytałem nt. Hubba Hubba HP i NX widzę, że wiekszośc mimo wszystko poleca HP (bo cieplejszy)… jednak niesamowicie podoba mi się opcja NX z dużą ilością siatki i podziwiania gwiazd podczas letnich nocy… a po za tym HP droższy.

    Pytanie zatem czy naprawde jest tak wielka różnica w komforcie termicznym pomiedzy NX i HP?

    a co z opcją namiotu MSR Elixir? dużo tańszy (bo o 1kg cięższy), ale co z użytecznością?

    Wrzucam takie otwarte pytanie licząc, że może ktoś podejmie decyzje za mnie… 🙂

    • Miałem ten sam dylemat co Ty przed zakupem. NX czy HP.
      Po Patagonii, wietrze i chłodnych nocach cieszę się, że kupiłem HP bo nie wyobrażam sobie jak w NX musi wiać. Jeśli chcesz spać tylko latem i nie masz nic przeciwko, że przez środek namiotu Ci wieje to NX jest ok. Przy niższych temperaturach HP jednak daje więcej komfortu cieplnego choć i tak nie jest idealnie. Jest droższy i cięższy ale mi pomogło uświadomienie, że różnica w wadze to zaledwie mała butelka wody 🙂

      • a czy ktokolwiek miał do czynienia z MSR Elixir? tańszy o połowe, wiadomo również cięższy (2,64kg) ale jak z jego odpornościa na wiattr i deszcz?

        • Kupiłem Elixir 2 I oddałem. Stelaż to 2 pałąki w kształcie S, połączone w 2 miejscach. Brak możliwości dociagnięcia tropiku tasiemkami jakie są w nx (fajna sprawa). Jakość wykonania fajna ale wydaje się niższa niż w nx. Co do wad nx (w hp chyba tak samo), siatki na gadżety są za luźne więc cięższe rzeczy za bardzo jd naciągają. Rozważam drobną przeròbkę.

  1. Pingback: Nocleg w trasie - Autostopuję

  2. Pingback: Spanie na dziko. Szukanie bezpiecznego miejsca pod namiot.

  3. Pingback: Ekonomiczne wakacje czas rozpocząć! | Ekonomiczny student

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *