Start » Chiny » Drużyna pieroga (zhong guo jiao zi)
Tak powstają chińskie pierożki, czyli zhong guo jiao zi

Drużyna pieroga (zhong guo jiao zi)

Nasze chińskie kulinarne podboje zaprowadziły nas tym razem do domu pełnego ludzi, radości, uśmiechu i dobrej energii. Tak musiało być, no bo jak inaczej udałoby nam się ulepić ponad 400 pierogów w jedno popołudnie? Możemy psioczyć na system, wszechobecny tłok, złodzieji rowerów, leniwą policję, brud i chińskie maniery, ale takie sytuacje po prostu rozkładają nas na łopatki, w pozytywnym sensie oczywiście.

Nasze chińskie kulinarne podboje zaprowadziły nas tym razem do domu pełnego ludzi, radości, uśmiechu i dobrej energii. Tak musiało być, no bo jak inaczej udałoby nam się ulepić ponad 400 pierogów w jedno popołudnie? Możemy psioczyć na system, wszechobecny tłok, złodzieji rowerów, leniwą policję, brud i chińskie maniery, ale takie sytuacje po prostu rozkładają nas na łopatki, w pozytywnym sensie oczywiście.

Sandy, sympatyczna Chinka, przyjęła nas do swojego domu, gościła przez kilka dni, zapraszała na kolacje do dobrych restauracji, zaprowadziła do najlepszego w mieście sklepu rowerowego, zbawiała ciekawymi historiami, zaopatrzyła w zapas brazylijskiej kawy i chińskiej herbaty, samochodem wywiozła nas i rowery na wylotówkę, a gdy wręczyliśmy jej pocztówkę z Krakowa ze specjalnymi podziękowaniami, bardzo się zmartwiła i powiedziała: Ojej, a ja nic dla Was nie mam…

Gościnność spotykanych przez nas ludzi ciągle nas onieśmiela i przyprawia o ból głowy pt. jak my ten dług wdzięczności spłacimy?

Sandy nie tylko otworzyła dla nas swój dom, ale i w sobotnie popołudnie zaprosiła swoich przyjaciół, aby nam pokazać jak się przyrządza chińskie pierogi. Mistrzem ceremonii był Chińczyk pochodzący z Harbin, miasta na północy Chin.

Nie ma co tu się dalej rozpisywać po prostu zobaczcie jak to się robi!

PS + trochę prywaty: specjalna dedykacja dla Joasi, mojej polskiej mistrzyni pierogów i nie tylko.

Zobacz też jak przyrządza się chiński wonton.

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Podobny tekst

Hangout On Air z Anią Demczur wprost z Ukrainy

Czwarty telemost podróżniczy będzie wyjątkowy, bo z Ukrainy! Tak blisko Polski, a tak naprawdę nie wiadomo, co dzieje się u naszych …

4 komentarze

  1. A co z rowerami? Jak to się potoczyło?

  2. nie nagrywajcie takich filmów – tylko smaku nam narobiliście :)

  3. no właśnie, jak afera rowerowa? Z Waszego tekstu wynika, że sklep rowerowy odwiedziliście, ale czy w celu zakupu nowych? 
    Swoją drogą powiem Wam, że mnie chińskie pierożki nie za bardzo smakowały… Ciasto było zbyt miękkie i rozgotowane:( 

  4. ALICJA BARDZO BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ !!!!  Od poniedziałku zaczynam ćwiczyć nowy sposób wałkowania pojedyńczych placuszków  ciasta! mistrzostwo świata!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *