NAJNOWSZE WPISY

Raj to czy nie raj?

Jestem sobie z powrotem w mojej ulubionej szarej, burej Polsce (akurat szara zima, więc epitety na miejscu) i spaceruję w wolnych chwilach po różnych miejscach. Spaceruję wirtualnie jak i realnie, więc obraz mam raczej  pełny, niewykrzywiony i wiecie co widzę – kłamstwa widzę, a przynajmniej połowiczne pokazywanie prawdy.

Czytaj dalej »
Ostatni koczownicy

Ludzie jest konkurs!!!

Obiecaliśmy konkurs z nagrodami i obietnicy dotrzymujemy. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bez Granic mamy do rozdania trzy książki W.J. Peasley’a „Ostatni koczownicy”. Warto zawalczyć o tę nagrodę, bo książka jest naprawdę bardzo ciekawa!

Czytaj dalej »
Ostatni koczownicy, W.J. Peasley, wyd. Bez Granic

Byłam świadkiem końca ery koczowników

Kiedy długo przebywam w krajach, których języka nie znam, nie zwracam uwagi na docierające z każdego kąta informacje. Nie rozumiem o czym mówi gadająca głowa w indonezyjskiej telewizji, nie wiem o czym ludzie dyskutują w chińskim pociągu, nie mam pojęcia co w tajskiej knajpie przy śniadaniu żywo komentują siedzący obok miejscowi. Informacje nie docierają do mnie, bo nie rozumiem języka. Proste. Nie wiedziałam jaki to komfort dla umysłu dopóki nie wróciłam do Polski…

Czytaj dalej »

Pocztówki z Birmy

Mówi się o Birmie, jako destynacji turystycznej, w samych superlatywach – że to Tajlandia sprzed 50 lat, że niekomercyjnie, że dziko i kolorowo. Nie wiem, jak było w Tajlandii 50 lat temu, ale w Birmie na pewno jest kolorowo. No może poza pierwszymi chwilami, gdy przylatuje się z Bangkoku – wtedy Rangun jest trochę smutny, bury i zakurzony, ale już następnego dnia nabiera barw. Dla mnie jednak Birma to dwa inne skojarzenia – buddyzm i uśmiechnięci ludzie. Poza hinduskimi cinkciarzami, …

Czytaj dalej »
Alicja Rapsiewicz na Blog Roku 2012

Blog Roku 2012 – relacja z gali

W czwartek wieczorem poznaliśmy najlepsze blogi w Polsce w roku 2012. To już ósma edycja konkursu Blog Roku organizowanego przez Onet.pl. Tym razem konkursowi towarzyszyło kilka kontrowersji, a jedną z nich było usunięcie z konkursu kategorii Podróże. Mieliśmy niewątpliwą przyjemność obserwować to zamieszanie trochę z boku (jako dawny laureat niestartujący w konkursie) i trochę od środka, jako jedna z iskier podpalających lont dynamitu podłożonego pod konkurs. W skład chemiczny dynamitu w większym stopniu wchodziły jednak materiały kreatywne niż …

Czytaj dalej »

Chińskie śniadanie w TVP Polonia.

Gdy bylismy w Chinach odezwał się do nas jeden z producentów w TVP Polonia, aby przesłać im jakiś film pokazujący dzień z naszego życia w podróży. Z transferem internetowym było słabo, jeszze gorzej z możliwością złożenia tego, ale w końcy po powrocie w bardziej cywilizowane miejsce udało nam się to zmontować…

Czytaj dalej »
Zgniły orange

Facebook – skuteczny bicz na krętactwa korporacji

Jako fan Internetu nigdy nie wątpiłem w jego siłę i zasięg. Po powrocie do kraju jednak mocno się zdziwiłem, gdy okazało się, że sprawy, których nie można załatwić polubownie i zgodnie z przyjętymi zasadami oraz panującym w Polsce prawem, można rozwiązywać poprzez Facebooka! Zderzyłem się z rzeczywistością i nadgryzłem trochę spleśniałej pomarańczy… o nazwie Orange Polska.

Czytaj dalej »
Podróż do Berlina by Adrian Borowiński

Oddajemy bloga w ręce czytelników

Ponad pół roku temu kilkoro z naszych czytelników miało okazję wyruszyć w podróż. My mieliśmy przyjemność przyczynić się do tego i bardzo byliśmy ciekawi, jak się im wszystko poukładało. Początkiem stycznia poprosiliśmy szczęśliwców o swoje wrażenia z podróży do Niemiec i Łotwy oraz na Litwę. Dziś je tutaj publikujemy. Wygląda na to, że „działo się” sporo. 

Czytaj dalej »
Zabytkowe kamienice Torunia

Nie jestem z żadnego Rydzykowa!!!

Kiedy usłyszysz nazwę takiego miasta Toruń, z czym Ci się kojarzy? Tak wiem… nie musisz odpowiadać. Dziś wszystkim moje miasto kojarzy się przede wszystkim ze sławnym o. Tadeuszem Rydzykiem – postacią, która wciąż budzi kontrowersje. Ostatnio jakoś szczególnie mnie to drażni, dlatego chcę powiedzieć, że Toruń – miasto, które ma ponad 780 lat, to nie tylko Radio Maryja.

Czytaj dalej »

Chiny nierozwalcowane

Chiny bardzo się zmieniają. Wiele osób wraca z wycieczek lub wypraw do tego kraju z nietęgą miną. Przecież nie tak miało być? To nie ten sam kraj, który można było zobaczyć jeszcze 10 lat temu, przed ekonomicznym bumem i Igrzyskami w Pekinie. To jedna strona medalu. Są jednak dalej miejsca w tym kraju, któych jeszcze nie rozwalcowano i niezabetonowano. Są jeszcze ludzie, którzy szczerze się uśmiechają i tak samo zawzięcie jak dekady wcześniej kłocą się o miejsce na straganie. Są też takie same …

Czytaj dalej »
Tadżykistan - przełom listopada i grudnia

„Magia granic” – Anioł Stróż i MSZ

Poniżej kontynuacja tego wpisu. Wchodzę do budy straży granicznej, udaję twardego i zaczynam gadkę na nowo – przecież ta granica była przez całe wakacje otwarta. Pytaliśmy po tadżyckiej stronie i mówili, że możemy przejechać, że nie ma problemu. Gdybym wiedział, że nie można, to przecież bym tu nie przyjeżdżał itd. itp. W odpowiedzi słyszę oschłe: – Od dwóch tygodni turyści nie mogą. Nic nie poradzę. Wracajcie do Tadżykistanu. Bez słowa kładę paszporty na biurku, a z nich wystają zielone banknoty. Zapada cisza. Długa cisza.

Czytaj dalej »

„Magia granic” – nowy film podróżniczy

Zwlokłem się dziś rano z łóżka, wyjrzałem przez okno, a tu szaruga – ciemno,  pada śnieg, trochę poniżej zera. Nagle przeniosłem się kilka miesięcy wstecz – na granicę kirgisko-tadżycką. Wtedy było tak samo szaro, zimno i beznadziejnie. W dodatku mocno wtopiliśmy i gdyby nie polski MSZ, to chyba zacząłbym pisać scenariusz do drugiej części filmu „Terminal“.

Czytaj dalej »

Świat jest pełen zbiegów okoliczności

Właśnie mija weekend pełen spotkań, opowieści, nowych znajomości. W końcu udało nam się poznać wiele osób, z którymi mailowo lub blogowo znamy się już od dłuższego czasu. W głowie myśli się kłębią i rozbiegają we wszystkie strony. Przez trzy dni i dwie noce rozmów były dziesiątki, o ile nie setki. Wymiany spostrzeżeń, komentarzy do spraw i miejsc, które razem przeżyliśmy lub poznaliśmy. Były tematy trudne, ale też i śmieszne. Na tych ostatnich chciałbym się dziś …

Czytaj dalej »

Ladyboys – akceptowani społecznie

Wczoraj w sejmie przepadł projekt ustawy o zalegalizowaniu związków, które w innych częściach świata ludzi nie dziwią. Przyznam, że podobny temat fascynuje mnie od kilku lat i przed pierwszym wyjazdem do Azji Południowo-Wschodniej, Tajlandia kojarzyła mi się bardziej z mężczyznami w kobiecych wdziankach, niż ze złocistymi plażami i tropikalnymi palmami. Temat homoseksualistów, a co dopiero transwestytów w Polsce jest tabu, tam zaś nikogo nie dziwi i jest na porządku dziennym. Nie jest jednak tak, że wszystkich „przerobionych” na kobiety mężczyzn, zawsze w społeczeństwie akceptują…

Czytaj dalej »

Sakwy rowerowe Crosso – podsumowanie po 25 tys. km w trydnych warunkach

Minął rok od kiedy nawiązaliśmy współpracę z firmą, która wyposażyła nas w sakwy rowerowe. Przez ten czas przejechaliśmy na rowerach od Bangkoku przez Hong Kong i Tokyo po Pamir w Tadżykistanie, a kończąc w kirgiskim Osh. Dalej przez Afganistan, Uzbekistan, Kazachstan i Kaukaz. Kończąc na Europie z Ukrainą i Mołdawią włącznie.  Łącznie około 25 tys. kilometrów.

Czytaj dalej »