Dawniej spokojna okolica, dziś buzująca atrakcja turystyczna będąca w ścisłej czołówce birmańskich MUST SEE. Trudno to miejsce ominąć, ale jak zrobić, żeby nie mieć poczucia, że jesteśmy w środku fabryki zwanej „turystyczną wytwórnia pieniędzy” i faktycznie nacieszyć się tym miejscem? Czytaj dalej »
Wszystko w temacie: Birma
Pocztówki z Birmy
Mówi się o Birmie, jako destynacji turystycznej, w samych superlatywach – że to Tajlandia sprzed 50 lat, że niekomercyjnie, że dziko i kolorowo. Nie wiem, jak było w Tajlandii 50 lat temu, ale w Birmie na pewno jest kolorowo. No może poza pierwszymi chwilami, gdy przylatuje się z Bangkoku – wtedy Rangun jest trochę smutny, bury i zakurzony, ale już następnego dnia nabiera barw. Dla mnie jednak Birma to dwa inne skojarzenia – buddyzm i uśmiechnięci ludzie. Poza hinduskimi cinkciarzami, … Czytaj dalej »
Wywiady bez cenzury: Łukasz Kędzierski
Łukasz Kędzierski opowiada jak zaprzyjaźnić się z pozującymi do ujęcia. Jak i kiedy lubi fotografować. Zdradza swój sekret na bezpieczne przechowywanie zdjęć w podróży oraz przekonuje, że kiedy fotografuje hobbystycznie, zdjęcia wychodzą mu bardziej naturalne, niż gdyby robił je dla pieniędzy. Czytaj dalej »
Rowerem przez laotańską dżunglę – fotocast
Zapraszamy Was na podróż w czasie do laotańskiej dżungli wzdłuż granicy z Birmą… Wyobrażaliśmy sobie, że wszędzie będą narkotyki, opium i zmagania z przemytnikami, a okazało się, że zmagać musimy się tylko z własnymi słabościami! Czytaj dalej »
Fantastyczna dżungla
Między fantazją a głupotą w podróży jest cienka linia i bywa, że przekraczamy ją bezwiednie. Czasem podróż nas zaskakuje i zagrożenie wychodzi z zupełnie innej strony niż się tego początkowo spodziewaliśmy. Chcieliśmy „zrobić Laos” z fantazją, mieliśmy świadomość zagrożeń, jakie mogą na nas czyhać, ale te przyszły ze strony, której się zupełnie nie spodziewaliśmy. Rowerowo niestety nie mamy jeszcze dużo doświadczenia i to wyszło jak na dłoni. Zachłysnęliśmy się wolnością, jaką dają rowery – zapomnieliśmy o ograniczeniach, które idą … Czytaj dalej »
Laotańskie dylematy – którędy dalej?
Po naszych rowerowych doznaniach z Tajlandii mieliśmy strasznie zaostrzone apetyty na Laos. W 2009 roku, gdy pierwszy raz do niego zawitaliśmy „przelecieliśmy” główne atrakcje kraju i było ciekawie, ale bez szału. Kraj przyjazny dla turysty, ludzie tym bardziej – mocno zrelaksowani. Czasami marketing turystyczny przewyższał potencjał regionu i to pozostawiało pewien niesmak. Czego jednak się spodziewać – nie wysililiśmy się za bardzo, może poza jednym wyjątkiem, więc i nasze wspomnienia są umiarkowane. Tym razem postanowiliśmy, że „przejedziemy Laos z fantazją”. Czytaj dalej »
Birmańska wiosna
Po latach izolacji Birma, obecnie zwana Myanmarem, staje się łakomym kąskiem dla międzynarodowych inwestorów. Zęby ostrzą na nią nie tylko kraje zachodu, wraz z postępem reform stopniowo znoszące sankcje ekonomiczne, ale również sąsiednie kraje azjatyckie – Singapur, Japonia, Indie i przede wszystkim Chiny. Czytaj dalej »
Betel – azjatycka używka dla prawdziwych mężczyzn!
W Birmie ludzie bardzo często się uśmiechają – zupełnie szczerze i naturalnie. Jednak gdy czasem uśmiech taki dotknie nas z bliska, wręcz obrzydzenie bierze. Na ulicach jego ślady można spotkać co krok. Szczególnie na rogach skrzyżowań, wokół przystanków czy przy ulicznych herbaciarniach. Skąd ta tradycja? Czym jest naprawdę? Jakie są jego kulturowo-historyczne korzenie? Czytaj dalej »
Chcesz zbawić świat? Kup dziecku cukierka!
Na początku naszej podróży zupełnie się tym nie przejmowałam, ale dziś doprowadza mnie to szału. Po prostu nienawidzę, gdy turyści przyjeżdzający na wakacje do krajów „biedniejszych”, beztrosko rozdają napotkanym dzieciom cukierki, długopisy, maskotki, czy nawet drobne pieniądze. Mają przy tym poczucie spełnienia jakiejś misji. Wkurza mnie to, jak mało co. Czytaj dalej »
Wierzyć czy nie wierzyć?
Z okazji Dnia Zjednoczenia Myanmaru junta pręży się i nadyma. Wpadła nam w ręce jedna z angielskojęzycznych gazet. Przeczytaliśmy cały artykuł i z częścią się zgadzamy, jednak mamy też miejscami mocne deja vu. Czy to faktycznie odwilż, czy strach przed łapami mocarstw, które czyhają na dobra naturalne kraju czy jeszcze coś innego? Zostawiamy Wam samym to do oceny. Czytaj dalej »
Zaklęcia Baganu
„Tak się kiedyś zwiedzało Angkor Wat w Kambodży” – przeszła mi przez głowę myśl, gdy wpakowaliśmy się rowerami w jakieś cierniste chaszcze, zwiedzając świątynie Baganu w Mynamarze. Czytaj dalej »
Shwedagon Pagoda zapiera dech w piersiach
Każdy buddysta z Myanmaru marzy o tym, aby choć raz odwiedzić Shwedagon Paya w Yangonie. To najważniejsze w tym kraju świątynia dla wyznawców Buddy, a dla turystów największa i często jedyna atrakcja dawnej stolicy. Czytaj dalej »
Cinkciarze (wymiana waluty w Birmie)
Jest jeszcze kilka krajów na świecie, gdzie nie da się wyciągać pieniędzy z bankomatów. Co prawda w krajach owych są one dostępne, ale tylko dla miejscowych. Przyjezdni z zagranicy muszą posiłkować się „twardą walutą”. I tutaj zaczyna się robić kolorowo. Szemrane towarzystwo, oszustwa, triki a la Coperfield. Dziś będzie o wymianie pieniędzy w Birmie. Czytaj dalej »
Uderzenia Myanmaru
Po pierwszych godzinach spędzonych w Yangonie, byliśmy pewni, że 28 dni pobytu w Myanmarze to zdecydowanie za krótko, aby poznać ten kraj. Jeszcze niczego nie widzieliśmy, a już przeczuwamy, że wyjedziemy stąd z uczuciem niedosytu… Czytaj dalej »
Birma
Długo krążyliśmy koło tego kraju. W drodze do Australii próbowaliśmy dwa razy wjechać lądem, ale nie udało się. Obecnie zewsząd dopływające do nas informacje, że Birma otwiera się coraz bardziej na świat, kazały nam się jeszcze raz pochylić nad tym krajem. Decyzja zapadła – bez względu na wszystko chcemy zobaczyć Birmę, czyli Myanmar. Czytaj dalej »
W Radio Kraków o Chinach, Birmie i warsztatach teatralnych Alicji w Iranie
Tylko część audycji Kuby Nizińskiego i Jaśka Meli, ale niedługo będzie całość dostępna tutaj – Między Biegunami. Dziś było o Chinach, naszych planach i w końcu udało mi się „wkopać” Alicję w kilka słów do radia – w końcu to ona prowadziła warsztaty teatralne w Iranie. Czytaj dalej »