Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Jak się tworzy produkt turystyczny w Laosie? Cz. 1.

Turystyczna część miasteczka Luang Nam Tha od pierwszej chwili wydała mi się jakoś sztucznie stworzona. Miałem strasznie silne wrażenie, że bum na turystykę w tym regionie został sztucznie wykreowany przez jakiegoś sprytnego marketingowca. Ten bawiąc się klockami lego pod postacią tego, co oferuje region, stworzył unikalną zabawkę. Jednak chyba nie każdy umie się tą zabawką bawić we właściwy sposób.

Czytaj dalej »

Przygranicze chińsko-laotańskie

Bajkowe tarasy ryżowe za nami, ale przed nami region Xishuangbanna. Slynie on ze swietnych tras trekingowych w okoliczne gory, ale…

Czytaj dalej »

Dominika Dąbrowska – Gdzie zatrzymał się czas-Kuba

20 marca gościem programu Między Biegunami była Dominika Dąbrowska i opowiadała o swojej podróży na Kubę.

Czytaj dalej »

Wioska bez Coca-Coli i tarasy ryżowe

Po tygodniu spędzonym w domu Grega, wyrobieniu wizy do Wietnamu i całkowitym wyleczeniu wszelkich nieżytów, wyruszyliśmy w kierunku laotańskiej granicy. Zanim jednak tam dotarliśmy zatrzymaliśmy się na kilka dni w miejscu, które okazało się cudem natury, a do którego nie docierają (jeszcze) turyści.

Czytaj dalej »

Gęgorning

Dziś pytanie do fachowców, kulturoznawców lub językoznawców. Poniżej zamieszczamy filmik z chińskiej knajpki, aby wprowadzić Was lepiej w klimat i trochę nakreślić sytuację. Pytanie brzmi co znaczy słowo, które pada w tle w okolicy sekundy 11 i 15 poniższego filmiku..Na moje ucho to jakieś „gęgorning„, ale jak już podróżowanie po Chinach mnie nauczyło, wcale nie musi to tak brzmieć, jak ja to słyszę ;)

Czytaj dalej »

W Kunmingu jak na Hawajach

Kunming to chińskie miasto, które podbiło serce niejednego turysty. My do nich raczej nie należymy. Mimo to, dzięki pewnemu spotkaniu, zawsze będziemy ciepło wspominać pobyt w tym mieście.

Czytaj dalej »

Krzysztof Mrozowski – El Condor Rio Colca

8 maja 2010 gościem programu Między Biegunami był Krzysztof Mrozowski i opowiadał o projekcie El Condor Rio Colca 2008 i 2009.

Czytaj dalej »

Artur Matysik – Tybet Nielegalny

13 marca 2010 gościem programu Między Biegunami był Artur Matysik i opowiadał o swojej podróży nielegalnie do Tybetu.

Czytaj dalej »

Wieże diaolou wokół Kaipingu

Z Kantonu zrobiliśmy mały skok do miasta Kaiping. Co prawda samo miasto zbyt dużo do zaoferowania nie ma, ale okolice to istny raj dla osób, które lubią architekturę pomieszanych styli – chińskiego i zachodniego.

Czytaj dalej »

To w końcu Kanton czy Guangzhou?

Kanton jest specyficznym miastem na warunki chińskie. Po pierwsze ze względu na język, pod drugie ze względu na języki obce i po trzecie ze względu na stosunki z Zachodem.

Czytaj dalej »

Marcin Michalski – Cabo Verde

6 marca 2010 gośćmi programu Między Biegunami był Marcin Michalski i opowiadał o swojej podróży na Wyspy Zielonego Przylądka.

Czytaj dalej »

Rozmowy polsko-chińskie

Do Kantonu przyjeżdżam po raz pierwszy. Słyszałem o nim dużo – świetna kuchnia, język kantoński wzbogacony o kolejne trzy tony w stosunku do TYLKO czterech mandaryńskich czy w końcu kolonialne pozostałości w postaci budynków i świątyń. Zaskoczyło mnie jednak co innego z czego nie zdawałem sobie do końca sprawy.

Czytaj dalej »

Moda (ślubna) w Chinach!

Dzisiaj coś dla dziewczyn. Będą suknie ślubne, makijaż, sesje zdjęciowe z wybrankami życia – same romantyczne chwile, ale wszystko to w chińskim wydaniu i z zachodnim tłem…

Czytaj dalej »

Xiamen – kochana wiosna, bożonarodzeniowe ozdóbki i 32h w najtańszym pociągu

W pociągu do Xiamen mieliśmy okazję poobserwować w jaki to sposób Chińczycy zabijają nudę w trakcie długiej podróży. A trzeba przyznać, że czasu na te obserwacje mieliśmy sporo, bo podróż z Nanjing do Xiamen trwała 32 godziny.

Czytaj dalej »

Nanjing – była stolica Chin

W końcu przeszedł czas, żeby poznać jakieś nowe zakątki wschodnich Chin. Wyjechaliśmy więc z Szanghaju, zabierając ze sobą Jaśka, do Suzhou i Nanjing, czyli prowincja Jiangsu. Nigdy nie poświęciłem jej więcej uwagi niż sam tranzyt do/z Szanghaju. Jednak teraz widzę, jak dużo ominąłem, bo oba miasta są sympatyczne.

Czytaj dalej »

Polska gościnność w Chinach

Po nocy spędzonej w pociągu, lekko zmęczeni dotarliśmy do Szanghaju. Tam czekała na nas pewna przyjazna dusza, która udowodniła nam, że polska gościnność jest jak najbardziej obecna w Chinach.

Czytaj dalej »