Być jak niemiecki emeryt, czyli jak odczarowaliśmy Teneryfę

Planując cztery miesiące na Teneryfie, często zastanawialiśmy się, jaka jest ta wyspa? Czy to faktycznie mekka niemieckich emerytów, czy wulkaniczna zagadka, która kusi swoim księżycowym krajobrazem? Czy uciekniemy z niej po miesiącu, czy zakochamy się w pięknych widokach Parku Narodowego Teide? Czy odnajdą się w niej lepiej imprezowicze czy poszukiwacze adrenaliny? Obstawiamy?

Czytaj dalej »

Muzyka do podróży – roadtrip music

Kocham roadtrip’y. Uwielbiam wiatr, który wpada przez niedomknięte okno i do szczęścia potrzebuję tylko ukochanej kobiety u boku i dobrej muzyki. Kiedyś zabierałem płyty CD, a dziś sprawę załatwiam playlistą, którą mam zawsze w telefonie. Już od dłuższego czasu zbierałem się do zrobienia porządnej podróżnej playlisty na Spotify. Co rusz trafiałem na mniej lub bardziej pasujące kawałki i dodawałem sobie …

Czytaj dalej »

HCV – nieznany wróg atakujący z ukrycia

Podróżowanie po świecie i poznawanie go z perspektywy różnych miejsc i krajów, to najwspanialsza rzecz, jaka dzieje się w moim życiu. Szalenie mnie zmienia i rozwija, czasem uwrażliwia, a czasem sprawa, że nabieram do pewnych sytuacji większego dystansu. Wzrasta moja świadomość dotycząca tego, jak świat funkcjonuje i co zrobić, aby najlepiej się w nim odnaleźć. To wszystko łączy się z …

Czytaj dalej »

Podlasie wszystkimi zmysłami

Kiedyś ktoś zadał mi pytanie dokąd pojechać, ale tak żeby było: egzotycznie, zielono, bezpiecznie, dobre jedzenie, mało ludzi no i oczywiście… tanio. Wiecie co przyszło mi do głowy? Podlasie. Spełnia wszystkie te kryteria bez żadnego naciągania i koloryzowania. Zwykle nie lubię doradzać dokąd warto lub lepiej nie jechać, ale Podlasie to jest to miejsce, o którym zawsze opowiadam z jakimś …

Czytaj dalej »

Oko za oko, czyli jak się pozbyć duchów przeszłości

Niezależność i brak skrępowania – to przez całe moje świadome życie dwie główne maksymy, których staram się trzymać. To one popychały mnie do różnych decyzji zawodowych. To one miały wpływ na wybory, które podejmowałem w życiu osobistym. To w końcu one, przeważyły szalę za pomysłem ponad 4-letniej podróży i rzucenia wszystkiego w diabły. Jedna rzecz jednak cały czas nie dawała …

Czytaj dalej »

Grecja pod żaglami

Zapadałam się w miękkim fotelu, który otulał mnie jak pierzynka. Twarz odwróciłam do słońca, żeby złapać jak najwięcej porannych promieni, które o tej porze jeszcze nie parzą, ale przyjemnie ogrzewają po rześkiej nocy. Delikatna bryza niosła świeży zapach morza. Patrzyłam na zacumowane w marinie jachty, które lekko kołysały się na boki i pomyślałam „to będzie dobry tydzień”.

Czytaj dalej »

Australia od strony buszu, czyli czy każdy kangur to kangur?

Siedzę właśnie z atlasem Australii na kolanach i wspominam: żar lejący się z nieba, chłodną i bezkompromisową bryzę wiejącą znad Oceanu, zapach drzew eukaliptusowykoch rozchodzący się równomiernie po każdym centymetrze buszu i przebijające się przez ostre trawy pustyni czerwone promienie słońca, które towarzyszyły nam przy wieczornej kolacji. Co łączy te wszystkie miejsca na przestrzeni kilku tysięcy kilometrów?

Czytaj dalej »

O podróżowaniu z dronem w Radiu Koszalin u Jarka Rochowicza

Po powrocie z Australii i Nowej Zelandii mieliśmy przyjemność zrobić trzy pokazy zdjęć na podróżniczych festiwalach. Każdy z nich choć inny to w dużej części swoją formę opierał o zdjęcia lotnicze, które robiliśmy w tych dwóch krajach dronem. Szalony Redaktor Rochowicz z Radia Koszalin nie przepuścił nam i podczas Festiwalu Włóczykij trochę nas przemaglował…

Czytaj dalej »
Wymarzony koniec dnia i taki widok z namiotu!

5 Milion Stars Hotel!

Zastanawiałem się długo, czy dobrym pomysłem jest podróż do Nowej Zelandii tuż po tym, jak się spędziło prawie trzy fantastyczne miesiące w Australii. W kraju, który ma w sobie wszystko, co jest mi do szczęścia potrzebne. Czy poprzeczka nie będzie za wysoko zawieszona? Odbieramy samochód z wypożyczalni i pospiesznie opuszczamy przygnębiające Christchurch. Miasto, które do dziś nie podniosło się po …

Czytaj dalej »

Australia z lotu ptaka, czyli wyrzuty sumienia vs. radość tworzenia

W połowie podróży przez Australię, naszła mnie taka myśl, że może jednak ta ucieczka przed zimą to strata czasu? Że może powinienem być już w Polsce i przygotowywać się do nowego sezonu dronowego? W Polsce przecież czeka firma, przy której zawsze jest coś do poprawienia. Można podciągnąć marketing, SEO, dopieścić nową stronę internetową przed jej premierą…

Czytaj dalej »