Start » Prywatnie

Prywatnie

W poszukiwaniu nowej perspektywy

Często zachwycamy się egzotycznymi miejscami za granicą, nie zauważając, jakie skarby mamy pod nosem. Najbliższa okolica zwykle wydaje nam się nudna – nasze miasto, powiat czy nawet województwo pociąga nas mniej, niż tajskie wyspy, australijskie przestrzenie czy górskie ścieżki w Andach. Dlaczego tak jest? Czytaj dalej »

Nowe życie pełne szczegółów

Moje życie nabrało nowego wymiaru. Pojawiły się w nim szczegóły. Dostrzegam to, co ukryte w cieniu. Zauważam najdrobniejszą zmianę w mimice, gdy rozmawiam z przyjaciółmi! Z daleka widzę, jaki jest numer autobusu, który nadjeżdża. Ba, nawet odpowiednio wcześniej widzę policję, która czai się z fotoradarem na łuku drogi daleko przede mną. Żałuję tylko jednego… Czytaj dalej »

Podróże w zgodzie z naturą

Mam poczucie winy. Mam je, nie da się tego ukryć, ale też może nie trzeba się wstydzić, tylko chwilę zastanowić. Patrzę wstecz, na kilka lat mojego podróżowania i widzę, że było w nim kilka momentów, kiedy zostawiłam po sobie ślad, z którego być dumna raczej nie mogę. Czytaj dalej »

Oko za oko, czyli jak się pozbyć duchów przeszłości

Niezależność i brak skrępowania – to przez całe moje świadome życie dwie główne maksymy, których staram się trzymać. To one popychały mnie do różnych decyzji zawodowych. To one miały wpływ na wybory, które podejmowałem w życiu osobistym. To w końcu one, przeważyły szalę za pomysłem ponad 4-letniej podróży i rzucenia wszystkiego w diabły. Jedna rzecz jednak cały czas nie dawała … Czytaj dalej »

(Nie)porozumienia w drodze

Ładne obrazki, zachody słońca, ckliwe historie i inne kolorowe relacje z podróży – zwykle to nam serwują podróżnicze blogi i fejsbuki, łącznie z naszym. O codziennym i przyziemnym obliczu podróżowania we dwoje mało kto pisze… Dziś, ubawieni po pachy pewną sytuacją stwierdziliśmy, że czas uchylić rąbka tajemnicy, co to się w tym naszym Fordzie Falconie czasem dzieje. Czytaj dalej »

Czy warto było stracić przyjaciół i wyjechać w długą podróż?

Mija właśnie sześć lat od momentu, w którym wraz z Alicją postawiliśmy nasze życie na głowie. W tym czasie zdążyliśmy spędzić kilka lat w podróży, odkryć dla siebie i innych kawał świata oraz upewnić się w tym, jak chcemy prowadzić nasze dalsze życie. Po powrocie do Polski czekało na nas najtrudniejsze zadanie – jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Minęło właśnie półtora … Czytaj dalej »

Podróż po powrocie do domu

Alicja, Manuel i Linda w niekończącej się kolejce po lody na Starowiśnej w Krakowie.

Pamiętam dobrze, jak wielką trudność sprawiało mi kilka lat temu przyjeżdżanie do nieznajomych ludzi i spanie u nich. Z jednej strony czułem, że się komuś narzucam i przeszkadzam, a z drugiej strony nasza kultura samowystarczalnych ludzików Zachodu wpaja nam przecież, że prosić to tak jakby pokazać, że jesteśmy słabsi, gorsi… nie do końca zaradni, ale czy na pewno? Czytaj dalej »

Warto chcieć, czyli podróż z Tatą

Słyszymy o tym często, że znajomy znajomego, albo teściowa dalekiego kuzyna, albo wujek kolegi z podstawówki, ale to jest ciągle na tyle daleko, że mimo chwili smutku i zastanowienia się, raczej nas nie dotyka. Życie toczy się dalej. Prawdziwy szok przychodzi, gdy TO dotyka kogoś z najbliższej rodziny. Ja też miałem wrażenie, że śnię na jawie, a jednak… stało się … Czytaj dalej »

Czy Ty też masz już określone swoje cele na przyszły rok?

Jak żyć pełnią życia? Jak wyjechać w dłuższą podróż? Jak zmienić monotonne życie w Polsce? Skąd wziąć pieniądze na podróż? Do czego wrócić? Odpowiedzi na te i inne pytania nie mają najmniejszego znaczenia, jeśli nie postawisz przed sobą jasno określonych celów życiowych i nie nadasz im priorytetów.  Czytaj dalej »

Strefa komfortu

Gdy wróciliśmy na kilka miesięcy pod koniec zeszłego roku, nawet do nich nie zaglądneliśmy. Teraz przez ponad półtora miesiąca obchodziliśmy je szerokim łukiem, tłumacząc się trochę przed samym sobą: „Przecież i tak nie mamy mebli, więc co z tym zrobić?” Jak już kilka mebli się pojawiło, to znów zaczęliśmy szukać wymówki: „Przecież tyle bieżącej, niecierpiącej zwłoki pracy mamy.” Kartony cierpliwie … Czytaj dalej »

Kible świata – subiektywne zestawienie

Spotkałem się kilka dni temu ze znajomym z liceum, którego dość dawno nie widziałem. Gatka szmatka, jak tam życie, aż nagle wypalił do mnie z pytaniem bardzo wprost zadanym: – No to jak już objechaliście tyle krajów, to pewnie znalazłeś najlepszy sracz na świecie? Najpierw mnie zatkało, później znalazłem ten z najładniejszym widokiem, a teraz przeprowadziłem subiektywną selekcję i wybrałem … Czytaj dalej »

Prędkość światła

Mijają właśnie dwa tygodnie od przyjazdu do domu, a ja mam wrażenie jakby minęło co najmniej kilkanaście. Nagle, w krótkim odstepie czasu wydarzyło się tak wiele, że nawet nie mieliśmy chwili, aby usiąść na spokojnie i zastanowić się nad tym powrotem. Z naszego spokojnego, podróżniczego trybu wskoczyliśmy w zaplanowany co do godziny grafik, który na szczęście jakoś udało nam się … Czytaj dalej »

Bo marzenia trzeba spełniać!

Są takie chwile, na które czeka się miesiącami. Dojechanie rowerem do Polski z Tajlandii i przekroczenie granicy naszego kraju było w pewnym sensie zwieńczeniem kilkunastu miesięcy podróży okupionej sporą ilością wysiłku i wyżeczeń. Teraz postailiśmy małą kropkę nad “i”. Na dużą musimy poczekać cierpiliwie jeszcze kilka dni. Czytaj dalej »

Podróż to jeszcze, czy już wyprawa?

Ludzie mają to do siebie, że lubią nazywać i określać wszystko, co ich dotyczy. W wielu tkwi element rywalizacji i potrzeba osadzenia się w szerszym kontekście, aby zdefiniować swoją osobę w ogóle, w otaczającej nas rzeczywistości. A co mają z tym wspólnego podróże?  Czytaj dalej »

Jak polecieć w kosmos?

Dominika Miękus

Może nie każdy chciałby polecieć w kosmos, ale każdy ma na pewno jakieś marzenia. Duże lub małe czasem zbyt długo zalegają w głowie i trzeba kosmicznego wysiłku żeby je wydobyć i sprawić żeby stały się rzeczywistością. Spotkałam właśnie ludzi, którzy odważyli się na to i urządzili prawdziwy lot w kosmos. Czytaj dalej »

Raj to czy nie raj?

Jestem sobie z powrotem w mojej ulubionej szarej, burej Polsce (akurat szara zima, więc epitety na miejscu) i spaceruję w wolnych chwilach po różnych miejscach. Spaceruję wirtualnie jak i realnie, więc obraz mam raczej  pełny, niewykrzywiony i wiecie co widzę – kłamstwa widzę, a przynajmniej połowiczne pokazywanie prawdy. Czytaj dalej »