Start » Kirgistan » No-man-land
Stefa niczyja między Kirgistanem a Tadżykistanem.

No-man-land

Dziś był bardzo leniwy dzień… wietrzny i pochmurny. Gramoliliśmy się jak tylko mogliśmy, trochę zwlekliśmy nasz wyjazd z Sary Tash, ale w końcu ruszyliśmy. Chyba trochę psychicznie się zablokowaliśmy widząc przed sobą ścinę lodu przez, którą chcemy przejechać. Ludzie wszyscy wokół powtarzają “w Pamirze ocień cholodno” i patrzą na nas z politowaniem… 

Przejechaliśmy dziś jakieś 25 kilometrów… wiatr wiał cały czas w twarz, ale rozwiał wszystkie chmury i udało nam się dojecheć do kirgiskiego posterunku granicznego. Wbili nam pieczątki i wsiedliśmy dalej na rowery, aby tylko schować się za wzgórzem i rozbić namiot. Te słowa piszę do Was właśnie z tzw. no-man-land i chyba jest to pierwszy raz w naszej podróży, abyśmy w takim miejscu spali.

Wpychanie rowera na Przełęcz Kyzyl Art, czyli oficjalną granicę kirgisko-tadżycka.
Wpychanie rowera na Przełęcz Kyzyl Art, czyli oficjalną granicę kirgisko-tadżycka.

Jutro pierwszy raz w życiu mamy przekroczyć na rowerach granicę 4000 m i potem czeka nas zjazd do tadżyckiej granicy za Przełęczą Kyzyl Art. Tym samy jest to ostatni wpis na najbliższe kilkanaście dni, bo wątpię, abyśmy złapali jeszcze sygnał komórkowy na przełęczy…

O autorze: Andrzej Budnik

Alternatywny podróżnik, zapalony bloger i geek technologiczny. Połączenie tych dziedzin sprawia, że w podróż przez australijski interior czy nowozelandzkie góry zabiera do plecaka drona, który pozwala mu przywieźć niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia i oryginalne ujęcia wideo. Swoją duszę zaprzedał górom w północnym Pakistanie i tadżyckim Pamirze, które odkrywał podczas 4-letniej podróży lądowej przez Azję i Australię. Od wielu lat zaangażowany w aktywizację polskiego środowiska podróżniczego. Założyciel i obecnie współautor najstarszego, aktywnego bloga podróżniczego w Polsce – LosWiaheros.pl. Nominowany do Travelerów 2010 i Kolosów 2013. Zwycięzca konkursu Blog Roku w kategorii Podróże i Szeroki Świat w 2007 roku. Zawodowo licencjonowany pilot drona w firmie CrazyCopter.pl specjalizującej się w fotografii lotniczej i wideo z drona. Łącząc od lat pracę zdalną i podróże stara się promować styl życia określany Cyfrowym Nomadyzmem.

Podobny tekst

Gdyby nie było pieniędzy, czyli zakupy w Afganistanie

Scenariusz jest prosty: idziesz do sklepu, wkładasz do koszyka wybrane produkty, idziesz do kasy, wyjmujesz …

6 komentarzy

  1. Trzymam za was kciuki:) Ciesze sie ze ciagle pobijacie swoje rekordy, tym razem ten wysokosciowy na rowerze:) Czekam z niecierpliwoscia az znowu napiszecie:) Dobrze ze nam powiedzieliscie o tym zasiegu bo bysmy sie zamartwiali, swoja droga mam nadzije ze jak zobaczycie jak ”fajnie” jest bez bloga to nas nie zostawicie, tylko bedziecie tesknic za naszymi komentarzami i odrazu cos napiszecie:) Pozdrawiam

  2. Powodzenia !! Całkiem przyjemna przeprawa przed Wami ;] Będzie co wspominać ;] Uda się bo jak nie Wy tam teraz to kto ? ;]

  3. Trzymam kciuki!! Dacie radę!! Jesteście niesamowici i potwierdzacie, że marzenia są do spełnienia, trzeba je tylko wziąć we własne ręce. Powodzenia moi drodzy!! 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *