mapa europy
Polacz z Facebook
Najpopularniejsze artykuły z podróży dookoła świata!

MK Tramping organizuje wyprawy rowerowe

Sakwy rowerowe
LosWiaheros:
Andrzej Budnik
Andrzej Budnik
Alicja Rapsiewicz
Alicja Rapsiewicz
W lipcu 2009 wyruszyli w 3,5-letnią podróż dookoła świata lądem. Czytaj więcej o autorach...

Chiny na języku
Autor Alicja Rapsiewicz   
Poniedziałek, 21 Maj 2012 10:05
Pieczony ryż z warzywami i mięsemNaprawdę nie wiemy jak to się stało, że podczas naszej wcześniejszej wizyty w Chinach, wyrobiliśmy sobie dość nieciekawe zdanie o chińskiej kuchni. Winą za to obarczamy głównie skromny budżet jakim dysponowaliśmy. Stołowaliśmy się wtedy w najtańszych knajpkach ulicznych. Jedzenie wydawało nam się monotonne, no bo co jest ciekawego w ryżowych kluskach trzy razy dziennie? Podróżując rowerem, ponad wszystko doceniliśmy jednak chińską kuchnię.
 
Do tekstu dołączone jest wideo..
 
Dodaj komentarz
Więcej…
 
Konkurs "Dlaczego właśnie Ty?"
Autor Alicja Rapsiewicz   
Piątek, 18 Maj 2012 14:35

GrouponMamy pewnien problem. Pomóżcie! Serwis internetowy Groupon przekazał nam VOUCHERY O ŁĄCZNEJ WARTOŚCI 450zł jako nagrody w konkursie... no właśnie, jakim konkursie? Pedałując przez wapienne góry chińskiej prowincji Gunagxi wciąż debatowaliśmy, na czym ten konkurs miałby polegać. Nie doszliśmy do porozumienia. Jednak z braku pomysłu, narodziła się pewna myśl...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Pies, najsmaczniejszy przyjaciel człowieka
Autor Andrzej Budnik   
Poniedziałek, 14 Maj 2012 07:54

Gdy pierwszy raz przyjechałem do Chin strasznie chciałem spróbować psiego mięsa. Tyle się słyszy w Europie o dziwnych rzeczach, które jedzą w Azji. Chiny zdecydowanie przodują w rankingu i w końcu nadażyła się okazja, żeby to sprawdzić. Kupiłem więc jakieś smażone mięso i warzywa do tego. Podobno był to pies, ale pewien nie byłem, bo nic z chińskiego nie kumałem. Co więcej Azjaci są w stanie wmówić Ci wszystko i przytaknąć na co tylko zapragniesz, byle byś zapłacił. Tym razem zupełnie psa na ruszcie nie szukałem. Nie kręcą mnie już historie o tym, jak dziwne lub paskudne rzeczy można w podróży spotkać do jedzenia, ale tak się jakoś poskładało, że pies nawinął się na talerz sam. A w sumie to była zupa z psa...

ZDECYDOWANIE ODRADZA SIĘ DALCZE CZYTANIE WSZYSTKIM MIŁOŚNIKOM PSÓW!

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Wiesz, ale brniesz
Autor Alicja Rapsiewicz   
Poniedziałek, 07 Maj 2012 09:01

Mleko mleku nierówneIle to już razy kupiliśmy w Chinach coś, co wyglądało na rzecz nam znajomą, a potem nadchodziło wielkie rozczarowanie? Wiele! Wygląda jednak na to, że niczego się nie nauczyliśmy i ciągle popełniamy ten sam błąd. Dlaczego?

 

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Rowerem przez Yunnan
Autor Andrzej Budnik   
Niedziela, 29 Kwiecień 2012 14:27
Tarasy ryżowe w Yunanie

Rozstaliśmy się z naszymi rowerami. Są pewnie teraz jakieś dwa tysiące kilometrów od nas, a my najnormalniej w świecie za nimi tęsknimy. Góry prowincji Yunnan pozostaną nam na długo w pamięci, jako jedne z piękniejszych rejonów świata, jakie było nam do tej pory zobaczyć.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
"Nie ma" w Chinach NIE jedno MA imię...
Autor Andrzej Budnik   
Poniedziałek, 23 Kwiecień 2012 17:13
Wyznaj się w tym człowieku...

Jest taki chiński zwrot, który raz mnie śmieszy, raz irytuje, a czasem po prostu witki opadają człowiekowi, bo różnica kulturowa jest tak potworna, że żaden kulturoznawca tutaj nie pomoże. O zakład idę, że każdy kto był w Chinach i próbował swoich sił w języku chińskim odbił się choć raz od tej chińskiej niemocy! Wrrr...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Niechińskie Chiny
Autor Andrzej Budnik   
Poniedziałek, 16 Kwiecień 2012 04:55

Brama do Chin od strony LaosuChiny, Chiny, Chiny... tak ogromne i tak różnorodne. Za każdym razem, gdy odwiedzam ten kraj, zaskakują mnie czym innym. Uderzają z różnych stron i nie sposób się obronić. Nie dziwią mnie już tłumy, wieczny hałas, nie drażni mnie brud, smród, smog i walające się śmieci. Odporny jestem na to, że ciągną mnie za włosy na rękach i za brodę. Ciągle trochę irytuje mnie jednak brak przestrzeni osobistej i skracanie dystansu cielesnego przez Chińczyków do kilku centymetrów. Tym razem jednak Chiny zaskoczyły mnie jeszcze bardziej,  a najbardziej w Wielkanoc.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Maczeta
Autor Andrzej Budnik   
Wtorek, 03 Kwiecień 2012 05:39

Ciągle uśmiechnięty Laotańczyk naprawia swój łańcuchTrzy dni wyjęte z kalendarza i wszystko to przez jedną rzecz. Na przemian złość, frustracja i obwinianie samego siebie – tylko destruktywne emocje. Po co? Dlaczego ten zepsuty dysk wyrwał mi trzy dni z podróży? O nie! Odcinam się!

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Lubić Laos
Autor Alicja Rapsiewicz   
Sobota, 31 Marzec 2012 07:26

Kraj w którym nikomu się nie spieszy. Kraj w którym podobno jest nudno, ale odwiedza go coraz więcej turystów. Ma w sobie jakąś magię, która przyciąga i powoduje, że roztapiam się w tym laotańskim sosie. Ostatnio wpadłam na to, dlaczego tak jest!

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Fantastyczna dżungla
Autor Andrzej Budnik   
Poniedziałek, 26 Marzec 2012 16:02

Rozłupana makówka w kuchennym pudełkuMiędzy fantazją a głupotą w podróży jest cienka linia i bywa, że przekraczamy ją bezwiednie. Czasem podróż nas zaskakuje i zagrożenie wychodzi z zupełnie innej strony niż się tego początkowo spodziewaliśmy. Chcieliśmy „zrobić Laos” z fantazją, mieliśmy świadomość zagrożeń, jakie mogą na nas czyhać, ale te przyszły ze strony, której się zupełnie nie spodziewaliśmy. Rowerowo niestety nie mamy jeszcze dużo doświadczenia i to wyszło jak na dłoni. Zachłysnęliśmy się wolnością, jaką dają rowery - zapomnieliśmy o ograniczeniach, które idą w parze.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Laotańskie dylematy - którędy dalej?
Autor Andrzej Budnik   
Piątek, 23 Marzec 2012 12:24

Miejsca nieopisane przez przewodniki podniecają nas najbardziej - ZAWSZE!

Po naszych rowerowych doznaniach z Tajlandii mieliśmy strasznie zaostrzone apetyty na Laos. W 2009 roku, gdy pierwszy raz do niego zawitaliśmy „przelecieliśmy” główne atrakcje kraju i było ciekawie, ale bez szału. Kraj przyjazny dla turysty, ludzie tym bardziej – mocno zrelaksowani. Czasami marketing turystyczny przewyższał potencjał regionu i to pozostawiało pewien niesmak. Czego jednak się spodziewać – nie wysililiśmy się za bardzo, może poza jednym wyjątkiem, więc i nasze wspomnienia są umiarkowane. Tym razem postanowiliśmy, że „przejedziemy Laos z fantazją”.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Skończyły się żarty
Autor Alicja Rapsiewicz   
Sobota, 10 Marzec 2012 12:29

Zaczęły się góry"Nie dam rady!"- ta paraliżująca myśl dopada mnie w najtrudniejszych momentach. Skończyła się sielanka, a zaczęło ostre pedałowanie pod górę. Podejrzewałam, że będzie ciężko...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Tajlandia z perspektywy siodełka
Autor Andrzej Budnik   
Poniedziałek, 05 Marzec 2012 05:15

Łaaa, co to za syfy między zebtkami!?

Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ten widziałem jako kierunek wakacyjny  z wszystkimi tego zjawiska dysfunkcjami. Teraz, gęby nam się otwierają szeroko i biję się w pierś - coraz częściej i coraz mocniej.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Falstart
Autor Andrzej Budnik   
Piątek, 02 Marzec 2012 15:21

Godzina 5:45. Bangkok jeszcze śpi po kolejnej długiej nocy. Prawie po ciemku wyprowadzamy rowery na bruk i objuczamy je sakwami. Czuję dziwne, dawno zapomniane podniecenie - dokładnie takie, jakie towarzyszyło mi przed pierwszym wyjazdem z plecakiem do Azji. Wsiadamy na rowery. Powoli zaczynamy się toczyć po słabo oświetlonych uliczkach miasta. Czuję, że zaczynamy coś zupełnie nowego i cieszę się jak dziecko, że przed nami wszystkie możliwe do popełnienia błędy. Zero doświadczenia, zero oczekiwań, pełny freestyle...

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Czy nam do końca odbiło?
Autor Andrzej Budnik   
Piątek, 24 Luty 2012 00:22

Afryka... Marzy nam się Czarny Ląd już od jakiegoś czasu, ale jachtu nie było. Mieliśmy już bilety lotnicze do Birmy, więc mogliśmy też kupić potem do Afryki, bo już ideologia lądowej podróży się skończyła. Tylko... za dwa bilety do Afryki z Bangkoku jesteśmy w stanie podróżować kilka miesięcy, więc to bez sensu. Urodził się więc pomysł inny. Nazywa się on - rowery.

LosWiaheros na rowerach

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Betel
Autor Andrzej Budnik   
Poniedziałek, 20 Luty 2012 14:00
Stanowisko produkcji i zakupu żujek betelowych

W Birmie ludzie bardzo często się uśmiechają – zupełnie szczerze i naturalnie. Jednak gdy czasem uśmiech taki dotknie nas z bliska, wręcz obrzydzenie bierze. Na ulicach jego ślady można spotkać co krok. Szczególnie na rogach skrzyżowań, wokół przystanków czy przy ulicznych herbaciarniach. Skąd ta tradycja? Czym jest naprawdę? Jakie są jego kulturowo-historyczne korzenie?

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Chcesz zbawić świat? Kup dziecku cukierka!
Autor Alicja Rapsiewicz   
Czwartek, 16 Luty 2012 14:45
Usmiechniete dzieci to sztandarowy obraz wielu krajow Azji

Na początku naszej podróży zupełnie się tym nie przejmowałam, ale dziś doprowadza mnie to szału. Po prostu nienawidzę, gdy turyści przyjeżdzający na wakacje do krajów „biedniejszych”, beztrosko rozdają napotkanym dzieciom cukierki, długopisy, maskotki, czy nawet drobne pieniądze. Mają przy tym poczucie spełnienia jakiejś misji. Wkurza mnie to, jak mało co.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
Wierzyć czy nie wierzyć?
Autor Andrzej Budnik   
Niedziela, 12 Luty 2012 14:51

Z okazji Dnia Zjednoczenia Myanmaru junta pręży się i nadyma. Wpadła nam w ręce jedna z angielskojęzycznych gazet. Przeczytaliśmy cały artykuł i z częścią się zgadzamy, jednak mamy też miejscami mocne deja vu. Czy to faktycznie odwilż, czy strach przed łapami mocarstw, które czyhają na dobra naturalne kraju czy jeszcze coś innego? Zostawiamy Wam samym to do oceny.

Dodaj komentarz
Czytaj cały artykuł - wersja angielska
 
Zaklęcia Baganu
Autor Alicja Rapsiewicz   
Piątek, 10 Luty 2012 11:37

„Tak się kiedyś zwiedzało Angkor Wat w Kambodży” – przeszła mi przez głowę myśl, gdy wpakowaliśmy się rowerami w jakieś cierniste chaszcze, zwiedzając świątynie Baganu w Mynamarze.

Zachod slonca nad swiatyniami w Bagan
Dodaj komentarz
Więcej…
 
Shwedagon Pagoda zapiera dech w piersiach
Autor Alicja Rapsiewicz   
Poniedziałek, 06 Luty 2012 05:30
Najwazniejsze miejsce dla myanmarskich Buddystow

Każdy buddysta z Myanmaru marzy o tym, aby choć raz odwiedzić Shwedagon Paya w Yangonie. To najważniejsze w tym kraju świątynia dla wyznawców  Buddy, a dla turystów największa i często jedyna atrakcja dawnej stolicy.

Dodaj komentarz
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna strona > Ostatnie >>

Strona 1 z 13

Reklama

Profesjonalne tłumaczenia użytkowe.
Bilety Lotnicze

Powiadamiacz

Nie piszemy na blogu regularnie i szanujemy Twój czas. Zamiast sprawdzać, czy pojawiło się tutaj coś nowego wpisz poniżej swój e-mail i dodaj do powiadamiacza. Od tej pory, gdy tylko coś napiszemy, będziesz o tym wiedzieć.

Możesz też śledzić bloga poprzez:
Kanał RSS   iGoogle

Ostatnio komentowane

Wyszukiwarka

Nasze wspomnienia z 2011

W drodze od:

Co słychać na Facebooku?



SeoPilot.pl
stroje karnawałowe
Przebrania na każdą okazję - sklep z przebraniami i dodatkami..
ekomod.pl